Niieeeee, nie wierzę
Całkiem znośny btw, ale muszę z nim coś poeksperymentować bo to nie jest jeszcze to.
#herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata #zonabijealewolnobiega
Niieeeee, nie wierzę
Całkiem znośny btw, ale muszę z nim coś poeksperymentować bo to nie jest jeszcze to.
#herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata #zonabijealewolnobiega
Zaloguj się aby komentować
Uffff zmieściłem.
Robię eksperyment, nie mówiłem żonie że zrobiłem zamówienie, wpakowałem wszystko do półki i patrzę czy się zorientuje że przybyło 8 nowych herbat xD Zaraz sobie zaparzę jakąś nową i będę udawał że przecież cały czas taką miałem
#herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata #zonabijealewolnobiega

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
A dzisiaj bardzo ciekawy film o herbacie
https://www.youtube.com/watch?v=Twv0m7z_LLQ
#herbata #nauka #hejtoherbata
Zaloguj się aby komentować
Oto kolejna herbatka
Tym razem przedstawiam wam białą herbatę Xi Zhu. Jest to bardzo ciekawa herbata ponieważ jest herbata rozkwitająca, czyli herbata w postaci kulki herbaty z kwiatem. Wygląda to bardzo ładnie i głównie z tego powodu zakupiłem ją.
Niestety herbatę kupiłem już jakiś czas temu a sklep usunął już stronę z informacjami na jej temat, więc musiałem się wspomóc stronami zagranicznymi, wydaje mi się że nie będę wam pisał głupot
#herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata
Zaloguj się aby komentować
Jako, że ostatnio z płynów nie wyskokowych spożywam głównie wodę i kawę z automatu w pracy, to postanowiłem zacząć znowu pić herbaty.
Na Fejsie przewinął mi się niedawno diagram kołowy z ilościami kofeiny w różnych herbatach. Niestety nie mogę go znaleźć. Znalazłem natomiast trochę inny i podrzucam tutaj, jako ciekawostkę.
#herbata #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować
Emerald Green Nepal. Herbata dwusmakowa? Kupiona w sklepie czajnikowy, ale dostępna jest w innych sklepach, także pod bardziej poprawną nazwą Nepal Guranse Emerald.
Guranse to plantacja, sama herbata uprawiana jest ponoć metodami ekologicznymi na wysokości 2 100 m. Susz wygląda dość typowo, pachnie tak-jak-pachną-zielone-herbaty. Nie ma całych liści, pączków także nie ma wiele.
Pierwsze zaparzenie to 70C i dwie minuty, kolejne to jedna minuta. Zaparzanie drugie to 75C i czas 1 min i 2 minuty. Później używałem także jako cold brew. Napar z reguły smakował trawiasto, nieco podobnie jak japońskie zielone tym niemniej wyczuwać można było pewne owocowe nuty. Jednak w paru wypadkach smak okazywał się zgoła inny. Tak słodki, jakby do herbaty dosypano cukru, albo dodano miodu. To był orzeźwiająco słodki smak, nieco kojarzący mi się z mango. Kompletnie nie mam pojęcia co uruchamiało ten smak B, ale było tak tylko parę razy. Czy należało zaparzać ją dokładnie (czas mierzę z dokładnością do minut), albo jakiś niestandardowy czas (100+-1 sek.), albo proporcja herbaty? Nie mam pojęcia, ale Emerald Green gwałtownie zmieniająca smak mimo bardzo podobnych zaparzeń okazała się intrygująca.
Podsumowując Emerald Green Nepal Guranse smakuje jak poranek.
#herbata


Zaloguj się aby komentować
Trochę mnie nie było, powoli odkopuję się z problemów, więc i czas na podelektowanie się herbatą się znalazł :P
Postanowiłem trochę posprzątać szafkę z herbatami i wypić resztki tego co mi zalega w małych ilościach. Zacząłem od darmowej próbki jaką dostałem od sklepu, czyli Palony Tie Guan Yin. Jak sama nazwa wskazuje, jest to palona wersja mojej ulubionej herbaty, którą już kiedyś opisywałem
Herbatę zaparzyłem zgodnie z opisem na opakowaniu, 5g/250ml w zaparzaczu, wlałem świeżo zaparzony wrzątek i po dosłownie chwili wrzuciłem liście. 1 parzenie 1.5min. W zapachu czuć gdzieś tą uwielbioną przeze mnie łąkę,ale to nie to samo co wersja nie palona. W smaku trochę goryczy, sporo słodowości, nieźle ale czterech liter nie urywa.. Drugie parzenie - 2,5min. Łąki już zdecydowanie mniej i wchodzi na pełnej aromat palony, słodowy, to samo w smaku. Nie trafił sklep z tym gratisem w moje gusta, zdecydowanie wolę nie palone oolongi.
Dla porównania zaparzyłem sobie zwykłego Tie Guan Yina no i dla mnie poezja
#herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata

@Ryba_z_mordom_jenota Nie posiadam takiego, ale z tego co piłem na pewno mogę polecić właśnie niepalonego Tie Guan Yin(tutaj zdecydowanie mogę powiedzieć że to mój numero uno). Co do reszty, to większość dobrych herbat już opisałem więc polecam przeglądnąć tag #hejtoherbata co do moich polecajek
Zaloguj się aby komentować
Bardzo lubię #herbata, ale jestem strasznym leniem i nie chce mi się jej robić xD A dobra herbata wymaga odpowiedniego czasu parzenia, temperatury itd. No to zrobiłem sobie automatyczny zaparzalnik do herbaty xD
https://www.youtube.com/watch?v=HQKsqZNaLkg
Takie mój pierwszy #diy projekt, gdzie było nie tylko #programowanie ale i ręczne robótki. Dałem z siebie całe 30% i jestem całkiem dumny jak to wyszło
Cała komunikacja po telnecie zachodzi xD start parzenia, status oraz powiadomienie, że koniec. Bazowałem na NuttX RTOS, napisałem do tego parę sterowników co brakowało (rzecz jasna pushnięte do repo:P)
@Endrevoir cóż... w takiej konstrukcji musisz wybierać coś co działa. Takie sitka mam, ale jest duzy problem by to działało z takimi sitkami. A to jest spoko, bo łatwo się wymienia, ładnie wjeżdża oraz liście mimo wszystko mają miejsce, bo herbata zwiększa swoją objętość ponad 2x na końcu. Więc nie jest tak źle z tym. Moze kiedys uda mi się znaleźć takie sitko ale większe. Na razie chciałem by jakkolwiek działało xD
Zaloguj się aby komentować
Nie ma takiego koloru herbaty jak szary, jednak można by tak przybliżyć właściwości Nepal FF Sakhira SFTGFOP1 Tippy jako będące czymś pośrednim w porównaniu do herbat czarnych i białych. Kupiłem ją na czajnikowy.pl, ale widzę, że te herbaty jak i podobne są dostępne w innych sklepach internetowych.
Nazwa herbaty przybliża jej pochodzenie – Nepal to kraj, a Sakhira można uznać za nazwę własną ogrodu. SFTGFOP1 to nie jest himalajska sutra przeganiająca śniezne kockodany, tylko skrót, który można przybliżyć jako Zdecydowanie Dalece Za Dobra Dla Zwykłych Ludzi Prima Sort. Czyli składają się na Sakhirę SFTGFOP1 jedynie pączki herbaciane – podkreślone to zostało słówkiem Tippy, czyli właśnie pączki. Wreszcie skrót FF oznacza, że pochodzi z pierwszego, wiosennego, zbioru. Opisując pochodzenie można dodać, że ogród herbaciany z którego pochodzi znajduje się w pobliżu indyjskiego Darjeelingu**.**
Tym co upodabnia ją do herbat białych jest kolor suszu – wygląda raczej na białą, jakby nie przechodziła forsownej oksydacji. O tym jednak, że do niej doszło świadczy rozdrobnienie – nie ma mowy o pełnych pączkach, czy liściach, wszystko zostało wcześniej pokrojone, aby ułatwić utlenianie. Można odnotować, że zachował się gdzieniegdzie na liściach biały puszek - eponimiczna cecha białych herbat. Drugim podobieństwem jest wymagana temperatura zaparzania – 92C to nisko jak na herbatę czarną, o wiele bliższe herbatom białym. Czas zaparzania to 1-3 minuty. Proporcja części suchej do mokrej to 3 g na 120 ml wody. Z góry nadmienię, że wobec czarnych nie zachowuję się jak wobec białych (herbat) – do zaparzania używałem czajniczka 500 ml, zaparzenia były ino dwoje.
