#diproposta

2
111

Rozpoczynając LII edycję konkursu #nasonety w kawiarni #zafirewallem przyszło mi do głowy, że, w związku z tym, że piszemy na najnowocześniejszym portalu dla starych ludzi (ależ mi się podoba to określenie!), to zajmiemy się naszą młodością minioną. W związku z tym, jako utwór di proposta proponuję (a spróbujcie się nie zgodzić!) sonet pana Antoniego Słonimskiego, jednego ze skamandrytów, przyjaciela naszego patrona nieoficjalnego, pana Juliana Tuwima. A jaki to ten jego wiersz weźmiemy na warsztat? A ten poniżej:


Antoni Słonimski

Credo


Łotrem jest, kto w młodości znosi kompromisy,

kogo nęci brzuch pełny lub wypchana kiesa...

Łotrem jest, kto nie marzy, jak ten z Cervantesa,

aby słońca dosięgnąć złotym ostrzem spisy.


Godzien wzgardy, kto jeno pełnej szuka misy

i kto iskier mieczami śmiałości nie krzesa,

kogo wstrzyma w zapędzie ostrożności kresa,

kto nie lata jak orły - lecz stąpa jak lisy.


Młodość winna być nagła i ostra jak klinga.

Fale życia pruć chyżo jak łódka wikinga,

śmiałym okiem w najdziksze przenikać ostępy,


nim przezornej starości wiek nadejdzie tępy,

zanim los, orle skrzydła łamiący na strzępy,

nie zmieni piór skrzydlatych na pióra flaminga.


***


Proszę się bawić dobrze.


(Ale nie za bardzo, żebym całego przyszłego piątku nie musiał spędzić na pisaniu podsumowania!)


Co do zasad oceniania i wyłaniania zwycięzcy, to są one w tej edycji całkowicie tajne. Tak tajne, że nawet mnie samemu nie są jeszcze wiadome.


***


A, korzystając z okazji, bo nawet miałem ochotę zaproponować jakiś wiersza pana Tuwima, to chciałem Państwa uwadze polecić ten oto , który rozważałem. Chciałem również zwrócić uwagę na odpowiedź (być może, a nawet prawdopodobnie: niecelową), jakiej temu naszemu patronowi nieoficjalnemu udzieliła pani Szymborska. Tak mi się ładnie te dwa wiersze razem zestawiły, że aż postanowiłem się nimi tutaj z Państwem podzielić. Zupełnie bez sensu i całkiem bez żadnego racjonalnego powodu.


Dziękuję.


#diproposta

Zaloguj się aby komentować

Choć szansa na to, by debiutant - na dodatek w mojej nieskromnej osobie - wygrał #nasonety , była jedna na milion, to jak wszyscy wiemy szanse jedne na milion sprawdzają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć. Dlatego też jako laureat L (50), jubileuszowej edycji zostałem jednogłośnie (dosłownie - głosem jednego @ErwinoRommelo ) skazany na otwarcie edycji kolejnej, która toLI jest edycją.


Słownie: 51.


Na przestrzeni tego czasu, który dane mi było już z Wami spędzić, zdążyłem się zorientować jak różne (niekiedy chore, zwierzęce...) fascynacje jednoczą Was (nas?) we wspólnej językowo/słownej przestrzeni. I to jest piękne.


No dobrze, bo zaczyna się ckliwie robić. Niniejszym otwieram LI (51) edycję (która żadnym jubileuszem nie jest) sonetem #diproposta Jana Stanisława Skorupskiego, który dedykuję Wam (nam?) wszystkim:


Sonet o różnych fascynacjach


Jak wiemy naukowców świata

Fascynuje odkrycie radu

Dotąd w tej sprawie brak układu

Chociaż od dawna trwa debata


Feministki od Konopnickiej

Prowadzą spory z potworami

A poezja swymi torami

Umyka ze sfery laickiej


“Nie rzucim ziemi" - ja rzuciłem

Dla swobody a nie dla chleba

Swą fascynację odwróciłem


Chodzimy różnymi drogami

A jedną drogą iść by trzeba

Bez potrząsania ostrogami


Zasady - jakie są każdy wie. Układamy sonet, w którym rymy w poszczególnych wersach zgadzają się z rymami w tych samych wersach w powyższym sonecie "dawcy". Pomimo, że dzisiaj sobota, to rozstrzygnięcie w najbliższy piątek, wieczorową porą.


Warunki uzgodnimy w trakcie - czekam na propozycje, koperty mile widziane...


#nasonety #zafirewallem #diproposta

Zaloguj się aby komentować

PERLUDIUM


Gdzieś głęboko w lochach pod kawiarnią #zafirewallem , noc.


Zakapturzona postać powoli przewraca już prawie brązowe strony prastarego woluminu.


13 pieczęci pod nocnym niebem. ...


Tak, to jest to! W końcu! Kto by pomyślał, że po tylu latach poszukiwań Erwino znajdzie Necronomicon w gruzińskim lombardzie.


50 serc bijących jednym rytmem. ...


I co z tego, że nazwą mnie szaleńcem?!


Z ciemności on się wyłoni, ...


Gdzieś nad miastem błyskawica rozjaśniła mglistą noc.


I porożem swym księżyc zasłoni. ...


Erwino uśmiechnął się pod maską.


* * *

Witam!


Zostałem laureatem XLVIII (49) edycji #nasonety . Wiadomo, że w połowie na krzywy ryj, a w połowie po znajomościach, ale udało się. To mi przypada więc zaszczyt inauguracji L (50), jubileuszowej edycji.

Będzie trochę inaczej, świątecznie, dość dziwnie, bo oprócz zwykłego nasonetowego rymowania, musicie kolektywnie przygotować 13 pieczęci poetyckich, dzięki którym Erwino ukończy swój tajemny rytuał.


Dawcą rymów do #diproposta będzie Sonet II autorstwa Bolesława Leśmiana;


Niechaj się serce z milczenia nie budzi,

Bo gdy ma dusza skrzydłem w świat uderzy,

Ściga ją mara Babelowej wieży,

Powieka cieniów dzieląc mię od ludzi!...


Głosy mej piersi - bezechowość studzi!

Wkoło mnie tłuszcza głuchoniema bieży!

Odkąd przekleństwo na ludzkości leży,

Darmo się człowiek marzeniami łudzi!...


Osamotniony potomek Babelu

Uczuć i myśli nic znajdzie słownika!

Chce się spowiadać - nic ma spowiednika!...


Woła - nie słyszą! Sam - idzie do celu

I przejdzie smutny w braci swoich tłumie,

I nikt go z braci nigdy nic zrozumie!...


A oto zasady zabawy : żeby ostatnie słowa w odpowiednich wersach rymowały się z ostatnimi słowami utworu di proposta. ( Dodajemy tagi #nasonety #diriposta oraz pamiętamy o społeczności!)


Postanowiłem też zachować część pomysłu z poprzedniej edycji; jeżeli z jakiegokolwiek powodu chcesz wziąć udział anonimowo, wysyłasz pracę prosto do @ErwinoRommelo na PW, który ją wstawi. Gwarantuję, że nawet na torturach nie powiem, kto był autorem.


  • Sonet Czysty Technicznie, Pure trzynastozgłoskowiec.

  • Sonet o kupie. Kawiarenkowe EL CLASSICO.

  • Sonet hejtocity, co najmniej jeden nick z hejto / wers.

  • Sonet mroczny, muszą zostać dodane tagi #noc / #void musi zostać dodany po 00:00.

  • Sonet smaczny, o jedzonku.

  • Sonet rodzinny, musi promować rodzinne więzy oraz natalizm triumfujący nad indywidualizmem i strachem wobec przyszłości.

  • Sonet czerstwy, humorystyczny, jeśli ktoś nie wie, na czym polega ta szkoła heheszkologi, proszę pisać do Redakcji czerstwego humoru.

  • Sonet wstydu, O czymś, z czego nie jesteście dumni.

  • Sonet miłosny wzdychanie do ukochanego partnera / ukochanej partnerki.

  • Sonet dziewiczy, musi zostać napisany przez osobę, która jeszcze nie brała udziału w #nasonety , jak, gdzie i kogo do tego zmusicie, to wasz problem.

  • Sonet owczy, kolejny kawiarenkowy klasyk, ruchanie NIE JEST opcjonalne.

  • Sonet uśmiechnięty, oda do radości.

  • Sonet Legion, musi zawierać wymogi CO NAJMNIEJ 4 z ww. kategorii, muszą zostać one wymienione we wstępie.

Raz jeszcze, żeby zabawa dobiegła końca, musicie napisać minimum jeden sonet z każdej pieczęci. Wszystkie inne tematy są oczywiście mile widziane, ale nie pomogą wam w wypędzeniu mnie z kawiarni i możliwości dalszej zabawy w 51ej edycji.


PS. Serdeczne podziękowania dla @Dziwen , który spędził sobotę rysując ten wspaniały obrazek!

2dea1d26-249e-42bb-ab60-b1fa27b5cf56
ErwinoRommelo userbar

 XLVIII (49)

@ErwinoRommelo ( ͠° ͟ʖ ͡°) Powinno być XLIX (╯°□°)╯︵ ┻━┻


Tak wiem, Pan maruda XD Nie przejmuj się mną, musiałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@ErwinoRommelo ale dobry pomysł, zazdroszczę inwencji. Ale ja jestem od myślenia technicznego, nie kreatywnego, dlatego pytam.

Będziesz jakoś odznaczał albo dawał znać, które pieczęci są już odhaczone?

Zaloguj się aby komentować

Drodzy!


Wydałem z siebie donośne „Ooo!”, kiedy się okazało, że zostałem zwycięzcą XLVIII edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem . Zgodnie więc z tradycją przychodzi mi otworzyć kolejną, zgodnie z nieubłaganymi prawami matematyki, XLIX edycję zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem. Będzie to edycja inna niż wszystkie, i to nawet nie tylko dlatego, że żadna wcześniej nie miała takiego numeru i żadna później mieć już go raczej nie będzie – raczej, bo z naszymi zdolnościami matematycznymi to wszystko jest możliwe – ale o tym dlaczego będzie inna napiszę później, przy okazji podawania zasad. Na początek tekst #diproposta .


Otóż bardzo mocno przypadł mi do gustu wspaniały Sonet o boyu hotelowym, którym zajmowaliśmy się poprzednio i w związku z tym zdecydowałem, że w tej edycji również będzie naszej twórczości przyświecał Boy. Tym razem nie boy hotelowy jednak, a Boy-Żeleński. Tadeusz Boy-Żeleński konkretnie.


Spośród utworów pana Żeleńskiego wybrałem Wierszyk, który sam autor uważa za nie bardzo mądry. Być może utwór ten nie jest bardzo mądry, ale jest za to dość długi, a przynajmniej zbyt długi na to żebym nas męczył układaniem do całości. Stąd podaję tutaj tylko cztery pierwsze jego strofy, czyli szesnaście wersów (bo w przypadku czternastu dwa ostatnie by się nie rymowały). Cały zaś wiersz, jeśli ktoś ma ochotę, można znaleźć pod linkiem wyżej. Do rzeczy więc::


Tadeusz Boy-Żeleński

Wierszyk, który sam autor uważa za nie bardzo mądry

(fragment)


Niech mi ktoś wreszcie powi

- Diabłów kroć sto tysięcy! -

Czemu się tak nerwowi

Stajemy coraz więcej?


Długom to zgłębiał, przecie

Doszedłem kwintesencji:

W tym zło, że na tym świecie

Nic nie ma konsekwencji.


Rzecz jedna sama w sobie

Nie ciągle jest jednaka,

Lecz bywa w różnej dobie

To taka, to owaka.


Bywają dni, że człowiek

Strasznie jest siebie pewny,

Rad, od otwarcia powiek,

Jak prosię w deszcz ulewny.


***


!!! ZASADY !!!


Ponieważ zapowiada się, że w tym tygodniu będę miał nieco więcej czasu zrobimy sobie coś, co chciałem zrobić już od dawna, a zawsze kiedy miałem okazję, to o tym zapominałem. XLIX edycja zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem będzie edycją anonimową!


Na czym będzie to polegać? Otóż, po standardowym ułożeniu wiersza tak, żeby ostatnie słowa w odpowiednich wersach rymowały się ostatnimi słowami utworu di proposta układający nie zamieszcza go samodzielnie, a wysyła do mnie przez wiadomość prywatną. To ja, pamiętając o społeczności, zamieszczam odpowiedź, a resztę prosiłbym o zgadywanie w komentarzach kto jest zamieszczonego wytworu autorem (mogę to być również ja!). Plan jest taki, że wygra uczestnik, którego zdemaskuje najwięcej osób, ale czy to wyjdzie, to tego nie wiem. W razie czego wymyślę coś innego.


