#diriposta

4
516

Wrzucam od razu, żebym znów nie zapomniał #diriposta #nasonety


Mary Jane 


Nie sądziłem, że miłość ta tak mnie opęta

Wciąż będzie trwać ze mną przez lata niedoli 

Me cierpienia zagłuszy i żyć mi pozwoli

Za to duszę mą, wolę i sprawczość tak spęta


Zarzuciła na losy me straszne swe pęto 

Zatraciłem się przez nią, w tym resztki mej woli 

Nawet nie wiem kiedy, działo się to powoli

Dla niej głowę straciłem, całkiem ją odcięto


Wpierw z nią się tak czułem jak po dobrej fecie

Nie myślałem, że prawie to z planszy mnie zmiecie 

Bo niech inni się martwią, mnie to nie dotyczy 


A później nie było wcale tak wykurwiście

Jak w licznych utworach to przedstawialiście

Lecz się w końcu zerwałem z tej suki smyczy


#zafirewallem #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

Tym razem, bez żadnych nawiązań, powiązań, zaczepek, podczepek - swój osobisty.

Ale za to z dedykacją dla wszystkich zebranych tutaj lirycznych ekshibicjonistów.


Maskarada


Jak dumni jesteśmy z tych naszych płodów

lirycznych. Licznych. Poklasku utopia...

Lecz w wersach i słowach, co smak mają miodu

jest kłamstwa parada. Prawdy atrofia...


Poetą się mienisz, a jesteś draniem!

Niech rymów piękno nikogo nie zwodzi.

Bo z nas - każdy jeden - niczym z nut kłamie,

A od krytyki - "licentią" się grodzi.


Ten Milijon podmiotów co nas wypełnia,

Kaganiec kontroli zerwać zupełnie 

pragnie. By umizgiwać się. I wdzięczyć.


W najlepsze trwać musi ta maskarada,

Bo imperatyw każdego to barda

By swoje kompleksy - na scenie leczyć...


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Jak już pewnie byliście Państwo łaskawi zauważyć lubię sobie czasem napisać coś w odpowiedzi, czy też w nawiązaniu do czyjegoś wytworu. Generalnie "jara" mnie idea takiego rymowanego "dialogu". Czy to jest odpowiedź, czy nawiązanie do poruszonego przez kogoś tematu, czy też rozwinięcie lub czasami po prostu mniej lub bardziej dowcipna zaczepka.


Dlatego Panie @George_Stark jak tylko przeczytałem "Po przeglądzie" to tak sobie pomyślałem, że ten podmiot liryczny to do kogoś przecież na ten przegląd się udał. Z kimś rozmawiał. Co sobie myślał ten rozmówca? I różne takie...


W każdym razie przepraszam za poniższe i grzecznie idę już pisać swój własny, niezależny wytwór


Po tej drugiej stronie przeglądu


A tak - pamiętam - bo dużo miał wrzodów,

Pamiętam również jak człapał po stopniach,

Pamiętam, że znieść się nie dało smrodu, 

Pamiętam - cały w czerwonych był w ropniach.


Nie całkiem sprawną nieborak miał pamięć,

Nie mówiąc już o osteoporozie,

A w głowie musiał mieć mętlik i zamęt,

"Programów" świeżych tu żądał w psychozie.


Uczucia płynami chciał uzupełnić

(aż strach było pytać co on tam pędzi)

Niestety - przypadek to beznadziejny,


Więc rzekłem szczerze, że sprawa z nim twarda,

A by opinii gdzieś mojej nie zszargał -

Placebo dałem... Kto z państwa kolejny?!


#zafirewallem #diriposta #nasonety

Zaloguj się aby komentować

i na mnie przyszła kolej w tej edycji #nasonety

oto #diriposta koślawa i nie prosta, bo pisania pod wpływem silnych emocji.


'jeden pocałunek'


Przy Tobie błądzę jak w chmurze smogu,

dbasz o to bym przenigdy już nie posępniał,

by moje serce nie było bryłą lodu,

napawam się w twych spokojnych oddechach,


choć raz oddech w pocałunek zamień,

niech usta zatańczą na twojej brodzie,

niech ten jeden choćby - zapadnie w pamięć,

i nigdy przenigdy, nie zostaw mnie na lodzie,


ta cisza twe spojrzenia uzupełni,

poczuć jeszcze raz spojrzenie pełne,

pragnień i westchnień - nie będe przeczył,


i wzrok mój utkwił na twych wargach,

nie będę w twe życie tak o wtargał,

kiedyś się musze z tego uleczyć...


