#diproposta

2
111

No to zarymujmy coś wesołego!


Ponieważ przyszło mi z ogromną radością spowodowaną – a jakże! – wygraną w XXXI edycji zmagań #nasonety , otworzyć kolejną XXXII edycję tej zabawy w kawiarence #zafirewallem , to tak sobie pomyślałem, że z tej radości dodam jakiś wesoły tekst. Żeby odpocząć od sonetowego reżimu, weźmiemy tym razem na tapet jeden z – moim zdaniem – najzgrabniejszych tekstów w historii polskiego rapu. Chodzi mianowicie o utwór Ja to ja zespołu Paktofonika z gościnnym udziałem Gutka, którego pierwsze czternaście wersów będzie stanowić utwór di proposta w tej edycji zabawy. To taki trochę eksperyment: znowu! Mam jednak nadzieję, że dość łatwy, bo mamy tutaj tylko trzy rymy. Wystarczy je znaleźć i ładnie wpleść w swoje teksty, na co liczę i w czym życzę powodzenia!

A oto i tekst, do którego będziemy rymować:


Paktofonika – Ja to ja


Przeważnie zachowuję się poważnie.

Przeważnie nikogo nie drażnię.

Przeważnie słucham rad uważnie.

Przeważnie nie czuję się odważnie.

Przeważnie, widać to po mnie wyraźnie,

otoczenie nie działa na mnie zakaźnie.

Poprzez wyobraźnię kreuję własne ja

adekwatne do imienia: er plus a plus ha.

Robię co trza, rymuję gdy muzyka gra,

jestem członkiem pe ef ka, a nie klubu AA.

Pomysłów u mnie mnóstwo, niczym w worku bez dna,

bądź co bądź być sobą to domena ma.


Pokazy mody i żurnale nie obchodzą mnie wcale,

fason swój dobieram sam jak staruszka korale.


***


ZASADY ZABAWY:

Stali sonetowicze zasady znają. Jeśli ktoś chciałby dołączyć, a nie wie o co chodzi, proponuję żeby zapytał pod którymś z wpisów w tagu #nasonety . Mnie albo autora wpisu. Wytłumaczymy.


ZASADY OCENIANIA W XXXII EDYCJI KONKURSU #NASONETY

1. Zwycięzcą XXXII edycji konkursu #nasonety zostanie osoba która:

a) przystąpi do konkursu publikując swój utwór i opatrując go tagiem #nasonety w terminie do 12 lipca bieżącego roku, do godziny mniej więcej 11.00 (proszę pamiętać o społeczności!);

b) jej utwór będzie zawierał najmniejszą liczbę wystąpień litery "a".


2. W przypadku remisu, to jest dwóch lub więcej utworów z tą samą, najmniejszą liczbą wystąpień litery "a" jury obierze dodatkowe kryterium; na przykład zwycięzcą zostanie @bojowonastawionaowca lub wymyśli się coś innego.


***


Miłej zabawy i powodzenia! A jeśli ktoś bardzo chce się pobawić, a nie chce wygrać, polecam zaprzyjaźnić się ze słownikiem synonimów. Może wówczas zabawa będzie jeszcze milsza?


#diproposta

#poezja

#tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

Demiurg to czy lichuj?


Nie pamiętam wiele, atłas, szkło i metal

Światła zielone, migotliwe, cudne

Pamiętam, że wnętrze tam było obłudne

Jak i moje, bo wtedy nie patrzyłem na zegar


Spojrzałem na buty, dostrzegłem mały detal

Spojrzenie trochę wyżej nie było wcale trudne

Niestety w skutkach okazało się zgubne

Za odwagę wówczas powinienem był dostać medal


Twarz anioła mnie urzekła jak swego czasu lilia

Zza okna wychynęła zaraz, by do mnie szybko podejść

Jedyne co wtedy czułem, to miłość i wanilia


Po niej mógłbym kanapkę niedojedzoną dojeść

W Poznaniu jest jeszcze jedna tego klubu filia

Ale tam nie wiedzą, jak się ze mną obejść


Dorzucam swoje do #nasonety #diproposta


Czy wszystko dobrze otagowałem itp? Pamiętam o społeczności.

Zaloguj się aby komentować

Wzięli i mnie wylosowali, co zrobić. Obowiązek obowiązkiem jest, XXXI edycja bitwy #nasonety musi posiadać utwór #diproposta ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wrzucam go więc szybciutko przed wyjściem do opery.


No to sięgnęłam dla Was dzisiaj po notatki ze studiów i wyciągnęłam sonet od pana Iwana Bunina, którego tytuł mnie urzekł, bo brzmi dziebko szatańsko, mimo swojego boskiego rodowodu.


Sabaoth


Pamiętam arkad cień, kamieni chłód,

W środku światełko i lśniącą atłasu

Czerwień we wzorze starych carskich wrót,

Gdzie złoty błyszczał mur ikonostasu.


Pamiętam błękit kopuły, gdzie Bóg,

Sabaoth, wziąwszy w objęcia szerokie

Stojący pod nim biedny, ciemny lud,

Wśród gwiazd panował spowitych w obłoki.


Był wieczór, marzec, błękit migał w tle

Z wąziutkich okien w kopule przebitych,

Martwo dźwięczały starodawne słowa.


Wiosenny odblask znaczył śliskie płyty,

A tam, nade mną, groźna, siwa głowa

Wśród gwiazd płynęła spowitych we mgłę.


***


Dla przypomnienia, w naszej zabawie #nasonety przygotowujemy sonety-odpowiedzi na wiersz główny (oznaczony jako #diproposta).

Skrót zasad:


  • piszemy sonet w odpowiedzi na ten wyżej, ma się z nim rymować

  • rymujące się słowa nie mogą się powtórzyć, nie można użyć "brzozach", "biała", "płynie" itd.

  • sonet piszemy w społeczności Kawiarnia "Za Firewallem"

  • umieszczamy tagi #diriposta i #nasonety żeby inne ludki dostały powiadomienia (albo i nie dostały)


#poezja #zafirewallem

8d89ce45-b159-473f-bb5d-9068139e10aa
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

To ja w XXX edycji sonetowego konkursu zaproponuje coś muzycznego na rozruszanie . Tym razem w punkowym klimacie! A tak konkretnie to black metal punk - zespół Blitzed. Zespół ten znam bo do jednego ich utworu - 'Ryż i kurczak' teledysk zrobił nasz tutejszy hejtowicz No ale dziś nie o nim, bo skoro punk w klimacie black metal to proponuję szesnastkę czyli 2 zwrotki utworu :


***


Zew antychrysta


Kielich rozbity, biskup stracony

Truchła rozdziobią kruki i wrony

Bożki spadają, będzie rozróba

Odwrotne krzyże, ząb Belzebuba

Ostatni klecha skomle z ambony

Rogata bestia ściąga korony

Wiedźma się śmieje, żółty dym bucha

Najświętszą hostię zjadła ropucha


Już heretycy biją w dzwonnice

Zwierzęca chuć ogarnia zakonnice

Rabin oszalał, iman ucieka

Zew antychrysta słychać z daleka

Habit zrzucony, różaniec pęka

Niewiernych święto, konkordat w strzępach

Wygasły stosy, w gruzach Watykan

Powszechnym prawem ekskomunika 


***


Swoboda twórcza jak najbardziej, ale skoro jesteśmy w takich klimatach to za każde nawiązanie do punku, jaboli, irokezów, pogo itd oraz do stylistyki metalowej szatanów, demonów i takie tam - przewiduje w nagrodę jakieś słoneczko albo serduszko przy każdym takim wierszu. Growl @DiscoKhan 'a mile widziany, a wręcz gorąco pożądany!

To ten no: Jedzmy koty zapijając jabolem!


***

Kryterium oceniania: nieznane

Koniec konkursu: 28.06.24 pewnie bliżej 18, ale nie obiecuję

#zafirewallem #diproposta #nasonety #tworczoscwlasna

Przydałby się jakiś post zbiorczy z opiaem tych konkurencji w kawiarence i zasadami każdego z nich. Czasem bym się pobawił, ale nigdy nie wiem o co chodzi (jedynie na cztery rymy znam, i tylko dlatego, że są zasady w poście)

Zaloguj się aby komentować

Szanowni Państwo, oto otwieram XXIX edycję bitwy #nasonety !

W tym tygodniu będziemy rymować do wiersza #diproposta następującego:


Jarosław Marek Rymkiewicz


Daphnis w drzewo bobkowe ­przemienieła się


Drzewem jesteś albo w drzewo się przemienisz

Suchą korą się otulisz Dafnis biała

Drżąca w liściach drżącym liściem się ocienisz

Będziesz Dafnis ale będziesz zbyta ciała


Śpiąca w sobie z siebie Dafnis się zielenisz

Wpleciesz siebie w liście w liściach będziesz spała

Korzeniami siebie w sobie zakorzenisz

Będziesz drzewem ale będziesz Dafnis biała


Każdy ptak cię będzie z drzewa wywoływał

Śpiąca w korze czy znów z kory się wyprzędziesz

Każdy dzień cię liść po liściu będzie zrywał


Drżąca w liściach czy się liści suchych zbędziesz

Siebie szukasz, ale kto cię z ciebie wzywa

Drzewem jesteś a czy będziesz Dafnis żywa


Termin składania sonetów: piątek 21 czerwca, godzina 18


Zasady zabawy:

układamy wiersz na dowolny temat rymując do powyższego sonetu #diproposta .

Zasady wyboru zwycięzcy, który będzie miał niewątpliwy zaszczyt stanięcia za kontuarem kawiarenki w przyszłym tygodniu wymyślę po drodze ;D


#zafirewallem #poezja

b05aa796-bbf7-4600-a4ca-c3004a4a39fa

Jej, ale piękny utwór. Aż głupio będzie jakieś heheszki z tym zestawiać.


I jeszcze układ rymów, który lepiej mi zawsze brzmi niż poprzedni.


A pana autora nie znam. I może warto to zmienić?

Zaloguj się aby komentować

W sumie znalazłam coś ciekawego, więc nie będę czekała do wieczora i już teraz otwieram XXVIII edycję bitwy #nasonety


#diproposta Tym razem muzą kawiarenkowiczów zostanie ALEKSANDER PUSZKIN


SONET


Surowy Dante nie gardził sonetem,

Petrarka miłość nim wyrazić chciał;

Lubił go ten, co wsławił się Makbetem,

Kamoens ból i smutek w niego wlał.


Dziś także sonet pociąga poetę:

On dla Wordswortha narzędziem się stał,

Który w przyrodzie znajdując podnietę,

Czystego piękna wyraża nim kształt.


I gór Taurydy osłonięty cieniem,

Litewski śpiewak, każde swe marzenie,

W ciasną sonetu formę umiał wpleść.


