• 17 p.n.e. - urodził się Gnejusz Domicjusz Ahenobarbus, wódz i konsul rzymski. Był wnukiem Marka Antoniusza, mężem Agrypiny Młodzej i ojcem przyszłego cesarza Nerona.
• 361 n.e. - Julian Apostata, po śmierci Konstancjusza, wkroczył do Konstantynopola i potwierdził władzę nad całym Imperium Rzymskim. Pomimo faktu, że oficjalnie nie wyznawał religii chrześcijańskiej, wziął udział w ceremonii pogrzebowej byłego imperatora w kościele Świętych Apostołów. Jak sam potem pisał: "Człowiek ten był moim przyjacielem i krewnym. Kiedy zaś zamiast przyjaźni wybrał nienawiść, bogowie rozstrzygnęli konflikt".
• 384 n.e. - zmarł papież antyczny Damazy I. Za jego pontyfikatu miało miejsce kilka ważnych wydarzeń, w tym stworzenie Wulgaty, klasycznego przekładu łacińskiego Biblii wprost z hebrajskiego, oraz ogłoszenie chrześcijaństwa religią państwową Imperium Romanum. Jego następcą został Syrycjusz.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Inskrypcje rzymskie pozwalają nam poznać wielu bohaterów rzymskich igrzysk. Jednym z nich był niejaki Marcus Aurelius Mollicius, urodzony w Rzymie woźnica, który żył ledwo 20 lat.
Inskrypcja wspomina, że Marek za swojego życia aż 125 razy wygrał wyścigi rydwanów, w tym 89 dla drużyny Czerwonych, 24 dla Zielonych, 5 dla Niebieskich oraz 7 dla Białych. Ponadto dwukrotnie zdobył nagrodę 40 tysięcy sesterców.
Jego brat - Marcus Aurelius Polyneices - był jeszcze lepszym woźnicą. Zwyciężył razem w 739 wyścigach, gdzie 655 w barwach Czerwonych, 55 dla Zielonych, 12 dla niebieskich i 17 na Białych. Trzy razy powoził zaprzęgiem z 6-oma końmi, osiem razy z 8-oma i 9 razy z 10-oma. Dożył 29 roku życia.
Na podstawie zachowanych inskrypcji naukowcy wyliczyli, że średni wiek woźnicy biorącego udział w wyścigach rydwanów w antycznym Rzymie, wynosił 22 lata. Udział w wyścigach pozwalał w łatwy sposób zdobyć sławę i pieniądze, kosztem jednak zwykle krótkiego życia.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Marek Korneliusz Fronto, nauczyciel cesarza Antoninusa Piusa, Marka Aureliusza i Lucjusza Werusa, pochodził z prowincji Numidia w północnej Afryce. Jego przodkami zapewne byli italscy osiedleńcy, jednak jak sam o sobie mówił, był "Libijczykiem zrodzonym z libijskich nomadów".
Ponadto stwierdzał, że ciężko jest nawiązać jakiekolwiek przyjacielskie relacje z kimkolwiek w Rzymie, a sama ówczesna łacina nie uwzględniała uczucia występującego między przyjaciółmi.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Recenzja: Orzeł i lew. Rzym, Persja i wojna nie do wygrania
Książka „Orzeł i lew. Rzym, Persja i wojna nie do wygrania” autorstwa Adriana Goldsworthy’ego to opowieść o ponad siedmiuset latach rywalizacji, wojen, dyplomacji i politycznej gry między Rzymem a państwem perskim, które mimo nieustannych konfliktów nigdy nie były w stanie ostatecznie się pokonać. Książka wydana została przez wydawnictwo REBIS.
Goldsworthy prowadzi czytelnika przez siedem stuleci historii, ukazując, jak Imperium Rzymskie i kolejno państwa Partów oraz Sasanidów toczyły niekończącą się walkę o dominację, prestiż oraz wpływy na pograniczu Wschodu i Zachodu. Autor z dużą dbałością o szczegóły opisuje polityczne manewry, wojny, oblężenia, zdrady, ale także mniej widowiskowe, a równie ważne kwestie – zarządzanie armią, rolę sojuszników czy funkcjonowanie państw buforowych, takich jak Armenia. Jego narracja pozostaje przystępna, mimo ogromu materiału. Goldsworthy bezstronnie przedstawia obie strony konfliktu, unikając europejskiego punktu widzenia, który zwykle faworyzuje Rzym kosztem „egzotycznego Wschodu”.
Biorąc książkę do ręki, jako pierwsza rzuca się w oczy okładka, która robi znakomite wrażenie – jest estetyczna i elegancka. W środku znajdziemy liczne kolorowe ilustracje, szkice, fotografie i mapy, które nie tylko upiększają książkę, ale przede wszystkim pomagają odnaleźć się w zawiłym, wielowarstwowym świecie rzymsko-perskiej rywalizacji. Autor napisał ponad 500 stron gęstej, merytorycznej treści; dodał także starannie przemyślane wprowadzenie i wyczerpujące podsumowanie.
Ogromną wartością dodaną książki jest zamieszczone zestawienie królów i cesarzy obu imperiów, które ułatwia orientację w zmieniających się dynastiach i liniach sukcesji. Równie przydatne jest kalendarium relacji rzymsko-perskich.
Jedyny wyraźniejszy minus, który może przeszkadzać szczególnie wymagającym czytelnikom, to umieszczenie przypisów na końcu książki zamiast na dole stron. Przy tak obszernej i szczegółowej pracy częste przenoszenie się na koniec tomu bywa niewygodne i spowalnia lekturę.
Podsumowując, „Orzeł i lew” to świetna, pięknie wydana i kompetentnie napisana książka, która jest jedną z najlepszych pozycji dotyczących relacji Rzymu i Persji. Dla pasjonatów historii starożytnej to lektura obowiązkowa, a dla każdego, kto interesuje się polityką wielkich imperiów – znakomita, wartościowa i inspirująca opowieść.
Sparsiones – spryskiwanie wodą publiczności na rzymskich widowiskach
Sparsiones odnosiły się do praktyki spryskiwania wodą publiczności zgromadzonej w amfiteatrach i teatrach rzymskich. Woda często była aromatyzowana, co miało na celu zarówno ochłodzenie widzów, jak i uprzyjemnienie atmosfery. Słowo dosłownie oznacza „zraszanie/rozpryski” (od łacińskiego sparsio).
Podczas wydarzeń publicznych – walk gladiatorów, pokazów zwierząt czy spektakli – amfiteatry były bardzo zatłoczone. Do tego upał, pot, zwierzęta, a czasem – jak to bywało przy gladiatorach – krew i inne zapachy bardzo nieprzyjemne. W takich warunkach sparsiones stanowiły formę ulgi: chłodziły, orzeźwiały i maskowały nieprzyjemne wonie.
Niestety – choć mamy zachowane źródła literackie (Pliniusz Starszy) – do dziś nie odnaleziono zachowanych, jednoznacznych urządzeń służących do rozprowadzania perfumowanej mgiełki. Istnieją różne hipotezy. Być może to byli ludzie z przenośnymi naczyniami, którzy przechodzili między rzędami, spryskując widownię. Inna możliwość to coś w rodzaju prymitywnego systemu natryskowego – np. rury albo instalacje, które rozpraszały wodę z kadzi.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
• 43 p.n.e. - zmarł Cyceron, rzymski polityk (stronnik optymatów), mówca, filozof. Był popularyzatorem filozofii greckiej. Zasłynął ze stłumienia spisku Katyliny. Zamordowany wraz z bratem Kwintusem na polecenie Marka Antoniusza, który zemścił się w ten sposób za wygłoszone przeciw niemu Filipiki. Według historyka Liwiusza, Cyceron na chwilę przed tym jak żołnierz uciął mu głowę, miał powiedzieć podniosłe słowa: "Umrę za ojczyznę, którą tak często ratowałem".
Oktawian August (Gaius Octavius, 63 p.n.e. - 14 n.e.) - cesarz w latach 27 p.n.e. - 14 n.e.:
"Spełniłem swoje śluby, senatorowie, o cóż innego mogę jeszcze prosić bogów nieśmiertelnych, jak nie o to, aby tę waszą zgodę udało mi się utrzymać aż do kresu mego życia"
• łacina: [Compos factus votorum meorum, p. c., quid habeo aliud deos immortales precari, quam ut hunc consensum vestrum ad ultimum finem vitae mihi perferre liceat?]
• opis: odpowiedź Augusta na otrzymany od senatu przydomek "ojca ojczyzny"
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Zachowany do naszych czasów, w dobrym stanie, sandał wojskowy (caliga), wykonany ze skóry. Obiekt odnaleziono w Qasr Ibrim, na południu Egiptu. Artefakt jest datowany na I p.n.e. - I wiek n.e. Obecnie obiekt znajduje się w the British Museum w Londynie.
