Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@Alky Masz jakieś źródło? Google wypluwa tylko Twój komentarz.
@6502 aż mnie zainteresowałeś i poszperałem
adaptations for children – the past and the present
It should be noted that the first Disney book adaptations did not appear in Poland in the 1990s, but half a century earlier, right before World WarII, in Irena Tuwim’s translation published by the Przeworski publishing house. Interestingly, the names of popular Disney characters were polo-nized, a strategy unthinkable today. For instance, in Tuwim’s translationDonald Duck was renamed as Kiwajko (which is possibly a reference to hiswaddling gait)
cały art: https://www.ejournals.eu/pliki/art/1858/
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kiedyś to było, świat bez cenzury i śmieszkowania z wszystkiego
Zaloguj się aby komentować
Artykuł kilkuletni ale obowiązkowy dla wszystkich fanów komiksów o Kaczorze Donaldzie. Polecam i pozdrawiam.
#kaczordonald #komiksy #nostalgia
@zuchtomek wyrazy współczucia. Moje komiksy się uchowały o ile to właściwe słowo, bo nie dbałem o nie za dzieciaka i większość jest mocno zmęczona. W dorosłym życiu postanowiłem naprawić błędy i dokupiłem wszystkie numery z lat 1994-1998 w dobrym stanie z planami na rozszerzenie kolekcji. Polecam pójść tą samą drogą dopóki ceny są do przełknięcia.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#kaczordonald
W nawiązaniu do wpisu https://www.hejto.pl/wpis/podczas-wielkiego-szukanska-psich-i-kocich-ksiazek-zdrowia-ktore-zawsze-odklada-
od @razALgul.
Widziałem się wczoraj z Panią Agnieszką.
Zapytałem czy jest gotowa na otpalenie "wayback machine"? Dostałem zielone światło i pokazałem list. Było zaskoczenie, zdumienie i wzruszenie. Z opowieści wynikało, że był to bardzo dobry okres w karierze zawodowej i pozostały po tym same ciepłe wspomnienia a relacje utrzymywane są do dziś.
Z ciekawostek - to już były późniejsze listy do czytelników gdyż pierwsze zaczęły się w okolicach '96/'97 i były pisane całkowicie odręcznie bez użycia konkutera, często w pociągu, w drodze do pracy.
Na potwierdzenie przesyłam Wam karteluszkę z pozdrowieniami jaką wymolestowałem na Pani Agnieszce!

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Podczas wielkiego szukańska psich i kocich książek zdrowia, które zawsze odkłada się w to samo miejsce, dokonano odkrycia.
To już ma chyba wartość historyczną 😛
Przynajmniej dla mnie 🙂
#kaczordonald

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wczorajszy post o kolekcji gigantów skłonił mnie do zakupienia komiksu, nigdy nie czytałem kaczora donalda chociaż pamiętam że w dzieciństwie zawsze chciałem wejść w posiadanie takich komiksów.
#kaczordonald

@emdet pamiętam że już te 20 lat temu, porównując giganty na przestrzeni 3-4 lat, łatwo było zauważyć wtórność, te same w zasadzie historie przepisane/przerysowane na nowo, i pewien, liniowy, spadek formy. Chociaż oczywiście dalej czytało się nieźle. Gdy kilka lat później dostałem jakiś pojedyńczy egzemplarz, to też od razu skojarzyłem jeden czy dwa komiksy z tym co czytałem wcześniej
Zaloguj się aby komentować