A choć go wciąż nie znały nasze dziewy,

Delwig zapomniał, oddając mu cześć,

Boski heksametr i jego zaśpiewy.


-------------


Zabawa potrwa do 14.06.2024 do godzin wieczornych (co bym mogła spokojnie i nie poganiana przez nikogo napisać podsumowanie).

Kryteria oceniania jeszcze nie są znane, ale to nic xD


--------------


Miłego wierszowania w kawiarence #zafirewallem, gdzie królują #poezja i radosna #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

Bywa i tak, że na urlopie odpoczynku nie ma. Nie jest to jednak znojna praca i wysiłek, lecz miła okazja do krzewienia miłości do poezji.

Jest to dla mnie ogromny zaszczyt, że mogę przygotować dla Was XXVII edycję konkurso-zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem , w której każdy chętny może pobawić się z nami słowem.


***


Z racji tego, że urlopujemy w Szczecinie, to mąż słusznie mnie zachęcił słowami: "dawaj o Szczecinie!". I mimo, że sama chciałam bardzo znaleźć sonet o Szczecinie, to byłam trochę zawiedziona, że straciłam szansę - być może ostatnią, bo kto wie, czy kiedykolwiek jeszcze będzie dane mi wygrać? - na to, by jako utwór #diproposta dla naszej zabawy dać jeden z wierszy mojego ulubionego poety, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego.


...i nie uwierzycie. Typ napisał wiersz o Szczecinie.

Nie jest on, niestety, sonetem, i rymy ma jakieś takie krzywe, aaale! Wierzę, że przymkniecie na to oko z uwagi na to, że Gałczyński. Napisał. Wiersz. O. Szczecinie. To nie może być przypadek.


Przedstawię Wam go w całości, bo wyjątkowo mnie ujął, a konkursowymi będą wytłuszczone słowa.


***


Wiosna w Szczecinie


Pierwsza zieleń na brzozach,

a kora taka biała!

a srebrzysty wiatr świeci i płynie.


Do Ciebie, mej miłości -

w ręku czerwony goździk -

zakochany biegnę po Szczecinie


Ten tramwaj, który dzwoni,

i ten goździk czerwony,

i ta wilga, co śpiewa tak miło,


i te brzozy z tym srebrem -

wszystko wzlata jak refren...

ileż już się tych lat powtórzyło!


Pierwszy rok - ciężki rok,

drugi rok - długi mrok,

a potem jeszcze kilka lat i bomby w miasto


A teraz - widzisz? Szczecin.

Polski Szczecin. Nasz Szczecin

I nasza rocznica ślubu. Dziewiętnasta.


Chodź: Ulicą Syreny

w port pod rękę wejdziemy.

Ja już prawie niemłody, siwy nawet.


Ale z twych rąk mam, żono,

upór, topór i honor,

a tyś nazwa wszystkich mostów, gwiazd i planet.


Słyszysz? To śpiewa wilga.

Wytchnienie. Złota chwilka.

Któż ją dał? Ci co o pokój walczą. Przyjaciele.


Wiatr brzozom listki trąca.

O, dziewczęca, dźwięcząca,

bezsenna, wiosenna zieleń!


***


Dla przypomnienia, w naszej zabawie #nasonety przygotowujemy sonety-odpowiedzi na wiersz główny (oznaczony jako #diproposta).

Skrót zasad:


  • piszemy sonet w odpowiedzi na ten wyżej, ma się z nim rymować

  • rymujące się słowa nie mogą się powtórzyć, nie można użyć "brzozach", "biała", "płynie" itd.

  • sonet piszemy w społeczności Kawiarnia "Za Firewallem"

  • umieszczamy tagi #diriposta i #nasonety żeby inne ludki dostały powiadomienia (albo i nie dostały)

46e199f3-4493-4ff6-a160-6515ae8cc52b
Wrzoo userbar

@Wrzoo tu też o Szczecinie pisał:


Satyra na bożą krówkę


Po cholerę toto żyje?

Trudno powiedzieć, czy ma szyję,

a bez szyi komu się przyda?


Pachnie toto jak dno beczki,

jakieś nóżki, jakieś kropeczki-

ohyda


Człowiek zajęty niesłychanie,

a toto proszę, lezie po ścianie

i rozprasza uwagę człowieka;


bo człowiek chciałby się skoncentrować,

a ot, bożą krówkę obserwować

musi, a czas ucieka.


A secundo, szanowne panie,

jakim prawem w zimie na ścianie?!

Co innego latem, gdy kwitnie ogórek!


Bo latem to co innego:

każdy owad może tentego

i w ogóle.


Więc upraszam entomologów,

czyli badaczów owadzich nogów,

by się na tę sprawę rzucili z szałem.


I właśnie dlatego w Szczecinie,

gdzie mi czas pracowicie płynie,

satyrę na bożą krówkę napisałem.


Konstanty Ildefons Gałczyński

Szczecin, Świetlica Artystyczna,

dniz 16 lutego 1949 r.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj w zastępstwie za @entropy_ w kawiarence #zafirewallem #nasonety Katie jako #diproposta proponuje tekst pana Tuwima:


Gdzież mnie do poematów? Ledwo wiersz wykrztuszę

Z rozdygotanej krtani, drżąc o każde słowo,

Trwożąc się, czy coś znaczysz, o zawodna mowo,

Dla której dźwięków tajnych żyć i umrzeć muszę.


