Ide rano jak codzien z psem do lasu na spacer. Ramona za bardzo na inne psy nie zwraca uwagi ale po drodze na osiedlu stoi dom jednorodzinny. A za płotem biega takie małe gówno wielkosci szczura i jak widzi mojego psa to drze tak jape na pół osiedla, że ze skóry chce wyskoczyć. Ramona nawet nie patrzy na niego a co dopiero szczeknąć, zresztą mój pies prawie nigdy nie szczeka chyba że ubieram spodnie na spacer to mnie pogania. No i dzisiaj wychodzi facet z tej chałupy indo mnie z pretensją, czy muszę tedy chodzic bo się pies denerwuje i spać nie mogą Ja na to, z to nie mój pies się drze tylko jego przecież. A on mówi ze jest druga strona chodnika na ulicy i tamtędy mogę iść, j⁎⁎⁎ął drzwiami i poszedl Nosz k⁎⁎wa bezczelny normalnie. Jeszcze będę dwa razy przez ulice przechodził bo jaśnie pan nie potrafi psa wychować. Już pomijam, ze zestresowany tamten bo na spacerze go w życiu nie widzialem, ale pewnie mysli ze pies ma podwórka 4 metry to wystarczy, a tam nasrane jak min w saperze na lvl hard.
#patologiazmiasta #patologia #psy #pieskiezycie #zwierzaczki