Jestem po pierwszym użyciu golarki Philips head pro serii 5000 to Wam napiszę kilka słów.
Jakiś czas temu kupiłem chińczyka za stówę, bo nie byłem pewny, czy taki sprzęt w ogóle ma sens. Okazało się, że ma i golenie głowy przestało być problemem - szybko i wygodnie, bo golenie pianką i jednorazówka było męczące. Sprzęt chiński jest tani ale to typowa jednorazówka gotowa połamać się przy pierwszym czyszczeniu.
Pan Kurek reklamuje, więc pomyślałem, że kupię Philipsa skoro golenie golarką się sprawdziło.
Jak to działa?
Golenie jest tak samo skuteczne jak chińczykiem, czyli głową jest łysa ale nie ultra gładka natomiast maszynka jest dużo lepiej wykonana i można ją łatwo rozmontować do czyszczenia. Materiały też robią wrażenie lepszych - to po prostu lepszy produkt. Dostęp do części zamiennych jest typowy dla dużej i znanej marki a utrzymanie maszynki powinno być, z uwagi na jakość podzespołów, tańsze. Cena Philipsa jest imo uzasadniona. Minusem jest rozmiar maszynki - wydaje mi się trochę za duża i mniej poręczna niż poprzednia ale do ogarnięcia.
Jak się zastanawiasz to uważam, że szkoda kasy i bierz od razu Philips.
@Lubiepatrzec ja też kupiłem jakiś czas temu Remingtona. Pierwsze golenie ekstra ale pojawiły mi się podrażnienia przez co nie goliłem się tym regularnie. I tak za każdym razem. Nie wiem od czego to...
Korzysta ktoś może z jakiegoś trymera, body groomera w celu golenia całego ciała?
Ręce, nogi, klata, miejsca intymne - wszystko kompleksowo jednym sprzętem. Od wielu lat golę całe ciało maszynkami jednorazowymi i mam już tego dość. Sporo czasu to zajmuje i dużo hajsu wydaję na jednorazówki xd Szukam czegoś czym mógłbym się golić na mokro pod prysznicem więc sprzęt musi być koniecznie wodoszczelny. Coś czytam na internetach o tym i pomyślałem że tutaj też podpytam - może macie z tym doświadczenie i coś ktoś poleci.
Mam Philips Oneblade i daje radę z wyjątkiem jaj - łatwo się zaciąć. Jednakże jest końcówka "do ciała" i to brzmi i wygląda jakby nie przycinało worka, ale jej nie próbowałem, w sumie nie wiem czemu xD
@scorp To znaczy jakie masz konkretnie pytanie? Używam Philips body groomer, wszędzie daje radę, w strefach delikatnych trzeba trochę ostrożniej ale nie ma porównania do jendorazowek. Jest też z taką plastikowa nakładka która przedłuża zasięg żeby sięgnąć trudno dostępnych miejsc, np. na plecach.
Mam dość twardy zarost i przy większości zwykłych maszynek zawsze morda podrażniona i pocięta. Raz jednak kupiłem w drogerii maszynkę na żyletki Wilkinsona i całkiem przyjemnie mi się nią goliło. Postanowiłem więc zainwestować w Merkura 15C i wysokiej jakości żyletki i była to świetna decyzja. Jestem w stanie stwierdzić że dało to najlepsze golenie w życiu. Zarost trzydniowy zgoliłem, nie dość że szybko, to jeszcze przyjemnie bez zacięć i podrażnień.
Lobby maszynek na cartridge robi nas w wuja! Właściwa droga to świeża żyletka, a nie 5 ostrzy na obrotowych głowicach za miliony monet.
@Merkury Ja nie wyobrażam sobie już innego golenia niż tradycyjnymi żyletkami. W 2011 kupiłem sobie na próbę Muhle 89 też z takim zestawem startowym różnych żyletek. Pamiętam jaki byłem posrany przed pierwszym goleniem, a nagle się okazało, że po tygodniu skończyły się problemy z mieszkami włosowymi na szyi.
U mnie w ranking to Derby extra > Feather Proffersional > Astra > Rapira > Kyone
Gillette i Wilkinson są OK, ale do tych wyżej nie mają podjazdu. Robiłem sobie kiedyś blind testy i można wyczuć różnice, zwłaszcza po 3 goleniu.
właśnie się dowiedziałem, że przez 15 lat źle używałem golarki do zarostu tzw rotacyjnej, z obrotowymi głowicami. otóż, własciwa metoda, to niedociskając wogóle prowadzić głowicę ruchem okrężnym po twarzy. kur...... no debil. ja.
Z polecenia kolegi kupiłem taką golarkę do golenia głowy i wczoraj były testy. Męczyło mnie trochę golenie pianką i maszynką, więc zdecydowałem się na takie cudo. U Chińczyków jest pewne taniej a na allegro za 100 zł.
Goli bardzo przyzwoicie i jestem zadowolony. Szybko i bez podrażnień. To nie jest gładkość absolutna ale na prawdę wystarczy. Jak nie będzie się psuć to będzie to dobrze wydana stówka.
Dajcie sobie spokój z markami no name i kupcie trymer lub golarkę Brauna. Trzyma latami, ostrza w kasecie w golarce w porównaniu do tych One Blade trzymają dobry rok i nie kosztują tyle, że czujesz się jakbyś miał wykupioną subskrypcję na golenie.
Hejto jest dla starych ludzi, to stare chłopy zrozumieją. W pewnym wieku, jak nie chcesz wyglądać jak neandertalczyk, nie obejdziesz się bez tych 3 akcesoriów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Gdybyście chcieli potomstwu zrobić rano psikusa pod tytułem: "ogolę mordę i zobaczę jak zareaguje gdy się obudzi", nie zapomnijcie wcześniej szczelnie zamknąć okien.
@Opornik Ja mam dzieci w wieku 8 i 4, więc już nie bobasy, ale i tak bał bym się ogolić. Nigdy mnie nie widziały bez zarośniętej mordy, nie wiem czy by zaakceptowały
Czy ta golara ma takie same "płytki"/ostrza czy bardziej miętkie niż zwykła dla dorosłych? Zastawia mnie którą się bardziej GŁADKO ogolę. Tą dla młodzieży czy dla dorosłych.
@Opornik A weź... Ja nie zgoliłem ze 20 lat. Na tym etapie to już k⁎⁎wa strach, nie wiem czy matka z żoną by mnie poznały, bo dzieci to na pewno nie - nigdy mnie bez brody nie widziały...
Właśnie zamontowałem #oneblade 360 końcówkę... Goli tak jak pierwsze końcówki oneblade - prawie na gładko. Nawet nowe końcówki zwykłe oneblade obecnie nie golą tak. Plastik jest czarny nie szary.
A dzięki temu mechanizmowi chyba (chyba że po prostu... dokładniej wykonane?) działają 5x ciszej.
Ciekawe czy #philips zrobił to specjalnie żeby się przerzucić na nowe końcówki...
Siema starcy #hejto30plus i #hejto40plus itd. Od jakiegoś czasu używam do golenia żyletek, jak zapewne wielu z Was. Jakich marek używacie? Ja mam strasznie twardy zarost. Testowałem Wilkinson - ch⁎⁎⁎ia i dużo zacięć, Muhle - delikatna i dokładnie goli, ale szybko się tępi według mnie i Feather japońskie - najtrwalsze, ale nie golą tak dokładnie jak Muhle i są dosyć agresywne, lecz najrzadziej zacinają.
Macie jakieś inne warte polecenia? Mężczyzn z koperkiem nad wargą proszę o niekomentowanie 😉 tylko drwale z grubym i twardym włosiem.
@scorcc Gillette Platinum, Treet Dura Sharp, Polsilver, Astra Platinum. Wypróbowałem w c⁎⁎j różnych i te sprawdzają się u mnie najlepiej. Za⁎⁎⁎⁎ste są też japońskie Kai ale nie ma chyba droższych żyletek. Niezłe są również Rapiry, każdy model i Dorco Premium. A, zarost mam twardy jak drut kolczasty jakby co.
Dzisiaj była ostatnia sesja "wstępna" na klacie, brzuchu i bikini.
Na klacie i brzuchu jakieś 90-95% przestało rosnąć, pozostałe to jakieś pojedyncze sztuki które po dzisiejszej sesji pewnie umarły.
Strefa bikinii jest trochę zróżnicowana - nadparówcze generalnie pozbyło się wszystkich włosów oprócz 2-3 małych łatek z rzadkimi włosami, które po tej sesji pewnie sajonara.
Klejnoty - z tego co widzę prawie całe są gołe, oprócz pojedynczych sztuk. Nigdy tam nie było za dużo tematu, ale jednak strzelanie tym światłem w mosznę nie mając dwóch rąk do naciągania skóry nie jest takie proste. Zmieniłem trochę technikę, plus po prostu przeglądałem gdzie jeszcze coś żyje i tam strzelałem po parę razy. Stawiam że podobnie jak reszta - za miesiąc na przypominającej nie będzie nic.
Czekoladowa grota mnie miło zaskoczyła. Absolutnie łyso. Nawet w tych miejscach gdzie skóra jest pofałdowana jak harmonijka. Ani jednego włosa. Polecam!
Zostały nogi - na poniedziałek zostawię, bo zajmują mi bardzo dużo czasu, szczególnie okolice kolana z obu stron oraz uda z tyłu - ciężki dostęp
Trochę się spóźniam z ostatnią sesją startową. Byłem trochę zły że po ostatniej sesji tak dużo nie wypadło, jednak widzę że to co wyrosło na 5mm obecnie w większości jest martwe i mogę wyciągnąć bezboleśnie.
Jeśli dobrze wyjdzie, to za 2 tygodnie powinienem być gładki jak d⁎⁎a niemowlaka.
Najbardziej myślałem że będzie ciężko z nadparówczem, ale 95% już wypadło i nie rośnie. Po sesji w tym tygodniu powinno być 100