• 48 p.n.e. - Juliusz Cezar w bitwie pod Farsalos pokonał liczniejszą armię Pompejusza Wielkiego. Cezar po bitwie senatorom pozwolił wrócić do Rzymu, a żołnierzy Pompejusza wcielił do swoich legionów. Zwycięstwo to było przełomem w wojnie domowej i zmusiło Pompejusza do ucieczki do Afryki. Wszystkie prowincje i greckie państwa zależne od Rzymu opowiedziały się teraz po stronie zwycięzcy, który ruszył w ślad za uciekającym Pompejuszem, chcącym odbudować swoją armię i stanąć na czele pozostałych legionów w sojuszniczym Egipcie. Jednak planu nie mógł wprowadzić w życie, gdyż zaraz po wyjściu na ląd został zamordowany na zlecenie młodego faraona Ptolemeusza XIII.
• 117 n.e. - nagle zmarł cesarz Trajan. Trajan przed śmiercią zdążył przekazać dowodzenie wschodnią armią Publiuszowi Eliuszowi Hadrianowi, synowi jednego ze swoich kuzynów. Po ogłoszeniu śmierci władcy to on otrzymał natychmiast aklamację cesarską w Antiochii, a Senat ją ratyfikował. Nie było żadnego oficjalnego aktu adopcji, ale Plotyna, żona Trajana natychmiast oświadczyła, że na łożu śmierci cesarz formalnie wyznaczył Hadriana na swego następcę.
• 378 n.e. - Rzymianie ponieśli druzgocącą klęskę w bitwie z Wizygotami pod Adrianopolem, w której poległ cesarz Walens. Goci nie zdołali zdobyć ani Adrianopola, ani Konstantynopola. Natomiast na rozkaz namiestnika Azji wymordowano wszystkich Gotów służących, jako najemnicy w garnizonach miejskich. Na tych wydarzeniach kończy się dzieło historyczne Ammiana Marcellinusa i kronika św. Hieronima.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Kontrakty realne to najstarszy typ kontraktów, jakie występowały w prawie rzymskim. Ostatecznie do tego typu kontraktów należały pożyczka (mutuum), przechowanie (depositum), użyczenie (commodatum) oraz zastaw (pignus). Pierwotnie istniała jedynie pożyczka, która wywodziła się z jeszcze starszego nexum.
Za pierwowzór pożyczki w prawie rzymskim uważa się nexum (zobowiązanie). Była to uroczysta czynność prawna dokonywana per aes et libram (przy użyciu spiżu i wagi) w obecności świadków i jako taka dostępna była jedynie dla obywateli. Pożyczkobiorcy w razie niezwrócenia sumy będącej przedmiotem umowy groziła niewola a nawet śmierć. W konsekwencji protestów społecznych instytucja ta została zniesiona przez lex Poetelia Papiria i uchwalona pod koniec III wieku p.n.e. (nie ma pewności co do konkretnej daty, przekazy historyczne różnią się pod tym kątem).
Mutuum jako następca nexum zabraniało zabijania oraz sprzedaży niewypłacalnego dłużnika. Nazwa tej czynności prawnej pochodzi od czasownika mutare, oznaczającego zamianę lub też wymianę. Przedmiotem pożyczki mogły być rzeczy zużywalne oznaczone co do gatunku, a więc pożyczkobiorca musiał oddać takie same, ale niekoniecznie te same rzeczy. Był to kontrakt jednostronnie zobowiązujący stricti iuris (ścisłego prawa).
Pożyczka miała wiele różnych odmian. Jednym z nich była pożyczka dla sportowca z przeznaczeniem na jego szkolenie i utrzymanie. W tym przypadku obowiązek spłaty pożyczki powstawał jedynie, jeśli sportowiec wygrywał zawody i zdobywał nagrody. Innym rodzajem była pożyczka morska. Obowiązek spłaty powstawał jedynie, jeśli udało się dopłynąć z załadowanym towarem do portu docelowego. Ryzyko spoczywające w związku z tym na pożyczkodawcach było równoważone poprzez dopuszczanie bardzo wysokich odsetek. Wierzyciele zabezpieczali się również poprzez korzystanie z prawa do wyznaczania tras żeglugi oraz ustanawianie zastawu na przewożonych towarach. Pożyczka morska pełniła często funkcję ubezpieczeniową – pożyczkobiorca miał zabezpieczenie w razie niekorzystnych konsekwencji np. sztormu lub napotkania piratów.
