#informatyka

42
1798

Zgadzam się ze wszystkim co pan profesor powiedział. Rozumiem czemu jest tak skutecznym wychowawcą. I mówię wychowawcą, a nie nauczycielem, bo on tych ludzi wychował, nauczyli się sami.


Kreatywnych twórców nie tworzy się przez narzucanie co mają robić, tylko przez inspirowanie, wpieranie i dawanie in wolności.


To co powiedział o rodzicach jest niesamowicie ważne, bo to oni najczęściej naciskają na dzieci, by były dobre we wszystkim po równo. To zabija w dzieciaku chęć uczenia się dla siebie. Znam historie ludzi, którzy za dzieciaka nie mogli wyjść się pobawić, bo ich rodzice zmuszali do zakuwania do jakiejś kartkówki z polaka, albo dawali im jakieś kary za niezdany sprawdzian. Ich historie w dorosłości są przeważnie smutne.


Ja mogłem zawalić ile sprawdzianów chciałem i nikt mnie za to nie karał. No może mama spojrzała na mnie z dezaprobatą. Nikt mi nie robił nigdy pogadanek dlaczego mam średnią w okolicach 3.0. Nigdy nie poniosłem żadnych konsekwencji za niezaliczenie czegoś. Ale jak zdobywałem jakieś medale na konkursach z fizyki to się czułem dzięki rodzicom jak mistrz świata.


To ja mówiłem rodzicom co mnie interesuje i oni mi w tym pomagali, nigdy odwrotnie. Oni mnie jedynie inspirowali tym kim byli i tym, że zawsze mieli czas odpowiadać na moje pytania i oboje tak dużo wiedzieli.


Z nauczycielami też miałem szczęście, bo chyba nigdy nie trafiłem na żadnego frustrata, co by mi mówił, że skończę pod mostem jak nie będę miał na koniec roku 4 z przedmiotu, który mnie w ogóle nie interesował.


I co wyrosło z takiego trójkowego lenia, który nigdy pasem po d⁎⁎ie nie dostał? Programista z pensją ponad pół miliona zł rocznie.

Zaloguj się aby komentować

[ANKIETA] Jest sens wymieniać RTX 4080 Super na RTX 5080? Głównie gierki w 4K, Single-player


CPU: AMD Ryzen 7800X3D

RAM: 32GB 6000MHz CL36

GPU: RTX 4080 Super


#ankieta #komputery #informatyka #gry

Jest sens wymieniać RTX 4080 Super na RTX 5080?

83 Głosów

Ostatnio CEO i inne grybe ryby wyprzedają akcje nV, więc coś się pewnie szykuje, warto zaczekać bo pewnie ceny spadną.

@nicram nope:


  • CEO (Jensen Huang) sprzedał akcje akcje za niecały miliard dolców, co obecnie stanowi dużo mniej niż 1% wartości akcji które posiada,

  • ze względu na regulacje dotyczące spółek akcyjnych, ta operacja była zapowiedziana gdzieś rok temu i po prostu wykonana (właściciele spółek nie mogę zrzucać swoich akcji na rynek ot tak, muszą to zapowiedzieć z dużym wyprzedzeniem)

Zaloguj się aby komentować

Link on Github --> https://github.com/Nieuport/news-and-links/blob/gh-pages/docs/2025.07.01.md


Riding The Time Machine: Journey Through An Old vBulletin PHP Object Injection - https://karmainsecurity.com/riding-the-time-machine-old-vbulletin-php-object-injection

Multiple CVEs in Infoblox NetMRI: RCE, Auth Bypass, SQLi, and File Read Vulnerabilities - https://rhinosecuritylabs.com/research/infoblox-multiple-cves/

The Journey of Bypassing Ubuntu’s Unprivileged Namespace Restriction - https://u1f383.github.io/linux/2025/06/26/the-journey-of-bypassing-ubuntus-unprivileged-namespace-restriction.html

“Localhost tracking” explained. It could cost Meta 32 billion - https://www.zeropartydata.es/p/localhost-tracking-explained-it-could

A Look in the Mirror - The Reflective Kerberos Relay Attack - https://blog.redteam-pentesting.de/2025/reflective-kerberos-relay-attack/


#informatyka

Zaloguj się aby komentować

Jak miałem może z 22 lata i zaczynałem "przygodę" z IT w moim pierwszym zachodnim korpo byłem jeszcze naiwnym idealistą, zapaleńcem który z przyjemnością spędzał po 15g dziennie nad konfiguracją switchy, routerów, kodując aplikację sprzedażową w MSAccess 97 (robili na tym systemie ponad 150 mln obrotu, obsługiwał zarządzanie indeksami, stanami magazynowymi, wysyłki i sam proces sprzedaży/fakturowania) którą w spadku odziedziczyłem po moim poprzedniku/"szefie".

Było to okupione dość dużą ilością stresu bo byłem jedynym na tamą chwilę informatykiem na 3 oddziały produkcyjne i dzwonili do mnie nawet o 3 w nocy (sam sobie byłem winien). No ale nadszedł pewien dzień a raczej dni które całkowicie zmieniły moje podejście a co najważniejsze mój status w firmie.

Pierwsze zdarzenie to było z 2 miesiące po odejściu tego mojego poprzednika - moja szefowa dyr. finansowa zawołała mnie na dywanik i przekazała mi, że "od dziś proszę raz w tygodniu przesyłać mi raport co pan w danym tygodniu robił"

Przejęty zapytałem czy coś robię nie tak czy coś zjebałem odpowiedziała "jak był X to ciągle tu biegał, usuwał awarie bo były, było widać, że się stara wszystko naprawić a pana nie widać prawie"

Tak jak tam stałem tak mi jebło ciśnienie i jak zupełnie nie ja mówię coś w ten deseń: "Ok pani dyrektor, od dziś pojawią się awarie i będę je usuwał. Np obawiam się że wysyłki z magazynu wyrobów mogą stanąć bo skarżyła się pani Zosia że coś źle drukuje" (mwg to było najgorsze piekło każda obsuwa kończyła się karczemnymi awanturami z tirowcami)


Babka spojrzała na mnie jak by ją piorun strzelił (proszę pamiętać jaka była sytuacja na rynku pracy w latach 9x) ale w jej oczach zobaczyłem po pierwsze, że zrozumiała co do niej i o czym mówię a po drugie, że nabrała do mnie szacunku.


Nie wysłałem ani jednego raportu a pracowałem tam jeszcze kolejne 3 lata.


Drugi punkt zwrotny to było zdarzenie z Wielkim Panem Prezesem Niemcem Alkoholikiem Cholerykiem i Chamem

Nienawidził Polaków, traktował ludzi jak szmaty ze swoim polskim podnóżkiem pewnym dyrektorkiem.


Potrafił kopać ludzi po d⁎⁎ie (dosłownie), zamykać ich w swoim biurze by zmiękczyć w jakichś tematach stawiając przed drzwiami "ochroniarza", ciągle był na⁎⁎⁎⁎ny i palił jakoś 40 fajek dziennie albo lepiej, śmierdział jak cap, drapał się po jajach gołą ręką wkładaną w spodnie. xD


Pewnego dnia wlatuje do mnie wspomniana dyr-fin że szybko szybko Pan Prezes każe przyjść mi do siebie. Okazało się, że chodzi mu u zdalny dostęp do jego komputera jak jest "w podróży". Wówczas na rynku królował PcAnywhere (Symantec bodaj) i dawał możliwość (w późniejszych wersjach) zdalnej pracy przez wdzwonienie się telefoniczne/oddzwonienie.

A dostęp miał mieć do notowań giełdowych co licencja była sprzętowa na jego PC.


Denerwowało go, ze to TAK wolno chodzi i zjebał za to panią dyrektor a ta oczywiście wystawiła kartę "trzeba zawołać M i z nim pan pogada). Miałem już tam z 2 lata stażu i wciąż (po sytuacji z dyrektorką) pilnowałem by nie dać sobie wleźć na łeb.


Prezes zaczął mnie tym polskim (znał 6 języków w stopniu komunikatywnym to trzeba mu oddać, plus ożenił się z Polką) niemiecko charczącym językiem wyzywać od debili, rzucać ku⁎⁎⁎mi, dmuchał mi w ryj dymem.


Pani dyr zajęła bezpieczne pozycje przy drzwiach i w międzyczasie weszła kadrowa, babka chwilę przed emeryturą.

Ja stałem tam i czułem, że zaraz źle się to skończy, że tego c⁎⁎ja połamię jak szmatę i wyjdę. Zamiast tego powiedziałem "nie mów tak do mnie nie jestem twoim synem" xDDD mniej więcej tak, dość czerstwo inawet ostrzej bo chyba nazwałem go "szkopem" ale nie jestem pewien może to było potem pod prysznicem jak sobie analizowałem rozmowę hehe


Spodziewałem się że jak stoi tak zawoła tego swojego "ochroniarza" ale on zamiast tego zmieszał się okropnie, spuścił wzrok i powiedział "ja.. ja. przepraszam cię, racja. ja" ("ja" w sensie, "tak" po niemiecku, nie że "on").

Od tego czasu miałem z nim absolutny spokój aż do momentu jego wyjebania przez zarząd. Raz jak nie chciał dać pieniędzy na rozbudowę serwerowni wstawiłem mu do jego biura za plecy serwer (pamiętam jak dziś Compaq ML530 wersji tower na je⁎⁎⁎⁎ch kółkach). Jak wrócił do biura to ryknął śmiechem tak, że go słyszałem po drugiej stronie korytarza, przyczłapał i powiedział "dobra rób tą serwerownię"


No to macie kolejny #wysryw co mi się pojawił w głowie na kiblu rano jak planowałem taski na dziś


#informatyka #heheszki #pracbaza

@Michumi W korpo nie chodzi o to, aby wszystko dobrze i bez zakłóceń działało, bo wtedy co by mieli do roboty ci wszyscy product ownerzy, scrum masterzy, project managerzy i ogólnie cała kadra zarządzająca niższego/średnigo szczebla.


A tak jak są pożary, asapy, dedlajny i kalendarz wypełnionymi spotkaniami to sprawia się wrażenie, że się ma kupę rzeczy do ogarniania.


Ile to razy bohatersko naprawiałem produkcję przez błąd, który sam zrobiłem kilka miesięcy wcześniej... Błąd typu zapomniałem, że czasem jakaś wartość może być undefined, do naprawienia w 5 min. Ale przez ile spotkań, dyskusji i planowania musiałem przejść, aby sobie móc swobodnie naprawić ten błąd to głowa mała xD No ale potem naprawiałem to tydzień, skoro tyle spotkań i ludzi było zaangażowanych w cały proces xD

@Bylina_Rdestu ja 99% zmian robiłem na żywo na produkcji w tym ACCESSIE. Potem to samo praktykowałem już w innym korpo - duńskim - w dynamics navision. Tak, że jedno klinięcie działało tak a kolejne juz inaczej i np były inne komunikaty albo kolejne ekrany :DDD

No ale się było od drukarek przemysłowych, terminali produkcyjnych, windows serwerów domenowych, exchange, erp, cms innych pomniejszych bóstw biznesu jechałem np tydzień kodowania w C/AL (pamiętam jak dziś wycenili mi u dostawcy dokument cmr na 20kpln to zrobiłem sam w tydzień i wziąłem 3kpln do ręki nagrody za oszczędności ;))

a potem tydzień składania serwera jak pc klocek po klocku

głupi byłem... ale to jakoś tam zaprocentowało wiedzą i obyciem z tymi tematami biznesowymi

Zaloguj się aby komentować

Hejterzy, czy jest to ktoś, kto zajmuje się odzyskiwaniem danych lub naprawą telefonów? Coś kojarzę, ale nie pamiętam nicka. #informatyka #elektornika #telefony #odzyskiwaniedanych pacjent to poco x3 pro, wyłączył się i nie włącza

@Pan_Slon a, już po temacie, poco x3 się wyłączył i kaput, gdzieś w Poznaniu gościowi udało się zgrać dane i powiedział że naprawa nieopłacalna

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zna się tu ktoś na tych tam całych kalkulacjach ruchu na stronach itp?

Jak #hejto wygląda obecnie?

Ruch urus zmalał stoi?


#informatyka #internet

Zaloguj się aby komentować