Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj piosenka z pięknym przesłaniem, wrzucam tłumaczenie, oryginał jest w języku niemieckim #niemiecki
On jest 10 na 10, ale tylko ma tylko 1,60 cm
W takim razie oczywistym jest, że jest tylko 6/10
Ona jest 9/10, ale ma za mały biust
Tak jakby to gówno miało w ogóle znaczenie
Uczestniczyłam w każdym trendzie, bo przynosił kliknięcia
Ale jakoś nie pomyślałam o tym, co to robi innym ludziom
To nie jest zabawne, nawet jeśli otrzymujesz kliknięcia
Czy lampa błyskowa jest naprawdę taka ważna?
Wyobraź sobie, że masz krzywy nos
Nie drżyj, powiedziałam: „Wyobraź sobie”.
Może to tylko kilka słów dla Ciebie
Podczas gdy niszczy to pewność siebie innych, taak
Uwaga, opinia: trendy są problematyczne
Zastanawiam się, od jak dawna body shaming jest tak popularny
Nie będzie lepiej, kiedy jest to zamaskowane głupim trendem
To, jak mało to kwestionujemy, jest naprawdę ciekawe
Kocham twój styl, pi⁎⁎⁎⁎lić tę miłość do bliźniego
Tak długo, jak będę się dobrze bawić, z przyjemnością dam ci kolejnego lajka
Najpierw pomyśl, potem działaj, nie śmiej się kosztem innych
To naprawdę nie jest takie trudne, kiedy nauczysz się szacunku
Wyobraź sobie, że nie każdy facet ma sześciopak
Nie drżyj, powiedziałam: „Wyobraź sobie”.
Och, jakie to zabawne, zastanowiłaś się nad tym w ogóle?
Zanim wyrazisz kolejne dziecinne stwierdzenia?
Uwaga, opinia: To jest naprawdę tragiczne
Wszystko co moglibyśmy zrobić za pomocą kilku kliknięć
Czujemy, że nasz obraz siebie jest naprawdę popieprzony
A znaczenie szacunku nie jest wcale takie jasne
Nie miej tego za złe, nikt nie powinien mieć wątpliwości
To tylko trend, a dwa miliony kliknięć są naprawdę miłe
To miłe, jak próbujesz uciszyć swoje sumienie
Przynajmniej nie jesteśmy źli, jesteśmy po prostu głupi
Uczestniczyłam w każdym trendzie, bo przynosił kliknięcia
Historia na Insta mówi: „Dziewczyny wspierają dziewczyny”
Ale powiedz, że jest dziwką ze względu na zbyt krótki top
Ale oczywiście tylko dla zabawy, po prostu podążałaś za trendem
I nie rozmyślałaś nad tym za wiele...
https://www.youtube.com/watch?v=y8frY_Y_Cps
#muzyka #jezykniemiecki #socialmedia
W sumie język niemiecki nie jest zbyt "śpiewny" Ale ten kawałek nawet wchodzi. A rzadko mi się zdarza, żeby mi wszedł niemieckojęzyczny utwór. Tekst też jest wporzo.