Pożyczka co do zasady była bezpłatna, ale odsetki mogły być ustanowione oddzielnie na podstawie odpowiedniej stypulacji. Z osobami bliskimi zawierano pożyczki przyjacielskie, bez stypulacji odsetkowej. Formę przypominającą współczesny komis miał contractus mohatrae – dłużnik otrzymywał rzecz niezużywalną oraz prawo do jej sprzedaży i zatrzymania pieniędzy. Kolejna odmiana pożyczki to pactum de mutuo dando – przyrzeczenie udzielenia pożyczki w przyszłości. Mandatum qualificatum to z kolej zlecenie, na podstawie którego poleca się drugiej stronie, zwykle bankowi, udzielić kredytu osobie trzeciej.
Pożyczka mogła również zostać zawarta poprzez przekaz (delegatio). Aby doszło do zawarcia takiego kontraktu wierzyciel (przekazujący – delegans) musiał polecić dłużnikowi (przekazany – delegatus) przekazanie pieniędzy stanowiących dług osobie trzeciej (odbiorca przekazu – delegatarius). Jednocześnie polecał on delegatariuszowi przyjąć pieniądze od swojego dłużnika. W ten sposób powstaje stosunek pożyczki pomiędzy wierzycielem a odbiorcą przekazu.
Pożyczkodawcy przysługiwały różnorodne środki ochrony procesowej. Jeśli przedmiotem pożyczki była określona suma pieniędzy, mógł skorzystać z actio certae creditae pecuniae. Natomiast w przypadku, gdy przedmiotem pożyczki były rzeczy oznaczone co do gatunku, stosowano actio tritica. W końcu, w celu dochodzenia odsetek na podstawie stypulacji odsetkowej można było skorzystać z actio ex stipulatiu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Olimpiada Języka Łacińskiego nie jest popularnym konkursem wśród uczniów szkół średnich... a szkoda, gdyż tytuł finalisty bądź lauretata tego konkursu otwiera drzwi na wiele (!) kierunków humanistycznych na renomowanych uczelniach.
Przykładowo w bieżącym roku, finaliści OJŁ aplikujący na Uniwersytet Jagieloński są przyjmowani "z marszu" na: filologie hiszpańską, francuską, klasyczną, portugalską, włoską, węgierską (i wiele innych), filozofię, dziennikarstwo, ekonomię, psychologię…
Olimpiada jest przeznaczona dla uczniów szkół średnich i składa się co rok z trzech etapów: szkolnego, regionalnego i centralnego. Na każdym z etapów uczestnicy tłumaczą fragment tekstu autorów starożytnych (z wykorzystaniem słownika) na język polski. Etapy regionalny i centralny zwierają również egzmain ustny z wiedzy o kulturze łacińskiej.
Co ciekawe, OJŁ jest wbrew pozorom prostsza (!) od matury z języka łaińskiego, a gwarantuje sporą ilość wiedzy i ciekawe książkowe nagrody.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Fotografia z 1943 roku przedstawia zdobyty, niemiecki bombowiec nurkujący Junkers Ju 87B-2 Stuka w barwach RAF.
Maszyna ta pierwotnie należała do włoskich sił powietrznych (Regia Aeronautica), gdzie służyła w 209. Dywizjonie. Samolot został porzucony przez włoską załogę po całkowitym wyczerpaniu paliwa, a następnie przejęty przez Brytyjczyków.
Wieś:Owieczki – wieś w Polsce położona w województwie wielkopolskim, w powiecie gnieźnieńskim, w gminie Łubowo. Przez wieś przepływa rzeka Mała Wełna . Wieś leży nad jeziorem Owieczki , w pobliżu znajduje się również Jezioro Mistrzewskie . Jest tu Szkoła podstawowa im. Tadeusza Kościuszki, Ochotnicza Straż Pożarna, Figurka Matki Boskiej oraz Wiata na rowery przy drodze nr 197.
Bellum desertorum, czyli wojna Kommodusa z Maternusem
Początek rządów cesarza Kommodusa (panującego od około 17.03.180 do 31.12.192 r. n.e.), syna Marka Aureliusza) zbiegł się w czasie z kresem niezwykle ciężkich dla Cesarstwa Wojen Markomańskich (łac. bellum Germanicum et Sarmaticum), angażujących w swoim szczytowym okresie trzynaście legionów i kilkadziesiąt kohort wojsk pomocniczych, jak podawał w swoich listach Marek Aureliusz.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Codziennie lub w miarę możliwość będę wrzucał jakieś historyczne zdjęcie z jakiejś miejscowości w Polsce.
Aby wziąć udział w losowaniu miejscowości wystarczy wygrzmocić ten wpis.
O nazwę miejscowości będę pytał po wylosowaniu pioruna z tego wpisu poprzezhejto los.
Losowanie odbywać się będzie po godzinie 20, jeśli osoba biorąca udział w losowaniu wie, że może być niedostępna po tej godzinie, proszę niech profilaktycznie zostawi komentarz z nazwą miasta lub wsi w tym wpisie.
Nie ma ograniczeń dla użytkowników, można plusować ten wpis za każdym razem nawet jeśli już wygrałeś, i można cały czas prosić o zdjęcie z tego samego miasta nawet jeśli już zostało wylosowane, a jeśli się zdarzy że nie ma już zdjęć z danej miejscowości to użytkownik zostanie poproszony o podanie nazwy innej miejscowości.
Dopuszczam możliwość wpisania nazwy jakiejś wsi, ale nie obiecuje że znajdę zdjęcie z tej miejscowości oraz proszę o podanie dokładniejszych danych jak np. powiat i województwo.
Dziś pod wieczór zrobię losowanie, a jutro z rana dodam zdjęcie z opisem.
Brak odpowiedzi i brak podania nazwy miasta przez wylosowaną osobę w godzinach między 20 a 9 rano, będzie skutkował tym że OP sam wybiera za wylosowanego miejscowość.
• 449 n.e. - rozpoczął się Sobór efeski II, zwołany przez cesarza Teodozjusza II, w celu zakończenia sporu o naturę Jezusa (monofizytyzm). Wzięło w nim udział około 150 biskupów. Obradami kierowali Teodozjusz II i patriarcha Aleksandrii Dioskur, obaj będący zwolennikami monofizytyzmu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Wszystko fajnie, tyle że Rzymianie (w tym Horacy) stworzyli anty-ludzki system, oparty na masowym zniewoleniu każdego, kogo udało im się zniewolić. Ich "dzieła" są okupione krwią setek tysięcy (milionów?) ludzi.
Biorąc to pod uwagę, trudno mi się nimi zachwycać.
Rudolf Hoess też zapewne był nieprzeciętny a jednak go nie stawiamy na piedestale. OK, Rzymianie nie budowali komór gazowych, ale odbierali życie niewolnikom: Zniewolenie oznacza odebranie życia, niewolnik nie ma już życia, to ledwie podła egzystencja, analogiczna do egzystencji więźnia Auschwitz.
Detal z rzymskiej mozaiki ukazujący dzikiego kota. Obiekt znaleziony na Delos, w tzw. Domu Mask. Prawdopodobnie mozaika ukazywała Dionizosa na panterze.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Piedestał od rzymskiej statuy ekwity z I wieku n.e. Zamieszczona inskypcja głosi: "Markowi Alliuszowi Awitusowi, synowi Marka, z tribus Collina. Mieszkańcy Walencji, weterani i starszyzna, dedykują . Na mocy dekretu dekurionów".
Obiekt znajduje się w La Almoina Archaeological Museum w Walencji (Hiszpania).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Państwowy Instytut Wydawniczy zapowiada następne wznowienie w serii Rodowody Cywilizacji. "Imperia Jedwabnego Szlaku" Christophera Beckwitha w sprzedaży od 24 sierpnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 530 stron, w cenie detalicznej 85 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Dla Europejczyka jedwab to zawsze luksus, a i trochę egzotyki. Prawie każdy wie, że ta szlachetna tkanina trafiała do nas gdzieś z dalekich Chin, na grzbietach jucznych zwierząt idących cierpliwie setki kilometrów w karawanach. Kto czytał Marco Polo to jeszcze dołoży do tej wizji brodatych wschodnich kupców. I niewiele więcej. Reszta ginie w kolorowej mgle egzotyki.
Christopher Beckwith z zacięciem odkrywcy rozwiewa tę mgłę aby ukazać nam realia Jedwabnego Szlaku, kto wie, czy nie bardziej fascynujące niż owa romantyczna mgła. Spod jego pióra wychodzą jak żywi i wojownicy scytyjscy z epoki brązu jeszcze, i cienie Czyngis-chana i jego pobratymców, i wielkie imperia niezmierzonych azjatyckich stepów, niegdyś świetne i potężne, których istnienia nawet nie podejrzewaliśmy, i chińscy cesarze, i ich dostojnicy, i surowe góry, i gwarne szlaki, i pustynie, i step. A nawet w dzisiejszej erze globalizacji na odradzającym się Jedwabnym Szlaku rysuje autor i cień Putina i chińskich komunistów, i mizerię dzisiejszej stepowej Azji republik postsowieckich.
Ta książka to nieczęste połączenie wielkiej erudycji i pasji badacza z umiejętnością pisania i zapalania wyobraźni czytelnika. Kto raz zajrzy do książki idzie przez kilka tysiącleci i setki kilometrów prowadzony przez Beckwitha jak za rękę, zafascynowany klarownym i barwnym obrazem, jaki mu z zadrukowanego papieru rozwija się w głowie.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
@Whoresbane mam mieszane uczucia wobec tej książki, niezbyt pozytywne opinie zarówno na goodreads jak i na LC mówią wiele - chłop podjął się zadania zbyt wielkiego, nie do końca zgodnego ze swoim wykształceniem (jest lingwistą) i dopasował argumenty do swojej tezy
W republikańskim Rzymie nie istniały akty prawne regulujące postępowanie w czasie działań wojennych. Jednak w starożytności wojujące ze sobą państwa stosowały w tej kwestii powszechnie przyjęte prawo zwyczajowe.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Zapraszam na pierwszy artykuł z cyklu "40 i 4 wyspy" z mojej wyprawy nad Bałtyk. Artykuły nie będa się pojawiać chronologicznie, wg mojej podróży. Tylko pojawią się jako najciekawsze miejscówki. Czasem jako artykuł, a czasem jako wpis. Jeśli ktoś jest ciekawy, najlepiej śledzić tag #klamrawpodrozy
Dzisiaj, jako pierwszy artykuł, prezentuję ciekawy wrak nad Jeziorem Dąbie. Zapraszam do czytania, oglądania i komentowania (° ͜ʖ °)
Sprawa Elizy Armstrong była jednym z największych skandali w Wielkiej Brytanii. Dotyczyła zakupu dziecka z przeznaczeniem do prostytucji (...) Choć [intryga] osiągnęła swój cel, przyczyniając się do uchwalenia Ustawy o zmianie prawa w 1885 roku, przyniosła również niezamierzone konsekwencje dla W. T. Stead.
... Dziewica za 5 funtów
...
Tego samego dnia Jarrett zaprowadziła Elizę do położnej i osoby wykonującej nielegalne aborcje, Louise Mourez. Mourez zbadała dziewczynkę, potwierdziła jej dziewictwo, a następnie sprzedała Jarrett butelkę chloroformu. Elizę przewieziono potem do domu publicznego i podano jej niewielką dawkę środka odurzającego, aby oczekiwała na przybycie swojego „nabywcy”, którym był Stead.
Stead, chcąc możliwie jak najwierniej odegrać rolę rozpustnika, wypił całą butelkę szampana, mimo że na co dzień był abstynentem. Następnie wszedł do pokoju Elizy i czekał, aż dziewczynka odzyska przytomność po odurzeniu. Gdy się obudziła, zaczęła krzyczeć. Stead natychmiast opuścił pokój, pozostawiając wrażenie, że dopuścił się na niej gwałtu. Wkrótce potem Elizę przekazano Bramwellowi Boothowi, który zabrał ją do Francji, gdzie znalazła opiekę u rodziny należącej do Armii Zbawienia.
...
Ostatnia część pierwszego artykułu [W. T. Stead] zasługiwała na szczególną uwagę: pod śródtytułem „Trzynastoletnie dziecko kupione za 5 funtów” Stead opisał historię Elizy, zakupionej ofiary, której nadał zmienione imię „Lily”. Choć zapewniał o „całkowitej zgodności każdego przedstawionego faktu z rzeczywistością”, zmienił szereg szczegółów i pominął fakt, że nabywcą „Lily” był nikt inny jak on sam.
...
Nie przewidziane konsekwencje
Choć Stead był wspierany w swoim śledztwie przez Armię Zbawienia oraz przywódców religijnych, w tym kardynała Henry’ego Edwarda Manninga i Charlesa Ellicotta, biskupa Bristolu, jego plan obrócił się przeciwko niemu. Konkurencyjne gazety, w tym The Times, zbadały sprawę prawdziwej „Lily” i ustaliły, że to właśnie Stead był jej „nabywcą”. Pani Armstrong [matka dziecka] powiedziała policji, że nie wyraziła zgody na oddanie swojej córki do prostytucji, twierdząc, iż była przekonana, że dziewczynka zostanie zatrudniona jako służąca. Rebecca Jarrett [pośredniczka] nie uzyskała również zgody ojca dziecka.
2 września Stead [dziennikarz], Jarrett [pośredniczka], Booth [kontakt do pośredniczki], położna Louise Mourez [poświadczyła kupcy, że 13-latka jest dziewicą] oraz dwie inne osoby stanęli przed sądem, oskarżeni o napaść oraz uprowadzenie Elizy Armstrong bez zgody jej rodziców.
23 października rozpoczął się proces, w którym oskarżycielem był prokurator generalny Richard Webster. Stead bronił się sam. Przyznał, że dziewczynka została pozyskana bez zgody ojca oraz że nie posiadał pisemnego dowodu zapłaty dla matki. Polegał wyłącznie na słowie Rebeki Jarrett i nie był w stanie udowodnić współudziału pani Armstrong w przestępstwie. Stead, Jarrett i Mourez zostali uznani za winnych uprowadzenia oraz nakłaniania do prostytucji (procurement). Pozostałych oskarżonych uniewinniono. Jarrett i Mourez skazano na sześć miesięcy pozbawienia wolności, natomiast Stead otrzymał wyrok trzech miesięcy więzienia. Początkowo osadzono go na trzy dni w więzieniu Coldbath Fields, a następnie przeniesiono do więzienia Holloway, gdzie jako więzień pierwszej klasy odbył pozostałą część kary.
Następstwa
Uwięzienie Steada wywołało protesty wielu środowisk, a sam był w więzieniu traktowany bardzo dobrze. Jak później wspominał: „Nigdy nie miałem przyjemniejszych wakacji ani bardziej urokliwego okresu odpoczynku.” W więzieniu Holloway, jako więzień „pierwszej klasy” skazany za występek (first-class misdemeanant), miał do dyspozycji własny pokój z kominkiem oraz współwięźnia pełniącego rolę służącego i dbającego o jego potrzeby. Na Boże Narodzenie pozwolono odwiedzić go żonie i dzieciom.
Louise Mourez zmarła w więzieniu. Rebecca Jarrett przeżyła sześciomiesięczny wyrok ciężkich robót.