#gitara

23
311

#gitara #majsterkowanie #youtube #refleksjecezara #niszowe i może jakaś #porada

dodam jeszcze #motoryzacja i #pytanie bo nie będę mnożył wpisów; za jednym razem załatwię


(miłośników czterech kółek zapraszam od razu na sam koniec wpisu, wcześniej nic nie ma o samochodach )


Mamo, na tej gitarze nie da się grać, nie da się jej ustawić, progi zjechane, brzęczy wszystko! Mamo, trzeba na szlif progów do lutnika..

Mamy, lutnika w domu.

Lutnik w domu:


Otóż więc tak.. Mam taką gitarę. To jest moja druga najstarsza gitara i moja ulubiona, bo najwygodniejsza (kiedyś.. i.. - ale o ty za chwilę ). Problem w tym, że jak gitara jest ulubiona, to jest często używana i co z tego wynika - ulega zużyciu. Progi się wycierają (bo nie są stainless ;)), potem zaczyna coś pobrzękiwać, potem gorzej i jeszcze.. i przychodzi moment, że się jej nie da ustawić, żeby jakoś jej używać i leży i się kurzy i ma obiecane, że pójdzie na szlifowanie progów ,albo i wymianę, do lutnika, ale wizyta i naprawa się odkładają, bo są inne i chociaż nie tak ulubione, to zajmują powoli jej miejsce. I ona płacze. Tak wygląda życie. Gitar i nie tylko.


Z jednej strony jakoś tak się nie mogłem zebrać, żeby z nią pojechać (i pieniążków było mi szkoda), a z drugiej czułem się niekompetentny, żeby zrobić z nią coś tak zaawansowanego samodzielnie. Do czasu!

Konkretnie do czasu, kiedy to na YT trafiłem na kanał Tani Szpaczuk. I ona tam naprawia gitary (jak przystało na lutnika, którym jest). Obejrzałem więc kilka filmów (w zasadzie wszystkie oprócz ostatniego i chyba tego coś tam z psem ), pomyślałem "hmm.. to nie wygląda na trudne", zakupiłem na aliexpresie potrzebny sprzęt, sprzątnąłem trochę na blacie w kuchni, zrobiłem se kawę i wyszlifowałem te progi i ustawiłem gitarę jak trzeba.

Da się ją teraz ustawić tak, że aż mi się głupio zrobiło W życiu nie miałem chyba w rękach tak dobrze ustawionej gitary. Nie miałem ich w rękach setek, ale.. trochę miałem. Progi są tak śliskie że myślałem, że sobie palce połamię w pierwszej chwili, jak na lodowisku nogę (ja nie, ale ktos na pewno to zrobił).


Dlaczego to piszę? Z kilku powodów. Pierwszy jest taki jak z tym orzeszkiem... Taki żarcik związany z Robin Hoodem, nie zamierzam tłumaczyć ¯\_(ツ)_/¯ W każdym razie chodzi o to, że dopóki się czegoś nie spróbuje to może się to wydawać trudne albo niedobre (w smaku.. ), a potem się okazuje, że wcale nie. Że nie jest TAK trudne. Że nawet jest przyjemne (zwłaszcza jak się uda )


Drugi jest taki, że oprócz chłamkontentu tworzonego przez debili dla kretynów, oprócz pranków i dram influencerskich, można na YT znaleźć nadal coś, co pozwoli się oglądającemu rozwinąć i nawet zaoszczędzi mu kilka groszy

Tu wypada dać linka do Tani, więc daję jak Aniela Dulska https://www.youtube.com/@TanyaShpachuk


Po trzecie floyd rose jest przekombinowany i przekomplikowany w konstrukcji, ale równocześnie bardzo łatwy do rozłożenia i ponownego złożenia (pod warunkiem, że się nie zgubi jakiejś części). To piszę konkretnie dla posiadaczy takiego mostka, którzy byc może o tym nie wiedzą. Ja mam je poblokowane (np tak ładnie, fachowo i ekologicznie jak na fotce) więc nigdy ich nie analizowałem szczególnie, ale tak na pierwszy rzut oka wydawało mi się zawsze, że to jakaś ultramisterna konstrukcja, jak jakiś zegar astronomiczny, dodatkowo miniaturowy Nie. Jest bardziej jak wiadro z pałąkiem.


Dobra, tu kończę tę chaotyczną część o szlifowaniu progów i przechodzę na sekundę do tej moto.

Spadł śnieg, więc musiałem użyć tego dwa razy dzisiaj i zastanowiłem się po raz pierwszy (chyba) nad taką kwestią:

To "N" to niby co to jest tutaj? Przecież nie... bo jakby niby to miało działać.

a10a1094-49d0-46c2-be7b-68fe15ff1470
6d2ef638-ab90-4571-acb3-e4ec895f83c1
d507eb8b-35ef-49d1-aeff-d0e0fe4d43b5
45db94aa-74b5-46f9-875e-1549ad7c79f0

To "N" to niby co to jest tutaj? Przecież nie... bo jakby niby to miało działać.

@KLH2 Zobacz w instrukcji auta? U mnie w reduktorze też jest pozycja neutralna z rozłączonym napędem pomiędzy 4H a 4L, ale nie należy na niej zostawiać bo można zębatki poniszczyć. Tak przynajmniej panowie inżynierowie z Nissana napisali, a ja ich słucham.


o trzecie floyd rose jest przekombinowany i przekomplikowany w konstrukcji, ale równocześnie bardzo łatwy do rozłożenia i ponownego złożenia

Floyd Rose jest spoko, tylko słabo trzyma strój. Fender miał fajny patent na pływający mostek, który świetnie trzyma strój, ale niestety się nie przyjął - sam nie wiem czemu. Stosowali go tylko w już porzuconej linii Showmaster.

Zaloguj się aby komentować

#gitara #majsterkowanie - ale tym razem.. tzn nie, że w tym wpisie, a w wydarzeniach, jakie ten wpis ZWIASTUJE to już na poważnie.


Dziś naoglądałem się stron, po których mój entuzjazm znacznie się zmniejszył - nie wiem, czy znacie takie zjawisko, wcale nie tak rzadkie, kiedy ktoś mówi "byliśmy na koncercie i gość grał tak za⁎⁎⁎⁎ście, że po powrocie chciałem wy⁎⁎⁎ać gitarę do kosza" Więc ja rozważam wyjebanie do kosza mojego pomysłu, ale starając się jeszcze oprzeć jakoś na oparach wczorajszego stan ducha, wrzucam te dwie propozycje do oceny.

Widzę tu całe strony zawalone kulturą i sztuką, więc jest to bez wątpienia miejsce w którym naturalne poczucie smaku, estetyki i proporcji nawet aż buzuje

Dlatego na pytanie brzmiące "które lepiej wygląda?" otrzymam na pewno mnóstwo odpowiedzi, a może nawet wskazówek (bądźcie jak Kim Ir Sen dla naukowców i inżynierów.. )

Które lepsze?

e4e78b7c-6540-4dd8-895d-892bf96acfb3
56cd6baa-8773-464e-91e1-f9f3d375d4d1

@skorpion Też mi się wydaje, że ten niebieski za gęsto upakowany. Kolor oczywiście bez znaczenia, bo można go zmienić. Zresztą wzór jest ten sam i w internecie ma takie kolory:

5ec9a7c5-9b08-452d-888c-30a551f633bd

@KLH2 to ciekawy temat, dotyczy nie tylko gry na gitarze ale wielu aktywnosci, np skateboarding. najważniejsze to uświadomić sobie po co się coś robi. jeżeli po to, zeby być najlepszy na swiecie, to mam dla ciebie złą wiadomość - moze byc tylko jeden najlepszy i to zazwyczaj przez krótki okres. jezeli po to, zeby czerpac przyjemnosc z gry/jazdy to nie ważne jak inni to robią.

@GrindFaterAnona Nie jestem wielkim fanem bezpodstawnego samozadowolenia. Uważam, że trzeba mieć jakiś punkt odniesienia i cel

@KLH2 punktem odniesienia mozesz byc ty z przeszlosci cel, jesli go potrzebujesz, tez dobrze gdyby nie opierał się o innych. Inaczej w kazdym hobby bardzo latwo sie zniechecic.