Zapach naparu jest czarnoherbaciany, taki nieco przyprawowy, nieco karmelowy, dość słodki. Smak z pierwszego zaparzania zdradzał, że jest to mimo wszystko herbata czarna – pozostawiał charakterystyczny dla tego rodzaju dymny posmak w ustach po wypiciu. Smak był delikatny, aromatyczny, przyprawowy (cynamon?), ale też nieco jakby karmelu. Taka słodka, ale też przyprawowa. Prawdopodobnie Sakhira idealna jest do popijania ciasta. Napar jednak oddawał ambiwalentną naturę herbaty, będąc bardzo jasnym, żółtym wręcz. Tutaj upodabniał się do niektórych białych. Drugie parzenie trwało dłużej – było ostatnie więc chciałem wyciągnąć co tam się dało. Wyszło mniej słodkie, bardziej wulgarne bym powiedział. Dymny posmak stał się mocniejszy.
Zazwyczaj nie zamawiam czarnych herbat, okres zimowy jest pod tym względem wyjątkiem. Do kupna tej herbaty zachęciła mnie niska cena, a także złożony skrót będący odpowiednikiem migoczącego neonu. Z zakupu jestem zadowolony. „Szara” herbata Sakhira oferuje naprawdę dobrą jakość, choć zastrzegam że łagodną. Podsumowując, Nepal FF Sakhira smakuje jak wiata.
#herbata


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Po⁎⁎⁎⁎na akcja, czarne herbaty jakoś tak mijam bokiem bo wiadomo zielona > czarna, wyjątek to okazjonalnie czarnulka z mlekiem a tu wbiła jakiś czas temu kenia fop i jak jakiś ćpun ciągle gości w kubsonie.
#herbata
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
a ta Yerba to dobra? dlaczego nie mogę tego kupić w sklepie osiedlowym, biedrze czy aldi? pare razy BNT nakręcał a nigdzie nie widziałem do kupienia. #wroclaw #herbata
Zaloguj się aby komentować
#herbata #herbatkazgtotheg
Ogniste Mango
Pachnie bardzo cytrusowo, w smaku okej herbatka.
Skład: czarna herbata, rodzynki, jabłko, mango kandyzowane (4%), imbir kandyzowany, cynamon, skórka pomarańczy, olejek naturalny, kardamon, pieprz czerwony, kwiat pomarańczy.
Lady Grey
W sumie zarzucę tym co producent napisał: herbata Earl Grey wzbogacona skórką cytrynową. Popularna, lżejsza wersja earl greya.
Okej herbata, bez rewelacji.
Zaloguj się aby komentować
#herbata #herbatkazgtotheg
Dzisiaj zrobię wątek zbiorczy bo przez 2-3 dni już spróbowałam prawie wszystkich i nie ma wielkich różnic smakowych.
Wszystkie dzisiaj opisywane to herbaty czarne z dodatkami.