#kawiarenka

Cybulion userbar

Zaloguj się aby komentować

Sobota wieczór, to może uda mi się cichcem przemknąć. @RogerThat mnie mocno zainspirował, by w końcu spróbować napisać #diriposta w #nasonety po rosyjsku.


Филологам писать рекомендуется с правильным ударением


Дай стихи писать полиглоту

Которому сон мир украл

Пусть отдаст душу народу

Быть их частью ведь мечтал


Потушит траурный пламень

И желание об исходе

Нет времени слез отереть

Высохнут, пока вы чтете


Эвтерпо, просим, прибегни!

Торгни творчества струны 

Напомни ему, ведь забыл


Что даже в простейших стихах

найдет то, что потерял:

Что словом душу свою улечит


#zafirewallem #tworczoscwlasna #kawiarenka

Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

O, to ma odpowiedź ma na sonet di proposta, prawda, bardzo proszę, 2 wersy, 3 wersy, i 5 wersów się znajdzie, i 10 wersów dla łaskawego/j Pana/i, i 14 wersów też wypocę.


U mnie na szychta gode sie polinglish


At the weekends I have some napady głodu

You never gonna see it, coz sączy się jak z ropnia

Some day in the past przyłapałem kobietę w połogu

I envied that kid, I felt jakbym dostał kopniak


I'm waiting for monday, weź go z weekendem zamień

At work gonna rest, zapomnę o głodzie

Gonna lock it up, zakryje go zamieć

And very very happy, po śniegu pobrodzę


Gonna sink into blanket, z miłej owczej wełny

And behind blue eyes schowam owe łez pełne

So no freaking bully mnie ciulas nie zamęczył


At the very next weekend, gdy znów głód się wytarga

Will go to the bar under name "Petarda"

So I can again ten mój głód wyleczyć.


#diriposta #zafirewallem #tworczoscwlasna #nasonety #feels


PAMIĘTAM O SPOŁECZNOŚCI

Zaloguj się aby komentować

Teatrzyk "Zielona Katie" ma zaszczyt przedstawić:


Brawa dla Hermenegildy Kociubińskiej!!!


Ach, piękne Hermenegildy rymy

musieli nam zesłać aniołowie,

bo z rymami tak sobie poczyna

jak Mickiewicz i Słowacki społem.


I serce rozrywa nam tylko żałość

(nam, czyli wszystkim jej słuchającym),

że sonetów wśród wierszy tak mało,

wśród tych dzieł najwspanialszych pod słońcem


Że w słownikach o pani K. cicho?!

To są na pewno zwyczajne zmowy

zazdrośników, niech porwie ich licho.


Bo Hermenegildzie dość dwie słowie:

Niech wykona! Te słowa nie kłamią!


Z wrażenia spada kurtyna! Brawo!!!


#nasonety #zafirewallem #diriposta

9aecc290-8e27-494a-a2d3-6a3ee1cb0fdb

Zaloguj się aby komentować

Jak mania bije depresję


Ostatni pociąg odjechał w kierunku miast, co się zwą Rzymy

Mógłby ktoś niedługo odejść, dawno nie żyłem w żałobie

Pan uważa, czego życzy, bo jeszcze pan to otrzyma

Odeszła ode mnie ona, a czemu to nawet się nie głowię


Wcale się nie dziwię jej, bo mnie określa najlepiej słowo żałość

Mam dość okowów mnie trzymających, powstrzymujących

Dlatego wywiodłem się w pole, żeby muchomory mnie nabrały

Ożeniłem się z manią, zamiast uciekać królem, będę gonił gońcem


Nie będę się przed ludźmi po piwnicach i strychach

I myśli czarne może nawet wylecą mi z głowy

A jak ktoś krzyknie, spytam: "kto tak głośno kicho?"