***


Jeszcze dwie prośby.


Pierwsza: ponieważ nie chciałbym w żaden sposób ingerować we wpisy, proszę o przesyłanie dokładnie tego co mam zamieścić. To znaczy już z tagami, jeśli ma być jakiś wstęp, to również z tym wstępem w jednej wiadomości. Tak, żebym mógł ją po prostu skopiować i wkleić. Z góry dziękuję.


Druga (tutaj chyba @bojowonastawionaowca): czy jest na tym portalu możliwość wyszukania wpisów użytkownika w tagu? Bo, jeśli czas mi pozwoli, to mam ogromną chęć pobawić się w próby podrabiania stylu innych naszych Poetów i sprawdzenia czy uda mi się Was podpuścić.


***


To chyba tyle. Miłej zabawy! I mam nadzieję, że ten format sprawi nam trochę radości!

Zaloguj się aby komentować

XLVIII edycję kawiarenkowego wyzwania #nasonety pragnę poświęcić przypadkowi oraz panu Waelowi Mahmoudowi. Ponoć był boyem w Hurgadzie.


Trafiłam z przypadku, wrzucając randomowe hasło związane z sonetami w Google, na stronę pana Jana Stanisława Skorupskiego (gorąco polecam), który płodnym artystą był. I podczas wakacji 19 lutego 2006 napisał sonet o panu Waelu. Zamieścił też zdjęcie tego pana.

Sonet jest na tyle uroczy, że to on nam posłuży w tej edycji za utwór #diproposta


Sonet o hotelowym boyu


Wael Mahmoud jest naszym boyem

apartament czyści wspaniale

można powiedzieć doskonale

w detalach - pokój za pokojem


oburza się kiedy Rosjanki

chcą mu za coś dużo zapłacić

pogardza nimi - woli stracić

ma żonę - nie chce mieć kochanki


mówi z wielkim zażenowaniem

że tyle jest zła na tym świecie

pocieszamy go zgodnym zdaniem


wpierw były córki narodziny

co turnus to samo wciąż plecie

wczoraj miał ponoć urodziny





A zasady są takie, że układamy sonet, którego ostatnie słowa z linii rymują się z tymi, które znajdują się w powyższym sonecie.

Rozstrzygnięcie za tydzień, warunki zwycięstwa - jak zwykle - nieznane.

Czy będą nagrody pociesze... dyplomy wyróżnienia? No peweczka.


#zafirewallem #poezja

a15a1e29-940c-4f9a-b798-a3efc09e7ac1
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

No dobrze, otwórzmy zatem XLVII edycję bitwy #nasonety w kawiarni #zafirewallem.


Dziś zapraszam do zapoznania się z twórczością Francesco Petrarci, z jednym z jego Sonetów do Laury. W całym cyklu utworów napisał Francesco 366, w tym 263 na cześć żywej Laury, a 103 ku czci umarłej Laury, bowiem Laura prawdopodobnie istniała naprawdę (choć dowodów nie ma, Boccaccio podważał jej istnienie, a same sonety w sumie nie są o niej) no i zmarło się jej.


Na 47. edycję mógłbym wziąć 47. sonet, bo akurat jest on dostępny, ale wolę inny. Tak więc #diproposta


Francesco Petrarca - Sonet 104 (w tłumaczeniu Felicjana Faleńskiego)


Nie ze mną pokój, choć nie dla mnie boje

Rzeźwieję, wątpię, płonę, chłodnę, kwilę

To w niebo lecę, to lgnę w ziemskim pyle

Świat cały garnąc, sam jak w pustce stoję.


Anim pod kluczem, ni mi wszerz podwoje

Ni mię przy sobie trzyma, ni choć tyle

Puszcza, bym wolnym był, lub legł w mogile

Ni dba o śmierć mą, ni o życie moje.


Wbrew oczom patrzę, wołam próżen mowy

Sam zginąć pragnąc, o ratunek proszę

Niecierpiąc własnej, kocham inną duszę


Przez łzy się śmiejąc, w mierze jednakowej,

Życia, jak śmierci, wstrętne mi rozkosze

I takim Pani! z woli twej być muszę!


***


Zasady: układasz sonet, gdzie ostatnie wyrazy w twoich wersach mają się rymować z ostatnimi wyrazami w dipropoście. Tematyka dowolna.

Jeśli @bojowonastawionaowca ułoży sonet, wówczas wygrywa poeta z najwyższą średnią arytmetyczną piorunów.

A jeśli owca nie ułoży sonetu, to coś wymyślę.


Miłej zabawy. Pamiętaj o społeczności. I taguj to gówno xd wyniki w piątek/sobotę.

456ae5d4-bebe-4b99-b98b-95fbdef725d2

Trochę nie rozumiem obrazka. Co ma wspólnego pisanie sonetów z terapią? Dodatkowi terapia chyba jest dość nową praktyką.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry, Soneciary i Soneciarze! Bardzo mi miło rozpocząć nową, XLVI edycję naszej bitwy #nasonety


A jako, że dzień dobry, to jako utwór #diproposta proponuję:


Adam Mickiewicz

Sonet XV. Dzień dobry

Sonety odeskie


Dzień dobry! nie śmiem budzić, o wdzięczny widoku!

Jej duch na poły w rajskie wzleciał okolice,

Na poły został boskie ożywiając lice,

Jak słońce na pół na niebie, pół w srebrnym obłoku.


Dzień dobry! już westchnęła, błysnął promyk w oku,

Dzień dobry, już obraża światłość twe źrenice,

Naprzykrzają się ustom muchy swawolnice, —

Dzień dobry, słońce w oknach, ja przy twoim boku.


Niosłem słodszy dzień dobry, lecz twe senne wdzięki

Odebrały mi śmiałość; niech się wprzódy dowiem:

Z łaskawym wstajesz sercem? z orzeźwionym zdrowiem


Dzień dobry, nie pozwalasz ucałować ręki?

Każesz odejść, odchodzę: oto masz sukienki,

Ubierz się i wyjdź prędko — dzień dobry ci powiem





Zasady znane, ale dla przypomnienia: układamy sonet, którego ostatnie wyrazy powinny rymować się z tymi, które podane są w powyższym utworze, bez powtarzania danych wyrazów. Ale jak ktoś chce, to wiadomo, swawola.

