@smierdakow badajcie się Panowie. Mój ojciec męczy się z tym dziadostwem, a na oddziale faceci nawet koło czterdziestki. Warto jeść dużo pomidorów (likopen) i przynajmniej 5 wytrysków w tygodniu. Masz żonę, która nie daje? To niech zacznie!
@smierdakow Swoją drogą zabawne, że kobiety często wrzuca się do jednego worka z niepełnosprawnymi.
Wiek emerytalny kobiet miał sens, kiedy były babciami. I można zostawić 60 pod warunkiem, że ma wnuki i rodzice cedują opiekę nad dzieckiem w czasie przeziębienia właśnie na tą babcie (nie biorą L4 na dziecko).
Jako że zaczął się właśnie wielkoszlemowy US Open pragnę przypomnieć o nierównościach płacowych jakie są w świecie tenisa. Otóż mężczyźni za tą samą prace dostaną w US Open połowę mniej pieniędzy a raczej dostaną tyle samo pieniędzy za pracę o połowę większą ponieważ muszą rozgrywać 3 setówki zamiast 2 setówek.
Pragnę przypomnieć że WTA, ATP i ITF to są różne organizacje (różne firmy) i nie można mieć pretensji za to że firma A (czyli WTA jest gorzej zarządzana od firmy B (ATP) wobec czego ma mniej pieniędzy na pensje dla swoich pracowników (tenisistek).
Natomiast firma C (ITF) która zarządza turniejami wielkoszlemowymi już jak najbardziej dyskryminuje mężczyzn płacąc im tyle samo co kobietom ale każąc im wykonywać o wiele większą pracę (3 zamiast 2 setów) i nie płaci im za te nadgodziny.
I to jest właśnie ta prawdziwa a nie urojona dyskryminacja w pracy.
@4pietrowydrapaczchmur Gdyby patrzeć tylko i wyłącznie na czas pracy, to czy informatyk, czy sprzątacz ulicy, prezes banku i urzędnik powinni mieć dokładnie taką samą stawkę pieniężną (przy założeniu, że pracują tyle samo czasu).
Ale chyba nikogo nie dziwi, że tak nie jest. Czemu? Bo ich praca przynosi zupełnie inne korzyści i na ich podstawie są wynagradzani.
W przypadku tenisa, czyli w zasadzie rozrywki, kluczem jest oglądalność czy też atrakcyjność dla sponsorów. I tutaj jeśli chodzi o oglądalność, to wyniki (przynajmniej za 2018 rok, bo takie mogłem znaleźć) są bardzo podobne: w 2 finałach Wielkich Szlemów wygrywają kobiety, w 2 mężczyźni.
Natomiast znacząca różnica dotyczy zainteresowania mediów, bo tu wyższa jest zdecydowanie w przypadku mężczyzn (pytanie na ile wynikało to z tego, że w przypadku mężczyzn mieliśmy wielką trójkę będącą na szczycie tenisa od wielu lat, a u kobiet w sumie takiego ścisłego mocnego topu nie było)
Można się jeszcze pobawić w zasięgi mediów społecznościowych najlepszych zawodników i zawodniczek, etc.
Niemniej zrównywanie tego do prostego "mężczyźni grają dłużej" jest nielogiczne, podobnie jak nawoływanie do równej płacy dla 4 kobiet wnoszących szafkę na 4 piętro w porównaniu do dwójki mężczyzn robiących to samo. Efekt jest ten sam, więc i płace za wykonaną robotę (wygranie turnieju) z czysto takiego punktu widzenia, jaki przedstawiłeś, powinno być takie samo.
@bojowonastawionaowca oho. Kremovka nowym Nostradamusem
Ale pójdźmy w to:
Może po części masz racje i wina leży również po stronie mediów (które w większości sa lewackie np Eurosport należy do Discovery i to też on wymaga by dane mecze były w danych godzinach np żeby słabszy mecz mężczyzn był w lepszej porze oglądalności przy ustawianiu grafiku meczów przez dyrektorów turniejów) jednak nie zmienia to faktu że ta sama firma (ITF) wymaga by mężczyźni pracowali dłużej za te same pieniądze oraz że to WTA podpisuje takie a nie inne kontrakty i tak a nie inaczej zarządza swoją marką.
Dam mały przykład. Otóż pół roku temu odbyły się finały WTA
WTA w tym roku NADAL nie ma nic podpisanego i zapowiada sie że znów będa szyli coś na ostatni moment. A gdzie tu jeszcze promocja turnieju oraz czas dla kibiców na przygotowanie do wyjazdu na niego?