Zaloguj się aby komentować

#gitara #majsterkowanie #refleksje #niszowe czy wręcz #nikogo


Więc tak.. Kupiłem jakiś czas temu to turkusowe cudo za całe 600 zł. Z drugiej ręki. Tutaj może się pojawić się pytanie "Dałeś 600 zł za używkę, która nowa w sklepie kosztowała 599 XD ?". Tak. Pani dorzuciła kable, Marshalla MS-2 (z baterią ), Zooma G1 Four i kostki z ali (o ile dobrze rozpoznaję). Zooma i MS oddałem za bezcen (czyli łącznie za 300 zł) na olx (zwłaszcza Zooma jak mniemam, bo kupujący i obserwujący rzucili się jak stado wygłodniałych sępów), kable z napisem Fender, szt. 2 zostawiam, bo mają kolor jak gitara, a kostki.. Też zostawiam, bo szkoda wyrzucić ¯\_(ツ)_/¯

W każdym razie wyszła mnie 300 zł.


Oczywiście, że głównym powodem, dla którego dokonałem tego zakupu jest jej kolor i kiedy ją kupowałem, to nie miałem jakichś skonkretyzowanych planów co dalej, ale jak już (i jeszcze Pani dodała ten.. taki pokrowiec ciepły, bo zapomniałem o nim ) ją u siebie zobaczyłem, to uznałem, że nie mogę tego koloru tak sobie ot zostawić i trzeba go podkreślić jak tylko się da.

Da się podkreślić dodając inny kolor z palety kolorów.. no właśnie - z tych kolorów, więc na aliexpressie kupiłem DWA komplety tych coverów na pickupy, nakładek na potencjometry i tego małego na przełącznik (do którego jeszcze wrócę). Kupiłem dwa zestawy, u dwóch różnych sprzedawców, bo nie wiedziałem, który kolor będzie bardziej pasował - na fotach się różniły. Finalnie okazało się, że kolor jest identyczny. Ale dobrze się złożyło, bo tylko jeden cover w każdym z zestawów pasował do nowych pickupów.

Bo, owszem, kupiłem też nowe pickupy. Za więcej niż gitarę przed odliczeniem 300 zł Jest tera Evo ISC coś tam i FS-1. Evo przylutowałem dobrze (prawdopodobnie) a FS-1 źle (j⁎⁎ać DiMarzio i ich brak informacji nt który kabelek jest który!), ale okazało się - jak w przypadku tego Fleminga i pleśni - że bardzo dobrze, bo dzięki temu brzmią uroczo

Oczywiście zamierzam go przelutować, ale równocześnie chcę zachować też to złe połączenie, więc trzeba będzie dodać drugi przełącznik. Trudno.


Teraz refleksja. Za pińcet złotych, które to pińcet złotych dzisiaj to.. no nie jest to jakoś dużo, można zakupić grającą gitarę. Ja za swoją pierwszą poważną gitarę dałem (stosunkowo) zdecydowanie więcej i co? I jeśli o jej wykonanie chodzi (wykonanie znanego lutnika polskiego..) to w porównaniu z tym chińskim cudem było ZNACZNIE gorsze. Nie będę wnikał, bo temat jest dla mnie trudny i jeśli ktoś mi nie uwierzy to mam to gdzieś.

Ale dlaczego to jest takie tanie, skoro maszyna zrobiła to dobrze i wykańczający to człowiek-Chińczyk niewiele spierdolił? Dlatego, że nie jest tak wygodna jak dzisiejsze gitary za znacznie więcej i części są takie jak ten przełącznik. Nic mu nie zrobiłem. Wyjąłem go tylko z płytki i położyłem na stole


Jak być może jakieś uważne oko zauważyło, jest małe spierdolenia (albo i nie małe, bo każde spierdolenie jest wielkie przecież) na płytce przy pickupie pod gryfem. Tak, spierdoliłem to frezarką - nigdy nie operowałem frezarką w takim małym otworze i źle zacząłem. Tragedii nie ma, bo zrobiłem już sobie vectora z tą płytką, więc jakby co.. (wyciąłem go już próbnie laserem w papierze i pasuje idealnie). Musiałem powiększyć te otwory, bo oryginalne pickupy chociaż znacznie wyższe (o czym za momencik dokładniej) to są minimalnie węższe i krótsze. W sensie covery.


Oryginalne pickupy są znacznie wyższe, bo struny gitary są bardzo wysoko nad płytką - wynika to z osadzenia gryfu i mostka. W planach jest więc obniżenie mostka (co można już zrobić tylko pogłębiając te.. te takie otwory, gdzie on się tam trzyma) i zmiana kąta osadzenia gryfu. Poza tym szlif progów, zmiana siodełka i.. to byłoby na tyle. Miałem dać jeszcze Bigsby czy coś, ale nie, nie dam.