Zwycięzcą będzie ten, który osiągnie najwięcej jeszcze-nie-wiem-czego-ale-za-tydzień-się-dowiecie.


#zafirewallem


PS. Do kin wchodzi ponoć film "Zakochany Mickiewicz", toteż korzystając z okazji pozdrawiam gorąco charakteryzatorów i ich wybór peruk dla bohaterów. Dawno się tak nie uśmiałam przy oglądaniu trailera.

045af45f-2f3e-4327-8aa5-762758fc342c
Wrzoo userbar

Kopnięto mnie zaszczytem otwarcia XLV edycji bitwy #nasonety , tak więc poniżej #diproposta


Adam Mickiewicz, jakiego ze szkoły nie znacie


VII. Ranek i wieczór


Słońce błyszczy na wschodzie w chmur ognistych wianku

A na zachodzie księżyc blade lice mroczy:

Róża za słońcem pączki rozwinione toczy,

Fijołek klęczy, zgięty pod kroplami ranku.


Laura błysnęła w oknie. Ukląkłem na ganku;

Ona, muskając sploty swych złotych warkoczy:

"Czemu - rzekła - tak rano smutne macie oczy,

I miesiąc, i fijołek, i ty, mój kochanku?"


W wieczór przyszedłem nowym bawić się widokiem,

Wraca księżyc - twarz jego pełna i rumiana,

Fijołek podniósł liście otrzeźwione mrokiem.


Znowu stanęła w oknie moja ukochana,

W piękniejszym jeszcze stroju i z weselszym okiem.

Znów u nóg jej klęczę - tak smutny jak zrana.


-----


Soneciarskie wysiłki podsumuję w kolejny piątek: 11.10.20124, wieczorową porą.


Zasady oceniania: zaawansowana analiza matematyczna, dokładny wzór zostanie podany w momencie ogłoszenia wyników


Powodzenia i miłej zabawy!


#zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna

@moll tam na końcu miało być zrana czy z rana?


A fijołki, że się we fiołki przekształciły to jest przykład postępującego prostactwa jak nic xd

Zaloguj się aby komentować

#kawiarnianasaga

Część 1.

Część 2.


Wychodzę na zewnątrz. Chłód momentalnie owiewa moją twarz. Rozkładam czarny parasol, aby uchronić się przed deszczem. Ciężkie krople rozbijają się o jego powierzchnię spływając cienkimi strużkami po gładkim materiale i ostatecznie dołączając do reszty swoich sióstr tworzących rozległe kałuże, w których odbijają się niebieskie neony miasta. Mojego miasta.


Poprawiam kołnierz i ruszam przed siebie. Idę ciasnymi uliczkami, pełnymi śmieci, brudu i rymowych ćpunów, czytających w otępieniu zniszczone tomiki poezji i nie zauważających w ogóle tego, że są przemoknięci do suchej nitki. Obdarte z tynku ściany otaczających mnie budynków są pobazgrane prymitywnymi obrazkami i hasełkami. Moją uwagę przykuwa jeden z napisów widniejących na murze Miejskiego Ośrodka Liczenia Sylab: „Jeżeli ktoś rymuje, to go nie szanuję”. Minęły lata, od kiedy byłem w tej dzielnicy ostatnio i absolutnie nic się nie zmieniło. Nie będę kłamać, że tęskniłem.


Przyspieszam kroku. Na końcu ulicy widzę już niebieską parasolkę i wiem, że za moment mnie zaatakuje. Podchodzi do mnie młoda dziewczyna, na oko dwudziestoletnia, od której czuję intensywny zapach czosnku. Zaprasza do klubu, można się nieźle zabawić, gołe baby i te sprawy. Spoglądam na ogromny, migający na niebiesko napis widoczny nad obskurnym wejściem: SMOCZE JE⁎⁎⁎IE. Pamiętam to miejsce, kiedyś znajdowała się tu księgarnia. Kiwam przecząco głową i idę dalej. Czasami chciałbym, żeby deszcz padał cały czas i w końcu zmył cały ten syf i brud, ale wiem dobrze, że temu miastu pomógłby jedynie potop.


Otrząsam się z tych myśli. Trzeba skupić się na pracy, opracować dalszy plan działania. Piechur nie żyje, więc jedno z potencjalnych źródeł informacji uschło. Z drugiej strony – jaka byłaby wartość informacji pozyskanych od zdrajcy? Kodeks Archiwisty wyraźnie określa ramy, w jakich powinniśmy się poruszać i wiem dobrze, że działam na granicy, jednak mam coraz mniejsze pole do manewru. Liczba świadków tamtych wydarzeń kurczy się z każdym dniem.


W oddali widać błysk, a po kilku chwilach słychać rozciągający się na wszystkie strony złowieszczy pomruk. Wkrótce opuszczam obskurne uliczki i kieruję się w stronę Placu Natchnienia. Niebawem moim oczom ukazuje się potężna bryła posągu przedstawiającego Oświeconego, zajmująca centralne miejsce Placu, do którego, niczym do serca, zbiegają najważniejsze arterie miasta: aleje Nasonety, Naczteryrymy, Naopowiadania oraz Nasranie. Szlachetne oblicze Najwyższego Twórcy góruje nad okalającymi go kamienicami, spoglądając w dal spokojnymi, mądrymi oczami. Prawa dłoń mocno trzyma pióro, natomiast lewa jest pewnie wyciągnięta w stronę północną, wskazując majaczącą w oddali potężną siedzibę Imperatora Von Bimbersteina. Jeśli Plac jest sercem miasta, to ona zdecydowanie jest mózgiem.


Spoglądam na posąg. Pamiętam dobrze, jak na zajęciach z Kawiarenkoznawstwa uczono nas, jakie były ostatnie słowa Jego Ekscelencji Starka: „Nie budujcie mi pomników. Piszcie wiersze dla ludzi”. Cóż, po jego śmierci okazało się, że stawianie pomników jest znacznie łatwiejsze. Uśmiecham się do siebie i podchodzę do stojącej niedaleko latarni, jedynej niedziałającej na całym Placu. Wspinam się na znajdującą się obok niej ławkę i wprawnym ruchem odczepiam niewielkich rozmiarów krążek, skrywający w sobie kamerę. Deszcz przybiera na sile.