Piernikowa
ma słodkie cukrowe gwiazdki, które rozpuszczają się w napoju pod wpływem temperatury
pachnie słodko
delikatny smak, korzenny
tania
Zimowy sen
wg producenta: mieszanka na bazie czarnej herbaty o smaku owocowo-rumowym. W skład herbaty wchodzą**:** herbata czarna, wanilia „Bourbon”, kardamon, orzech arachidowy, pieprz czerwony, skórka cytryny i pomarańczy oraz rodzynki
wg mnie: no zwykła, dobra czarna herbata, cytrynowo-pomarańczowy aromat, intensywny
Karmelowa
ma małe kosteczki karmelu, które rozpuszczają się po kontakcie z wodą, jest tego niewiele, więc nie dominuje to jakoś mocno smaku
bardzo przyjemny, karmelowy zapach - dla łakomczuszków
Indyjski specjał
ta była zaskoczeniem - spodziewałam się czegoś piekącego w język, ale nie, to po prostu przyjemna, dobra herbata
w zapachu dla mnie dominuje cynamon, aromat korzenny
ze wszystkich dzisiaj opisanych najprawdopodobniej tę bym zakupiła ponownie szukając dobrej herbaty czarnej
Berries Delight
przepiękny owocowy aromat!
właśnie ją piję i niestety ją przeparzyłam, więc ciężko orzec smakowo, ale podejrzewam, że byłaby to ok herbatka bez wielkich zachwytów
Wiele z tych herbat pachnie pięknie w opakowaniu, ale już jako zaparzona herbata niestety nie ;( weźcie sobie na to poprawkę!
Dobrej herbatki i miłego dnia dzieciaczki!
Zaloguj się aby komentować
Hejo,
krotka ankieta
#powerrangers #mightymorphinpowerrangers #sniadanie #kawa #herbata

Zaloguj się aby komentować
#herbata #herbatkazgtotheg
Rooibos waniliowy
Kolejna bardzo przyjemna herbatka, ma waniliowo-karmelowy slodki posmak. Jedna z lepszych zakupow tym razem, mozliwe, ze do niej powroce. Taki comfort drink na ciezki zimowy dzien.
Swego czasu był ten smak w Lidlu, ale wycofano już nie pomnę kiedy. Ta na pewno, będzie lepszej jakości.
Dzięki za wpis, mam prezent dla rodziców.
Zaloguj się aby komentować
#herbata #herbatkazgtotheg
Yogi Tea
To jest spicy, nie czytalam opisu i napilam sie tego jako zwyklej herbatki. Jest ostra, rozgrzewajaca, powoduje delikatne pieczenie na jezyku. Dobra herbatka na zime, jako dodatek do innych herbatek. Jak ktos lubi ostre rzeczy i napoje to warto sprobowac.
Zaloguj się aby komentować
Po małej przerwie wracam do nowych herbatek
Dzisiaj przedstawiam czarną herbatę Ceylon Uda Radella. Cejlońskie herbaty są jednymi z najpopularniejszych w Polsce, więc ich smak zna wielu. W tym przypadku mamy do czynienia z herbatą z jednej konkretnej plantacji na Cejlonie, od której herbata wzięła swoją nazwę. Jak przekazuje sklep,
Plantacja jest położona na wysokości ponad 1600 m n.p.m. Do produkcji tej herbaty wykorzystywane są wyłącznie liście chińskich odmian krzewów, zrywane w standardzie „pąk i dwa liście”, przetwarzane według chińskich technik produkcji.
Herbatę zdecydowałem się zaparzyć w czajniczku. Wsypałem 5g suszu i zalałem wrzątkiem, czas parzenia 3min. Napar jaki wyszedł pachnie cytrusami i słodem - no po prostu wysokiej jakości herbata ze Sri Lanki. W smaku w ogóle nie czuć goryczki, wchodzi gładziutko, pozostaje fajny smaczek na języku i w gardle. Co ciekawe sklep zaleca zrobienie tylko jednego parzenia, ale dla mnie jedno parzenie tej herbatki to mało więc zdecydowałem się zrobić drugie, czas parzenia 4.5min. No i sklep miał rację: napar całkowicie bez smaku i zapachu
Ogółem herbatę polecam, pewnie zakupię ponownie, szkoda tylko że tak mało wydajna
#herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata

Zaloguj się aby komentować