Notacja substrakcyjna w starożytnym Rzymie – skąd wziął się mit o jej średniowiecznym pochodzeniu?
Metoda substrakcji polegająca na odejmowaniu od danej liczby umieszczonej po jej lewej stronie liczby mniejszej jest często spotykanym, o ile nie dominującym sposobem zapisu wszelkich wartości, których nie obejmuje siedem podstawowych oznaczeń cyfr. Czasem jednak napotkać możemy na zapis alternatywny, polegający na dodawaniu do siebie liczb – do danej liczby dodajemy umieszczone po jej prawej stronie liczby o mniejszej wartości. W takim wypadku rzymskie IX zapisane metodą substrakcji zamienia się w VIIII.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Minogi (Petromyzontiformes) to pozbawione żuchwy, drapieżne zwierzęta wodne potrafiące dorosnąć do ponad metra długości. Są w większości pasożytami – przy pomocy ostrych zębów osadzonych w okrągłej paszczy wgryzają się w ciało ofiary.
Mimo swej dość nieprzyjemnej aparycji, minogi stanowiły w starożytnym Rzymie prawdziwy kulinarny rarytas. Bogaci Rzymianie hodowali je w specjalnych przydomowych basenach, tak by zawsze mieć pod ręką świeże mięso. Największe osobniki minogów stawały się nawet czymś w rodzaju domowych pupili – właściciele nadawali im imiona i ozdabiali biżuterią.
Jednym z niewątpliwych miłośników minogów był żyjący w I w. p.n.e. bogaty Rzymianin Vedius Pollio. W czasie jednej z uczt, na której gościł samego cesarza Oktawiana Augusta, miał miejsce nieszczęśliwy incydent – jeden z niewolników gospodarza przypadkiem rozbił kryształowe naczynie. Jego pan skazał go na śmierć poprzez wrzucenie do zbiornika z minogami (co ponoć było często stosowaną przez Pollio karą). Nieszczęsny niewolnik błagał obecnego przy tym incydencie cesarza nie o darowanie życia, a o mniej okrutną śmierć. Ku zaskoczeniu zebranych August nie tylko kazał oszczędzić niewolnika, ale do tego rozbić wszystkie kryształowe naczynia w domu Vediusa Pollio.
Według innych wersji tej historii bestiami, którymi miał zostać nakarmiony niewolnik, nie były minogi, a węgorze, lub mureny – inne zwierzęta popularne w rzymskiej kuchni.
Minogi w różnej postaci pojawiały się na stołach w wielu zakątkach Europy, w tym w Polsce, aż do XIX w., a w niektórych (np. na Łotwie) do dziś można je zjeść.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
• Obchodzono Feralia, święto ku czci duchów zmarłych przodków, które było głównymi obchodami kończącymi świąteczny tydzień (13-20 lutego) Parentalii o charakterze prywatnym. Podczas obchodów święta na grobach składano skromne dary w postaci wianków, kwiatów, odrobiny jadła i wina. Zawsze trzeba było pamiętać o uczczeniu tego święta. Według legendy, podczas jednej z wojen zapomniano odprawić Feralia. Z tego powodu miasto nawiedziła zaraza, a dusze zmarłych wyległy na ulice. Dopiero kiedy złożono ofiary, dusze zmarłych wróciły do grobów, a zaraza ustała.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W większości opracowań wyposażenie rzymskich legionistów omawiane jest pod kątem uzbrojenia, a mniej uwagi poświęca się przedmiotom, które ułatwiały codzienne życie w obozach i fortach, czy też takich, które były przydatne w sztuce przetrwania. Niezwykle ważnym elementem wyposażenia zawodowego rzymskiego legionisty była tak zwana dolabra.
Narzędzie to było połączeniem topora i czegoś w rodzaju kilofa. Głowice dolabr były bardzo podobne do przykładowo głowic dzisiejszych toporków strażackich. Jednym z podstawowych zastosowań dolabry były pracę obozowe, takie jak przygotowywanie drewna na opał, oraz prace konstrukcyjne, jak przykładowo budowa polowych fortyfikacji i mostów. Takie narzędzie z pewnością nadawało się do otwierania drzwi domów, w których to zabarykadował się przeciwnik, czy też do uszkadzania w pewnym stopniu fortyfikacji nieprzyjaciela. Wiemy też, że dolabra potrafiła być przydatna w bezpośredniej walce. W bitwie pod Augustodunum legioniści za pomocą dolabr skutecznie dawali odpór ciężkozbrojnym gladiatorom crupellarius.
Jak mogła wyglądać rola tego narzędzia w survivalu, czyli w sztuce przetrwania? Zaginięcie, konieczność przetrwania w odłączeniu od swojej jednostki, wygrzebanie się żywym z pobojowiska po klęsce... Takie sytuacje w armii cesarstwa rzymskiego na pewno się zdarzały nie jednemu legioniście. W tej kwestii podstawowe znaczenie miało środowisko w jakim legionista się znajdował. Jak w mrocznych lasach Germanii i Dacji posiadanie przy sobie takiego narzędzia miało uzasadniony sens (przygotowanie drewna na opał, budowa schronienia), tak na pustyniach Syrii i Mezopotamii było by zwyczajnie zbędnym balastem. Dodam na koniec jeszcze, że dolabra była narzędziem sporych gabarytów i nie przypominała lekkich biwakowych toporków. W sztuce przetrwania istotne jest nie tylko racjonowanie wody i żywności, ale też energooszczędność, a posiadanie zbyt ciężkiego ekwipunku jej nie sprzyja.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymska waza z Colchester (Anglia) ukazująca walkę gladiatorów na arenie. Obiekt został znaleziony w grobie w roku 1848. Ponad sylwetkami czwórki gladiatorów **umieszczono ich imiona: Secundus, Mario, Memnon i Valentinus.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Hannibal tuż po zakończeniu drugiej wojny punickiej miał ponad 40 lat. Po podpisaniu upokarzającego pokoju Hannibal zdecydował się skupić na polityce. Został wybrany sufetą, najwyższym urzędnikiem państwowym, o silnej władzy wykonawczej oraz znacznych uprawnieniach prawodawczych i sądowniczych. W wyniku jego sprawnych reform w siedem lat po bitwie po Zamą (202 p.n.e.) Kartagina "podnosiła się z kolan".
Fakt ten nie pozostał bez echa. Zaniepokojeni Rzymianie zaczęli się domagać rezygnacji Hannibala. Rzymskie intrygi ostatecznie zmusiły Hannibala do udania się z własnej woli na wygnanie. Kartagiński wódz wpierw udał się do Tyru – pierwotnej ojczyzny Kartagińczyków, by potem schronić się na dworze seleukidzkiego władcy Antiocha III Wielkiego. Syryjski władca przygotowywał się na wojnę z Rzymem, a Hannibal zaproponował mu pomoc oraz objęcie dowództwa nad częścią wojsk. Ostatecznie Antioch III nie obdarował Hannibala żadnym znaczącym urzędem, jednak doceniał jego zdanie.
Ciekawą dyskusję obu przywódców przytoczono przed bitwą pod Magnezją (190 p.n.e.). Antioch dumny ze swojej potężnej i bogato zdobionej armii (słoni z wieżami strzeleckimi, rydwanów z kosami, piechoty ze srebrnymi tarczami, jeźdźcami na złotych siodłach) zapytał Hannibala: "Czy starczy tego na Rzymian?". Na to Hannibal miał odpowiedzieć: "Z pewnością, jakkolwiek Rzymianie są chciwi jednak te łupy ich zaspokoją z pewnością".
Po klęsce pod Magnezją, Antioch zawarł pokój z Rzymianami, którzy domagali się wydania im Hannibala. Ten jednak dał mu szansę ucieczki.**
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Prezentowany przedmiot – rzymska łyżka i widelec – pochodzi z około III wieku n.e. i wykonany jest ze srebra. Ma długość 16,2 cm i obecnie znajduje się w zbiorach Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku (USA). Zabytek stanowi przykład luksusowego przedmiotu codziennego użytku, świadczącego o wysokim poziomie rzemiosła metalurgicznego w okresie Cesarstwa Rzymskiego.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
• Obchodzono Fornacalia - święto na cześć Fornaks, rzymskiej bogini pieca chlebowego (fornax) bądź patronująca procesowi wypiekania chleba.
• Obchodzono święto Kwirynalia, na cześć Kwirynusa.
• 364 n.e. - zmarł cesarz Jowian. Cesarz w czasie drogi do Konstantynopola został znaleziony martwy w swoim łożu w namiocie w Dadastanie, w połowie drogi między dzisiejszą Ankarą a Iznikiem. Uważa się, że władca mógł się zaczadzić w swojej kwaterze, w której dobrze napalono węglem drzewnym. Podejrzewa się także, że władca mógł się po prostu przejeść grzybami. Jowian został pochowany w Konstantynopolu w Kościele Świętych Apostołów.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Zachowana w dobrym stanie mumia z czasów rzymskich
Zachowana w dobrym stanie mumia z czasów rzymskich, odkryta na cmentarzyskach w oazie Fajum (Egipt). Obiekt datowany na I wiek n.e., ukazujący młodego mężczyznę.
Portrety fajumskie były to realistyczne portrety wykonane na drewnie, które były składane przy egipskich mumiach z czasów panowania Rzymian. Było to tak zwane malarstwo tablicowe, które było niezwykle popularne w czasach antycznych. Do naszych czasów zachowało się około 900 takich obrazów.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymski nóż składany z kościaną rękojeścią i brązowym lub żelaznym ostrzem. Obiekt znajduje się na wystawie w Muzeum Sztuki i Historii w Genewie (Szwajcaria).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Przy okazji trwających ciągle igrzysk olimpijskich warto wspomnieć, że rośliną, która bezpośrednio kojarzy się z życiem codziennym antycznych Rzymian jest wawrzyn szlachetny (Laurus nobilis). Obraz zwycięzcy olimpiady to postać człowieka z dumnie uniesioną głową, na której widnieje wieniec z wawrzynu, ozdobny laurowymi liśćmi. A co jeśli nasze wyobrażenie mijałoby się z prawdą i zamiast charakterystycznych lancetowatych liści widzielibyśmy zdobiące jego skroń pierzastowrębne liście dębu?
Dąb to roślina powszechnie występująca na obszarze całej Europy oraz Azji. Zajmuje bardzo zróżnicowane siedliska – od półpustyń po lasy subtropikalne. Od starożytności dąb był uważany za drzewo święte, króla roślin na ziemi i siedzibę najwyższych bóstw – Zeusa i Jowisza. Już u Słowian dęby były traktowane jak swego rodzaju świątynie, które osłaniały posągi bożyszcz – czemu u Rzymian miałoby być inaczej?
Rzym najbardziej zasłużonym wręczał tzw. corona civica, czyli wieniec z liści dębu, będący jednocześnie jednym z najwyższych odznaczeń wojskowych. Ponadto, na wielu antycznych monetach wizerunki cesarzy zdobią charakterystyczne liście dębu, a nie jak się powszechnie uważa liście laurowe.
Drzewa te były także cennym surowcem nie tylko przy wyrabianiu narzędzi czy budowach, ale także dostarczały żołędzi na karmę dla trzody chlewnej. Klepki dębowe mogły być surowcem oraz przedmiotem handlu wywozowego - dębina była wszak powszechnie używana przy wyrabianiu beczek na wino.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
**Możliwe zwiedzanie statku rzymskiego w pobliżu wybrzeża Hiszpanii
**W pobliżu Villajoyosa (wschodnie wybrzeże Hiszpanii), na dnie morza, znajduje się wrak statku rzymskiego (nazywany Bou Ferrer) z I wieku n.e. Obiekt znajduje się na głębokości ok. 25 metrów i około 1000 metrów od brzegu. Od 2013 roku wrak jest udostępniany turystom do zwiedzania.
Był to statek kupiecki, który zatonął prawdopodobnie w trakcie rejsu z południowej Hiszpanii do Italii. Na pokładzie statku znajdowały się liczne amfory i naczynia, które przewoziły łącznie ponad 230 ton towaru. Sam statek mierzył 30 metrów długości i 9 szerokości.
Wrak zobaczyć mogą rekreacyjni nurkowie, którzy w towarzystwie archeologów mogą obejrzeć unikalne pozostałości statku rzymskiego.
Więcej o zwiedzaniu statku.
**
**https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/mozliwe-zwiedzanie-statku-rzymskiego-w-poblizu-wybrzeza-hiszpanii/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/