Wyciągam transmiter i szybko łączę się z kamerą. Na ekranie pojawia się obraz, na którym widoczny jest postument. Cofam nagranie, a następnie odtwarzam je w przyspieszonym tempie. Obserwuję niezliczone ilości ludzi przechodzących obok posągu, składających pod nim kwiaty, dzieci bawiące się w berka, turystów robiących zdjęcia. Każdy spogląda na Oświeconego z niekrywanym zachwytem i uwielbieniem, niektórzy z trwogą. Zawdzięczamy mu tak wiele, tak bardzo chcemy uczcić pamięć naszego Ojca, że wszyscy zapominamy o Matce…


Zatrzymuję nagranie, a następnie odtwarzam je w normalnym tempie. Obserwuję pusty plac, przez który powolnym tempem, utykając lekko na jedną nogę, sunie przygarbiona postać. W pierwszej chwili wygląda, jakby również kierowała się w stronę postumentu, jednak ostatecznie zmierza do jego prawego krańca. Na krótką chwilę znika między krzewami, po czym wyłania się spomiędzy nich, trzymając coś w ręku. Przybliżam obraz, jednak i bez tego nie mam najmniejszej wątpliwości, czym jest ta rzecz. To kwiat róży.


Przede wszystkim gratuluję tym, którzy przebili się przez tę ścianę tekstu, ale cóż - słowo dane musi być dotrzymane A że najwidoczniej imię moje czterdzieści i cztery, niniejszym uroczyście otwieram XLIV edycję bitew #nasonety !

Poniżej przedstawiam #diproposta (można rymować do pierwszych 14 pogrubionych rymów, lub do wszystkich 16), a zasady wygranej będą przedstawione na samym końcu.


-------------


Majka Jeżowska

Kolorowe dzieci


Gdyby, gdyby moja mama

Pochodziła z wysp Bahama

To od stóp po czubek głowy

Byłabym czekoladowa


Mogłam przyjść na świat w Cejlonie

Na wycieczki jeździć słoniem

I w Australii mieć tatusia

I z tatusiem łapać strusie


Nie patrz na to i (jo) w jakim kraju

Jaki kolor i (jo) dzieci mają

I jak piszą na tablicy

To naprawdę się nie liczy!


Przecież wszędzie i (jo) każda mama

Każdy tata i (jo) chce tak samo

Żeby dziś na całym świecie

Mogły żyć szczęśliwe dzieci


-------------


Zasady wygranej: W najbliższy piątek, a więc 4 października 2024, o godzinie 18:01, sprawdzę, kto wrzucił ostatni sonet i właśnie ta osoba będzie mogła wskazać zwycięzcę* tej edycji według własnego uznania - wskazanie samej/samego siebie nie będzie w złym guście Zastrzegam, że będzie się liczyć to, co ja zobaczę w danym momencie (na wypadek, gdyby ktoś dodawał sonety na ostatnią chwilę).


*Poza mną hehe


Powodzenia!


#zafirewallem #tworczoscwlasna

165ad679-f6d2-4a76-8d8f-402ad828b50b

Ja chciałem tylko pogratulować zwycięstwa, poprzeć opinię kolegi @splash545, bo myślę, że wiele radości by mi Twoje opowiadanie sprawiło - masz talent! - oraz docenić utwór di proposta, co czynię za pomocą zamieszczonego niżej obrazka:

5f109d11-a8da-4502-bc54-205e547e1979

Zaloguj się aby komentować

#diproposta #nasonety #zafirewallem

Θ

Chitonów fale smaga dżdżystego wiatru chłód

wędrują dwaj młodzieńcy ścieżyną jesienną

gwiazdy słota przykryła, ukryła Eos wschód,

nas ćma zaś leśna skryła w noc płową i bezsenną.


Gdzie stąpną - wszystko więdnie, ubiega zwierzyna,

zgnilizną się pokrywa późnego lata kwiat.

I ja żarliwie tęsknię, bezsilna ptaszyna,

by lotu mi wskazali drogę na inny świat.


Okryj mnie swemi skrzydły, najmilszy Hypnosie

Muśnij czule me lico, mężny Tanatosie

Złóżcie mą duszę w całun Charona pokładu


A ciało umęczone, jak liście opadłe

przed chwilą tak różane - mgnieniem tak pobladłe

niechaj się złączy z Gają w symfonii rozkładu


***

Edycja XLIII

Podsumowanie w piątek 18:00, zwycięża sonet z największą liczbą piorunów.

Zasady: https://www.hejto.pl/wpis/drodzy-przychodze-do-was-z-propozycja-tak-sie-sklada-ze-od-jakiegos-czasu-czytam

Zaloguj się aby komentować

Niespodziewane zwycięstwo mi się trafiło

Otworzyć XLII edycję #nasonety jest mi miło

#diproposta poniżej czeka na poetę wybitnego

Nie bój się skromny twórco wrzucić też i coś złego


Pamiętajcie, lepiej wrzucić coś niż nic, prawda @UmytaPacha ?


Do tej edycji posłuży fragmenty wybrane przeze mnie z piosenki , która moim zdaniem należy do ciekawszych premier tego roku. W oryginale wykonuje ją Piotr Fronczewski, także polecam posłuchać z uwagi na klimat.


Dobrej zabawy i powodzenia!


***


Powiedz mi jak?


Na początku zrozum, że umierasz

Kolejna godzina strzela jak bat

Pojmij, że młodość jest tu i teraz

W tej jednej sekundzie mija 5 lat


Nie ulegaj cyfrowej iluzji

Algorytmy to opium dla mas

Zamiast postów, miej wspomnienia

Zamiast lajków, wybierz las


Żyj, jakby właśnie kończył się świat

Gdy dokonasz tego, powiedz mi jak?

Powiedz mi jak?


Masz prawo nie wiedzieć czego chcesz

Niepewność jest codziennością

Rzuć monetą. Być czy mieć?


***


Zasady sonetowej zabawy.

Koniec konkursu: 20.09.24

Kryteria oceniania: *tajemnica*


#zafirewallem

6d7c7a06-1e06-47bb-a51e-1b1ba70791a7

@pingWIN o Panie no mi mocno siadła ta piosenka i ją na wczasach męczyłem Ta pierwsza zwrotka i pierwszy wers w szczególności

Zaloguj się aby komentować

No dobrze. Nie śpię, więc szybciutko otwieram kolejną, XLI edycję zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem . Widzę, że nie śpi również koleżanka @UmytaPacha (bo komentuje), więc może się zbierze i coś wreszcie napisze?

Nie przedłużając jednak więcej, przechodzę do konkretów.