Caligae były obuwiem noszonym przez rzymskich legionistów do centurionów włącznie. Były one formą podkutych sandałów. Nie okrywały palców, miały grubą, nabijaną gwoździami podeszwę, składającą się z kilku warstw skóry. Sandały przytwierdzano do stóp rzemieniami pokrywającymi podbicie i dolną część nogi. Dodatkowo noszono skórzane lub metalowe cholewki okrywające w całości goleń.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Tylko wolno-urodzeni Rzymscy mężczyźni mogli nosić togę
Tylko wolno-urodzeni Rzymscy mężczyźni mieli prawo nosić togę (symbol obywatelstwa). Założenie togi było czynnością trudną, by nie powiedzieć uciążliwą. Pas materiału składano wzdłuż, narzucano jeden kraniec na lewe ramię, nakładano togę na plecy, a drugi koniec przeprowadzano pod prawym ramieniem i od przodu ponownie zarzucano na lewe ramię.
Aby sobie ułatwić tą niezwykle staranną czynność, bogatsi obywatele, do tego celu mieli specjalnego niewolnika, nazywanego vestiplicus. Kobiety nosiły stole, długie, szerokie suknie ściągane paskiem.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Fresk rzymski potwierdzający selektywne malowanie budowli
Piękny fresk rzymski, który zdobił cubiculum (sypialnię) z willi Synistora w Boscoreale (południowe Włochy), datowany na połowę I wieku p.n.e.
Malowidło i jego zachowane kolory potwierdzają pośrednio opinię, że Rzymianie stosowali kolor selektywnie na elewacjach budynów: duże powierzchnie pozostawały w barwach naturalnych lub w tonach neutralnych, a żywe kolory pojawiały się głównie w dolnych partiach budynków (tę część łatwiej można było zabrudzić lub odmalować) i w elementach dekoracyjnych.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
1. Pobieracie archiwum x64: DWMBlurGlass.2.3.2_Beta2_x64.zip
2. Rozpakowujecie pliki do C:\Program Files\DWMBlurGlass (patrz załączony screenshot)
3. Uruchamiacie plik DWMBlurGlassGUI.exe (z prawami admina)
4. Klikacie [Install] by zainstalować usługę
5. Zaznaczacie: Override DWMAPI effect (Windows 11) oraz Enable Aero reflection effect. Klikacie [Save] aby wprowadzić zmiany.
6. Dodatkowo zaleca się pobrać pliki debugowania w zakładce Symbol.
7. Przy prawidłowym skonfigurowaniu w Harmonogramie zadań zostanie stworzone nowe zadanie uruchamiające efekt AERO/MICA na sterydach jak ktoś woli tylko przezroczystość.
8. Jedyne oficjalne repozytorium jest tutaj: https://github.com/Maplespe/DWMBlurGlass (deweloper ostrzega, by nie instalować plików oferujących podobne efekty z nieznanych źródeł z wirusami).
@fadeimageone no... nie powiem, ten chiński opis zachęca w opór xD Ale no powtórzę za @MostlyRenegade - po co W sensie przecież w Win11 są elementy przezroczystości, a będę wredny i powiem "no przecież tak wszyscy jebali po aero w viście że jakie to gówno jest"
@NiebieskiSzpadelNihilizmu jebali optymalizację kodu, bo w 2006 roku ówczesne GPU nie miały wystarczającej mocy obliczeniowej by płynnie wyświetlać coś więcej niż okienka w stylu Windows 2000.
Autor apki dał tekst po chińsku i angielsku.
@fadeimageone miały miały Akurat w czasach Visty SP1 składałem nowego kompa, bo stary już był śmieciem- Q6600, 4 GB RAMu i GTX 9800. Ta konfiguracja z wymienioną grafiką po drodze na równorzędnego GTSa 250 bodajże (bo stara grafika się brzydko mówiąc zjebała) dotrwała do samego końca cyklu życia Visty i ten system zapierdalał "Problemy" tego systemu były trzy:
Microsoft podniósł wymagania sprzętowe, więc jakiś jednordzeniowy ulep na DDR1 z czasów XP już nie był wystarczający
Ludzie i tak przynosili ulepy z czasów XP i starszych (a uwierz mi- robiłem wtedy na serwisie, płakać się chciało jak widziałeś co przynosili i rzucali listą wymagań)
Producenci sprzętu na spółę z elektromarketami kolokwialnie mówiąc przycięli w chuja i to ostro i wyrzucili na sklepy leżaki magazynowe, których nikt już wcześniej nie chciał w próbie pozbycia się tego szrotu (czytaj zminimalizowania strat)
Ukoronowaniem tej hucpy było lepienie ja te wszystkie paździerze naklejki "Windows Vista Ready" i potem miałeś co miałeś- Asus Eee PC z Intel-kurwa-Atomem i 2GB RAMu, który krztusił się już na pulpicie XPka, ale tu miał niby uciągnąć Vistę Starter, która sama w sobie była żartem, a nie systemem. Ówczesne grafiki miały dość mocy, żeby uciągnąć Vistę. Ale ówczesne grafiki, które wtedy wychodziły na rynek, nie graty sprzed 5 lat i to to było "problemem" tego systemu Stąd się wziął ten ból dupy, że "Vista zła" i Microsoft stwierdził, że lepiej będzie wydać nowy system, niż kopać się z przekonaniami ludzi... co przy okazji pokazało jakimi jełopami była ta rozwrzeszczana gawiedź, która z miejsca uznała 7 za system idealny... mimo że to był praktycznie standalonowy SP3 do Visty z lekką zmianą interfejsu, żeby facetka się nie skapnęła. I się nie skapnęła
Malowidło wykonane zostało w stylu trzecim pompejańskim (skupienie się efektach estetycznych, a nie iluzji przestrzeni); znalezione zostało w triclinium w tzw. Domu Złotej Bransolety w Pompejach. Obiekt datowany na I wiek n.e.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Na terenie starożytnego miasta Gabie odkryto kamienny basen
W pobliżu Rzymu, na terenie starożytnego miasta Gabie, archeolodzy odsłonili ogromny, kamienny zbiornik - basen. Jego datowanie wskazuje na ok. 250 rok p.n.e. W starożytności Gabie były liczącym się miastem-państwem i jednym z rywali rosnącej potęgi Rzymu.
To znalezisko ma bardzo duże znaczenie - zdaniem badaczy konstrukcja ta może być jednym z najwcześniejszych przykładów rzymskiej architektury publicznej na dużą skalę poza świątyniami i murami miejskimi.
Basen mógł pełnić funkcję centralnej przestrzeni publicznej - być może części forum lub miejsca spotkań miejskich.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Książka „Orły Imperium. Pożoga” autorstwa Simona Scarrowa to 22. część serii przedstawiającej przygody Makrona i Katona, dwóch rzymskich żołnierzy, którzy biorą udział w wydarzeniach antyrzymskiego powstania Boudiki z lat 60–61 n.e. Tom, wydany przez Wydawnictwo Książnica, ponownie przenosi czytelnika do czasów brutalnych zmagań o panowanie nad Brytanią.
Akcja książki rozgrywa się w roku 60 n.e., kiedy miasto Camulodunum — symbol rzymskiej okupacji wyspy — zostaje zdobyte przez rebeliantów, a jego populacja wymordowana. Prefekt Katon ma nadzieję, że jego towarzysz broni Makron zdołał ujść cało z masakry. Sam dołącza do armii namiestnika Swetoniusza, która rusza w stronę zagrożonego Londinium, próbując powstrzymać rozlewający się bunt.
Kolejny tom to dowód na to, że Scarrow pozostaje jednym z najlepszych współczesnych twórców powieści historycznych — autor mocno bazuje na faktach, a jednocześnie oferuje krwawy, dynamiczny i emocjonujący rozdział przygód bohaterów. Czytelnik otrzymuje dokładnie to, czego oczekuje od serii: świetnie poprowadzoną akcję, wartkie dialogi oraz żywy i sugestywny obraz realiów rzymskiego świata.
Podobnie jak wcześniejsze części, książka liczy ponad 300 stron i wyróżnia się elegancką okładką. Dodatkowym atutem jest czarno-biała mapa Brytanii, ułatwiająca śledzenie wydarzeń. Całość dopełnia posłowie autora, które dodaje historycznego kontekstu i podkreśla jego zaangażowanie w rozwój cyklu.
Podsumowując — 22. tom serii to pozycja obowiązkowa dla fanów Makrona i Katona oraz dla wszystkich miłośników historii i wojskowości rzymskiej. Zdecydowanie polecam i zachęcam do lektury, szczególnie osoby, które dopiero zaczynają przygodę z twórczością Scarrowa.
Edge przywrócił opcję efektu MICA we flagach, dodał nowe UI experience (kropka w kropkę z Chrome).
Polecam włączyć i wyłączyć flagi na stronie edge://flags
Pełna lista tutaj > https://justpaste.it/kq6b3
ponieważ @bartas do dzisiaj nie wdrożył wsparcia MD, a to co jest to jest "dramat".
Opisy szczegółowe flag macie bezpośrednio na stronie, w skrócie: lepszy user experience, wyłączenie AI.