Znakami czarnej męki pstrząc białe arkusze

Modlę się, płaczę, płonę, śmierć słyszę nad głową,

Oczy na świat podnoszę – świat patrzy surowo,

A ja myślałem przecież, że niebiosa wzruszę.


Spróbuj, proszę, lancetem na swej własnej dłoni

Wyryć choć jedno słowo, którym serce pęka,

A potem prawdę powiedz: rozkosz to czy męka?


Tak bym poemat pisał, co mi z ziemi dzwoni,

Tak bym to zasłuchanie żarem krwi roztrwonił,

Tak by serce zabiła ta pisząca ręka.

Zaloguj się aby komentować

@moll nooo! Mam już nawet przygotowaną kartkę z podkładką (na biurku nie ma miejsca, leżą nowe książki) i długopis z kotkiem! Tak dawno nic nie pisałam, że nie mogę się doczekać

@moll przepraszam Was.

Zapomniałem o tym wczoraj xD dzisiaj też nie dam rady bo zabieganie.

Będę niestety zmuszony poprosić kogoś o zastępstwo.

Zaloguj się aby komentować

Znamienici Kawiarenkowicze,


ja nie rozumiem, co się stało. Człowiek sobie spokojnie siedzi, słonko świeci, pizza zjedzona. Cieszy się, że piąteczek, nikt odeń nic nie chce, nie trzeba się wychylać. I wraca sobie grzecznie z przerwy obiadowej, a tu nagle 6 powiadomień na Hejto z kawiarni #zafirewallem . Przecież Eurowizja już dawno się skończyła!

...a ja chciałam tylko poklepać sobie strofki bez konsekwencji i upewniwszy się, że nie będę na świeczniku.


Ale jak to w życiu bywa, nie można przez nie przemknąć niezauważonym (choćby się bardzo chciało). Jako trzecia opcja zwycięska w ostatniej edycji konkursu #nasonety , to mi przyszło otworzyć jego tak-trochę-okrągłą XXV edycję.


***


Część z Was z tagu bookmeterowego wie, że w tym roku zabrałam się za czytanie serii o Diunie Franka Herberta. Okazało się to nie lada wyczynem, ponieważ z każdym tomem przyjemność z lektury leci na łeb, na szyję. Tym niemniej, Frank zadbał i o to, byście Wy się pomęczyli!

W obecnie wałkowanym przeze mnie 6. tomie natknęłam się na... sonet. I przeczytawszy go wczoraj zastanawiałam się, na ile dobrym byłby on materiałem do naszych wypocin. Przypadek? Tak sądzę.

Niemniej, oto on - utwór #diproposta :


Hej, Boże! Bądźże gdzieś tam

Słuchaj, modły do ciebie zanoszę

Twa rzeźba pośród czterech ścian

Tyś to czy sama siebie proszę?

Cóż, oto, co mam rzec

Ramię mi podaj, kiedy padam

Od błędów głupich zechciej strzec

Nie sama za nie odpowiadam

Jako exemplum swej perfekcji

Dla sióstr cenzorek mojej sekcji

Jak zaczyn czyni z misy ciasta

Chleb, co smakowicie wyrasta

Tak czyń wedle woli nieba

Co nam obojgu czynić trzeba.


A teraz zasady (których wcale nie podkradłam i tylko lekko zmodyfikowałam), na jakich będzie się odbywać ta edycja:


  • Bazą do liczenia punktów dla uczestnika będzie jego sonet o najwyższej liczbie piorunów,

  • Do dwóch kolejnych sonetów tego samego uczestnika policzymy jako 3 pioruny każdy (bez względu na faktyczną ilość piorunów, jaką będzie miał). Czwarty i kolejne sonety napisane przez uczestnika nie otrzymają ekwiwalentu piorunowego. Roboczo tę ustawę nazywam "Lex Dżordż",

  • Dodatkowo każdy uczestnik, który nie wziął udziału w poprzedniej edycji, otrzyma równowartość 5 piorunów ekstra do swojego najwyżej punktowanego sonetu w tej edycji (tzw. dodatek aktywizacyjny),

  • W przypadku remisu o zwycięstwie decyduje wybór sekretnego składu sędziowskiego,

  • Edycja trwa do 24 maja, i postaram się o tym nie zapomnieć. Może od razu to sobie wpiszę do kalendarza.

f99bf72b-fcfa-41c7-be91-61e7763e8990
Wrzoo userbar

Wiesz jak to jest, glosowanie glosowaniem ale glos @George_Stark liczy sie x500. Fajne rymy! Sztachne sie jak ten z diuny i cos napisze, moze mi sie potem zendaya przysni hehe.

@Wrzoo czekam na zastosowanie prostej zasady — kto zdobędzie mniej punktów, ten wygra. W wypadku braku udziału chociaż jednego uczestnika, maszyna losująca wybierze zwycięzcę spośród stałych soneciarzy bez sonetu w tej edycji. Od razu poprawiłoby to frekwencję!

@Wrzoo

Czwarty i kolejne sonety napisane przez uczestnika nie otrzymają ekwiwalentu piorunowego. Roboczo tę ustawę nazywam "Lex Dżordż"

A ja wiem dlaczego Osobnik ów próbował pobić mój poprzedni rekord 7 sonetów, nastukał 11 i już się witał z gąską ale nie ze mną takie numery, pokazałem mu miejsce w szeregu pisząc 12 w poprzedniej edycji. Wy jedna banda jesteście.

