Z kolegą se sesyjkę na moto jebnęliśmy w niedzielę. Ale dzisiaj siadłem do obróbki (° ͜ʖ °)
#motocykle #fotografia #tworczoscwlasna #ciekawostki





Z kolegą se sesyjkę na moto jebnęliśmy w niedzielę. Ale dzisiaj siadłem do obróbki (° ͜ʖ °)
#motocykle #fotografia #tworczoscwlasna #ciekawostki





Zaloguj się aby komentować
No te naklejki "patrz w lusterka. motocykle są wszędzie", nabierają tutaj innego znaczenia. I klasycznie, lewoskręt.
#motocykle #wypadek #wypadki

Zaloguj się aby komentować
Prawie półtora roku to trwało (z czego większość tego czasu po prostu nie chciało mi się przy nim nic robić), ale w końcu projekt "extreme makeover" cygańskiego harlejka z USA udało się dociągnąć do końca.
#motocykle #harlejekzusa

Zaloguj się aby komentować
Chwale się - po kilku latach zabawy z przekręcaniem i odkręcaniem kufra do/z moto dorosłem do zakupu monolocka! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Leżał w "ulubionych" od zeszłego roku i dopiero kilka dni temu sfinalizowałem i o to jest!
"- Dzień dobry Panie Givi!"
Montaż płyty pewnie w weekend dopiero bo jacyś menele na piwo mnie wyciągają!🙃
#gownowpis #motocykle #podroze #skutery #stareludzia

Zaloguj się aby komentować
Po niecałych czterech tygodniach od zdania prawka, pierwszej wizycie na serwisie (olejowym) i zrobieniu ponad 2000km... Mam do siebie tylko jedno pytanie - czemu kurna tyle zwlekałem ze zrobieniem prawka na motocykl?!
Jak to czyści głowę to nie mam słów, brakowało mi czegoś takiego w życiu - tym bardziej że jazda na rowerze nie sprawia już takiej frajdy jak wcześniej.
#motocykle #chwalesie

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#motocykle #muzyka #kefirkrasnystawbojowka
no elo, z kim się widzę w sobotę za miesiąc?


Zaloguj się aby komentować
Dobra, bo jeszcze kilka fajnych fot wygrzebałem, ostatni raz
#shagwestwmaroku #podroze #motocykle




Zaloguj się aby komentować
Cześć!
Majówko trwaj.. to była najlepsza majówka od kilku lat, większość czasu spędziliśmy na odkrywaniu nowych nieznanych terenów Polski powiatowej, w piątek jeździliśmy po Kaszubach, byliśmy na wieży widokowej we wdzydzach ( ale nie było zapinania #pdk), potem na chwilę wyszliśmy ze znajomymi na elektryków w Gdańsku,
wczorajszy dzień to pojechanie mocno na około żeby obejrzeć fortyfikację trójkąta lidzbarskiego , a później spacerek po Lidzbarku Warmińskim, drogi pamiętniczku to był wspaniały weekend, nie zapomnę go nigdy
Teraz siedzę w samolocie do #szwecja Miłego tygodnia wszystkim, jak ktoś ma ochotę będą kolejne aktualizacje, oby równie dobre #podroze #motocykle



Zaloguj się aby komentować
W końcu udało się dłuższą trasę zrobić, okolo 360km. Po zrobieniu mapy +decat motocykl zaczął w końcu jechać jak powinien.
#motoryzacja #motocykle #podroze



@Dagonet ale mi przypomniałeś: https://www.youtube.com/watch?v=YgMkVPCMAEo
Zaloguj się aby komentować
Ostatni raz już spamuję tym Marokiem
Jakoś nigdy wcześniej nie miałem okazji śmigać na quadzie. Na początku trochę śmiesznie i niebezpiecznie, bo prawie się bokiem z wydmy zwaliłem - ja się wychylam, a to cholerstwo nadal prosto jedzie. Ale po kwadransie już śmigałem.
Nawet nas lekka zamieć i deszcz na pustynii złapał. I lisy ganialiśmy.
#shagwestwmaroku #maroko #motocykle #shagwestwhiszpanii
Zaloguj się aby komentować
Yyyyy en casa
Trip niedługi, ale uczciwy. Powtórka na jesień albo na wiosnę. Z odrobinę lepszym planem, ale tylko odrobinę.
Tygrysek jutro dostanie zasłużone spa.
#motocykle #shagwestwmaroku #shagwestwhiszpanii #maroko #podroze



