#pasjonaciubogiegozartu

31
1490

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mam dziwne przeczucia, że dzisiaj nie uda mi się rozbić suchego banku, ale i tak łapcie.


Po czy murzynka poznaje że jest w ciąży?

Wyciąga tampon a tam bawełna zebrana.


PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.

PPS A jeśli ktoś z was chciałby mnie wesprzeć, to zapraszam tutaj - https://zrzutka.pl/x7whbz


#suchar #czarnyhumor #pasjonaciubogiegozartu

Janusz, zanim ja to doczytam to usnę. MAMY HEJTOUPDATE-Dlaczego z tej okazji nie pierdolniesz z grubej rury ?? GRUBO, czymś z szuflady memów opisanej "nie dotykać przed 2039"??

Zaloguj się aby komentować

Chcieliście mało znane rzeczy, czy #suchar ? Bo mi się pojebało i znalazłem dwa w jednym


Przychodzi facet do lekarza i mówi:

- Do-do-do-do-ktorze, ją-ją-kam s-się od la-la-lat i ju-już n-n-n-nie mo-mogę. Po-po-pomocy!

Lekarz zbadał pacjenta i odkrył przyczynę kłopotliwego schorzenia.

- Proszę pana, pana członek jest tak duży i ciężki, że obciąża nadmiernie struny głosowe i stąd jąkanie.

- C-co-co m-m-m-możemy zro-zro-bić?

- Mogę przeszczepić panu mniejszy organ. Pacjent zgodził się skwapliwie. Miesiąc po operacji zdał sobie jednak sprawę z tego, że chociaż mówi płynnie, jego życie seksualne przestało istnieć. Żona zawiedziona nowym rozmiarem jego narządu zatrzasnęła na stałe drzwi do sypialni. Postanowił więc ponownie udać się do lekarza:

- Panie doktorze. Nie jąkam się już, ale co mi po tym, skoro żona mnie nie chce? Bardzo pana proszę o ponowne przeszczepienie mi tamtego prącia - mówi już od drzwi.


- Ob-ob-ob-awiam się, że t-t-to n-n-n-nie mo-mo-żliwe... - odpowiedział lekarz.


PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.

PPS A jeśli ktoś z was chciałby mnie wesprzeć, to zapraszam tutaj - https://zrzutka.pl/x7whbz


#heheszki #pasjonaciubogiegozartu

Moja siostra przyszła do mojego pokoju. Popatrzyła na mnie z politowaniem i powiedziała: "Znowu jesteś naćpany!"


Możliwe, że miała racje. Przecież jestem jedynakiem...

Akcja dzieje się w markecie przy warzywach:

- Proszę bardzo przeciąć mi tego arbuza na pół - prosi klient obsługę.

- Przykro mi, ale nie kroimy warzyw.

- Jednak bardzo proszę, bo cały to za dużo dla mnie.

- Naprawdę nie pokroję panu, nawet nie mam noża.

- W takim razie niech pan podejdzie do kierownika, może on coś zaradzi

Sprzedawca poszedł do kierownika i mówi:

- Szefie ma pan może jakiś nóż, bo muszę jednej pier*olonej mendzie przekroić arbuza na pół.

Gdy to mówił zobaczył, że ten klient stoi za jego plecami i wszystko słyszy. Żeby ratować sytuację mówi:

- Całe szczęście, ze ten miły pan także chciał połowę arbuza, wiec na pewno się nam nic nie zmarnuje.

Po całej akcji kierownik woła swojego podwładnego:

- Ale chłopie masz gadane i refleks. Nieźle z tego wybrnąłeś. Potrzeba nam takich ludzi jak Ty. Skąd wogóle jesteś synu?

- Z Nowego Targu.

- To dlaczego aż tutaj się wyprowadziłeś?

- Bo tam szefie mieszkają same kurwy i hokeiści mieszkają!

- Co ty gadasz chłopcze, moja żona jest z Nowego Targu!


- Poważnie? A na jakiej pozycji gra?

Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-letnia babcia z papugą na ramieniu i mówi:

- Kto zgadnie co to za zwierzę... - i wskazuje na papugę, to będzie mógł kochać się ze mną całą noc.

Cisza. Nagle z końca sali odzywa się zapijaczony głos:

- Aligator.

Na to babcia:


- Skłonna jestem uznać.

Zaloguj się aby komentować

Mąż: Gdzie jesteś?

Żona: W domu, kochanie.

Mąż: Jesteś pewna?

Żona: Tak.

Mąż: Proszę, włącz mikrofalówkę.

Żona: (włącza mikrofalówkę) dreeeedrreee...

Mąż: Dobrze, kochanie, do widzenia.


_*Następny dzień* _

Mąż: Gdzie jesteś?

Żona: W domu, kochanie.

Mąż: Jesteś pewna?

Żona: Tak.

Mąż: Włącz mikrofalówkę.

Żona: (włącza mikrofalówkę) dreeeeedreeee...

Mąż: Dobrze, kochanie, do widzenia.


_*Następny dzień* _

Podejrzliwy mąż: Gdzie jesteś?

Żona: W domu, kochanie.

Mąż: Jesteś pewna?

Żona: Tak.

Mąż: Włącz mikrofalówkę!

Żona: (włącza mikrofalówkę) dreeeeedreee...

Mąż: Dobrze, kochanie, do widzenia.


_*Dzień później mąż postanawia zadzwonić na telefon syna i pyta go:* _

Mąż: Synu, gdzie jest twoja mama?

Syn: Nie wiem, wyszła z mikrofalówką 3 dni temu.


#pasjonaciubogiegozartu #heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dobra, z racji tego, iż dzisiaj mam 34 urodziny, to postanowiłem wrzucić żarty o Januszach, więc nie liczcie na nic mocnego. Jeśli sami znacie coś dobrego o Januszach, to dołączcie do mnie i ten wątek nabierze więcej śmiesznego akcentu, bo ja znam się na żartach jak Zabłocki na mydle.

Pierwszy będzie dość tematyczny swoją drogą


Rozmawia dwóch kolegów:

- Słyszałeś, że Janusz dostał zawału podczas seksu?

- A mówią, że aktywność seksualna wzmacnia serce.


- No ale nie wtedy, gdy do sypialni wchodzi żona.


PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.

PPS A jeśli ktoś z was chciałby mnie wesprzeć, to zapraszam tutaj - https://zrzutka.pl/x7whbz

PPPS Jeśli znacie coś mniej znanego, to będę wdzięczny jak cholera.


#heheszki #pasjonaciubogiegozartu #suchar #dowcipy

Zaloguj się aby komentować

Kuźwa, szukam idealnego suchara, lecz nadal w głowie mam tylko ten jeden, jedyny, jedyniutki, który był wręcz partolonym złotem, a ja szukając czegoś w tym stylu, jedynie natrafiłem na ścianę. Dlatego mam prośbę do was, czy ktoś jest w stanie znaleźć dowcip w podobnym stylu? Jeśli tak, to zamilknij w komentarzach i wyślij mi to na PW, aby więcej osób to zobaczyło, a teraz #suchar


Wezwano hydraulika do zatkanej muszli klozetowej.

Hydraulik objął ustami muszlę i z całych sił zassał zatkaną zawartość muszli.

Następnie wypluł wszystko na podłogę. Patrzy - a w kałuży leży

skulona z przerażenia dziewczynka.

Hydraulik pokazuje na nią i mówi:

- To jest ten syf co zatkał przepływ!

Dziewczynka rozprostowując ramiona:


- Nie jestem żaden syf co zatkał przepływ! Srałam piętro niżej!


PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.

PPS A jeśli ktoś z was chciałby mnie wesprzeć, to zapraszam tutaj - https://zrzutka.pl/x7whbz


#heheszki #dowcipy #pasjonaciubogiegozartu

Zaloguj się aby komentować

Może to głupie, a może nie, ale postanowiłem nocą wrzucić kilka #suchar o Stirlitzie, a jak dobrze pójdzie, to dołączycie do mnie, a jak jeszcze lepiej pójdzie, to mnie wesprzecie, bym w urodziny (27 stycznia) wypił ze znajomymi.


Stirlitz ukradkiem karmił niemieckie dzieci. Od ukradka dzieci puchły i umierały.

__________________________________________________________________


Hitler i Bormann stoją przed mapą i planują ważną akcję. Wchodzi Stirlitz z pomarańczami, wyciąga aparat fotograficzny, robi zdjęcia mapy i wychodzi. Hitler zdziwiony pyta Bormanna:

- Kto to był?

- Stirlitz, radziecki szpieg.

- Czemu go nie aresztujesz?

- Nie ma sensu. Znów się wykręci. Powie, że przyniósł pomarańcze.

___________________________________________________________________


Stirlitz szedł ulicami Berlina, coś jednak zdradzało w nim szpiega: może czapka-uszatka, może przypięty do piersi rosyjski order, a może ciągnący się za nim spadochron?

___________________________________________________________________


- Stirlitz, co jest lepsze: radio czy gazeta? - zapytał podejrzliwie Mueller.

- Gazeta, w radio nie zawiniesz śledzia - odparł spokojnie Stirlitz.

___________________________________________________________________


Stirlitz spacerował po dachu kancelarii Rzeszy. Nagle poślizgnął się, upadł i tylko cudem zahaczył o wystający gzyms, unikając upadku z dużej wysokości. Następnego dnia cud posiniał i obrzękł.

___________________________________________________________________


Stirlitz otworzył drzwi od łazienki. Nagle zapaliło się światło. "To zasadzka!" - pomyślał Stirlitz. Nie wiedział, że omyłkowo otworzył lodówkę.


------------------------------------------------------------------------------------------


Uciekają Kloss i Stirlitz przed Niemcami. Wpadają w ciemną uliczkę, z której nie ma wyjścia. Kloss zdążył schować się do śmietnika, a Stirlitza złapali Niemcy. Kiedy go prowadzili i przechodzili obok śmietnika, Stirlitz kopnął śmietnik i powiedział:

- Kloss, wyłaź. Złapali nas!

-----------------------------------------------------------------------------------------


Gestapo obstawiło wszystkie wyjścia, ale Stirlitz je przechytrzył. Uciekł wejściem


PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.

PPS Zbieram sobie na urodziny, które mam 27 stycznia, jeśli ktoś chciałby mnie wesprzeć, to zapraszam tutaj - https://zrzutka.pl/x7whbz


#pasjonaciubogiegozartu #iiwojnaswiatowa #stirlitz #heheszki

@Zartobliwy_Janusz Dla mnie najlepszy jest ten:


Stirlitz zaatakował znienacka. Znienacko bronił się tak jak umiał. A Umiał to też był nie lada zawodnik...

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj takie tam rzeczy.


W barze zatrudnili nowego barmana, który był murzynem.

Nagle wchodzi biały facet, siada i mówi:

- Jedno piwo, czarnuchu.

Poddenerwowany murzyn odpowiada:

- Słuchaj koleś, a może tak zamienimy się miejscami i zobaczymy jak tobie się to spodoba, co?

Klient się zgodził. Staje za ladą, a afroamerykanin do niego:

- Jedno piwo, białasie.

Nowy barman odpowiada:


- Przykro mi, czarnuchów nie obsługujemy.


PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.

PPS A jeśli ktoś z was chciałby mnie wesprzeć, to zapraszam tutaj - https://zrzutka.pl/x7whbz


#czarnyhumor #suchar #pasjonaciubogiegozartu #heheszki

Partyzanci schowali się przed Niemcami w pustej studni i postanowili udawać echo. Nadchodzą Niemcy. Jeden z nich zagląda do studni i pyta:

- Czy są tu partyzanci?

Echo odpowiada:

- Czy są tu partyzanci?

Niemiec znowu pyta:

- A może poszli do lasu?

- A może poszli do lasu?

Kolejne pytanie:

- A może wrzucimy granat?

A echo:


- A może poszli do lasu?

Zaloguj się aby komentować

Suchar szt.1.


Dlaczego synowie z rozbitych rodzin, w których matka kilkukrotnie brała ślub z nowymi mężami, są tacy przedsiębiorczy?


Bo sukces ma wielu ojców!


#heheszki #pasjonaciubogiegozartu #suchar

Zaloguj się aby komentować

O ja pierdziele, ale żeście wczoraj przegięli, bo tylu piorunów, to ja się nie widziałem jeszcze za mojego życia pod moimi postami

A teraz takie tam sucharki.


Funkcjonariusz policji wodnej na brzegu jeziora dobrze znanego z doskonałych warunków wędkarskich zatrzymał faceta z dwoma wiadrami ryb:

- Czy ma pan pozwolenie na łowienie ryb w tym miejscu?

- Ależ proszę pana, to są udomowione rybki!

- Udomowione?!

- Tak, co wieczór wyprowadzam te właśnie ryby na spacer w tym jeziorku, żeby sobie popływały. Później gwiżdżę i na ten gwizd one same wpływają do mojego wiadra.

- Co mi pan kit wciskasz! Żadna ryba tego nie potrafi.

Facet popatrzył chwilę na funkcjonariusza, po czym powiedział:

- Wobec tego zademonstruję panu. Udowodnię, że to prawda!

- Dobra, pokazuj pan, ale bez żadnych numerów.

Facet wlał więc zawartość wiader do jeziora, postawił je na ziemi i stoi. Policjant stoi obok zaciekawiony:

- No i co?

- Jak to co?

- Zawoła je pan czy nie?

- Zawoła kogo?!

- No, ryby!


- Jakie ryby?


PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.

PPS Weźcie poczekajcie chwilę przed piorunowaniem, ponieważ zawsze w komentarzach wrzucam jeszcze dwa-trzy żarty, przez co nieświadomie jakiś ominiecie

PPPS A jeśli ktoś z was chciałby mnie wesprzeć, to zapraszam tutaj - https://zrzutka.pl/x7whbz


#pasjonaciubogiegozartu #suchar #heheszki

Zaloguj się aby komentować

Pier$$*ony Matiz


Przychodzi gościu do baru, siada na hokerze i woła barmana.

-Barman seta!- Barman podaje, facet pluje na podłogę i drze sie "HaTFU, pierd$$*ny matiz!"

-Barman drugą lej!- Barman leje a facet znowu "Tfu, pierd$$*ny matiz!"

Barman zdziwiony pyta:

-Co pan tak na tego matiza wyzywasz?

A gościu odpowiada:

-Coś panu opowiem: Jadę sobie tirem. Naczepa, wielki tonaż i sroga zima. Wszędzie lód, śnieg i gołoledź. Nagle ładunek zjeżdza do rowu. Wkurzony na maxa wychodzę z ciężarówki, oglądam ją i widzę, że niestety trzeba będzie holownik wzywać. Aż nagle staje obok mnie facet w Matizie i mówi, że mnie wyholuje.

To mu powiedziałem: Panie, jak mnie pan tym piździkiem wyciągniesz to panu loda zrobie....

TFU, pierd$$*ny Matiz!


#suchar #dowcipy #daewoofso #pasjonaciubogiegozartu #kierowcy

908e046c-a5dc-4390-8e73-3bf5a7c7b8a6
a46a1dd3-e493-4476-bcae-d762c03da49e
Heheszki userbar

Dobra, mamy weekend, więc spróbuję wrzucić tutaj coś krótkiego i mniej znanego - przez swoją głupotę, zapomniałem ustawić społeczność, więc wybaczcie.


Ksiądz budzi się ze śpiączki:

- Siostro, czy ja jestem w niebie?


- Nie, w szpitalu. Z braku miejsc musieliśmy umieścić księdza na oddziale dziecięcym.


PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.


#suchar #pasjonaciubogiegozartu #heheszki #czarnyhumor

Przychodzi perkusista na próbę, a tam basista i gitarzysta toczą regularną bójkę. Perkusista pyta basistę:

Ej... o co chodzi?

Bo mi rozstroił strunę!

To sobie nastrój.

Ale on mi nie chce powiedzieć którą!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dobra, dzisiaj spróbuję wrzucić coś mniej znanego, skoro niektórzy z komentarzy tego chcą, lecz uprzedzam, że znam się na #suchar słabo, więc mogę wyjść na tym jak Zabłocki na mydle.