Wciąż nie wiadomo, kiedy i przede wszystkim gdzie zostaną rozegrane WTA Finals. Rok temu też długo zwlekano z decyzją, aż wreszcie, dopiero we wrześniu, ogłoszono, że najlepsze tenisistki zagrają pod Dallas w Fort Worth w Teksasie. Już sama lokalizacja prestiżowych finałów okazała się nieporozumieniem, a impreza - marketingowym niewypałem. Na dodatek termin WTA Finals kolidował w datą BJK Cup Finals, co bardzo zirytowało tenisistki, m.in. Igę Świątek, która była zmuszona wycofać się z tych drugich zawodów. - Jestem zawiedziona, że federacje tenisowe nie doszły do porozumienia w kwestii tak podstawowej jak kalendarz ważnych rozgrywek i dały nam zaledwie dzień na podróż i tak dużą zmianę strefy czasowej - powiedziała wtedy Iga Świątek.
WTA jest po prostu gównianie narządzana i Mouresmo o tym wspominała.
Ale to nadal nie przeszkadza ITF dyskryminować mężczyzn.
ps. ta sama Mouresmo (która chce dobrze dla kobiet i jest dyrektorką French Open) na lepsze godziny i korty ustawiała mecze niżej rozstawionych panów bo przyciągają więcej kibiców.
Przypomnijmy: Amelie Mauresmo jako dyrektor turnieju French Open odpowiedzialna jest za układanie terminarza gier. Zarzucono jej faworyzowanie męskiego tenisa, gdyż w sesji wieczornej, przyciągającej najwięcej ludzi na kort centralny, aż dziewięć z dziesięciu meczów było rozgrywanych przez panów. – Szczerze mówiąc, u pań ciężko znaleźć mecze dnia – broniła swoich decyzji była liderka światowego rankingu. – W czasach, w których jesteśmy, jako kobieta, była zawodniczka, nie czuję się źle mówiąc, że większą atrakcyjność, większą siłę przyciągania mają mecze mężczyzn – dodała i wywołała burzę.
O jakiej frekwencji ona mówi? Już tłumaczę:
Półfinał nie byle jakiego turnieju bo WTA 1000 w Cincinnati (USA 19 sierpnia 2023)
Grają 2 zawodniczki z pierwszej 10 WTA (1 i 6) w tym zawodniczka gospodarzy (Iga - Coco Gauff).
Jest sobota, godzina 12, ładna pogoda.
A trybuny tak bardzo świeca pustkami że może sa zapełnione w połowie. To screen z początku 3 (decydującego) seta gdzie trybuny były juz "zapełnione". A i tak widać mnóstwo wolnych krzesełek.
Co do atrakcyjności tenis mężczyzn stoi na dużo wyższym poziomie jednak oczywiście nie zawsze jest to wyznacznik frekwencji. Ja np wole oglądać mecze kobiet gdyż u nich mniejszą rolę pełni serwis co doprowadza dio większej ilości przełamań.
"W ramach walki lewica chce stworzyć komisję ale tylko i wyłącznie dla kobiet bo widocznie trzeba wziąć się na poważnie za przywileje. Mogliby wnieść też o ustawę, która bezwzględnie kara za bicie własnej matki ( ͡º͜ʖ͡º)"
Kobieta to czlowiek, a kazdy czlowiek jest rowny wobec prawa , chociaz w kilku obszarach kobiety maja przywileje wzg mezczyzn opisane regulacjami. Jest to stan obecny, wcale mi on nie przeszkadza, a wrecz bardzo odpowiada.
@regisek jest jedynie taka, że są programy i szkolenia, które preferują kobiety i niepełnosprawnych. O ile inwalidzi są niepełnosprawni ruchowo, to po takim przywileju można się domyśleć, że kobiety są niepełnosprawne intelektualnie xD
Jak ktoś nie wie o co chodzi to niech sobie włączy karuzelę śmiechu czyli Tusk w Pszczynie rozmawia z kobietami. Uśmiałem się i obejrzałem do końca, wyszło na to, że najważniejszym problemem w Polsce są nierówne płace
Wsiadłem do auta, włączyła się reklama w radiu jakiejś ustawy antyprzemocowej.
Kilka aktorek jedna po drugiej mówią:
"Myślałam że to moja wina"
"Gdzie ja się podzieje z dziećmi"
"Tylko dzieci nie bij "
Zero męskich głosów, same kobiety poszkodowane, k⁎⁎wa jaki to był problem napisać kwestię dla faceta? Pierdolone cymbały specjalnie chyba utrwalają stereotyp oprawcy, który jest mężczyzną. K⁎⁎wy plują nam w twarz na każdym kroku.
Męską dłoń ten kraj zbudowała, męski pot zrosił wszystko co tu rośnie, męskość trzyma ten kurwidolek w kupie i jakoś pcha do przodu.
Juz tam c⁎⁎j w mezczyzn i ich bulwersacje, glownie bym sie pochylił nad dziecmi obojga plci bedacymi ofiarami przemocowych matek, bo ich doswiadczenia w ogole nie sa ujete w tych spotach.
@Randy_Robinson no nie wiem... bo moze... facet na ulicy sobie poradzi? Nie ma okresu i nie krwawi przez tydzien? Nie dziwne, ze jest to kierowane do matek i dzieci bo na wsiach szczegolnie -> mloda dziewczyna wychodzi za maz, maz zaczyna pic i bic, dziewczyna nie ma sie z czego utrzymac wiec zostaje z oprawca?
Obowiązkowa służba wojskowa zostanie ponownie wprowadzona na Łotwie
Dodałem też znalezisko, ale tutaj chyba nie są one zbyt popularne, to jeszcze poprawie wpisem. Szczegóły poniżej:
Obowiązkowa służba wojskowa zostanie ponownie wprowadzona na Łotwie dla mężczyzn urodzonych po 1 stycznia 2004 roku.
Regularne wezwania do armii dla mężczyzn w wieku 18-27 będą wysłane od stycznia 2024 roku.
Do 2027 roku ze służby zwolnione będą osoby mieszkające za granicą Łotwy. Po upływie tego czasu one także będą podlegać służbie wojskowej. Przewidziano też odpowiedzialność karną dla osób, które będą unikać służby.
Co sądzicie? Dla mnie to może i sensowne z perspektywy państwa, ale uważam to za rozwiązanie bez rigczu, niewolnictwo oraz dyskryminację mężczyzn.
@ToksycznySocjopata Dla mnie jednym z obowiązków Państwa jest stworzyć zawodową armię w sile wystarczającej do odstraszania potencjalnych agresorów. Jeżeli wojsko będzie prawdziwie ciekawą alternatywą to znajdą się też chętni.
Jakieś porządne zajęcia w trakcie liceum - nawet kilkudniowe, uczące podstaw taktyki/strzelania/pierwszej pomocy są fajnym pomysłem.
Nie będę szedł na front bronić Państwa tylko dlatego że tak mi ktoś każe. Będę bronił swoją rodzinę, włącznie z ucieczką jeżeli będzie to jedyne wyjście by przeżyć. U nas będzie tak samo jak w rosji. Na front pójdzie plebs a obajtki i dzieci polityków już nie.
Jakieś porządne zajęcia w trakcie liceum - nawet kilkudniowe, uczące podstaw taktyki/strzelania/pierwszej pomocy są fajnym pomysłem.
@WolandWspanialy problem jest taki, że u nas każdego kto przejdzie jakieś zajęcia, ćwiczenia czy szkolenia od razu zaznaczają w systemie tak, że potem jest ten biedak pierwszy do wszelkich wezwań na ćwiczenia
Jeżeli kobieta pracująca ma jedno dziecko to wychodzi na nie zwykle pół roku L4 z powodu ciąży i rok wychowawczego. Jak dwoje dzieci to już 3 lata, ale potem idzie 5 lat wcześniej na emeryturę niż facet - dlaczego?
Nie zaprzeczam że wychowywanie małego dziecka to ciężka praca i bardzo potrzebna, ale facet przez ten czas pracuje, a po powrocie również zajmuje się dzieckiem.
Zapominasz również o kobietach które wcale nie mają dzieci, a i tak idą 5 lat wcześniej na emeryturę.
Wszędzie w Unii Europejskiej wiek emerytalny jest zrównany, bądź (w dwóch przypadkach) jest na etapie równania się. Tylko Polska jest w tyle, a nasza lewica wcale w tym przypadku nie planuje tego zmienić. Dlaczego? Na moje stracą ważnych wyborców - Julki, którym nie zależy na równości, a na przywilejach.