Ogólnie to bym chciał, żeby dało się na niej naprawdę wygodnie grać, bo na tę chwilę to jednak tak średnio bym powiedział. Średnio, ale nie jest to sprawa beznadziejna, więc yay!


Poza fotkami dodam jeszcze empetrzy. Jak już ją polutowałem i poskręcałem i założyłem struny (chociaż tak naprawdę wcale ich nie zdejmowałem, zdjąłem mostek ze strunami i potem razem z nim założyłem) oraz nastroiłem, to to była druga rzecz jaką zagrałem. Turkusowa gitara jest po prawej, a Crypta podniesiona o trzy półtony po lewej.

Jak jest komplet instrumentów, to niektóre rzeczy po prawej są niepotrzebne, bo zajmują za dużo miejsca, ale lubię tę wersję i co mi pan zrobi?


https://jmp.sh/s/qTIDnKsShkGvanJzOVzg


Kolor jest bardziej jak na mojej fotce, ale daję wygląd sklepowy, żeby pokazać jak w sumie całość była nudna

d8d50d01-4073-4d96-ae54-6fd0ec7bdcb2
c1d8b471-e5c5-4a0b-966d-7d607cfbb3a5
3577e0a5-cb00-4cd1-81ab-a9304cba949d

@emdet Nic ważnego w tym tekście w sumie nie było, więc raczej żadna strata ale jeśli jakiś fragment szczególnie Cię nurtuje, a jest w nim coś niezrozumiałego, to dawaj i wytłumaczę.

Tylko nie wklej tu całości, bo tyle to nie dam rady

@KLH2 nieee ja mam ten etap grania, naprawiania i kombinowania z gitarami już dawno za sobą i aktualnie po prostu uwielbiam wizualną stronę instrumentów i tego się trzymam

@KLH2 ale ja nie chcę doktoryzować się z gitary! Doceniam Twoją wiedzę i podoba mi się, że wrzucasz treści dla kumatych!

Ja mam tak dużo w chuj hobby innych, że ostanio nawet oddałem gitarre w ludziom!

#notimetocovereveeything

Zaloguj się aby komentować

@DerMirker Co kilka miesięcy mam ten sam problem, bo u mnie gitara może leżeć kilka miechów a potem mnie coś najdzie i ją zajeżdżam przez kilka tygodni xD I za każdym razem paluchy się musza przyzwyczaić, chociaż po kilku razach jest już łatwiej

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Andy Timmons - gitarowy Bóg dla osób, które nie lubią gitarowych Bogów?


Nie do końca wiem jak zacząć ten wpis. Bardzo lubię dźwięk gitary, ale nie przepadam za Satrianim, Santaną, Łysym z Kombi czy Steve Vai'em i tysiącem innych wymiataczy. Ale kiedyś słuchając Danger Danger trafiłem na Timmonsa i tak sobie śledzę jego karierę od kilkunastu lat. Mając lat naście często się zastanawiałem czemu ten koleś będąc w popularnej hair metalowej kapeli w latach 80 z niej odszedł i poszedł grać jakiś Jazz czy Fusion. No po prostu nie mieściło mi się to w pale...

Sam Timmons w wywiadach mówi, że poszedł na koncert Jeff Becka i to był przełomowy moment w jego karierze i po początkowej fascynacji Nugentem, Lifesonem czy innymi rockowymi gitarzystami, zaczął mocno doceniać Larry'ego Carltona czy Lukathera. I później to już poszło...

Bardzo go cenię bo nie szreduje pentatoniki, nie gra szybko żeby zaimponować, jest gitarzystą bardzo melodyjnym.

Kawałek poniżej to po prostu mistrzostwo, te glissy w górę i dół z wykorzystaniem sustainu, świetne wibrato, budowanie napięcia, w odpowiednich miejscach flażolety, kurde no brak słów żeby to wszystko opisać. Zachęcam do przesłuchania, może i u was Andy Timmons zostanie Bogiem gitary?


https://www.youtube.com/watch?v=JsC8jwF8sLo


#muzyka #gitara

@Solar Mogles inny kawałek wybrać, Electric Gypsy jest chyba najbardziej znany A Timmons jest mega zapierdalaczem, przede wszystkim potrafi grać szybko w taki sposób, że wydaje się, że mu się nie spieszy


Dodatkowo brzmienie ma rewelacyjne, ale to zasługa tego, że gra na dwóch wzmacniaczach na raz.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dziś z BARDZO, BARDZO grubej rury.


Prezentuję najlepszy w mojej opinii wykon Sultans of Swing ever, który jest remasterem oryginału w Londynie w 1983 roku.


To co się stało z interpretacją tej ścieżki to historia. Absolutnie najlepszy wykon tego kawałka, no questions asked.


https://www.youtube.com/watch?v=Daq1NDUZ4dg


#direstraits #sultansofswing #rock #gitara

#liveversion

Zielczan userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dostałem w swoje ręce tag #liveversion, na którym mam zamiar zamieszczać wykony lepsze w pewien sposób niż wersja studyjna. W takim razie mam dziś dla Was solo Prince'a - magazyn Rolling Stone nie umieścił go w rankingu Top 100 najlepszych gitarzystów. Parę dni później Prince pojawił się na imprezie z okazji włączenia Bitelsów do Rock&Roll Hall of Fame. Reszta jest historią.


Genialne solo, może niespecjalnie trudne, ale idealne 'Spierdalaj' z uwagi na okoliczności.


#prince #rock #gitara


https://www.youtube.com/watch?v=dWRCooFKk3c

Zielczan userbar

Z cyklu wygrzebanych w necie wersji koncertowych to dzisiaj mam dla Was najlepszy wykon Comfortably Numb od Floydów. Solówka w tym kawałku to zawsze był kozak, ale popis Gilmoure'a w tej wersji to majstersztyk, można tylko pozazdrościć obecnym na koncercie.


Jak ktoś nie chce oglądać całości, a chce odsłuchać gitarę to od 4:44 zaczyna się solówka, a w w 7:48 gitara robi rzeczy niestworzone(chociaż to tak naprawdę tylko umiejętne użycie whammy bara, no ale to pokazuje, co odróżnia zwykłego gracza od wirtuoza).


#pinkfloyd #rock #gitara #muzyka


https://www.youtube.com/watch?v=7kWl-ZGMwkQ


#liveversion

Zielczan userbar

@cododiaska a nie ma problemu, fajnie, ze sie podobalo xD skoro widziales juz 66% wrzut to sprawdz jeszcze to: https://www.hejto.pl/wpis/znaliscie-cover-stairway-to-heaven-zagrany-przez-siostry-wilson-z-heart-nie-to-p

@Zielczan

O holender, covery klasycznego rocka w aranżu na orkiestrę symfoniczną z chórkami to jeden z moich ulubionych zakamarków na playlistach.


Gęsia skórka na poziomie słynnej sekcji dętej ze "Zmartwychwstania" 2 symfonii Mahlera

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dżem dobry, niech będzie pochwalony Jeżus Chytrus.

Mam do Was pytanie na które nie byłem w stanie znaleźć odpowiedzi. Szukałem basów sześciostrunowych (jak najtańszych) i znalazłem jakiegoś Ibaneza za 1,5 koła. Jakby było coś innego to bym wziął to coś innego no ale niestety tylko takie opcje są. We wszystkich trzech jakie do tej pory znalazłem jest "active Ibanez phat ii EQ". No i wolę być na sto procentów pewny co to takiego jest zanim bym to kupił. Wygląda mi to na aktywną część elektroniki. Z tego, co kojarzę to aktywna elektronika wymaga baterii w gitarze. Tylko no mało co na ten temat wiem bo moje 2 gitary mają pasywną elektronikę. Zamierzam za moment się bardziej dokształcić na temat aktywnej elektroniki, ale wolę Was zapytać.

1. Czy ten wbudowany "phat EQ" będzie wymagał baterii?

2. Jak długo taka bateria przeciętnie wytrzymuje w gitarze?

3. Czy w ogóle warto wg. Was kupować wiosło aktywne?

4. No i przede wszystkim to czy jest sens brać bas szóstkę w takiej cenie.

5. A z innej beczki to czy ewentualnie da się i czy warto kupować bas piątkę zamiast szóstki (bo prawdę mówiąc znacznie bardziej mi teraz zależy na strunie najwyższej (C) niż najniższej (B)) i w nim założyć struny CGDAE (zamiast GDAEB)? Domyślam się, że wtedy i tak bym musiał kupować struny do szóstki (bo kto by mi sprzedał pojedynczą C do zestawu np. 40-90?).

Sam aspekt finansowy takich przedsięwzięć nie został jeszcze przeze mnie wymyślony jak coś.

Linki do znalezisk:

Pierwszy guitarcenter.pl/catalog/basy/basy/basy-6-strunowe/ibanez-gsr206b-wnf

Drugi guitarcenter.pl/catalog/basy/basy/basy-6-strunowe/ibanez-gsr206-bk

Trzeci guitarcenter.pl/catalog/basy/basy/basy-6-strunowe/ibanez-gsr206sm-ngt

#pytanie #gitara #gitaraelektryczna #gitarabasowa #muzyka

1. Tak

2. To nie jest tak, że każdy układ pobiera tyle samo prądu, więc bez styczności z tym phat ii, ciężko powiedzieć, ale tygodnie, miesiące można przyjąć. Chyba, że grasz po kilkanaście godzin dziennie, to wtedy mniej. Bierze prąd, kiedy w gnieździe jest wtyczka, więc jeśli będziesz pamiętał, żeby ją wyciągać, kiedy nie grasz to starczy na dłużej. Albo bardziej odwrotnie - kiedy nie będziesz pamiętał, to nie starczy na długo

3. Nie. Te tańsze preampy i pickupy wszystkie brzmią tak, że się płakać chce

4. Tak. Pytanie, czy warto brać w ogóle szóstkę, jeśli potrzebujesz C

5. Da się i warto, jeśli tak naprawdę potrzebujesz pięciu, a nie sześciu strun. Kto sprzeda pojedyncze struny? No ktoś na pewno. Bez większego szukania (i jeszcze dodatkowo wpisałem, że d'addario ) masz np to: https://www.daddario.com/products/guitar/single-strings/bass-singles/nyxl-bass-nickel-wound-singles/

@KLH2 to nie tak, że "potrzebuję", ale by się przydał taki zakres z łatwiejszym dostępem, bo przy łapaniu struny na 24 progu to ani nie jest wygodne, ani fajne. Problem jest taki, że jeszcze nie znalazłem jakiegokolwiek ibaneza który nie miałby tej zasranej aktywnej elektroniki. Znalazłem za to inne, jakiegoś fendera squire'a z wajchą (kto normalny używa wajchy w basie?), jakieś cudo marki sklepu gear4music z progami wachlarzowymi i menzurą podaną w zakresie bodajże 34,5-36,25 cala (czyli dość długi basik). Może uda mi się wyhaczyć jakiegoś fajnego washburna piątkę albo coś innego.

Poszukałem tej wachlarzowej, znalazłem link. Na polskiej stronie kosztuje koło 1570.

gear4music.com/Guitar-and-Bass/G4M-972-Fanned-Fret-6-String-Bass-Guitar-Purple-Burl-Burst/5DV0

@Zjedzon Ale fizycznie łapanie "ostatniej" struny na 24 progu będzie tak samo trudne/łatwe, bez względu czy będzie to E czy B. To będzie to samo miejsce. Grubość B do E nie robi takiej różnicy. Podobnie czy G czy C to jest po prostu pierwsza struna i bez względu na to jaki na 24 progu wyda dźwięk, dostęp do niego jest równie prosty.

Nikt normalny nie używa wajchy w basie, bo nie można uznać basisty z Manowar za normalnego. Zresztą jak i reszty zespołu

Jedyny problem jaki ja widzę, chociaż może "problem" to za duże słowo - jedyną kwestię, na jaką warto zwrócić uwagę to to, że pięcio i sześciostrunowe basy mają większą menzurę, żeby ta struna B jakoś brzmiała, w do C to większy sens miałaby może mniejsza menzura.

Z drugiej strony nie jest to właśnie żaden problem, bo w sześciostrunowych basach C brzmi ok i gra się na niej bardzo przyjemnie - przynajmniej ją słychać, a nie jakieś burczenie jak B

Nie mniej jednak szukając na Twoim miejscu pięciostrunowej gitary wolałbym szukać krótszej niż dłuższej. Niektórzy mówią, że siodełko trzeba wymieniać czy coś, ale nie wydaje mi się.

Co do nieznalezienia Ibaneza bez aktywnej elektroniki, to wydaje mi się, że te GSR mają tylko aktywny preamp, a pickupy są pasywne, więc da się to obejść i używać jako pasywnego basu. Można też dorobić switch i włączać i wyłączać sobie ten preamp. Pewnie już ktoś tak zrobił i się tym chwali gdzieś w sieci

Tak właściwie to dlaczego chciałbyś to C?

Zaloguj się aby komentować

@Orzech No wiesz, w internecie znajdziesz kupę gówna narcyzów smieszkow i innego tałatajstwa. Ja tylko się pytam mniej więcej kiedy miałeś czupaczuosa w gębie.


Tak, nie jestem nimi, choć wiem jak działają.


No @cebulaZrosolu jest śmieszniej znanym francuskim rosołem prażonym po francusku. Nawet nie wie skąd jest. Ale zabije mnie za to, Ehh, trdno.


Edit: czekam na was skurwysyny. Nie na ciebie Opie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kurła, zagrałem cztery piosenki na gitarce (w sumie 40 minut) i nie dość, że spocony jak świnia to jeszcze wykończony. No ja pierniczę. Niby człowiek nie wiedział ale wiedział że tak się skończy

#gitara #muzyka #gownowpis

Nie wiem jak mam to zrobić

By móc dłużej grać

Muszę wstać

Muszę coś grać

Jeje-jeeee


Gładze czule swe ciało , odbijam brzuchem od dna

Będę stał. *cykcykcyk* Właśnie że tak!


To wcale nie mało gdy zmęczy Cię gra.

Nie tylko ja . *cykcykcyk* Tak właśnie mam.


Jeje-jeee


Spocoooony jak świniaaaa

Zziajaaaany jak pieees

Będzie fest

*cykcykcyk*

Będzie dżeeeeeeeez!

Zaloguj się aby komentować

Jakiś miesiąc temu kupiłem sobie gitarę elektryczną ale nie miałem czasu się skupić na nauce. Powiedzmy że w pracy mam osobny gabinet w którym mogę sobie grać podczas przerwy, ale od ponad tygodnia mnie tam nie było (praca zdalna). Piec leży sobie w biurze, gitarę mam w domu i tak kilka dni sobie męcze Nothing Else Matters z przerwami na ćwiczenia lewej ręki. Bez pieca na samej gitarce. Następne chyba będzie Stairway, zależy do którego momentu będzie mi się chciało powtarzać Matallice. Z muzyką nigdy nie miałem wiele wspólnego, od czasu do czasu coś tam sobie puściłem w słuchawkach, nigdy nie śledziłem informacji o albumach ani piosenkach. W pracy ostatnio słuchałem trochę więcej bo kupiłem sobie głośnik bluetooth żeby coś grało w tle. W ogóle mam tak że jak skupiam się na pracy to w pewnym momencie przestaję słyszeć muzykę i rozbrzmiewa dopiero jak przestaje intensywnie myśleć. Dziwne, ale nie ważne... Oglądam sobie na yt filmiki o błędach początkujących i nawet trochę to dało mimo że tytuły i miniaturki są strasznie clickbaitowe i nawet nie chce mi się w to wchodzić. Takie w stylu "Ten błąd popełnia każdy początkujący!". Nie mniej jednak czegoś się nauczyłem więc było warto. Ogarnąłem też sobie jak rozkładają się nuty na fret board(?), nie wiem jak to teraz nazwać - oglądam tylko anglojenzyczne materiały. Wracając trochę na właściwe tory z tych rozdroży offtopu, zastanawiam się co ciekawego polecacie jeszcze do nauki? Obecnie patrzę na yt jak ktoś tłumaczy grę (Marty Music się gość chyba nazywa) a potem szukam tabów w necie żeby mieć ściągę. Działa bo ćwiczę riffy, jak będzie potem to nie wiem. Jeśli chodzi o poprzednie doświadczenia, grałem kiedyś trochę na ukulele. Nauczyłem się jako-tako grać Somehere Over The Rainbow i Riptide. Na tym się skończyło bo dźwięk mnie nie cieszył, przy zwykłej gitarze jest o wiele lepiej. Gram to co lubię a nie to co jest. A, jeszcze jak kiedyś robiłem sobie gierki w Unity to sam robiłem muzykę, wrzucałem tutaj ze 2-3 demka kiedyś.


#muzyka #gitara #gitaraelektryczna

20fef8b2-276d-4877-a9d2-f03b88acbbe2

@Vuaaas obydwa utwory raczej nie są najlepsze na start. Na typ etapie to pewnie prędzej intro do smoke on the water.