Zaloguj się aby komentować

Mam przyjemność otworzyć XXIII edycję naszej zabawy #nasonety .


Żeby nie zniechęcać nowych potencjalnych poetów sonecik #diproposta nie będzie taki jak można by przypuszczać patrząc na autora tego wpisu i z racji tego, że ten sonet nie bierze udziału w zabawie nie ma sensu żeby smoluch na darmo cierpiał.


Pozwolę sobie skorzystać z twórczości bardzo znanego Adama M. ( nie, nie michnika)


Bakczysaraj w nocy


Rozchodzą się z dżamidów pobożni mieszkańce,

Odgłos izanu w cichym gubi się wieczorze,

Zawstydziło się licem rubinowém zorze,

Srébrny król nocy dąży spocząć przy kochance.


Błyszczą w haremie niebios wieczne gwiazd kagańce

Śród nich po safirowym żegluje przestworze

Jeden obłok, jak senny łabędź na jeziorze,

Pierś ma białą, a złotem malowane krańce.


Tu cień pada z ménaru i wierzchu cyprysa,

Dalej czernią się kołem olbrzymy granitu,

Jak szatany, siedzące w dywanie Eblisa 


Pod namiotem ciemności; niekiedy z ich szczytu

Budzi się błyskawica i pędem Farysa

Przelatuje milczące pustynie błękitu.


W skrócie


  • piszemy sonet w odpowiedzi na ten wyżej, ma się z nim rymować

  • rymujące się słowa nie mogą się powtórzyć, nie można użyć zorze, szczytu, błękitu itd.

  • sonet piszemy w społeczności Kawiarnia "Za Firewallem"

  • umieszczamy tagi #diriposta i #nasonety żeby inne ludki dostały powiadomienia (albo i nie dostały)


Proste, prawda?


Wyniki zostaną ogłoszone za tydzień w piątek po kolacji. Wygra osoba która dostanie łącznie najwięcej piorunów. Każdy kto napisze cokolwiek zostanie zapamiętany i odpowiednio nagrodzony. Uprasza się do wzięcia udziału także owce, łosie oraz inne zwierzęta, każdy jest mile widziany.


Powodzenia i zapraszam do zabawy

Tak jakby co to:


Dżamid to meczet.


Izan to wieczorne nawoływanie do modlitwy u muzułmanów.


Eblis to po prostu przywódca złych duchów, szatanów.


Farys to termin na muzułmańskich zbrojnych jeźdźców.

Zaloguj się aby komentować

– Czy pamiętam? Oczywiście, że pamiętam.

Drżące palce wędrują powoli po niedbale ogolonej twarzy. Kieruje wzrok nad moje ramię, uśmiechając się delikatnie. Odwracam się, lecz nic tam nie ma.

– Robiliśmy to każdego tygodnia, niektórzy częściej, inni mniej, jeszcze inni (chyba wie pan, kogo mam na myśli?) w ogóle... Mówiliśmy na to " #nasonety ", i stało się to nieodłączną częścią naszej codzienności. Wie pan, sprawdzanie, czy ktoś wrzucił wiersz, albo ile piorunów się dostało, czy tag zawołał... Tak, tak, uśmiecha się pan, ale za naszych czasów to nie zawsze działało, wy młodzi macie teraz znacznie łatwiej. Ale na czym ja...

Jego czoło, pełne głębokich zmarszczek, marszy się w skupieniu jeszcze bardziej. Delikatna dłoń o pergaminowej, niemal przezroczystej skórze, zatrzymuje się na policzku, a twarz tężeje. W pokoju panuje półmrok, okna przysłoniętę są grubymi, bordowymi zasłonami. W powietrzu unosi się drażniący nozdrza zapach amoniaku połączony ze stęchlizną. Na nogach ma stare, górskie buty, całe w zaschniętym błocie, które prawdopodobnie pamięta czasy sprzed Drugiego Incydentu.

– Dzień był ciepły, idealny na krótką trasę w góry - kontynuuje nagle po dłuższej chwili. - Od jakiegoś czasu ostrzyłem sobie zęby na zwycięstwo, ale zawsze był ktoś lepszy... Historia pokazała, że ostatecznie nie ma się czego wstydzić, wszak o Panu Jerzym, Pani Kurde, Pani Katarzynie, czy Pani Umytej uczą dzisiaj w szkołach, a twórczość Pana Splaszova i Pana Moderacji znają i kochają wszystkie dzieci. Co pan mówi...? Nie, proszę mnie o niego nie pytać. Tak, wiem co robił z tymi zwierzętami, ale wszyscy myśleliśmy, że on tak tylko pisze, wie pan, dla żartu... Pan nagrywa, tak? Więc powtarzam po raz kolejny: zgadzam się z decyzją Imperatora Von Bimbersteina o usunięciu wszystkich utworów Ł. z katalogów Internetowych, czy też Wszech-Hejto, jak to teraz nazywacie.

Próbuje wstać, ale z trudem udaje mu się podnieść na kilka centymetrów, po czym opada znów w głęboki, poplamiony tłuszczem fotel. Przez chwilę dyszy ciężko, memląc w ustach niewypowiedziane słowa i kręcąc głową, jednak po chwili uspokaja się, a jego wzrok łagodnieje. Znów wbija wzrok ponad moje ramię i jestem w stanie przysiąc, że w jego oku błyszczy niczym brylant pojedyncza łza.