Zaloguj się aby komentować
Wieczorny chill z widokiem na Europę i rano na prom. Ogarnąć się, wyprać brudy, przyciąć zarost, strzelić jakieś podsumowanie i cóż, do roboty.
Ale wiem, że jeszcze tu wrócę.
BTW #pragmata nadal świetna. Pewnie dziś skończę.
#shagwestwmaroku #podroze #motocykle
#shagwestwhiszpanii

Zaloguj się aby komentować
Ostatnio pytałem Was jak się powstrzymać przed robieniem prawka. Żona zobaczyła jak mnie kusi i wykupiła mi kurs
pytanie: jakie wyposażenie (kask, ciuchy) kupić, żeby nie mieć szmelcu, ale jednocześnie nie wydać milionów? Docelowo pewnie jazda turystyczno-adventure.
#motocykle
Kask, rękawice buty nowe, tego nie przeskoczysz. Spodnie i kurtki można kupić używane za marne grosze. Rękawice five są za⁎⁎⁎⁎ste bo zawsze mają w standardzie ślizgacze na dłoni. O kaskach już pisali inni. Jeśli nosisz okulary to tylko kask z otwieraną szczęką bo jedyny da się normalnie zakładać i zdejmować w okularach. Kup kamizelkę z poduszką powietrzną, nie wiem czemu to nie jest bardziej popularne. HELITE najfajniejsze, mam od nich plecak z poduszką i nie dość że to funkcjonalny plecak to jeszcze chroni na moto, polecanko. Rękawice "do wszystkiego" będą do niczego. Kup najpierw jakieś letnie przewiewne, a do tego dokup kiedyś np five Stockholm na dni zimne. Nie patrz na podpinki "wodoodporne" pod ciuchy, to jest słabe, na deszcz najlepszy kondon na wierzch. Te podpinki faktycznie są wodoszczelne ale wysysają ciepło bo zaraz na nich leży kompletnie mokra kurtka. Jak jesteś na budżecie to kup kask, rękawice I buty najpierw, potem poluj na używaną kurtkę i portki. Następnie kamizelka/plecak z poduchą.
Kurde rozpisałem się bezładnie, ale ostatnio Braciaka wyposazam w szpej na moto to miałem trochę przemyśleń
@Jajco kask bezwzględnie musisz przymierzyć w sklepie przed zakupem. Pod żadnym pozorem nie kupuj w ciemno przez neta na podstawie recenzji. Każdy ma inny kształt czaszki i skorupy kaskow różnych marek mogą siedzieć, a inne nie. Za tysiaka kupisz bardzo dobry i przewiewny kask bez żadnego problemu. Za 5-7 stówek też spokojnie dość dobry się trafi. Wydawać więcej niż 3k to moim zdaniem fanaberia. Ma być wygodnie, kask musi ściśle przylegać do głowy, delikatnie uciskając policzki. Pan w sklepie pomoże i doradzi.
Jak zależy Ci na bezpieczeństwie - kamizelka z poduszką powietrzną. Nic nie chroni lepiej przy uderzeniach, mój dzwoń zakończyłem bez szwanku dzięki temu. Polecam helite turtle z własnego doświadczenia
Kolejna rzecz - stopery do uszu, motocyklowe. Jeździłem na takich aptekarskich, ale jednak motocyklowe są warte tych dwóch czy trzech stówek. Po 2h jazdy bez nich głowa jest przebodźcowana od szumu wiatru i spada koncentracja. Must have.
Z butów polecam w ciemno alpinestars smx. Drugą parę zajeżdżam, pierwsza używaną kupiłem, rozpadły się zapewne po 10 latach. Druga para nówka i pewnie 10 lat posłużą. Każde inne buty (wysokie) w tym lub innym miejscu mnie uciskały.
Rękawiczki jak budżetowe to polecam SECA - polska firma, bardzo dobry stosunek jakości do ceny. Jak chcesz wydać więcej, to ważne są moim zdaniem trzy aspekty - slider na nadgarstku (żeby jak wylądujesz na asfalcie ślizgać się nadgarstkiem, a nie złapać przyczepność i wyłamać tenże), skórzane wykończenie wewnątrz dłoni (pewny chwyt i wytrzymałość na tarcie) i wygoda.