Oprócz Ramstein (gdzie oczywistością jest, że ten język pasuje do ich twórczości) ostatnio co mi dobrze się słuchało po niemiecku, to daaawno temu: Tic Tac Toe i Die Fantastischen Vier
@Klamra dziwne jest to co piszesz, ponieważ od osoby zajmującej się muzyką usłyszałam, że język niemiecki jest bardzo dobry pod śpiewanie, dlatego np. dużo oper jest napisanych w tym języku
A co do artystów to mogę wymienić ich masę, bo sama słucham dosyć dużo niemieckiej muzy
@GtotheG Też zajmuję się muzyką i jestem z wykształcenia muzykiem
Język niemiecki jest "twardy" Pisanie oper w języku niemieckim, wynika z tego, że Mozart złamał kanon opery która wywodzi się z Włoch. Mozart miał bardzo duży wkład w ewolucje opery właśnie pod względem operowania słowem
Najbardziej "śpiewne" języki, to Włoski i języki Słowiańskie. Zwłaszcza Rosyjski, Ukraiński i im podobne. Mógłbym dodać jeszcze do tego Języki Uralo-Ałtajskie. Oczywiście chodzi mi o śpiew tradycyjny. Nie współczesny, ale wywołałaś do tablicy opery, dlatego się odpaliłem. Sorry (° ͜ʖ °)
@GtotheG
Na naszym podwórku również powstały "dzieła" obnażające głupotę kultury popularnej:
A.J.K.S. - ...A mówili, że nie dożyję zimy... (feat. OdyN)
https://www.youtube.com/watch?v=Ino6L-jq4fw
https://www.tekstowo.pl/piosenka,a_j_k_s_,a_mowili__ze_nie_dozyje_zimy_.html
Niemiecki potrafi być bardzo melodyjny, np. tutaj:
MEGAHERZ - In Teufels Namen
FEUERSCHWANZ - Knochenkarussell
FEUERSCHWANZ - Ultima Nocte
Zaloguj się aby komentować
Dlaczego język niemiecki brzmi agresywnie?
Każdy język ma swoje charakterystyczne brzmienie. Jednak to właśnie wobec języka niemieckiego najczęściej padają zarzuty, że brzmi wyjątkowo agresywnie, twardo i szorstko. Czy można obiektywnie uznać, że niemiecki rzeczywiście jest agresywny?
https://www.youtube.com/watch?v=ToUc8OEUFyQ
#ciekawostki #niemcy #niemiecki #jezykiobce #gruparatowaniapoziomu
Zaloguj się aby komentować
do ludzi, któzy się uczą #jezykniemiecki : jaka jest w miarę konkretna apka (android) albo program (PC) do nauki niemieckiego?
#niemiecki #niemieckizhejto
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#nowosciksiazkowe
A może komuś przyda się też taka informacja.
Nowego wydania doczekało się (chyba)kultowe repetytorium do nauki języka niemieckiego Stanisława Bęzy. Do kupienia w wydawnictwie PWN, cena ok. 80 zł
#ksiazki #niemiecki #naukajezykow

Zaloguj się aby komentować
Szukam dobrej duszyczki, która zrobiłaby proofreading po DeepL tłumaczenia filmu #egzorcyzmypolskie na #niemiecki
Bardzo proszę, jeśli możesz pomóc, napisz na [email protected]
Twoja praca nie pójdzie na marne, ponieważ:
1. Najwięcej zagranicznych widzów jest z Niemiec (załącznik).
2. Szwajcarskie radio publiczne przygotowuje materiał o egzorcyzmach w Polsce (Szwajcarzy są głównie niemieckojęzyczni).

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
etutor to najbardziej polska szkola jezykowa
#niemcy #naukajezykow #heheszki #niemiecki

Zaloguj się aby komentować
Jakimi sposobami nauczyliście się jezyka obcego?
Najbardziej mysle o niemieckim i wyjeździe jako lekarka.
#naukajezyka #niemiecki #angielski
Zaloguj się aby komentować
Siema, wykop leży, może tu ktoś mi doradzi.
Obecnie mój język wygląda tak:
NIEMIECKI: teoretycznie do końca liceum miałem przerobiony niemiecki do poziomu B1-B2, jako mój główny język obcy. Oczywiście tylko pozornie, angielski, który był uczony jeszcze gorzej ale miałem z nim do czynienia w internecie (fora, dokumentacje do programowania) czułem znacznie lepiej i nawet ze słuchu czy szybkiego przeglądania neta łapałem słówka i zapamiętywałem. A w niemieckim słowa tak same z siebie mi nigdy nie wchodziły w pamięć oraz nauka wymowy była krzywdząca, bo w zasadzie nikt nie przywiązywał do niej uwagi, albo nie mógł, nasza nauczycielka w liceum była bardzo surowa przez miesiąc, ale potem się poddała. A tak wgl niby byłem najlepszym uczniem w mojej grupie w liceum xD a c⁎⁎ja bym powiedział, chociaż faktycznie nikt inny nie chciał się nawet tego uczyć.
ANGIELSKI: nauka w szkole angielskiego to była tragedia, która zrobiła więcej złego niż dobrego, niby utrwaliłem niektóre podstawy, ale nie potrzebowałem do tego szkoły, a z drugiej strony utrwaliłem wiele złych rzeczy w tym wymowę. Na pewno zmiana nauczycielki co roku przez całą naukę gimnazjum-liceum i wiejskie gimnazjum (to mój drugi język, więc uczę się go od gimnazjum) gdzie nauczyciel musiał skupiać się na nauce tumanów do zdania testu gimnazjalnego zamiast po prostu nauki języka nie były okolicznościami sprzyjającymi. Z drugiej strony z uwagi na kontakt z językiem coś tam mi dał. Potem na studiach miałem wreszcie ogarniętych nauczycieli i coś się udało wyprostować + trochę kontaktu irl ze studentami zza granicy (raczej mało ale czasem trzeba było powiedzieć komuś jak odpalić pralkę itp xD) w akademiku + mieszkanie z anglikiem na mieszkaniu z rok coś tam dało. Ale ciągle mam w głowie mętlik wszystkich wymów (tych niepoprawnych ze szkoły, poprawnych ale z róznymi akcentami) i nie brzmi to zbyt fajnie. Plus warto podkreślić, że np articlesów (przedimków) zacząłem używać dopiero po zatrudnieniu w korpo gdzie mam na co dzień styczność z angielskim. Bo wcześniej mi było szkoda na reddicie czy yt marnować na nie czas.
OGÓLNIE: Do tego jest jeszcze kwestia postrzegania języka, w tym polskiego i ogólnej wymowy. Powiedzmy, że widzę język trochę bardziej skomplikowanie niż zwykły człowiek, zastanawiam się i szukam dziury w całym, np w polskim nie używałem poprawnej gramatyki czy ortografii aż do połowy gimnazjum, bo nie są one logiczne i mają wiele wad i bezsensownych elementów. I dopiero później mój perfekcjonizm kazał mi trochę odróżnić się od zwykłych ludzi, np nie mogłem udawać, że po wielokrotnym użyciu danego słowa nie pamiętam jak się je pisze. Oraz zawsze miałem problemy z wymową i mówieniem. Jako dziecko dużo nad tym nie myślałem, często miałem infekcje górnych dróg oddechowych itp rzeczy, nos zatkany, nigdy nie śpiewałem tylko recytowałem, nauczyciele ciągle się dopierdalali, że mówię przez nos, do tego sepleniłem (chodziłem przez krótki okres do logopedy) i jeszcze jak byłem dzieckiem to przed pójściem do szkoły miałem pomysł na optymalizację wymowy przez wymawianie "gardłowo" całych słów bez pracy języka. Co jak się okazało nie działa na zwykłych ludzi, tylko na mojego brata bliźniaka więc dodatkowo musiałem się tego oduczyć, bo jednak dla zwykłych ludzi tak szybkie mówienie było niewłaściwe.
Dlatego na razie nie jestem zainteresowany lekcjami prywatnymi, czy jakimiś spotkaniami z native speakerami online, bo najprawdopodobniej w ciągu roku będę mieć operowaną przegrodę i to zmieni mechaniczną wymowę.
