Ostatni mój sonet #diriposta w starym roku, chyba.


Dyscyplina


Z prochu powstałem, obrócę się w pyłek

Niech ta świadomość odegna me troski

Z tej to sentencji wyciągnąłem wnioski:

Robić wciąż swoje, nie bać się pomyłek


Od nowego roku znów znój i wysiłek

Będę harował tak jak majtek morski

Lecz efekt mych starań będzie bajoński:

Powiększę na mięśniach mych kolekcję żyłek


Wiem, nie będzie lekko, czekają też doły

Lecz prąc wciąż przed siebie odegnam chochoły

Wtem znikną jak mara, jak Związek Radziecki


Stoickie techniki to sposób mój świecki

By dbać o swój rozum, a także o duszkę

Rutynę utrzymam, już się jej nie puszczę


#zafirewallem #nasonety

Komentarze (9)

@Polkonistka też nie byłem przekonany co do tego, ale rym przypasował i jak to się mówi - licentia poetica.

I dziękuję, cieszę się, że się spodobało.

Zaloguj się aby komentować