Bez tematu


Nie potrafię, nie ułożę nawet frazy

Żaden ze mnie Świetlik czy tam inny krakus

W głowie fikoł z wysiłku, jak kiedy słońce praży

Wiersza nie napisałem już ze półtora roku


Mózg nic nie wykrzesuje, a palce tylko kwiczą

Ręce świerzbią, usta nie mają nic do powiedzenia

Siadam i dostanę odsiedzin od tego siedzenia

Nie wstanę, póki długopisy się całe nie wypiszą


Nie wiem, tu przypadkowe słowa się unoszą

Tu mebel, buritto, nas nie dogonjat tatu

Na grzędzie się jakieś perkozy kokoszą


Jeśli chcę to mogę dać zawsze dychę bratu

I nie wiem, robi się coraz bardziej zawile

A kormorany najbardziej lubią zjadać daktyle


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Komentarze (15)

@RogerThat Fajne, jakby każdy tak z przymusu pisał sonety to nie byłoby tak źle!


nas nie dogonjat tatu

PS. Dzięki, teraz będzie mi siedzieć w głowie przez kilka godzin ta nuta ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować