Adelocosa anops to gatunek pająka występujący wyłącznie na terenie kilku jaskiń na Hawajach. W toku ewolucji został on całkowicie pozbawiony oczu. Długość ciała owego pajączka nie przekracza 20 milimetrów, pożywia się on miejscowymi skorupiaczkami znanymi jako Spelaeorchestia koloana. Od czasu odkrycia w 1973 roku nigdy nie doliczono się więcej niż 30 żyjących osobników.
Mesothelae to nazwa dla prehistorycznych pająków, które według badaczy były prawdopodobnie wielkości głowy człowieka. Uważa się, że żyły w okresie karbonu, około 300 milionów lat temu. Olbrzymie pajączki nie tkały sieci, zamiast tego wykorzystywały nory w ziemi oraz nici, które rozmieszczały w pobliżu kryjówki. W przypadku udanej zasadzki zaciągały już martwą ofiarę do nory i tam wstrzykiwały swoje soczki trawiące. Polowały na ówczesne jaszczurki takie jak petrolacosaurusy.
Opis na podstawie dokumentu "Zanim przywędrowały dinozaury".
O ile dobrze kojarzę to z tymi pająkami nie było tak jak w filmie. Po nagraniu całej serii odkryto nowe skamieliny które udowodniły że wizja pokazana przez BBC jest błędna:
Deinopidae to pająki posiadające jedne z największych oczu spośród całej pajęczej braci. Oczyska te doskonale sprawdzają się podczas nocnych polowań, kiedy to mali łowcy czatują na swoje ofiary z siecią rozciągniętą między swoimi odnóżami. W dzień dla bezpieczeństwa starają się udawać zwykłą gałązkę. Długość ich ciała nie przekracza 17 milimetrów(według jeszcze innych danych max to 25). Polują głównie na owady, m.in. świerszcze.
Piękny. Ja w zeszłym roku złapałem jednego żeby przynieść i pokazać swoim dzieciakom. Wrzuciłem do probówki muszka owocówka i skubaniec ją pożarł. Później oczywiście wypuściłem go na wolność.
Dzisiaj w temacie walki z arachnofobią nastąpiły dwa wydarzenia
Po raz pierwszy Różowa wzięła pajączka na ręce. Bez strachu, paniki, bez trzesących się rąk.
Drugie wydarzenie zaś to powstało Lucas Atrium Plaza, niewielka inwestycja dla skakunów ceniacych spokój, w samym centrum, blisko terenów zielonych i pudełka z robalami ;)
Tak więc w ramach leczenia arachnofobii Różowej dorobiliśmy się już trzeciego skakuna. Tym razem, na wzór Różowej panna jest ogniście ruda.
Ogólnie spore postępy u Różowej:
Nie panikuje już na widok losowych pająków. Trafifszy na jakiegoś który zamieszkał w naszej skrzynce na listy spokojnie poczekała aż ów się spakuje i wyprowadzi. Wcześniej skończyłoby się to czyimś zgonem: Różowej na zawał lub pająka trafionego czymś ciężkim.
Osobniki dzikie znalezione w domu nie są eksterminowane: Różowa łapie je w słoiki, a ja przeprowadzam eksmisję do garażu.
Dziś przypada dokładnie 133. rocznica urodzin J. R. R. Tolkiena, który przyszedł na świat 3 stycznia 1892 roku Jak każdego roku, fani jego twórczości są zachęcani do wzniesienia tradycyjnego toastu "za Profesora" - tradycja ta została zapoczątkowana i upowszechniona przez The Tolkien Society .
A przy okazji rocznicy, ciekawostka z dzieciństwa Tolkiena:
Mały Tolkien spędził pierwsze lata swojego życia w Bloemfontein w Południowej Afryce. Pewnego dnia podczas zabawy w ogrodzie, krótko po tym jak nauczył się chodzić, natknął się na pająka, który go boleśnie ukąsił. W biografii Tolkiena autorstwa Carpentera można natknąć się na informację, że była to tarantula - nie wiadomo, na ile to prawda, jednak faktem jest, że ptaszniki, które nie są rzadkością w Południowej Afryce, rzeczywiście kąsają całkiem boleśnie, a do tego wyglądają dość przerażająco.
Sam Tolkien zawsze utrzymywał, że nie pamiętał z tego zdarzenia nic poza tym, że był to gorący dzień, a on biegł przez wysokie, suche trawy, przestraszony - wspomnienie samego pająka zatarło się w jego pamięci. W jego przekonaniu, ta przygoda nie rozwinęła u niego jakiejś szczególnej niechęci do pająków ani też nie wpłynęła na jego późniejszą twórczość.
Niemniej jest to ciekawy zbieg okoliczności, że monstrualne, kąsające, jadowite pająki w rodzaju Ungolianty czy Szeloby zajmują dość istotne miejsce w opowieściach Tolkiena o Śródziemiu