Dwa niedżwiedzie budzą się w środku zimy i mają straszną ochotę na niedżwiedzicę, ale o tej porze nigdzie nie mogą jej znależć, więc postanawiają, że poradzą sobie sami. J⁎⁎ią się, nagle patrzą, a tu królik. Jeden z niedżwiedzi mówi:

-Musimy go złapać, bo wszystkim w lesie wygada.

Gonią go przez las, łąkę i wbiegają na zamarznięte jezioro. Królik wpadł do przerębli. Jeden z niedżwiedzi mówi:

-Szybko! Wyłówmy go, bo inaczej będzie z nami słabo!

Niedżwiedż wkłada tam łapę, ale zamiast królika wyłowił szczupaka i się go pyta:

-Widziałeś królika?


-Utonął ty pedale.


PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.

PPS Czy ktoś z was byłby w stanie wesprzeć rencistę, który 20 stycznia dostanie rentę? - https://zrzutka.pl/x7whbz


#czarnyhumor #heheszki #pasjonaciubogiegozartu

Wystawiłem głowę za płot i zobaczyłem sąsiadkę opalającą się w bikini.

- Wow, śliczna jesteś! - powiedziałem - Mam nadzieję, że umiesz zrobić sztuczne oddychanie?

- Dlaczego? - spytała. - Czyżby mój widok odebrał ci dech w piersiach?


- Nie - odpowiedziałem - właśnie potrąciłem twojego syna!

Idzie koleś i patrzy, a tam drugi koleś przenosi rośliny z miejsca na miejsce w ogródku.

I tak obserwuje i obserwuje, ale koleś dalej te rośliny przenosi.

W końcu nie wytrzymuje, podchodzi i mówi:


- Przepraszam, ale Pan to chyba przesadza.

Zaloguj się aby komentować

Dobra, nie przeżyję tego, więc mam nadzieję, że są tutaj ludzie z #humor , bo osiem piorunów, to jakby mi napluć w twarz


Pewien facet, trochę już starszy, zaczynał mieć zaniki pamięci. Kiedyś na spotkaniu z przyjaciółmi u niego w domu zaczął opowiadać, że teraz leczy się u takiego dobrego lekarza, na to goście, że też by chcieli i jak się ten lekarz nazywa:

- No właśnie miałem na końcu języka... Pamiętacie może, był taki grecki poeta, w starożytności, taki ślepy...

- No był, Homer. To co, ten lekarz ma na nazwisko Homer?

- Nie, nie! On napisał taką epopeję, o tym jak Grecy się tłukli pod takim miastem w starożytności, które próbowali zdobyć...

- No tak, zdobywali Troje. To co, ten lekarz się jakoś podobnie nazywa? Albo mieszka na takiej ulicy?

- Nie, nie, nie! Tam był taki wódz, tych, no, Greków, taki główny...

- Agamemnon?

- O o o! No i on miał brata...

- Menelaosa. Ale co to ma wspólnego z lekarzem??!!?

- Zaraz mówię. I tam był taki wódz trojański, który temu Mene... jak mu tam, uprowadził żonę.

- Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa się Parys?

- Nieeeee! Nie! Ta żona, co on ją uprowadził, to jak miała na imię?

- Helena.


- No właśnie, Helena! Helenkaaaaaaaaa - woła do żony w kuchni - jak się nazywa ten mój lekarz????


PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.

PPS Czy ktoś z was byłby w stanie wesprzeć rencistę, który 20 stycznia dostanie rentę? Jeśli tak, to zapraszam do mojej zrzutki, bo inaczej nie wiem jak wam udowodnić, że jestem poważnie niepełnosprawnym żebrakiem - https://zrzutka.pl/x7whbz


#heheszki #pasjonaciubogiegozartu

Zaloguj się aby komentować

Mam nadzieję, że coś się spodoba, bo jestem tak niewyspany, że wziąłem pierwsze lepsze rzeczy.


Dwóch alpinistów podczas ataku na szczyt:

- Ty, słyszysz te muzykę?

- Aaa, ustawiłem granie na czekanie


PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.

PPS Jeśli ktoś chciałby mnie wesprzeć, to zapraszam tutaj - https://zrzutka.pl/x7whbz


#pasjonaciubogiegozartu #heheszki #suchar

Kiedy palę na balkonie nigdy nie wyrzucam niedopałków. Boję się, że pet – niesiony wiatrem – wpadnie do jakiegoś mieszkania, spowoduje pożar, wybuchną butle z gazem i zginie mnóstwo ludzi. Policja zacznie śledztwo i dojdzie, że to moja wina. Skażą mnie na długoletnie więzienie. Pokaże mnie telewizja i mama się wtedy dowie, że palę.

W każdą niedzielę, wychodząc z kościoła, mężczyzna dawał żebrakowi 10 zł i tak to trwało kilka miesięcy.

W październiku dał mu 5 zł.

Zdziwiony żebrak pyta:

- Dlaczego tylko 5 zł, zawsze było 10 zł?

- No wiesz, posłałem syna na studia.


Tylko dlaczego na mój koszt?

Zaloguj się aby komentować

Powiem szczerze, że teraz będzie tak sucho i nieśmiesznie, że aż sam nie wiem co.


W sklepie:

- Proszę cacao?

- Nie ma - ekspedientka odpowiada.

- Jak nie ma, jak jest - upiera się klient i wskazuje: - o, tu stoi!

- A... To kakao - wyjaśnia sklepowa. I dodaje: -To nie wie pan, że ce

czyta się jak ka? Co jeszcze podać?

- Kukier!

- Mówi się "cukier"

Facet do siebie:

- O curwa ale kyrk!


PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.

PPS Jeśli ktoś byłby w stanie mnie wesprzeć, to zapraszam tutaj - https://zrzutka.pl/x7whbz


#suchar #pasjonaciubogiegozartu #heheszki

@Zartobliwy_Janusz No suche, z Jasiem jakaś od razu bogatsza fabuła się robi

Ja to znałem w tej formie:


Mama posłała Jasia do sklepu po Cacao. No więc Jasio idzie do sklepu. Rozgląda się po pułkach.

A że na opakowaniu pisze ”Cacao” to Jasio prosi sprzedawczynię:

- Poproszę to Cacao - uśmiecha się mały.

Ekspedientka na to:

- Dziecko, nie mówi się Cacao tylko Kakao.

Wziął to ”Kakao”. Na drugi dzień mama wysyła Jasia po cukier.

Oczywiście Jasiu nauczony doświadczeniem.

Podchodzi do lady i prosi:

- Kucier poproszę.

Ekspedientka mówi:

- Nie mówi się ”kucier” tylko cukier.

No to Jasio, który się pogubił:

- Noż Curwa co za Kyrk

Zaloguj się aby komentować

Właśnie odkryłem, że hejto ma aplikację mobilną, więc postanowiłem wrzucić cztery #suchar , aby ludzie, którzy mają przerwę w #pracbaza mogli sobie przeczytać coś na kibelku.


Istnieją 2 rodzaje muzułmanów:

Radykalni muzułmanie i zwykli muzułmanie.

Radykalny muzułmanin chce ci obciąć głowę, a zwykły muzułmanin chce żeby radykalny muzułmanin obciął ci głowę


PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.

PPS Dziękuje za wpłaty, bo ratujecie mi tyłek, więc mam nadzieję, że moje żarty naprawdę wam się podobają.

PPPS Jeśli ktoś chciałby mnie wesprzeć finansowo, to zapraszam do mojej żebro-zrzutki - https://zrzutka.pl/x7whbz


#heheszki #pasjonaciubogiegozartu #czarnyhumor

W pewnej wsi mieszkał sobie młynarz jebaka, który zaliczał wszystkie kobiety we wsi.

Lecz pewnego razu „wytarmosił” córkę sołtysa.

Sołtys strasznie się wkurwił.

Zwołał zebranie aby zaradzić jakoś temu problemowi z nadpobudliwym młynarzem.

Na sali cisza, nagle zgłasza się kowal, silny, ale prosty chłop, i mówi:

- Chodźcie mu wpierdolimy...

Na to sołtys:

- No nie możemy bo to jedyny młynarz we wsi.

Co zrobimy jak się wkurzy i opuści wieś, kto będzie nam mąkę robił?

Znów zapadła cisza. Po chwili znowu wstaje kowal i mówi:


- No to wpierdolmy stolarzowi, stolarzy mamy dwóch.

Zaloguj się aby komentować