Jest jeszcze kwestia nauki przez czytanie książek. Ale tu mam problem, są dwa typy książek, taki których nie lubię (nikła wartość z tekstu: np za dużo opisów przyrody, za dużo słów do opisu danych rzeczy, jakieś obyczajowe nudy) i takie które lubię ale ja lubię złożone książki z różnymi konceptami np proza ala średniowieczna kronika, różne złożone typy narratorów. Ale w nich i tak nie skupiam się na samym tekście. Więc musiałbym wypracować jakąś bardziej skomplikowaną metodę czytania książek i jeszcze dobrać takie, co mają wartość w nauce "teraźniejszego" angielskiego.
Ale ostatecznie mam prawie 25 lat, jestem po studiach, pracuję w amerykańskim korpo gdzie praktycznie na co dzień używam angielskiego, do tego mam styczność z ludźmi z innych krajów i wielu z nich mając te 30-50 lat mówi bardzo słabo po angielsku, pomimo, że pracują już z 10+ lat w tej firmie, też nie chcę skończyć jak oni.
Zastanawiam się nad ogólnymi radami i bardziej konkretnie nad czymś takim jak praca z podręcznikami, ale takimi porządnymi. Nie gówno-podręcznikami z numerkami A1-C2, tylko takimi ze studiów filologicznych, co mówią o prawdziwej natrze języków. Chyba też jest coś takiego, że BBC ma programy dla dzieci do nauki języka w poprawny sposób (żadne A1-C2) tylko nie jestem w stanie znieść brytyjskiego akcentu.
#pytanie #naukajezykow #angielski #niemiecki
I może #pracait bo to w zasadzie stamtąd wynika, może ktoś przechodził przez takie coś.
Zaloguj się aby komentować
Siema, wykop leży, może tu ktoś mi doradzi.
Obecnie mój język wygląda tak:
NIEMIECKI: teoretycznie do końca liceum miałem przerobiony niemiecki do poziomu B1-B2, jako mój główny język obcy. Oczywiście tylko pozornie, angielski, który był uczony jeszcze gorzej ale miałem z nim do czynienia w internecie (fora, dokumentacje do programowania) czułem znacznie lepiej i nawet ze słuchu czy szybkiego przeglądania neta łapałem słówka i zapamiętywałem. A w niemieckim słowa tak same z siebie mi nigdy nie wchodziły w pamięć oraz nauka wymowy była krzywdząca, bo w zasadzie nikt nie przywiązywał.
ANGIELSKI: nauka w szkole angielskiego to była tragedia, która zrobiła więcej złego niż dobrego, niby utrwaliłem niektóre podstawy, ale nie potrzebowałem do tego szkoły, a z drugiej strony utrwaliłem wiele złych rzeczy w tym wymowe. Na pewno zmiana nauczycielki co roku przez całą naukę gimnazjum-liceum i wiejskie gimnazjum (to mój drugi język) gdzie nauczyciel musiał skupiać się na nauce tumanów zdania testu gimnazjalnego zamiast nauki języka nie były okolicznościami sprzyjającymi. Z drugiej strony z uwagi na kontakt z językiem coś tam mi dał. Potem na studiach miałem wreszcie ogarniętych nauczycieli i coś się udało wyprostować + trochę kontaktu irl ze studentami zza granicy (raczej mało ale czasem trzeba było powiedzieć komuś jak odpalić pralkę itp xD) w akademiku + mieszkanie z anglikiem na mieszkaniu z rok coś tam dało. Ale ciągle mam w głowie mętlik wszystkich wymów (tych niepoprawnych ze szkoły, poprawnych ale z róznymi akcentami) i nie brzmi to zbyt fajnie. Plus warto podkreślić, że np articlesów (przedimków) zacząłem używać dopiero po zatrudnieniu w korpo gdzie mam na co dzień styczność z angielskim. Bo wcześniej mi było szkoda na reddicie czy yt marnować na nie czas.