Ponieważ w tym roku przypadła dwudziesta rocznica śmierci pana Czesława Miłosza, Senat Rzeczypospolitej Polskiej Uchwałą z dnia 07.09.2023 ( M.P. 2023 poz. 1013 ) zdecydował, że rok 2024 będzie rokiem tego autora. Ja natomiast zdecydowałem, że my również uhonorujemy pana Miłosza i w tej edycji zabawy #nasonety na tapet weźmiemy jeden z jego wierszy. Spod pióra pana Miłosza wyszło mnóstwo fantastycznych utworów, a jednym z bardziej znanych jest niemal sonet, którym to się zajmiemy. A oto i on, nasz tekst di proposta:


Który skrzywdziłeś


Który skrzywdziłeś człowieka prostego

śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,

gromadę błaznów koło siebie mając

na pomieszanie dobrego i złego,


choćby przed tobą wszyscy się kłonili

cnotę i mądrość tobie przypisując,

złote medale na twoją cześć kując,

radzi że jeszcze dzień jeden przeżyli,


nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta.

Możesz go zabić – narodzi się nowy.

Spisane będą czyny i rozmowy.


Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy

i sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.


***


Miałem nie przedłużać, więc zasad oceniania nie będę teraz podawał. Na bieżąco dostosuję je do potrzeb, kiedy to będę pisał podsumowanie i wtedy je opublikuję. Jeśli ktoś ma ochotę dołączyć do zabawy, a nie wie o co chodzi, proszę pytać pod którymś z wpisów w tagu. Koleżanka @UmytaPacha chętnie wyjaśni zasady zabawy.


***


I jeszcze, dla chętnych: proszę zwrócić na podobieństwo wymowy zaproponowanego utworu do tekstu autorstwa pana Juliana Tuwima, nieoficjalnego patrona naszej kawiarenki. A mowa o tekście Do generałów.


(Co za czasy w ogóle! – nie mogę znaleźć nigdzie w Internecie tego utworu zamieszczonego po prostu jako wiersz, a nie jako tekst piosenki wykonywanej przez zespół Buldog! A wspomniane wykonanie zespołu Buldog, bardzo zresztą zgrabne, można znaleźć tutaj .)

***


No to chyba tyle.

Weny, owocności w rymowaniu, a przede wszystkim dobrej zabawy! Osądzę Was za tydzień.


***


#diproposta

Zaloguj się aby komentować

Teraz w #zafirewallem wjeżdża ekipa

co wasze serca, jak byłej chłód przenika

Rozpoczyna XXXX edycję #nasonety

Zaspokaja głód tworzenia każdego poety


Tutaj mam zasady , a niżej #diproposta

Choć, by wiedzieć kto wygra, tarota sobie postaw

Dodam tag #poezja , dodam #tworczoscwlasna

Kurczę, ale zjadłbym trochę jakiegoś ciasta

No miazga


Dobrze, już ściągam ortalion, adidaski, zapuszczam włosy i przedstawiam propozycję. Jest to kompilacja wersów w jeden utwór uformowany na kształt sonetu. Przedstawiam (zakłada łysą perukę i odpala szluga):


Ryszard Andrzejewski - Dlaczego Tede wciąż nie posiada szacunku ludzi ulicy


I nie zmienia się nic - dalej trzeba żyć

Ja tak to właśnie widzę, może ty widzisz różnicę

A ja kocham hip hop i ten hip hop nienawidzę

Z discopolo szydzę dla artystów ja kibicem


Teraz usiądź, weź krzesło, kim jest kurcze Pelson

Co mnie obchodzi co powiedział Eldo?

Co mnie obchodzi hipokrytów społeczeństwo

Które nigdy w życiu ze mną w jednym szeregu nie szło


A powiedz jeszcze, dlaczego Tede k⁎⁎wą jest? 

To historia bananowca, co chciał więcej zjeść

Bo wiesz co się liczy? Szacunek ludzi ulicy!


Broń tego dzielnie, broń, bij wrogów celnie

Pieprzę groteskę jak instytucje miejskie

Bo ty wiesz co się liczy! Szacunek ludzi ulicy!


***


Wiecie co z nim zrobić. Rozliczymy się 06.09.2024.

Ocena wyłoni się sama. W życiu jesteśmy zdani na samo życie i tak.

Zaloguj się aby komentować

#diproposta XXXIX edycji bitwy #nasonety


***


Leopold Staff - Syrena


Przy księżycu zarzucał co noc sieci w morze,

By w wód głębi, swym własnym czarem zadziwionej,

Złowić cudną syrenę, sam przez nią złowiony

Dawno w sercu, co dla niej płomieniami gorze.


Lecz szydzi zeń przebiegłość wodnej dziwożony,

Co igra wciąż w krąg matni w zalotnej przekorze,

A wpadłwszy w nią umyka i znów kryształ porze

Przegryzłszy oczka tkani cierpliwie plecionej.


Rybak zwątpił w rozpaczy. Rzucił sieć i połów

I wyciągnął fletnię z trzciny, by ciężkie jak ołów

Serce uskrzydlać szczęściem śpiewu przy fal szumie.


I pocieszył się pieśnią. Gra, gdy księżyc świeci,

A syrena latając wśród szuwarów sieci

Płacze żałośnie, że ich naprawić nie umie.


***


Zasady sonetowej zabawy.

Koniec konkursu: 30.08.24

Kryteria oceniania: nieoczywiste


#zafirewallem #poezja #nasonety

4793e64c-507b-431b-b645-69528194a7c1

Zaloguj się aby komentować

Dobra, starałem się, żeby miało sens, ale może nie mieć, bom @Dziwen

To piosenka nawiązująca do Hejto Detective Squad, w ramach zabawy #nasonety .


To taka seria trochę noir, którą piszę, choć nie zawsze sam, w której hejto City jest przejęte, przez złą Owcę. Obecnie @DiscoKhan zaginął, dlatego jest w zwrotce dodatkowej, która nadal (chyba) trzyma wielokrotność zadanego sonetu. Chciałem sprawdzić, czy uda mi się jakoś zamknąć tematykę HDS w ograniczeniach rymowych i rytmicznych.


No i nie mam na tyle tokenów, by zrobić jakąś lepszą piosenkę. 

Jak coś jest źle, to mam licencję. xD


---------


HEJTO CITY


Miasto, jak usychający kwiat,

Tajemnice skrywające jad,

W świetle neonowych watr,

I serenadzie kłamstw i zdrad,

Blask pustych oczu bladł.


Zatarte ślady w mgłach kniej,

Ulewny deszcz smutne cienie rwie,

Wietrze, słowo nadziei nieś,

Niczym płomień w ruinach Aten,

Budzony jest odwagi zew. 


Niech los nowe historie kreśli,

Ma nas w opiece anioł stróż,

Uwolni z twardego uścisku pięści,

Życiu ktoś przybędzie w sukurs.


----------

Dodatkowe zwrotki:


W labiryncie ulic i zjaw,

Zatrutej nadziei, smutnych dram,

Cichego szeptu uliczny teatr,

Odbite w szybach cienie szarad,

Biada temu, kto owcy podpadł.


Uchowaj ofiary od doli okrutnej,

Wrogie powietrze duchy bechce,

W złamane piwnicą serca wmieś,

światła ratunek, najmilszy sen,

Niech zabrzmi znów Mongoła śpiew.


---------

Jak coś jest nie tak, to po prostu uznajemy, że nie umiem w język polski. xD

#nasonety

#zafirewallem

#poezja

#tworczoscwlasna

#diproposta


ZASADY I ZADANIE

Zaloguj się aby komentować

Drodzy!


Ostatnim razem, kiedy to mnie spotkał zaszczyt i niewątpliwa przyjemność poprowadzenia XXXII edycji konkursu #nasonety w kawiarni #zafirewallem, zadałem Wam (nam) zadanie muzyczne . Układaliśmy wówczas nasze odpowiedzi do tekstu zaczerpniętego z tego wspaniałego gatunku muzycznego jakim niewątpliwie jest polski rap (choć – moim zdaniem – z tego niezbyt licznego, a wyśmienitego jego przedstawicielstwa). Tym razem również będzie to tekst muzyczny, jeden z tych które ostatnio mi się przypomniały, chodzą mi po głowie i jakoś za nic nie chcą z niej wyjść. Sięgniemy jednak w zupełne inne rejony muzyczne niż te, w których można odnaleźć taką na przykład Paktofonikę.


Chodził kiedyś (EDIT: O, szczęśliwie dalej chodzi!; a myślałem, że już nie!) po świecie taki śpiewak jak pan Julio Iglesias (ojciec boskiego Enrique). Pochodzący z Hiszpanii muzyk, który światową karierę zrobił za sprawą duetu, do którego zaprosił go niejaki Willie Nelson . My, niesieni wzbierającą patriotyczną (a może matriotyczną? – wszak „ojczyzna” to jednak rodzaj żeński) falą nie będziemy jednak rymować ani w obcych językach, ani nawet do obcych języków. Dlatego dobrze się składa, że świetną wersję tego utworu , do tekstu w polskim przekładzie wykonali panowie Krzysztof Krawczyk i Bohdan Smoleń. I to właśnie czternaście pierwszych wersów tego tłumaczenia będzie naszym zadaniem #diproposta w tej, rozpoczynającej się w chwili publikacji tego wpisu, XXXVII edycji zabawy #nasonety .


A oto i fragment teksu, do którego proszę żeby zostały wytworzone Wasze (nasze) piękne wytwory:


Jak bardzo nam się zmienił świat

przybyło nam za wiele lat

wspomnienia porwał wiatr

i człowiek rad nie rad

po uszy już w kompleksy wpadł


Na głowie już i włosów mniej

wieczorem wcześnie spać się chce

i w kościach strzyka gdzieś

i wzrok już też nie ten

i wolniej w żyłach krąży krew


Dziewczyny, które mam na myśli

powychodziły za mąż już

jedynie my - recydywiści

trzymamy wciąż samotny kurs


***


Niestety, nie jestem w stanie ustalić kto jest autorem zarówno oryginalnego teksu, ani kto przełożył go na język polski.


Powodzenia! A przede wszystkim dobrej zabawy!


***


REGULAMIN XXXVII EDYCJI KONKURSU #NASONETY:


§ 1 ZASADY UCZESTNICTWA


1.1. XXXVII edycja konkursu #nasonety trwa od piątku, 09-08-2024, od opublikowania wpisu rozpoczynającego edycję, do piątku, 16-08-2024, do opublikowania wpisu zamykającego edycję.

1.2. Aby przystąpić do konkursu należy w wyżej oznaczonym terminie opublikować w społeczności Kawiarnia „Za Firewallem” wpis zawierający własny wytwór. We wpisie należy zawrzeć również (co najmniej) tagi: #nasonety #zafirewallem .

1.3. Własny wytwór (di risposta) powinien charakteryzować się tym, że końcówka każdego wersu będzie rymować się z końcówką wersu utworu di proposta (dla ułatwienia słowa te zostały powyżej pogrubione).

4. Kategorycznie zabronione jest powtarzanie słów, które kończą wersy utworu di proposta. Indeks Słów Zakazanych stanowi załącznik do niniejszego regulaminu.

1.5. Od powyższego kategorycznego zakazu przewiduje się wyjątek. W przypadku, gdy wytwarzającemu swój wytwór Poecie słowo użyte w oryginalnym utworze akurat pasuje, może, w ramach licentia poetica, wykorzystać je w swoim dziele. Wyjątek ten nosi nazwę licencja na powtarzanie.


§ 2 ZASADY OCENIANIA


2.1 Zwycięzcą XXXVII edycji konkursu #nasonety zostanie Poeta, którego najbardziej piorunowany wytwór osiągnie najwyższą w tej edycji liczbę piorunów.

2.2 W przypadku osiągnięcia przez jeden lub więcej wytworów takiej samy najwyższej liczby piorunów zobaczy się.

2.3. Przewiduje się możliwość uzyskania dodatkowych 5 piorunów za dodanie pomiędzy pierwszą a drugą strofą dodatkowego wersu, rymującego się z wypowiedzianym w oryginalnym wykonaniu przez pana Bohdana Smolenia zwrotem „mam tak samo”.


§ 3 POSTANOWIENIA KOŃCOWE


3.1 W sprawach nieuregulowanych niniejszym Regulaminem stosować się będzie widzimisię Organizatora bieżącej edycji. Ze względu na widzimisię Organizatora zmiana (bez konieczności uprzedzenia, komunikowania i bez okresu uprawomocnienia) może dotyczyć również dowolnego z punktów Regulaminu w dowolnym momencie trwania konkursu.