I ktoś zapyta mnie, jak się moja choroba zowie

A ja wskażę na mą piękną małżonkę panią

I odpowiem, że tę piękność zwę mą cudowną, piękną Manią


#diriposta #nasonety #tworczoscwlasna #zafirewallem


Ale mam dziś humorek, że ja pi⁎⁎⁎⁎lę, aż prawie zapomniałem o społeczności. To chyba jeden z niewielu, jeśli nie pierwszy, który napisałem, gdy jestem wesoły lol

Zaloguj się aby komentować

Sen wariata


"Wpłynąłem na suchego..." - majaczą jakieś rymy,

Wtem pustka! Potem mętlik i entropia w głowie!

Kołysankę mi nucą benzodiazepiny:

Przepraszam, proszę siostry, co ja tutaj robię?!!


Źrenice jak punkciki - ogarnia mnie żałość,

Gdzie tylko fetor myśli powoli gnijących.

Przeszywają mnie dreszcze - telepię się cały,

Turyńskiego całunu owijam się końcem!


Na wózku inwalidzkim moja wena (w)zdycha

kaleka - czeka w kącie aż ją ktoś z salowych 

poezją naszprycuje lub beletrystyką,

zza parawanu do niej, ślinią się widzowie.


Obudzić się nie mogę, przez te pasy u ramion,

Trzask tylko słyszę gdy zęby mądrości mi łamią.


#diriposta #nasonety #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

A może tylko bredzę?


Czy nie absurdem jest wszystko o czym marzymy?

Bo już za jakiś moment swych nie otworzę powiek

Bo już za jakąś chwilę me serce bieg krwi wstrzyma

Po co to wszystko było? Też nigdy się nie dowiem


Czy będzie to powodem, żeby wpadać w żałość?

By na bezsens narzekać, być z tych na życie lżących?

A może jednak uznam, że wszystko to banały

Będę za to doświadczać, cieszyć się każdym bodźcem


Swą perspektywę zmienię w mentalnych tych praktykach

By nie dać się już złamać w perypetiach mych życiowych

Bo co wyszło z moich planów, to tylko losu chichot

Lecz śmieję się wraz z nim, już nie chcę być w żałobie


Gdy mówią tak się nie da, to tylko sobie kłamią

Wiem już, że tu się mylą i racji krzty nie mają


#diriposta #nasonety #zafirewallem

@splash545 #nocnemanewry pod twoim postem, póki co czołgiści badają grunt


O gurde pajunk też dostał czapeczkie, @Dziwen rzondzi

Zaloguj się aby komentować

Nigdy tam nie byłem. Nie przejeżdżałem nie tylko przez, ale nie przejeżdżałem nawet i obok. Słyszałem jednak to i owo, a to, co słyszałem, w zupełności wystarcza mi do tego, żeby twierdzić, że jest to miasto-absurd. A skoro edycja o absurdach, no to proszę:


***


Tyber Kujawsko-Pomorski


A gdyby na świecie były same Rzymy?

Myśl mnie taka naszła i się nad nią głowię:

jakaż by musiała dróg być plątanina!

Nie mówiąc już o długo trwającej budowie.


Każde wówczas miasto by własnego miało

jakiegoś cesarza – tylu panujących!

I by się zabójstwa częściej też zdarzały;

już nie tylko marcem, a każdym miesiącem.


Lecz są inne sposoby ode w plecy sztycha:

wźmy choćby Grudziądz i zwyczaj miejscowy.

Tam: kogoś utopić i zostać władyką! –

tak ten Rzym grudziądzki wyobrażam sobie.


Tylko rzece, jak miastu, zmieniono by miano.

Wisłę, konsekwentnie, Tybrem by nazwano.


***


#nasonety

#zafirewallem

#diriposta

Zaloguj się aby komentować

Miał być absurd, jest absurd.


Tak sobie wyobrażam branie śmiesznych tabletek


Myśli zasnuwają opary i dymy

Sprzedał mi piguły diler co się zowie

Chciałam coś lekkiego, w stylu MDMA

A dostałam sen, co spędza koszmar z powiek


Najpierw poczułam dojmującą małość

Kiedy zobaczyłam stado żmij na mnie lecących

Uratował mnie przed nimi Power Ranger biały

Lecz gdy zdjął kask, ujrzałam, że jest zaskrońcem


Wszędzie widziałam znaki, jak w akrostychach

A percepcji drzwi z pomocą kluczy wiolinowych

Otwierałam, by wpuścić do nich licho


Ciemno. Budzę się i leżę w jakimś rowie

Obok mnie dwa dziki kebaba sobie szamią

Ramiączka stanika zsunęły mi się z ramion


#kawiarenka #zafirewallem #diriposta #nasonety

Wrzoo userbar

@Wrzoo no to musiał być jakiś kwas w wysokim stężeniu. xd A sonet świetny, ostatnia strofa w szczególności wpadła mi w oko.

Zaloguj się aby komentować

Dobra, już mnie oczy bolą od tego światła, idę na dwór.


Czarną lokomotywą spowite niebo - jadą szyny

Czarnych aniołów na ziemię spada całe - mrowie

Czarny belzebub pana boga ordynarnie - dyma

I jeszcze go klepie po d⁎⁎ie, życząc - na zdrowie


Tutaj nawiążę do poprzednika i dam słowo - żałość

Czarne literki na koniach białych, wciąż - manewrujących

Wszelkie napięcia w ciele moim w końcu - zelżały

To się wiąże z powtórką słowa z pierwowzoru - i moim końcem


Dość mam babrania się w umysłu mojego mamałygach

Mam nadzieję na przyjście chwil i grzechów gromowych

I się pochylę i wyrzygam wszystko do ciebie - o micho!


Najgorsze, że nigdy nie powiem i nigdy nikt się nie dowie

Chyba że przyjdą, zniewolą, posadzą i ograbią

Inaczej - odejdzie w niepamięć wraz z mą antyfamą


#nasonety #diriposta #zafirewallem #tworczoscwlasna

@RogerThat z każym kolejnym wersem klimat coraz lepszy. A te przytoczone przez @George_Stark to po prostu majstersztyk 🤌

@RogerThat widać, że się świetnie odnalazłeś w zadanym temacie. Mi za to wpadł w oko ten wers:

I się pochylę i wyrzygam wszystko do ciebie - o micho!

@RogerThat To ja powiem, że się identyfikuję z:


Najgorsze, że nigdy nie powiem i nigdy nikt się nie dowie

Chyba że przyjdą, zniewolą, posadzą i ograbią


Bardzo dobry sonet.

Zaloguj się aby komentować

Wytwór #diriposta w #nasonety na jakże wdzięczny temat absurdudududu


Leje wielbłąd wodę, powodując dymy

Rekin buławą bije meduzę po głowie

Na jej tylenj twarzy pojawia się grymas

Czy ją nogi bolą, dziś może się dowiem!


Ogarnia mnie szczęście, ekstaza i żałość

Gdy słucham tak głośnych, tych, medytujących

Mnichów! Kiedy widzę, jaki wiarą mały

Probosz jest mój, myślę, że go z grzędy strącę


Próbuję swój rower odpalić na pycha

Lecz do tego potrzeba dwóch dzieci morowych

A teraz lepiej cicho, bo zaraz przyjdzie licho


Myślę, że gdy Adolf zacznie przewracać się w grobie

Afrykę to zasili całą poza Zambią

Bo zacznie wirować wiatrak za tą piękną panią.


#zafirewallem #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

#nasonety #diriposta


"Hlejto"


Co my na tym hejto dzisiaj obejrzymy?

Martwy papież w mikolaja czapce na głowie,

Sowa z fryzurą średniowiecznego pielgrzyma,

Wierszoklety walczace kto lepszy w słowie,


Pod innym postem bierze mnie bladość,

Panów tam widze o włosach opowiadajacych,

Ale nie tych na glowie - te powypadały,

I ich czaszki pięknie odbijają słońce,


U sowy absurdy - komiksy w ktorych ktoś zdycha,

Stoik codziennie dostarcza cytatów zaś nowych,

Wieczorem wszyscy w ubocie siedza cicho,

Enigmę nazistom kraść - popłyneli sobie,


To nie sny, to hejto, tak tutaj sie bawią,

Tu czapki na łeb za darmo ci dają!


#kawiarenka

Cybulion userbar

Zaloguj się aby komentować

Poprzednią edycję #nasonety moja #diriposta zamykała, więc dla równowagi - tym razem pierwsza!


Cisza


Zapada noc, a my - milczymy,

Choć wiele nam chodzi po głowie.

Coś wisi w powietrzu i się nadyma,

Ty mnie, czy ja tobie opowiem?


Żadna w tym wszystkim jest opieszałość…

Być może tych kilka słów blednących.

Niewypowiedziane, już wywietrzały,

Nie były wieści heroldem, ni gońcem.


Czas odmierzamy w naszych oddechach,

Byt nasz stał się pozaczasowy,

Zamknięci jesteśmy w chwili na głucho.


Co nam teraz właśnie po słowie?

Słowa wymowę milczenia splamią,

Ciszę, kojącą bezmową, nam nikczemnie złamią.


#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

@Cybulion moja #diriposta pisana na ostatnią chwilę xD


Przed Świętami


Czas mi się dłuży z grudniem nieznośnie,

Choć dawno minęły czasy mej dziecięcości,

Magia Świąt z wieku mnie obtrząśnie,

Do pierwszej gwiazdki znów odnajdę morza radości.


Zachwycę się lampek na choince mgnieniem,

I poblaskiem, co po bombce schodzi bokiem,

I światła po łańcuchu błądzeniem,

Zachwycę się miękkim w pokoju półmrokiem.


Cieszą mnie durnostrojek banały,

Dodają do nastroju szczyptę czaru swego,

Więc po domu się porozbiegały

Po trochu, dodając uroku świątecznego.


Więc może do mnie się przysiądziesz,

Gdzieś pod choinką, z herbatką się rozsiądziesz.


#nasonety #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

O zwierzaczkach (Kotkach, Owcach, Sowach i Smokach) było już wcześniej, to jeszcze do kompletu sonet stricte o jedzeniu, gotowaniu i świątecznych przygotowaniach. Bez podtekstów...


Mrożone świąt wspomnienia…


Nim będzie Gwiazdka - ot, chwilę wcześniej,

jak tylko grudzień się już rozgości,

co rok się uwieść daję bezkresnej

świąt aromatów rozmaitości.


Grzybami pachnie do uszek nadzienie,

kompotu z suszu woń chwytam ukradkiem,

a ciasto drożdżowe niech powonienie

rozpieszcza czule na schodowej klatce.


Piętrzą się wszędzie świąteczne specjały

-pokłosie szaleństwa kulinarnego-

aż zamrażalnik w szwach pęka cały...


A kiedy w styczniu jedzenia świeżego

zapragniesz, po tym świątecznym obłędzie,

No cóż - jeno bigos mrożony będzie...


#diriposta #nasonety #zafirewallem

@splash545 Różne są szkoły. Moja sąsiadka twierdzi, że bigos to jedyne danie, które lepiej smakuje po mrożeniu. Jadłem jej bigos i mogę tylko powiedzieć, że był zajebisty.

@splash545 u mnie jak do tej pory tylko mrożony się praktykowało. W zamrażalniku to mam roczniki dojrzałe jak dobre wina

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No dobrze, chyba ostatni mój wytwór #diriposta w tej edycji:


***


Sielanka czereśniowa


…a latem to zrywaliśmy w tym sadzie czereśnie

(choć sad był sąsiada, przyznam z uczciwości),

a który biegł wolniej, no to miał nieszczęście,

bo sąsiad ojcowskie prawa sobie rościł.


Jak któregoś dorwał za to przewinienie,

na ławkę prowadził (stała podle okien)

i karę wymierzał, jak gdyby sumienie

gdzie się kończą plecy miał złapany chłopiec.


Później się na pośladkach pręgi odznaczały

od sąsiadowego kijka brzozowego.

I piekły nas te pręgi! Jak one szczypały!


Ale nie dał rady oduczyć nas tego,

no bo te czereśnie! Istne niebo w gębie!

Szliśmy całą zgrają. Jak dziki w żołędzie.


***


#nasonety

#zafirewallem

@splash545 @Wrzoo @moll


Koniec dyskusji!


I robią mi nagle halo tu wielkie!

A toć to wiadomo, że na złodziejkę

chodziło się, jak Pan Bóg przykazał.


Nie będzie mi jedna z drugą tu wmawiać

z tym swoim, nazwijmy to może: „znawstwem”,

że do sąsiada się chodzi na pachtę!


Wszak to wiadomo, lecz rzucę faktem:

że kiedy coś bierzesz, co twoje nie jest,

to jesteś złodziejką! (Tudzież: złodziejem)


No chyba że w Gdańsku. Tam jakiś diabeł

ich mógł podkusić. I poszli na szaber.

Zaloguj się aby komentować