Kurtka - sky is the limit, jak masz mniej hajsu idź w tekstylia, nie warto brać najtańszej skóry. Skórzane wdzianko jest droższe i mniej praktyczne na codzień, ale daje lepszą ochronę przy szorowaniu asfaltu. Po latach jeżdżenia w tym i tym stwierdzam, że tekstylia są lepsze, bo bardziej przewiewne i wygodniejsze na trasie. Nie wyglądają tak stylowo, ale wygoda i komfort są ważniejsze. Wytrzymałość na tarcie niby mniejsza, ale jednak w większości przypadków uchroni tak samo, a wygoda i komfort podczas jazdy to ważniejszy czynnik niż to, że materiał wytrzyma 30m zamiast 40m szlifu.
Generalnie w ciuchach motocyklowych jest w k⁎⁎wę marketingu I markowe materiały typu gore tex mają swoje tańsze odpowiedniki, które nierzadko przewyższają oryginał jakością, ale ludzie widzą logo - więc płacą więcej. Nie musisz wydawać fortuny, średnia i niższa półka, zwłaszcza na początek, to jest złoto. Nie przepłacaj, dopóki nie dowiesz się, czego oczekujesz TY (a nie eksperci z internetu) od ciuchów. Czego innego będziesz potrzebować do miasta przy jeździe tylko w ładną pogodę, a co innego na długie wycieczki po bezdrozach przy 5 stopniach.
Zaloguj się aby komentować
Kochany Pamiętniczku. Po piaskach Sahary zapragnąłem odrobiny górskich klimatów, ale i miejskiego zgiełku. Wszyscy mówią, bierz nocleg w medynie w Marakeszu. No to wziąłem. I wjechałem do niej Tygrysem.
Ale to zaraz. Po drodze do Marakeszu miałem przełęcz Tizi n'Tichka w Atlasie Wysokim. Bardzo zachwalaną jako niezwykle widowiskowa ze świetną drogą. I szczerze, bez szału. Asfalt owszem, bardzo dobry (jak na górską przełęcz oczywiście), ale co do widoków - po motocyklowej Rumunii i Alpach chyba dość ciężko mnie już zachwycić. Za to po drodze setki ludzi próbują sprzedać geodę, skamielinę czy serduszko z płatków róż.
Sam wjazd do Marakeszu wygląda trochę jak wjazd do Bydgoszcza. Nawigacja pokazuje, że jesteś 5 km od centrum, a ty nadal na jakimś zadupiu. Ale jak już dotarłem... Miałem odpalonego i Garmina, i nawigację z Google, a za cel obrany parking polecony przez recepcję riadu. I obie poprowadziły mnie przez medynę. Trasa podejrzana, ale lokalsi śmigają tam skuterami i nie tylko, więc cisnę. Wyobraźcie sobie popołudniowy tłum, upał, ultraciasne uliczki w dodatku zastawione straganami i tam ja - na turystyku z kuframi bocznymi. Pół godziny walki o dojechanie do celu, po czym się poddałem i pytałem już tylko, jak stąd wyjechać. Trzeba przyznać, że byłem niemałą atrakcją, nikt mnie nie opieprzył, jedni kibicowali, inni się dziwili, jeszcze inni się śmiali, ale nikogo nie rozjechałem, o nic nie zahaczyłem. I sprzęgła nie spaliłem ani Tygrysa nie zagotowałem. Aż sam się dziwię.
Na parking w końcu dotarłem (jakieś 300 metrów normalną ulicą odbijając od głównej alei...). Ten był już pełny, ale zaparkowałem w sąsiednim warsztacie samochodowym. Ruch uliczny w Marakeszu jest szalony, jeszcze gorzej niż w Tangerze. Po przygodzie w medynie byłem już tak wymęczony i skołowany, że w pewnym momencie wystraszyłem się własnego kufra w lusterku. Mógłbym przysiąc, że zbierał się do wyprzedzania.
Sobota wieczór na targu w Marakeszu - miasto tętni życiem. Nie tylko turyści, ale i tysiące miejscowych. Mnóstwo stoisk ze wszystkim, występów muzycznych i nie tylko. Mnie najbardziej wciągnęła ekipa z absolutnie fantastycznym kolesiem grającym na banjo. Z godzinę u nich spędziłem (z przerwą na kolację w knajpie). Nie wiem co grali, może coś na poziomie Majteczki w kropeczki, ale pełno Marokańczyków się do nich przyłączało i śpiewało te przeboje. Miazga.
Zajrzałem w kalendarz i spostrzegłem, że jeszcze nie wracam do domu, więc można z powrotem w góry. Druga przełęcz, Tizi n'Test. Spytałem znajomych, czy to na pewno asfalt - tak, asfalt, jedź. Heh, nazwałbym to desperacko utrzymywanym górskim szlakiem. Tak pół na pół bardzo marny i brudny asfalt z po prostu szutrem, ziemią czy kamieniami i brakiem barierek. Osuwiska są co chwilę, tak naturalne jak i sztuczne, gdy są roboty i przestawiają drogę. Po 150 km miałem średnią 38 na godzinę
Męczące strasznie, ale warto było. Widoki i klimat zdecydowanie przebijają Tizi n'Tichka. I nikt nie machał do mnie geodą ani tym serduszkiem. Kompletnie pusto. Polecam.
W połowie drogi źle skręciłem i musiałem dojechać do wioski, przez którą turystycznie w ogóle się nie przejeżdża, by zawrócić. Dopiero wtedy pierwszy raz zobaczyłem to, o czym mówią ludzie podróżujący przez Maroko. Na wjeździe do wioski w 5 sekund wybiegło na mnie dobre 15 dzieciaków w wieku od 3 do może 10 lat, z obu stron, na środek drogi. Widok dosłownie jak z kreskówki, wyskakiwały z krzaków, rowów, domów, zza węgła. Akurat tam, gdzie zamierzałem zawrócić - na szczęście jakoś się udało i uciekłem czym prędzej, choć po kilometrze zatrzymałem się i sprawdzałem, czy mam rejestrację i kierunki, bo ewidentnie któryś za coś złapał. Jakbym miał coś dla nich, jakieś czekolady czy piłki, to może i bym się zatrzymał, ale w takiej sytuacji nie ma opcji. Może następnym razem.
Kolejny nocleg w eleganckim ośrodku z basenem i chillowy przelot autostradą do Casablanki. Casablanca na pierwszy, drugi i piąty rzut oka, to normalna europejska metropolia. Tylko ruch uliczny typowo marokański, ale powiem, że po Tangerze i Marakeszu (zwłaszcza tej medynie) ja już jadę na takim god mode, że zupełnie bez stresu tu wjechałem. A musiałem przebić się przez całe miasto od wschodu, bo nocleg nad brzegiem oceanu, przy samym meczecie Hasana II.
Miałem napisać o naganiaczach i innych łajzach. Prawdę mówiąc, jest ok. Jasne, w bardziej turystycznych miejscach co chwilę ktoś zaczepia mniej lub bardziej natrętnie, ale raczej rozumieją słowo nie. Na parkinach górskich zawsze ktoś podejdzie i będzie próbował sprzedać wspomnianą geodę (w sumie nawet kupiłem, bo ładna była), w Marakeszu co 3 metry próbują wcisnąć hasz (ten sobie odpuściłem tym razem). Na pewno nikt nie łapał mnie za rękę czy nie próbował założyć darmowej bransoletki, za którą jednak wypada zapłacić. Czyli lepiej niż w Grecji. Jak najbardziej można jechać samemu.
Plan na jutro. Rano do meczetu i w stronę Tangeru. Niedługo do domu.
#shagwestwmaroku #maroko #podroze #motocykle #shagwestwhiszpanii





Zaloguj się aby komentować
Ile u was płacicie za podstawowy serwis przedsezonowy? Mam na myśli wymiana oleju z filtrem, sprawdzenie napędu z wyczyszczeniem i nasmarowaniem, ewentualnie naciągnięciem. Może jakieś poboczne rzeczy typu regulacja linki sprzęgła, itd.
Mnie wyszło ok 500zł w małym warsztacie motocyklowym (nie w ASO).
#motocykle
Zaloguj się aby komentować
Kurde ci francuscy policmajstry wiedzą co robić i robią to dobrze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#policja #francja #ciekawostki #motoryzacja #motocykle #motoambulans #benc
Zaloguj się aby komentować
Tizi n'Test asfalcik, mówili. Jedź śmiało, mówili.
#shagwestwmaroku #podroze #motocykle #maroko #shagwestwhiszpanii



Zaloguj się aby komentować
Co za moto-tydzień!
Najpierw urwało mi sie lusterko w Komarze..ciul, miało 40 lat, pękło od wibracji i wieku, jeździłem cały tydzień bez.¯\_(ツ)_/¯ Da się dokupić na OLX.
Wczoraj kurs do fabryki, to jakieś 12km - źle zabezpieczyłem bagaż i pokrowiec na kask zgubiony. Grrrr!
Dziejszy plan to zrobić rundkę po wczorajszej trasie i poszukać pokrowca...moze gdzie leży bidul przy drodze...
Juz bylem na ostatniej prostej do fabryki I nagła utrata ciągu - WTF?!
Linka gazu zerwana to szybko na bok i robimy. Rollgaz wyjęty, linka zdjęta z pancerza, zrobiona prowizoryczna pętelka na palec. Jeżdżę zawsze w rękawicach więc dam radę!
Ugułem nie ma tragedii, zapasową linkę "pod kolor" mam w piwnicy! 😛
No c⁎⁎j, awaria więc wracam do bazy. Doturlałem się po 20 minutach i mnie olśniło, że nie zabrałem rollgazu! #noszkurwa
Szybka przesiadka na motur, (pełna) umiarkowana p⁎⁎da i jestem na miejscu awarii po 10 minutach - rollgazu z manetką brak. Przeszukałem okoliczne krzaki, połaziłem wzdłuż chodnika, amba!🤬 Na c⁎⁎j komuś używany rollgaz z manetką do komara sztywniaka?! Jebane złodziejstwo/ znalastwo! Grrrr!
No to teraz pauza na skompletowanie klamotów i naprawę - dobrze, ze nadal dostępne na alledrogo...
C⁎⁎j mi w d⁎⁎ę!
#gownowpis #awaria #motocykle #starydebil #stareludzia

Zaloguj się aby komentować
Potrzebuję żebyście mnie odwiedli od zamiaru robienia prawka na motor. Żona, dziecko, budowa domu, angażująca robota i staram się rozwijać sportowo, a tu mi głupoty w głowie
#hobby #motocykle
@Jajco mam żonę, dwójkę dzieci, kilka pasji (muzyka, gierki, jakieś sporty), ale NIC nie daje mi takiej frajdy i chęci do życia jak dzień spędzony na jeździe na motocyklu. Nawet głupia podróż do pracy staje się przyjemnością. Rób prawko, kupuj moto i się nie zastanawiaj.
15 lat jeżdżę, 1 wypadek, bez szwanku, bo technologia poszła w opór do przodu - kup sobie tylko kamizelkę z poduszką powietrzną (to mnie uratowało przed większymi obrażeniami) i miej olej w głowie.
Zaloguj się aby komentować