#heheszki

352
90847

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Endrevoir mieliśmy takie wieszaki w Croppie. Na porządku dziennym było nazywanie ich swastykami, również przez ludzi z centrali w oficjalnych komunikatach 😉

Zaloguj się aby komentować

Jestem dziś strasznie leniwy, pogoda mnie dobija

Ale przypomniałem sobie pewien tekst z #reddit o 'najbardziej leniwym człowieku'


Po angielsku

@bartek555 może to był jeno w innej branży


I was once on a US military ship, having breakfast in the wardroom (officers lounge) when the Operations Officer (OPS) walks in. OPS was our resident slacker and was known to avoid work whenever possible. This morning he came in looking like a zombie with a bagel. He sits down across from me to eat his bagel and is just barely conscious. My back is to the outboard side of the ship, and the morning sun is shining in through the porthole at him. He’s squinting and obviously annoyed by it. He finishes chewing his bite of bagel, looks around to see if anyone is watching, then leans over and picks up the phone. He dials the bridge and says something like this:

“Hey, it’s OPS. Can you come right 10 degrees? The sun is shining in my eyes and I can’t see my bagel.”

There is a pause on the other end, then the Officer of the Deck says “Uh… roger that.”

A few seconds later, the ship starts a slow turn to the right. The sunlight no longer hits OPS in the face. He nods in satisfaction, takes another bite of his bagel, and goes back to looking half-dead.


#heheszki #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ja pi⁎⁎⁎⁎le. W tłusty czwartek tez polityka to co będzie na walentynki. Już naprawdę siedza tylko i myślą co by tu wrzucic dennego ponownie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

A propos udokumentowania "uśmiechniętego słoneczka" przez rosyjskich astronomów przypomniał mi się dowcip z poprzedniej epoki:


Rankiem Breżniew spojrzał w niebo i uśmiechnął się do słońca. Nagle Słońce powiedziało:

– Dzień dobry, drogi Leonidu Iljichu”.

Zdumiony i szczęśliwy Breżniew opowiedział członkom Politbiura, że nawet słońce go zna i osobiście go pozdrawia. Członkowie Politbiura byli sceptyczni, ale wątpliwości zachowali dla siebie. Pod wieczór Breżniew powiedział do nich:

– Widzę, że nie wierzycie mojemu słowu. Wyjdźmy na zewnątrz, a wam pokażę!

Wyszli na zewnątrz, a Breżniew powiedział do słońca, które było już nisko:

– Moje drogie Słońce, dobry wieczór.

– Idź do diabła, stary idioto. - odpowiedziało Słońce.

– Co to znaczy? Czy wiesz, z kim rozmawiasz? – krzyknął Breżniew gniewnie.

– Mam to gdzieś. Jestem już na Zachodzie, robię co chcę! – odparło Słońce.


#heheszki #dowcipy

Zaloguj się aby komentować