– Tyle wybitnych twórców... Moich przyjaciół, kolegów, których nigdy nie spotkałem... Odległych, ale połączonych rymem. A między nimi: ja. Ja! Uwierzy pan? Ale w końcu, po tygodniu spamowania... w końcu ten dzień nadszedł. Najpiękniejszy ze wszystkich. Tego dnia... Tego dnia...

Jego głos nagle więźnie w gardle, a oczy wywracają się do góry, ukazując przekrwione białka. Zaczyna drżeć, z każdą sekundą coraz mocniej. Urządzenia, do których jest podłączony, wariują, piszcząc głośno i błyskając tysiącem jaskrawych światełek. Upada na podłogę i wygina się w łuk, kopiąc rozpaczliwie nogami. Dwóch pielęgniarzy, którzy wyrośli jak spod ziemi, szybko przystępuje do akcji reanimacyjnej. Cofam się w kąt pokoju oglądając beznamiętnie ten groteskowy spektakl, nie liczę jednak na szczęśliwe zakończenie: stare, górskie buty leżą osierocone obok fotela.


Tego dnia WYGRAŁEM! Niech to dunder świśnie, nareszcie, po tylu trudach i znojach... Papo Jerzy, jesteś ze mnie dumny? Jesteś, prawda?

Tak czy siak, po tym długim wstępie chciałbym wszystkich serdecznie zaprosić na kolejną, XXII edycję bitew #nasonety ! Poniżej znajduje się moja #diproposta . Dodatkowo, żeby nieco urozmaicić bitwę, chciałbym zaproponować nieobowiązkowy, ale dodatkowo punktowany temat: napiszcie w sposób pozytywny o czymś, czego nie lubicie, albo czego się boicie.

Autorski sposób punktacji, za pomocą którego zostanie wyłoniony nowy zwycięzca, znajduje się pod sonetem


----------------------


Jan Andrzej Morsztyn

Do Galerników


Strapieni ludzie, źle się z wami dzieje,

Lecz miłość ze mną okrutniej poczyna:

Was człowiek, a mnie silny bóg zacina,

Wy macie wyniść, jam bez tej nadzieje.


Was spólne słońce, mnie własny jad grzeje,

Was pręt od grzbieta, mnie z serca zacina,

Wam nogi łańcuch, a mnie szyję zgina,

Wam ręka tylko, a mnie dusza mdleje.


Was wiatr, a mnie ból ciska na przemiany,

Was prawo, mnie gwałt trzyma w tym więzieniu,

Wam podczas sternik sfolguje zbłagany,


Ja darmo czekam ulgi w uciążeniu.

A w tym jest mój stan nad wasz niewytrwany,

Że wy na wodzie, ja cierpię w płomieniu.


----------------------


A teraz zasady, na jakich będzie się odbywać ta edycja:


  • Za każdy sonet, w którym będzie ujęty zadany temat, przysługują 2 dodatkowe pioruny,

  • Bazą do liczenia punktów dla uczestnika, będzie jego sonet o największej liczbie piorunów,

  • Każdy kolejny sonet będzie liczony jako 3 pioruny (bez względu na faktyczną ilość piorunów, jaką będzie miał),

  • W przypadku remisu o zwycięstwie decyduje kolejność - kto pierwszy zamieścił sonet, ten lepszy.


Przykład: Napisałem 3 sonety, 2 z nich poruszały zadany temat, najbardziej grzmocony miał 11 piorunów. Ostateczna liczba piorunów to: 11+2+2+3+3 = 21.

Zasady bitew: https://www.hejto.pl/wpis/drodzy-przychodze-do-was-z-propozycja-tak-sie-sklada-ze-od-jakiegos-czasu-czytam

Termin: piątek (03.05.2024), godzina 18:00 (albo i później).


Powodzenia!


#zafirewallem #tworczoscwlasna

8cc0d20b-4c29-4b9d-9103-52a7b80f62eb

@Piechur Łoo k⁎⁎wa, ale masz Pan pióro, czapki z głów Już ostatnio jak pisałeś o tym bolidzie zwanym życiem byłem pod wrażeniem ale tutaj to poleciałeś jeszcze lepiej!

Tak, wiem co robił z tymi zwierzętami, ale wszyscy myśleliśmy, że on tak tylko pisze, wie pan, dla żartu... 

A od tego fragmentu zacząłem płakać xd

Panie @Piechur proszę pisać jak najwięcej, nie tylko poezją ale też prozą! Bo dużą mam satysfakcję i radochę z tego czytania. Tak kwiczę z tych Twoich krótkich opowiadań jak z Pana Jerzego kwiczał żem kiedyś!

Serio pomyśl o napisaniu jakiegoś pełnoprawnego opowiadania w podobnym stylu z takim jajem.

@Piechur a i bardzo mi się podoba takie czytelne i szczegółowo opisane kryterium oceniania. Jak i to że jest temat lekko narzucony bo będę miał dzięki temu już lżej, że nie będę musiał przez 3 dni myśleć o czym by tu napisać xd

@Piechur 

zgadzam się z decyzją Imperatora Von Bimbersteina o usunięciu wszystkich utworów Ł. z katalogów Internetowych

Prorocze to było bo wszystko zniknęło

Zaloguj się aby komentować

WEŹ SIĘ ZMIEŚĆ


Sobotniej nocy nastała zapowiadana hosanna

Dotarłem na miejsce, nie zrobiłem sobie kuku

Piwo jedno wypite, jeszcze nie idę po łuku

Warszawa-Mokotów... Znośnie, okolica ładna


Pierw siadam jakbym pod sobą miał krowę

A tu nic! Pustka pod zadem! Knajpianą

Swą reputację refleks uratował - niedocenianą

Jest on cechą. Pora nawilżyć swą mowę!


Wzrok pada na ekipę - a tu nie ułomy!

Tedy poprawian z buta wystające słomy

Może nikt nie zauważy... Jezu Kryste..!


Babska banda rzuca spojrzenia powłóczyste

Szybki skan - żadna nie jest moją byłą

Szybki pacierz odmówić, ochrona przed kiłą


---++---


Miałem ten wypad jakoś opisać to jakoś tam jest opissny ale zgrabnie w sonecie nie szło zmieścić także jest jak jest, no niestety. U mnie to albo rachu-ciachu, oiec sekund i po sprawie albo podejście takie bardziej maratończykowate.


W nasonetach to ja jednak uczciwe chyba nigdy nie wygram, nie moj format xD


#nasonety #diproposta #zafirewallem

Bo to byś musiał z 3 sonety opisać o tym wypadzie, żeby było co i jak Ja nieraz siadam do sonetu chce coś opisać a opisuje coś z okolicy tego co chciałem albo jakiś fragment historii. Tak miałem z tym sonetem przedostatnim o bieganiu, chciałem opisać po prostu to wydarzenie a opisałem swoje odczucia z nim związane bo na takie coś mi rymy podpasowały a o co chodziło to już musiałem w posłowiu dodać.

A co do Twojego no to jak ja wiem co tam się działo mniej więcej to spoko ale jak ktoś nie wie to za dużo się nie dowie z sonetu

Zaloguj się aby komentować

Kawusia dopita to można się wziąć za pisanie #nasonety w odpowiedzi #diriposta, wczoraj się nie mogłem doczekać #diproposta to poszedłem spać ale kto rano wstaje...


Rymy bardzo fajne, od razu mi przypadły do gustu i do mojego ograniczonego poetyckiego pola manewru


Krytycy muzyczni


Jeszcze tylko kawusia poranna

gimnastycznego trochę ruchu

kotka cichego pomruku

i modlitwa staranna


wszystko już prawie gotowe

tylko głowę owinę bandaną

zaraz za*****my małpę wyuzdaną

oficjalnie - za fałsze jazzowe


już pracują nasze łomy

krzyk rozlega się znajomy

gaśnie wnet oblicze krwiste


blisko jest zbocze urwiste

cielsko trochę nam ciążylo

tam żywota dokończyło

Zaloguj się aby komentować

Niniejszym przejmuję pałeczkę od @KatieWee i otwieram okrągłą 21. edycję zabawy #nasonety !

Znowu sięgam po pana Jerzego Żuławskiego, tym razem po dziewięcioczęściowy cykl o Warszawie pod zaborem rosyjskim. Pan Jerzy był też działaczem niepodległościowym, więc ogólny wydźwięk cyklu mocno patrioryczny.


~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~

Jerzy Żuławski (1874-1915)

"WARSZAWA" (część 1 z 9)

1899


Huk doróżek. Ulicą płynie bezustanna

rzeka ludzi, pojazdów, koni. Grzmi po bruku,

na zakrętach się łamie, wśród gwaru i huku

kaskadami w uliczki wpada i — zachłanna


ssie znów z domów i ulic wciąż potoki nowe,

wzrasta, szumi, głów ludzkich pstrą ocieka pianą,

czasem krwią bryźnie, stanie i z siłą wezbraną

toczy znowu przez miasto swe fale stugłowe.


A w koło, jak brzeg stromy, stoją wielkie domy,

a wyżej, ponad dachów wzniesione załomy

kościołów wieże, cerkwi kopuły złociste,


a jeszcze wyżej — niebo spokojne i czyste — —

I tak miasto wygląda, jakby jeszcze żyło,

a nie stuletnią było, otwartą mogiłą...

~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~

Obraz (niepowiązany z tekstem): 1892 "Ulica Nowy Świat w Warszawie w dzień letni" - Władysław Podkowiński

~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~

Zasady: https://www.hejto.pl/wpis/drodzy-przychodze-do-was-z-propozycja-tak-sie-sklada-ze-od-jakiegos-czasu-czytam

Terminem składania sonetów di risposta będzie piątek (26.04.) do godziny 18:00.


#tworczoscwlasna w Kawiarence #zafirewallem



#diproposta

1d6ed32c-6263-49f8-83fc-79bd39243b6e

Zaloguj się aby komentować

W związku z tym, że kolega @LilOrgan uciekł przed odpowiedzialnością, za kontuarem kawiarenki staję oto ja, zdobywczyni miejsca drugiego.

Otwieram zatem XX edycję naszej zabawy #nasonety:


Bohdan Zadura


SONET TEN KWIAT SZTUCZNY


Niechaj inny wiatr dzisiaj twe włosy rozwiewa

Niechaj na niebo inne twoje oczy patrzą

Niechaj inne twym stopom cień rzucają drzewa

Niechaj noc mnie pogodzi z jawą i rozpaczą


Pospiesznie niech się składa ten kwiat sztuczny sonet

Gdy forsycja się pieni w księżycowym świetle

Gdy wiem co znaczy marznąć wtedy kiedy płonę

Gdy niebo jest zarówno i niebem i piekłem


A skoro morze z brzegów swoich nie wystąpi

Skoro księżyc w ocean choć pragnie nie wstąpi

Chociaż składa się sonet przecież mam nadzieję


Że zginie kwiat ów sztuczny wraz z nocy odsłoną

Że księżyc mi cię odda że już teraz dnieje

Że nie wiersze lecz włosy żywym ogniem płoną


Zasady zabawy:

układamy wiersz na dowolny temat rymując do powyższego sonetu #diproposta .