OGÓLNIE: Do tego jest jeszcze kwestia postrzegania języka, w tym polskiego i ogólnej wymowy. Powiedzmy, że widzę język trochę bardziej skomplikowanie niż zwykły człowiek, zastanawiam się i szukam dziury w całym, np w polskim nie używałem poprawnej gramatyki czy ortografii aż do połowy gimnazjum, bo nie są one logiczne i mają wiele wad i bezsensownych elementów. I dopiero później mój perfekcjonizm kazał mi trochę odróżnić się od zwykłych ludzi, np nie mogłem udawać, że po wielokrotnym użyciu danego słowa nie pamiętam jak się je pisze. Oraz zawsze miałem problemy z wymową i mówieniem. Jako dziecko dużo nad tym nie myślałem, często miałem infekcje górnych dróg oddechowych itp rzeczy, nos zatkany, nigdy nie śpiewałem tylko recytowałem, nauczyciele ciągle się dopierdalali, że mówię przez nos, do tego sepleniłem (chodziłem przez krótki okres do logopedy) i jeszcze jak byłem dzieckiem to przed pójściem do szkoły miałem pomysł na optymalizację wymowy przez wymawianie "gardłowo" całych słów bez pracy języka. Co jak się okazało nie działa na zwykłych ludzi, tylko na mojego brata bliźniaka więc dodatkowo musiałem się tego oduczyć, bo jednak dla zwykłych ludzi tak szybkie mówienie było niewłaściwe.
Dlatego na razie nie jestem zainteresowany lekcjami prywatnymi, czy jakimiś spotkaniami z native speakerami online, bo najprawdopodobniej w ciągu roku będę mieć operowaną przegrodę i to zmieni mechaniczną wymowę.
Jest jeszcze kwestia nauki przez czytanie książek. Ale tu mam problem, są dwa typy książek, taki których nie lubię (nikła wartość z tekstu: np za dużo opisów przyrody, za dużo słów do opisu danych rzeczy, jakieś obyczajowe nudy) i takie które lubię ale ja lubię złożone książki z różnymi konceptami np proza ala średniowieczna kronika, różne złożone typy narratorów. Ale w nich i tak nie skupiam się na samym tekście. Więc musiałbym wypracować jakąś bardziej skomplikowaną metodę czytania książek i jeszcze dobrać takie, co mają wartość w nauce "teraźniejszego" angielskiego.
Ale ostatecznie mam prawie 25 lat, jestem po studiach, pracuję w amerykańskim korpo gdzie praktycznie na co dzień używam angielskiego, do tego mam styczność z ludźmi z innych krajów i wielu z nich mając te 30-50 lat mówi bardzo słabo po angielsku, pomimo, że pracują już z 10+ lat w tej firmie, też nie chcę skończyć jak oni.
Zastanawiam się nad ogólnymi radami i bardziej konkretnie nad czymś takim jak praca z podręcznikami, ale takimi porządnymi. Nie gówno-podręcznikami z numerkami A1-C2, tylko takimi ze studiów filologicznych, co mówią o prawdziwej natrze języków. Chyba też jest coś takiego, że BBC ma programy dla dzieci do nauki języka w poprawny sposób (żadne A1-C2) tylko nie jestem w stanie znieść brytyjskiego akcentu.
#pytanie #naukajezykow #angielski #niemiecki
I może #pracait bo to w zasadzie stamtąd wynika, może ktoś przechodził przez takie coś.
Co to znaczy ze nie udalo sie usunac wpis, chcialem poprawic kilka zdac, musialem stworzyc nowy, a teraz starego nie da sie usunac. To przez czas utworzenia? Nie dalo sie nic zrobic bo portal umarl na kilka godzin xD
Jesli jest tu jakas moderacja to moze ktos ich poprosic o usuniecie tego duplikatu?
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Niemiecki? Der,Die,das wasser i kwas?
Niepoprawne rodzajniki znajdują się w niemieckim Języku dość często i przyjeło się że jak ktoś sie aż tak wymądrza to jest Untermensch (pod czlowiek
A, btw Nutella nie ma rodzajnika bo to nazwa wlasna marki.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować