Cześć, inflację wymieniliście sobie wy!
Jest w pytę i nie ma podwyżek.
A za rogiem powrót VAT i święta więc ceny spadną.

Cześć, inflację wymieniliście sobie wy!
Jest w pytę i nie ma podwyżek.
A za rogiem powrót VAT i święta więc ceny spadną.

Zaloguj się aby komentować
Jestem co raz bardziej przytłoczony poziomem cen i życia w tym kraju. A będzie tylko gorzej. PiS podnosi najniższą aż o 600 brutto od nowego roku. A z 1 stycznia kończy się obniżka VATu na paliwo i żywność. To jest katastrofa. To nie jest kraj do życia dla ludzi, tylko dla niewolników. Bogacić mogą się tylko globalne korporacje i banki oraz ich pieski w postaci polityków. Reszta ma zapierdalać za miskę ryżu.
Mam 26 lat. Zarabiam 5000 brutto + premie. I to jest gówno warte. Chcę iść do fryzjera i ceny minimum 70 zł za proste strzyżenie xD Dopiero podpisałem umowę. Za rok mam negocjować 800 zł brutto podwyżki, żeby być 200 brutto do przodu. Dla mnie to jest netto jakieś 170 zł na plus względem tego co mam teraz (nie uwzględniając inflacyjnego 600 zł, bo to żadna podwyżka). A pracodawca musi zapłacić tysiaka więcej. Po roku pracy w firmie. Zgodzi się? Nie. Znajdę pracę z gołą podstawą 6k brutto? Wątpię, Janusze teraz chcą przycinać na B2B XD
Musiałbym zacząć zarabiać 6 tysięcy NETTO, żeby było mnie stać na życie w pakiecie "standard", czyli zaspokojenie potrzeb bez fajerwerków. Ale ilekroć będę się zbliżać do tej kwoty, tak wartość pieniądza będzie spadać. Niestety patrząc na zarobki na rynku, to pracodawcy zatrzymali się w 2015. Nie liczę zarobków dla programistów i 5 % społeczeństwa w postaci jakichś inżynierów z 7-10 letnim skillem.
Polska jest krajem, w którym powoli dochodzi do tego, że zjedzenie fast fooda na mieście to LUKSUS. Luksusem jest opierdolić gówno-produkt z McDonalds lub zjeść burgera z budy (biedackie jedzenie tak naprawdę).
Po co się kształcić w tym kraju, edukować i robić cokolwiek za biedackie 1-1.5k euro? Lepiej nauczyć się czegoś praktycznego, języka i wy⁎⁎⁎⁎⁎olić. Mój kolega jest robolem w Holandii za 2k euro i żyje na wyższym poziomie niż większość korposzczurów w Polsce. Kraj w którym komuna spotyka się z dzikim kapitalizmem. Ha tfu.
@Lopez_
Polska jest krajem, w którym powoli dochodzi do tego, że zjedzenie fast fooda na mieście to LUKSUS. Luksusem jest opierdolić gówno-produkt z McDonalds lub zjeść burgera z budy (biedackie jedzenie tak naprawdę).
poprawka - wracają lata 90
@moll Ten cały "koszt pracodawcy" to bajka. To pracownik musi wytworzyć na tyle dużo dóbr lub świadczyć na tyle dużo usług żeby w rezultacie wypracować równowartość kwoty brutto + koszt pracodawcy + zysk pracodawcy. Więc to nie jest "koszt pracodawcy" tylko podwójne opodatkowanie pracy którą wykonuje pracownik. To że pracodawca i pracownik składają się po połowie na to wszystko jest tylko iluzją która wynika z tego że to pracodawca jest w tym układzie płatnikiem.
@CiezkiBroniofacet ale elegancko jest to przed pracownikiem ukryte i nazywane kosztem pracodawcy. Jest to pośrednio ukryte podwójne opodatkowanie etatu. I w teorii nie podwójne, bo część jest zapisana w ustawie jako współłożenie pracodawcy na określone fundusze. Dlatego masz to rozbicie, żeby ludzie tych złodziei co to wymyślili na widłach za to nie wynieśli.
Zaloguj się aby komentować
Polacy zaczynają mieć problem w spłatach kredytów hipotecznych. Niespłacany dług się podwoił w pół roku.
Przypominam, że wakacje kredytowe nadal obowiązują.
https://twitter.com/RafalMundry/status/1597142149870813184?s=20&t=scdhUozIAqXQgcjyhfrlPg