***


ZAŁĄCZNIKI


ZAŁĄCZNIK 1: INDEKS SŁÓW ZAKAZANYCH


świat, lat, wiatr, rad, wpadł, mniej, chce, gdzieś, ten, krew, myśli, już recydywiści, kurs

licencja na powtarzanie.

Skąd Wy bierzecie te licencje. Na icentia poetica się nie załapałem i za każdym razem muszę prosić @splash545 żeby machał swoją

XD

@entropy_ jeśli mama nie może Ci wypisać, robisz to sobie sam. Jak z usprawiedliwieniami i zwolnieniami w szkole xD

Zaloguj się aby komentować

Drogie Poetki, Drodzy Poeci,


jest mi miło tą nocną porą otworzyć kolejną edycję naszej bitwy #nasonety - już XXXV - w naszej wirtualnej kawiarence #zafirewallem .


Jako że jutro (a w zasadzie już dziś!) świętujemy nasz kawiarenkowy spęd, sonet #diproposta będzie meta-odezwą do wszystkich poetów, tych aktywnych i tych marzących o tworzeniu.


Aleksander Puszkin


Do poety

  Poeto! za nic miej pospólstwa wzgląd i łaski,

  Zachwytów minie krzyk i chwały jednodniowej,

  Usłyszysz głupca sąd, śmiech tłumu albo wrzaski,

  Lecz ty, jak kamień, bądź spokojny i surowy.


  Tyś król — pozostań sam. Nie chyląc dumnej głowy,

  Wolności drogą idź za wolnej myśli blaskiem,

  Owoce lubych dum w kształt doskonaląc nowy —

  I wzniosły pełniąc trud, wzgardź laurem i oklaskiem.


  Tyś sam nagrodą swą i dzieł najwyższym sądem,

  Ty najsurowszym sam ocenisz je poglądem.

  Czyś swoim dziełom rad, twórco z wejrzeniem srogiem?


  Rad jesteś? Niech więc tłum znieważa je zawzięty,

  Niech pluje w ołtarz twój, gdzie ogień płonie święty,

  I niech uciechę ma, kołysząc twym trójnogiem.


***


Zasady, jakie są, nasze wygi znają, ale przypomnę dla wszystkich tych, którzy zechcieliby dołączyć:


Skrót zasad:


  • piszemy sonet w odpowiedzi na ten wyżej, ma się z nim rymować

  • rymujące się słowa nie mogą się powtórzyć, nie można użyć "łaski", "sądem", "święty" itd.

  • sonet piszemy w społeczności Kawiarnia "Za Firewallem"

  • umieszczamy tagi #diriposta i #nasonety żeby inne ludki dostały powiadomienia (albo i nie dostały)


#poezja

f7a29c41-6c2f-4105-a81b-e8c21280d301
Wrzoo userbar

@Wrzoo kto będzie robił za reportera? bo chcę mieć relację pisemną jak z meczu:


18:14 Splash się nie schylił i przywalił czołem w most

18:17 smok czosnkowy przyniósł mazaki w hejtoblue do podpisywania kartek, ale znowu wydrukowali na odwrotnej stronie

18:25 Dżordż dotarł z okręcia

18:32 Dżordż półnagi i pijany improwizuje wiersz na Bachanalia

@UmytaPacha noo oby coś wykombinowali ciekawego, Ty… a co jak Mongoła niema bo na serio po nas jedzie? Zapier… galopuje w slow motion jak Simba kiedy zrozumiał ze beztroskie życie i wpierdalanie żelko-robalow to nie jest jego przeznaczenie. Zaraz do mnie zapuka zgarniamy cie i cyk konduktorze laskawy i rudo wąsaty tym razem do Warszawy.

Zaloguj się aby komentować

Czas zacząć XXXIV edycję bitwy #nasonety

A skoro przed chwilą wrzuciłem recenzję książki o medytacji i uważności to pozwolę sobie pozostać w temacie i zaproponuje sonet #diproposta Antoniego Langego z cyklu sonetów wendyckich.

Cykl ten przedstawia drogę człowieka podążającego ku doskonałości drogą reinkarnacji. Utwory rozpoczyna stan kamienny, który jest wizją człowieka żyjącego w nieświadomości, ograniczającego się do swojej typowo fizycznej egzystencji, a kończy duch boży — opis, w którym człowiek będący w Nirwanie oddaje się wyłącznie miłości oraz uciechom ducha. Tytuł nawiązuje do wedyzmu, najstarszej poznanej religii wywodzącej się z Indii.


Atma


Coraz miłości szerszą żądzą gnany,

Coraz jej szersze kręgi duch ogarnie,

I czując wszystkich atomów męczarnie,

Zechce rozsadzić bytu ich kajdany. 


Grobem tysiąca mar rozczarowany,

Pomny na dziejów swych wieczne trupiarnie,

Pozna wszechrzeczy treść, co go bezkarnie

W niedoścignione pchały wciąż omany. 


Więc silny wiedzą cierpienia wszechrzeczy

I wszechmiłością ku nim — duch człowieczy,

Jak bóg, zapragnie z nimi wejść w zbratanie:


I w tej ku źródłom swym drodze powrotnej,

Jaźń swą rozleje w materii pierwotnej

I w bezpotomnej pójdzie śnić Nirwanie.


#zafirewallem

f002cdca-690c-4c7b-99b9-da97b0962fc3

Zaloguj się aby komentować

A jednak w XXXIIII edycji zabawy #nasonety nie wystąpi pan Barańczak, ale pan Szekspir. Propostą będzie monolog Puka z zakończenia Snu nocy letniej w tłumaczeniu Macieja Słomczyńskiego. Jeżeli ktoś będzie rymował do innych tłumaczeń to docenię to także.


Jeśli duszek źle was bawił,

Sprawcie by wszystko naprawił -

Pomyślcie, że wszyscy śnili, 

Gdyśmy tutaj z wami bawili,

A marny obrazek ten

To po prostu był wasz sen.

Więc nie patrzcie z miną gniewną,

Naprawimy rzecz na pewno.

Klnę się na Pucka uczciwość: 

Jeśli znalazł ktoś zelżywość,

Wynajdziemy sposób nowy,

By zamilkł język wężowy;

Lub "Puck łgarz" niech każdy krzyczy.

Dobrej nocy on wam życzy,

Kto zaklaszcze ten nie straci,

Robin pięknie wam odpłaci.


Zasady wyłaniania wygranych wymyślę po drodze, proszę się nie stresować;)

#diproposta #nasonety #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować