#krew

3
124

Zaloguj się aby komentować

#krwiodawstwo #krew #barylkakrwi


Jucha oddana, nie jestem fanem tych odznaczeń ale sobie pomyślałem "a ch... wezmę, młodemu kiedyś pokaże może też złapie zajawkę, a jak nie to sprzeda za stuwe" i mi pani wypisala kwity o odznaki do PCK i "zasłużony dla zdrowia narodu".


Czyli oficjalnie wiem ile oddałem 21,6l. Powiem wam, że minęło to jak z bicza strzelił, nawet nie wiem kiedy


Pierwszy raz (chociaż tak naprawdę nie pierwszy bo oddawałem kiedyś w Łodzi podczas akcji, w busie, ale nie mam na to kwita) oddałem 5 stycznia 2016r. Późno patrząc na to, że mogłem od 2009 oddawać. Było to moje postanowienie noworoczne chyba jedyne które udało mi się spełnić xD I tak se chodzę co te 2 miesiące


Miłego dnia ziomki

b1267f0c-2987-4634-a338-8fbc53444805

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@radziol Obiektywnie dobrą inicjatywę również potrafi zjechać od góry do dołu i ciekawy jestem tych wszystkich promptów gdzie jechał rynsztokowym językiem po ludziach.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mam pytanie do krwiodawców. Nigdy tego nie robiłem, chociaż chciałem, ale czuję jakiś strach. Kiedyś zemdlałem podczas pobierania krwi i chyba to wydarzenie jakoś mnie powstrzymuję. Ale dzisiaj dotarła do mnie informacja, że dziecko koleżanki potrzebuje krwi na cito więc, mimo cholernego stresu jutro się wybieram. No i moje pytania:


  1. Wkłucie - czy jest bolesne, czy nie różni się od zwykłego pobrania krwi?

  2. Ile mogę oddać na pierwszy raz?

  3. Ile będzie to trwało?

  4. Wolałbym nie widzieć tej krwi, bo nie chciałbym "odlecieć" (jak nie patrzę na wkłucie czy na sam proces pobierania to jest ok) - można to tak zorganizować dla takich wapniaków jak ja?

  5. Muszę tam dojechać samochodem, przebijając się przez całe centrum. Czy będę mógł spokojnie wracać, czy będę osłabiony, czy lepiej prosić kogoś o podwiezienie?


Na razie to chyba tyle. Chyba, że ktoś ma jakieś rady, to oczywiście mile widziane.


#krwiodawstwo #krew #zdrowie

@konto_na_wykop_pl


  1. Nie ma co oszukiwać - wkłucie jest bolesne i to najmniej przyjemna rzecz z całego zabiegu. Na drugim miejscu wyciąganie igły. Jeśli pielęgniarka jest doświadczona to po wkłuciu nie czuć żadnego dyskomfortu. Jeśli coś Cię gniecie, kłuje od razu poinformuj - poprawią wprowadzoną igłę.

  2. zawsze 450ml

  3. Średnio 8 minut. jest też limit czasu oddawania krwi po którym donacja jest przerywana. No i oczywiście wszystkie rzeczy które przygotowują Cię do właściwej donacji: ankieta, badanie poziomu żelaza, lekarz no i kolejka zależnie od dnia tygodnia. Jak już oddasz krew to jeszcze masz trochę czasu na odpoczynek ~10 minut i odbierasz co tam u Ciebie dają i do domku. Możesz też mieć za niski albo za wysoki poziom żelaza i krwi nie oddasz. Za wysokie/niskie ciśnienie też chyba dyskwalifikuje.

  4. Odwracasz głowę, przy wkłuciu i wyciąganiu igły zawsze tak robię.

  5. Jeśli to pierwsza donacja to proponuję załatwić sobie transport. Reakcje są różne.


Możesz zapoznać się kwestionariuszem, aby później szybciej go wypełnić:

https://www.rckik-opole.com.pl/galeria/kw_we14.pdf


Resztę możesz sobie poczytać na stronach internetowych https://www.rckik.wroclaw.pl/krwiodawstwo-Jak-przygotowac-sie-do-oddania-krwi-10-3.html

Swoją drogą mi ostatnio pielęgniarki w szpitalu narzekały że szkoda że oddawałem krew.


Bo ponoć mi się od oddawania porobiły blizny w żyłach, a żyły z natury mam strasznie wątłe i "chowające się" i był problem z oddawaniem krwi do badań czy też z zakładaniem wenflonu.


I fakt faktem piguła wbijała się w miejsce i ni kropelka nie leciała. Plus tą uwagę usłyszałem z kilku niezależnych miejsc (szpital, luxmed, klinika płodności). Więc raczej nie zmowa lub brak skilla w konkretnym miejscu.


Tak więc dobrze że chcesz oddawać krew, chwali się takie podejście, ale jeśli masz tak samo ch⁎⁎⁎we żyły to zastanów się czy za parę lat nie będziesz miał przez to problemów.

@frondeus mam nadzieje, że będzie dobrze. Dotychczas miałem tylko kilka razy pobieraną do badań i zawsze było ok (może poza moją reakcją za pierwszym razem ). Jutro mam debiut. Zobaczymy jak będzie, ale jestem dobrej myśli.

Wołam wszystkich, którzy się tu udzielieli: @bojowonastawionaowca @frondeus @deafone @FriendGatherArena @RogerThat @Rozpierpapierduchacz @dez_ @xepo @Tomekku @entropy_ @GazelkaFarelka (jak o kimś zapomniałem to przepraszam):

No więc tak - pojechałem i o dziwo nawet się nie stresowałem. Wszystko było tak jak tu opisaliście - ankieta, pobranie fiolki krwi do przebadania i wizyta u lekarza. No i u lekarza niestety moja przygoda się zakończyła (przynajmniej na teraz) - muszę najpierw ogarnąć swoje problemy zdrowotne, bo lekarz stwierdził, że lepiej nie ryzykować. Ogólnie mimo tego, że nie udało się załatwić najważniejszej rzeczy to sama wizyta w placówce przebiega mega pozytywnie, wszyscy mili i pomocni. Ani przez chwilę nie czułem jakiegoś stresu. Z jednej strony żałuję, że nie udało się zakończyć tematu donacją, ale psychicznie czuję się jakoś lepiej, że się przemogłem, bo zbierałem się do tego już od dawna i zawsze przerażała mnie ta gruba igła. Jeżeli uda mi się ogarnąć objawy, które mnie wykluczyły to na pewno wrócę.

No i oczywiście - dzięki za sugestie i dobre rady.

@GazelkaFarelka nadciśnienie i problemy z serduchem… I to drugie mnie zdyskwalifikowało. Mam wrócić z zaświadczeniem od kardiologa. Prawdopodobnie winne stres, zabieganie, brak ruchu. Dietę raczej mam urozmaiconą i w miarę zdrową, bez alkoholu i papierosów (no może za dużo mięsa )Ale czerwone światełko się już zapaliło, więc trzeba się wziąć za siebie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować