Zaloguj się aby komentować
Lv 38
Badajcie się, ale częściej niż trzeba, nie ufajcie że znaleziono wszystko. Gastroskopia, kolonoskopia to must have i nie ma zmiłuj. Wierzcie że te badania to nic w porównaniu do peknietej kichy.
A robiłem je, około pół i rok temu, nie pomogły tego uniknąć.
Nie będę już dziś pisał, bo 4 dni nie jem, dostałem łóżko po jakiś 8 godzinach różnych krzeseł. A dobę przez szpitalem 2 doby spalem z bólu. Paradoksalnie po pęknięciu kichy boli mniej, to dopiero pułapka aby zrezygnować z szpitala.
Zobaczymy, kiedyś muszą mi coś wyciąć, na razie wprowadzić na prostą bo na operację się średnio nadaje.
#zdrowie #poradachorego

Zaloguj się aby komentować
Come on Yamal powinien kartkę wyłapać
#mecz
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jutro mam spotkanie rekrutacyjne w sprawie roboty. Pierwsze od pół roku. Jak się nie uda, to będę w głębokiej d⁎⁎ie. Znaczy głębszej niż teraz. A już grzebie w jelicie grubym w poszukiwaniu gówna. #praca #pracbaza #shitpost

Zaloguj się aby komentować
1063 + 1 = 1064
Tytuł: Krzyżowcy (t. 1 Bóg tak chce)
Autor: Zofia Kossak
Kategoria: powieść historyczna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Format: audiobook
ISBN: 837384399X
Liczba stron: 391
Ocena: 4/10
Szacunek za dogłębny research, ale niestety, książka jest koszmarna. Wyraźnie nie przysłużyły się jej:
- nadmierna archaizacja języka - nawet Sienkiewicz tak nie szalał ze staropolszczyzną;
- forma ni to kroniki, ni to gawędy;
- bohater zbiorowy - gdy pisze się historię z licznymi POV, trzeba wyraźnie wyodrębnić głównych bohaterów (vide: Terror Dana Simmonsa), inaczej wszystkie postacie zlewają się ze sobą, tak jak niestety stało się to tutaj;
- brak wyraźnego konfliktu fabularnego – ten rysuje się dopiero pod koniec powieści, gdy zapada decyzja o krucjacie i do Lewantu wyrusza pierwsza grupa krzyżowców, i kończy się niezachęcającym do dalszej lektury cliffhangerem.
Dla mnie to zawód tym większy, że liczyłam na historię podobną do filmu Królestwo niebieskie, tylko wierniejszą historycznie.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter

Czytałem 100 lat temu i się nie zgadzam.
Chyba że to w kolejnych tomach się rozkręca ale bez spojlerów to głównym bohaterem jest Imbram (chyba tak się zwał) i konflikt ze Zbylutem o Ofkę.
W kazdym razie w czasach gdy czytałem wszystko co wpadło mi w ręce bardzo mi się podobało i przeczytałem też Króla Trędowatego i tą o św. Franciszku.
@Ravm w pierwszym tomie tego za bardzo nie widać - POV śląskich rycerzy i Ofki są głównie na początku; potem można zapomnieć, że jakiś Imbram i Zbylut wgl w tej książce byli; nie mam zamiaru męczyć 3 kolejne, żeby coś się zaczęło dziać w życiu tych dwóch. Już wolę sobie odpalić 2137. raz niewierne historii, za to wciągające jako opowieść Królestwo niebieskie.
Zaloguj się aby komentować
Tym którzy myślą że Les Blues mają jeszcze jakieś szanse przypominam, że na ławce jeszcze czeka Mikel Merino
#mecz #mundial

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ryoji Ikeda - data.matrix (2005)
#muzykaelektroniczna #ambient #glitch
https://www.youtube.com/watch?v=JZcMLjnm1ps
Zaloguj się aby komentować
francja tak cisnela caly mundial a teraz to nie wiem co oni robia
#mecz

@wewerwe-sdfsdfsdf Hiszpanie zdominowali defensywnie i ustawieniem. Tam nie było praktycznie żadnych błędów, a jak były pomniejsze to Francuzi nie potrafili tego wykorzystać. Żaden z francuzów nie wzbił się też na wyżyny pokroju niezatrzymanego dryblingu, czy uderzenia z dystansu, którego nie da się obronić. A Hiszpanie klepali, klepali, czasem atakowali. Wywalczyli karny i wykorzystali. No i doklepali do tej jednej pięknej akcji, której praktycznie nie da się zatrzymać (w tych mistrzostwach chyba w każdym meczu mają taką jedną akcje że kilkoma klepkami wjeżdżają w pole karne i są niepowstrzymani).
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
2-0, Pedro Porno! #mecz #mundial #pilkanozna #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
#mecz #mundial 2:0 Dla Hiszpanii.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
307 337,96 - 0,91 - 5,02 - 0,95 = 307 331,08
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
ale pewniaczek, co może pójść nie tak? ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
#mecz

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Lubie oglądać foty na FB znajomych z wakacji. Kto gdzie był i co zwiedził.
Już pomijam słynne all inclusive bo nie każdy umie jechać sam bez biura podróży do hotelu, ale niezależnie czy ktoś wybiera Egipty, Tunezje czy inne Malty i Sardynie to wszyscy jak jeden mąż mają pierdolca na punkcie basenów.
Może ktoś z Was mi wyjaśnić jaki jest fenomen siedzenia w hotelu na basenie? W takim Białymstoku jest z 7 basenów. Po co to lecieć gdziekolwiek, by tracić na to czas?
#podroze #kiciochpyta

Czytam i w sumie nie wiem czy trolujesz czy tak serio.
Po pierwsze i chyba najważniejsze- nie każdy lubi to samo co ty i uwaga- jak ktoś lubi coś innego, a ty tego nie rozumiesz to nie znaczy, że on się myli.
Po drugie- byłem kilka razy w Białymstoku, spałem tam w 2 czy 3 hotelach i z tego co pamiętam to żaden nie ma całorocznego, odkrytego basenu z palmami. Nie kojarzę też żeby przenosili Białystok na południe w okolice Hiszpanii więc możliwe, że słusznie nie budują tych basenów bo dałoby się korzystać z nich kilkanaście dni w roku.
Po trzecie- rezerwuje sobie w ciągu roku dwa dłuższe urlopy, jeden poświęcam na zwiedzanie, szukanie fajnych miejsc, próbowanie nowych rzeczy, a drugi poświęcam praktycznie w 100% na leżenie nad basenem. Czytam wtedy książkę, opalam się, zaczepiam ludzi przy kawce nad basenem i sobie gawędzimy jeśli akurat mówią po angielsku. Plażę mam 500 metrów dalej, ale nie lubię piachu, fal, wiatru, mew. Wieczorem idę tam tylko na spacer.
Obydwu tych urlopów potrzebuje tak samo, obydwa wyjazdy są równie wartościowe i rozwijające. Gdybym miał z któregoś zrezygnować i wybrać tylko jeden rodzaj to chyba z tego zwiedzenia byłoby mi łatwiej. Bo planowania, spieszenia się, przemieszczania się z punktu do punktu mam na codzień aż nadto.
I tak szczerze mówiąc to trudniej mi zrozumieć ludzi, którzy planują urlop z tak napiętym grafikiem, że w zasadzie ich wakacje różnią się od mojego normalnego dnia tym, że są w innym kraju i że oni za to płacą, a ja zarabiam
Zaloguj się aby komentować