@libertarianin Co do punktu 2-go: Nawet osoby zarabiające po 15k netto mają problemy z maksymalnymi widełkami zdolności aby sprostać cenom ofertowym. Wychodzę z założenia, że lepiej wziąć kredyt przy wyższych stopach ale lepszym DTS niż po kule przy historycznych niskich stopach.
Co do punktu 1 i moich nadzei: mam nadzieję, że sytuacja odbija się czkawką i w Polsce standardem staną się kredyty na stałą stopę przez cały okres kredytowania bądź minimalny czas okresowo stałego oprocentowania kredytu zostanie regulacją zwiększony.
@inty imo branie na stałych teraz na 5 lat to samobójstwo, ale jak stopy spadną za 1-3 lata to już może będzie miało sens
@libertarianin Kiepska to decyzja pójść teraz na stałe. Jeżeli ma to dać spokój psychiczny to nie przeliczysz tego na hajs. Zawsze można robić refinansowanie jak już stopy spadną i uzyskać lepsze warunki.
Zaloguj się aby komentować
W roku 1970 litr benzyny kosztował w Polsce 6,50.
Czyli tyle co dziś.
Można by zaryzykować twierdzenie że na przestrzeni mojego życia (tak, wiem ludzie itd...) złotówka jest skałą i opoką.
I pomylić się tylko 10 tysięcy razy, dziesięć do czwartej k⁎⁎wa potęgi.
Ale to wcale nie jest najśmieszniejsze, patrzcie teraz.
10 lat później, w roku 1980 litr był po 18. Złoty zegarek przeciwko timexowi że w 2032 będzie po powyżej 20.
Ktoś chętny na zakład?
ja prdl
Gx
Zaloguj się aby komentować
Większość młodych, wielkomiejskich przedsiębiorstw to pic na glinianych nogach. Zatrudnienia tylko na B2B, dla mlodych UZ to fikcyjne budowanie poczucia dobrobytu. To sie opłaca albo jak zarabiasz duzo, albo jak jesteś młody i jeszcze masz 2.5 eoku ulgi. Dlatego sa tam takie rotacje.
Wyatarczy, że wjezdza jakaś regulacja odnosnie B2B i nagle te 200 osobowe firmy w szklanych wieżowcach robią fikołka z upadkiem na łeb xD
Sam pracuję na Uop, mam 26 lat, 3 lata skilla w sprzedaży i 2 w marketingu (jedna praca jako account manager w agencji reklamowej) zbliżam sie do tego momentu, gdzie będę czuć już stabilność i pewnosć na rynku, jak będe kisdys chcial zmienić prackę
Ale pamiętam bekowa sytuację. 1 moja praca, Konsultant sprzedaży wakacji w firmie out sourcingowej dla dużego pośrednika. Umowa zlecenie co miesiąc nowa xD Raz Inspekcja pracy zrobiła kontrolę, opowiadali znajomi, a u nas umowy podpisywalismy czasem po kilku dniach. Janusz młody biznesmen kazal uciekać, żeby ich nie widzieli, a jutro podpiszą xDD
Firma upadła w covidzie z tego co wiem.
Zaloguj się aby komentować