Jeśli chcesz się faktycznie nauczyć grać to ogarnij lekcje u kogoś.

Wydaje mi się, że lepiej jest się nauczyć czytać nuty niż grać z tabulatur.

Btw. nie ma nigdzie zakazu grać na ukulele inne utwory :p

Na tak małym instrumencie masz mniejsze możliwości niż na elektryku ale nikt nie zabrania odstawić ciekawego solo na ukulele.

@Vuaaas jak chcesz się nauczyć grać na serio, to znajdź sobie nauczyciela. Najlepiej prawdziwego muzyka, takiego co grał w życiu jakieś koncerty, nagrywal płyty. Ja chodziłem przez jakiś czas do bluesmana, który był muzykiem sesyjnym. Bardzo dużo mnie nauczył. Sam jedyne co zrobisz to wyrobisz sobie złe nawyki. I nie, sam ich nie zauważysz. No i mówienie, że do nauki na początek bierzesz stairway to heaven, to jak powiedzieć, że na początek nauki jazdy samochodem bierzesz sobie rajd barbórki. Jak chcesz uczyć się grać stairway to heaven jak nawet prawidłowo dźwięku nie umiesz zagrać, ani akordu chwycić?

@Vuaaas ale bzdury ludzie tutaj wypisują. Nauczyciel nie powie ci nic więcej niż kurs albo filmik na YouTube. Wiem bo przerabiałem kilku. Jeżeli to całkowite początki to naucz się z 20 popularnych piosenek na 4 akordach z różnym biciem. Ważne żebyś umiał je zagrać od początku do końca z pamieci. Dobrze z metronomem. Jeżeli chcesz możesz dołożyć do tego nucenie lub śpiewanie. Staraj się grać na jak najbardziej rozluźnionej lewej ręce. Na początku to trudne, ale z czasem ręką robi się luźna. To ważne żeby o tym myśleć. Jak zbudujesz sobie taki repertuar to przejdź do akordów barowych i tutaj wchodzi cały na biało system caged. Mało kto tłumaczy caged dobrze i jak go używać, ale po czasie jakoś to przychodzi. Moim zdaniem dobrym podejściem jest nauczyć się na pamięć akordów na całym gryfie a zrozumienie przyjdzie z czasem. Jeżeli dołączysz do tego pentatonike zozumiesz wtedy, że praktycznie wszystkie gitarowe kawałki były napisane w oparciu właśnie o ten system. Rozszerz później caged o triady. Angielskie triads będzie ci łatwiej w internecie znaleźć. Będziesz wiedział gdzie jest podstawa(root) akordu w danym chwycie. Dalej interwały od tego roota. To pozwala na melodyjne sola. Równolegle do tego ucz się nowych piosenek i rób jakieś wprawki. Pamiętaj, że to nie Rocket science tylko przyjemność. Robisz to dla siebie. Systematyczność jest najważniejsza. Pamiętaj Don't worry Don't compare Don't expect too fast Be kind to yourself

@I-Em-Are Coraz więcej amatorów pcha się do zabawy xD


Ludzie, ja mam 30 lat, "na serio" to klepie CRUDy w Laravelu i pieluchy przewijam. Gitarka to ma być zabawa, może będę chujowo grać dla muzyka Stairway To Heaven ale dla mnie będzie zajebiście i będę się cieszył i to jest dla mnie najważniejsze. Nauczyciel to według mnie bardzo dobry pomysł niestety nie mam czasu na spotkania i umawianie się na konkretne terminy bo mój grafik jest bardzo dynamiczny. Nie będę się też uczył grania czegoś tylko dlatego że jest 5 chwytów które muszę opanować do perfekcji i mogę tym zagrać 20 piosenek, bo mnie to nie jara.


Tak czy inaczej, dalej będę sobie grał po swojemu swoje ulubione kawałki i będę się z tego cieszył mimo że komuś moja niedokładność może przeszkadzać. Myślałem że dostanę więcej linków a mniej porad na życie xd

@Vuaaas xD se rób co chcesz, co mi do tego. Pytasz się o naukę gry na gitarze to Ci mówię. A tutorial na YouTube Ci nie powie, że palce źle trzymasz itd. Jak ktoś tego nie rozumie to krzyżyk na drogę.

Zaloguj się aby komentować