Osoba, która zdobędzie najwięcej piorunków do godziny 18 w piątek otrzymuje zaszczyt wyznaczenia nowego tekstu.

Uwaga!

W tym tygodniu trzeba się pośpieszyć, bo jest mniej czasu niż zwykle.


Miłej zabawy w kawiarence #zafirewallem !

Zaloguj się aby komentować

Zwycięzca XIX edycji #nasonety się nie odzywa a czas leci. Tego nigdy nie ma za wiele, kto wie, może dzisiejszy dzień jest naszym ostatnim i nie dożyjemy godziny 18?


Dlatego postanowiono, że bawimy się dalej i nie czekamy. Drugie miejsce zajęła @KatieWee , trzecie miejsce @moll , czwarte @splash545 , piąte @Piechur, szóste @Moose a siódmego nie ma gdyż @moderacja_sie_nie_myje został zdyskwalifikowany za użycie słowa które debil użył jako rymu w #diproposta i #diriposta , mianowicie 'wdzięki', gratulacje!


Noo, teraz Twoja kolej @KatieWee , prosimy o sonecik Masz czas do kolacji, potem następna osoba będzie miała czas do śniadania i tak dalej.


#podsumowanienasonety

Zaloguj się aby komentować

Zapraszam do wzięcia udziału w pełnoletniej, bo aż XVIII edycji bitwy #nasonety !


Tym razem utworem #diproposta będzie sonet Bronisławy Ostrowskiej


Mój sen


Na chwiejne morza kłosów i na polne kwiaty,

Na modre niezabudki i na jaskier dziki,

Na konicznyny miodne, łubiny i gryki,

Na lnów z lazuru nieba oderwane płaty,


Na długich miedz zbożowych szmaragdowe kraty,

Gdzie nucą piosnkę gwarną świerszcze i koniki,

Idzie mój sen, jak błędne moczarów ogniki,

Obłąkany, choć jasny, smętny choć skrzydlaty.


Na te łąki, owiane zapachami mięty,

Na te pola, stojące we wczesnej jutrzence,

Na lazurowej strugi wężowate skręty,


Na wielkie szumy borów, na pieśni ptaszęce,

Idzie mój sen, oddechem ziemi owionięty,

Z ukochaniem do świata wyciągając ręce.


Miłej zabawy i powodzenia!


#zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

Siemano mordeczki! Witam w podsumowaniu drugiego dnia Sonett diss battle! A działo się, oj działo. Pamiętajcie, że jest to w dalszym ciągu zwyczajowa bitwa #nasonety i można brać w niej udział z dowolnym utworem, byle się rymował z #diproposta !


Kwestia wstępu za nami i lecimy z podsumowaniem:

Zacznijmy od tego, że @splash545 odpowiedział na przedwczoraj już zapowiedziane 2 dissy! Lecz niestety dla niego przegrał i pierwszą i drugą walkę. W drugiej połowie dnia dostał trzeciego dissa od kolejnego debiutanta @CzosnkowySmok i @splash545 próbując odpowiedzieć na niego, niechcący zdissował sam siebie! No co za typ! xd

Oprócz tego rozstrzygnął się pojedynek pomiędzy @DiscoKhan a @UmytaPacha gdzie reprezentant dzikich stepów nie dał naszej koleżance żadnych szans!

Widać, że @DiscoKhan może być czarnym koniem tych zawodów, bo pomimo, że innym zawodnikom nie brakuje kunsztu w tekstach to jednak nikt nie może się poszczycić takimi rapowymi skillsami i flow jakie ma ten Szalony Mongoł!


Poniżej tabela z podsumowaniem

Sonett diss battle day 02:

1. @UmytaPacha - 0 / @DiscoKhan - 1

2. @splash545 - 0 / @ErwinoRommelo - 1

3. @splash545 - 0 / @plemnik_w_piwie - 1

4. @splash545 - 0 / @CzosnkowySmok - 1


Ogłaszam, że eliminacje, w których każdy może wyzwać każdego pomału zmierzają ku końcowi! Zobaczymy czy jeszcze ktoś będzie chciał dołączyć!

A póki co do kolejnej rundy kwalifikują się:

@Moose

@DiscoKhan

@ErwinoRommelo

@plemnik_w_piwie

@CzosnkowySmok


Ci którzy jeszcze tego nie zrobili niech wyskakują z dissami, a Ci których wymieniłem proszę o potwierdzenie chęci wzięcia udziału w dalszym etapie Sonett diss battle!

A powiem, że warto bo nagrodami są:

- Tytuł zioma roku

- Dożywotni szacun na dzielni

- Saszeta ze sztuką (jakieś 0,41) suszu nieznanego pochodzenia i podejrzanie pachnącego majerankiem. Zastrzegam, że susz jak sama nazwa wskazuje może wyschnąć i z każdą chwilą robi się go coraz mniej.


A więc jest o co walczyć! Powodzenia i do zobaczenia w jutrzejszym podsumowaniu dzisiejszego dnia Sonett diss battle! Elo!

#zafirewallem #tworczoscwlasna

7a29c9a2-6e24-447f-805d-545c9a7f8f9a

Zaloguj się aby komentować