Pan Kotecki, członek RPP:
Na rosnącą inflację trzeba było reagować w 2019 roku
Przyczyny krajowe odpowiadają za 40 - 50 proc. obecnej inflacji. Można było reagować wcześniej, ale NBP to przegapił
W 2020 roku te dodatkowe dodrukowane pieniądze otrzymywali przedsiębiorcy i pracownicy. Po 2008 roku...
Tempo wzrostu cen w Polsce już sięga prawie 18 proc., czyli najwyższego poziomu od niemal 26 lat, a szczyt prawdopodobnie dopiero przed nami
Ekonomiści wskazują, że tak wysoki wskaźnik CPI i tak daleki od celu inflacyjnego NBP może oznaczać, że tempo wzrostu cen wymknęło się spod kontroli
Zdaniem ekspertów władze mają jeszcze co robić w polityce pieniężnej i fiskalnej, aby walczyć z inflacją i szybciej sprowadzić ją do celu NBP. Nadzwyczajne działania takie jak denominacja waluty nie powinny być jednak potrzebne
Może trzeba zacząć od redukcji wydatków a takie rzeczy jak eskorty reprezentacji przez f16, pomniki i reklamy nowych ładòw z których nie możemy se nie skorzystać.
Nie mówię już o redukcji socjali i po prostu nie zmieniając wszystkiego w kółko, bo człowiek nie może se zrobić jakiś większych planów.
@S2k0 o tej eksorcie nie słyszałem
po za tym nasz nierząd potrzebuje dobrego marketingu bo nikt tego gówna nie kupi w takim wydaniu jak jest w rzeczywistości, dlatego jedna ręka drukuje hajs i podnosi stopy a druga rozdaje z tej samej kieszeni xD
Zaloguj się aby komentować
W tym roku przeprowadziłem się do większego miasta. Podałem swoje warunki, pracodawca zaakceptował. Na start nie szarżowałem, ale podstawa jednak większa niż w poprzedniej pracy. Tyle, że już wydaje mi się to za mało. Inflacja rośnie. W przyszłym roku szykują się dwie podwyżki minimalnej, a ja w obecnej pracy też uczę się nowych rzeczy, poza tymi które umiałem.
Już chciałbym z tysiaka więcej, a pracuje miesiąc w tej firmie. Ku⁎⁎⁎ca mnie bierze. Koniec końców każda podwyżka zostanie zjedzona przez inflację i podwyżki minimalnej. Biegam w kółku jak chomik. Nigdy nie będzie wystarczająco, bo kwota o której teraz myślę w przeciągu 2 lat, za 2 lata będzie już warta trochę więcej niż mam teraz XD
Pozytyw jest taki, że się starzeje (o zgrozo). Obecnie 26 lvl. Pracodawcy chętniej płacą więcej starszym, bo doświadczenie, choć nie zawsze oznacza to lepszy.
@Lopez_ patrząc na twoje poprzednie wpisy i ten to widać że gorąca głowa troche.
Cierpliwości, takie coś że dostaniesz niewiadomo ile na start to rzadkość. Trzeba odpracować swoje, a ty po miesiącu chcesz podwyżkę
@libertarianin Jestem sangwiniko-cholerykiem, więc goraca. Na co dzień trzymam się sztywno, ale po to są takie portale, by tutaj nieco się wyładować
@Lopez_ ciągle szukaj innej pracy, wtedy dynamika na rozmowach o podwyżkę zmienia się z "szanowny panie szefie, ładnie proszę o więcej pieniążków" na "tam mi oferują tyle (to nawet nie musi być prawda), jak nie wyrównacie, to lecę tam"
Zaloguj się aby komentować
Kupowałem słoiki 5L po 13 złotych. Teraz są za 25 złotych. Kiedy Polacy się w końcu wkurwią?

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Fani PiS myślą, że jak inflacja za rok spadnie do 10%, to spadną ceny. To tak nie działa. Jeżeli rok temu produkt z koszyka kosztował 100 zł, to dziś kosztuje 118 zł, a za rok przy inflacji 10%, podrożeje do 130 zł. Jak im to tłumaczę i z trudem załapią, są niemile zaskoczeni.
Zaloguj się aby komentować
NBP opublikował nową projekcję inflacji. Wcześniej inflacja spadała do celu pod koniec przyszłego roku, na początku 2024 a teraz może będzie w górnym celu w 2025r.
Rada godzi się na dłuższy okres podwyższonej inflacji, mimo ryzyk jej utrwalenia się z powodu wysokich oczekiwań inflacyjnych. Opanowanie inflacji w przyszłości może być kosztowne.
https://twitter.com/ING_EconomicsPL/status/1592138013492088833

@inty nie, że Rada się godzi, tylko jej kazano, bo za rok wybory. Gospodarka do tego czasu nie może się załamać, a nowych pieniędzy trzeba nadrukować, aby szlachta gołota zagłosowała na kogo trzeba
@Miedzyzdroje2005 Pytanie czy gospodarka wytrzyma i nie trzeba będzie reagować nerwowo i stanowczo. Ciekawi mnie w tej projekcji jedno - co takiego miałoby się wydarzyć, że inflacja będzie mocno spadać od marca / kwietnia skoro np. po nowym roku kolejny wzrost cen prądu o gazu. Dodatkowo też część tarczy antyinflacyjnej ma przestać obowiązywać.
@inty na moje oko to wyłączenie tarczy antyinflacyjnej spowoduje spadek sprzedaży produktów i usług. Zamknie się sporo gałęzi gospodarki. Morawiecki będzie coś szykował na okres przedwyborczy, a tłuste partyjne koty dadzą sobie podwyżki, aby nie wylądować za twardo
Zaloguj się aby komentować
Członek RPP Ludwik Kotecki o ostatniej decyzji rady. Najciekawszy i najsmutniejszy fragment rozmowy:
Konflikt wewnątrz RPP nie słabnie. Kotecki mówi wręcz o niepotrzebnej eskalacji sporu i twierdzi, że został odcięty od dostępu do materiałów analitycznych przygotowywanych dla członków RPP
Zaloguj się aby komentować
Rogal świętomarciński z miejscowej piekarni
Może i jest mniejszy i droższy
ale za to ma o połowę mniej nadzienia

Zaloguj się aby komentować
Oj chyba będą podwyżki w biedrze od soboty albo coś mi się przewidziało. Były cenowowki mleka 3.2% za 3.99 a mleka 2% za 3.69 zł. Aż się za glowe złapałem . Przy kasie okazało się ze mleko kosztuje 20 groszy taniej . Obym się mylił ale raczej tak będzie
@gryzli Ostatnia podwyżka ceny mleka Mleczna Dolina (zarówno świeżego jak i UHT) była tuż po Wszystkich Świętych. Podnieśli z 3,49 zł do 3,69 zł. Lidl w tym samym momencie podniósł cenę identycznie.
No ale ceny mleka niebędącego marką własną sklepów odleciały za to jeszcze bardziej - "Łaciate" czy "Wypasione" 3,2% UHT po 4,49 zł.
Ogólnie, to ceny nabiału skoczyły tak gigantycznie, że choć jeszcze niedawno nabiał stanowił trzon mojej diety, to teraz po prostu staram kupować jedynie przecenione produkty w Lidlu/Kaufie z krótką datą. Idzie dorwać mleko po 1,2 zł, twaróg po 7 zł/kg czy serek wiejski po 3 zł/500g. Na co dzień natomiast przerzuciłem się na mięso i wędliny, bo w cenie najtańszego sera żółtego (30 zł /kg), mogę zrobić sobie domową wędlinę (z 2 kg mięsa przed upieczeniem).
@naziduP mnie dziwi czemu w biedrze nie robia juz przecen na produkty z krotka data waznosci..pamietam kiedys bylo mieso, a teraz to juz nie ma nic.
Zaloguj się aby komentować
Statystyki za październik pokazały zaskakująco mocny spadek inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych. Choć wzrost cen pozostaje wysoki, to jednak był on najwolniejszy od stycznia.
W październiku inflacja CPI w USA obniżyła się do 7,7 proc. wobec 8,2% odnotowanych we wrześniu, 8,3% w sierpniu i 8,5 proc. w lipcu - podało Biuro Statystyki Pracy. To rezultat znacznie poniżej rynkowego konsensusu, który przewidywał odczyt na poziomie 8,0 proc. To czwarty z rzędu spadek rocznej dynamiki CPI w Stanach Zjednoczonych po tym, jak czerwcowy odczyt na poziomie 9,1 proc. był najwyższy od 41 lat.
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Inflacja-w-USA-pazdziernik-2022-8437253.html
niby wyniki inflacyjne takie dobre, a dolar dziś zaliczył niezły spadek względem euro. jakieś informacje o tym dlaczego tak się stało?
@bombelek no właśnie z powodu spadku inflacji. Rynki oczekiwały mniejszego spadku i dolar się osłabił bo może nie trzeba będzie tak mocno zacieśniać polityki monetarnej
W USA nauczeni doświadczeniem szybko zaczęli podwyższać stopy. Póki jeszcze jest duże zatrudnienie, to mogą. Wiedzą, że idzie spowolnienie, ale lepiej wejść z niską inflacją, niż z wysoką.
Zaloguj się aby komentować
Jedna z opinii po dzisiejszej decyzji RPP. Przypominam, że rada dzisiaj zdecydowała nie podnosić stopy procentowe. Stopa wynosi 6,75% przy inflacji za październik 17,9%.
Źródło https://twitter.com/RafalMundry/status/1590408279397928961?s=20&t=A2YlH5h66eQVZzOkwvnmvg

A wiecie co w tym wszystkim jest najlepsze? Że z takiej decyzji najbardziej cieszą się posiadacze kredytów. Tyle, że WIBOR nie jest w żaden sposób powiązany ze stopą referencyjną NBPu. Zobaczcie, że już dziś mamy referencyjną na poziomie 6,75%, a banki ustaliły sobie WIBOR 3M na poziomie 7,59%. Jeśli więc zdecydują - podnosimy, to i tak podniosą niezależnie od decyzji RPP.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować