#czytajzhejto

76
4562

1341 + 1 = 1342


Tytuł: Światu nie mamy czego zazdrościć. Zwyczajne losy mieszkańców Korei Północnej

Autor: Barbara Demick

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

Liczba stron: 368

Ocena: 8/10


Książka opowiada o Korei Północnej która o dziwo nie jest tą lepszą Koreą. Z jednej strony poznajemy zarys historii od czasów konfliktu koreańskiego po czasy współczesne i rządy Kim Dzong Una. Z drugiej strony i w dużo większym stopniu skupia się na opowieściach ludzi którym udało się uciec.

Najpierw minusy. Część historii uciekinierów ma formę fabuły. I nie wiem czy to wina autorki czy słabego tłumaczenia ale właśnie w tych momentach zalatuje trochę amatorką. Takim najbardziej jaskrawym przypadkiem który wrył mi się w głowę to moment jak opisuje pobyt jednego z bohaterów w obozie, i stwierdzenie że więźniowie „śpią na waleta” xD Na szczęście nie jest to aż tak bardzo denerwujące. I w zasadzie jest to mało ważne na tle całej reszty.

Bo na serio warto to przeczytać. Niby każdy zdaje sobie mniej więcej sprawę z tego jak wygląda sytuacja w Korei Północnej, ale rzeczywistość jest jeszcze gorsza. Większość treści skupia się na latach 90, w których z resztą nie bez przyczyny było najwięcej ucieczek. To co się tam wtedy działo poraża. Świadomość że sytuacja ta trwa po dzień dzisiejszy i że niektóre państwa uznają państwo Kima za sojusznika to jest jakiś żart.

Oprócz sytuacji w samej Korei Północnej dowiadujemy się też jak wygląda życie uciekinierów już po.

Serio warto przeczytać


Prywatny licznik: 19/30


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

d6021cb3-7c2a-444a-a9b0-4914cd4638ea

Polecam bo też fajnie opisane realia życia ale bardziej skupiona na prowincji niż na pjongjangu bo tam to pełna inwigilacja i niezwykle ciezko cokolwiek wyciągnąć

b797ab5e-bbb3-4967-9a81-5893c322fadc
c433c6a0-2d72-4bbd-88c1-8a5eba51fc12

Zaloguj się aby komentować

@bscoop xD

W ogóle dział projektowy ssang yong (czy tam obecnie KGM) to dla mnie zagadka. Jakim cudem byli w stanie stworzyć tak wiele brzydkich aut, a mimo wszystko firma nie upadła?

Zaloguj się aby komentować

Nowa Fantastyka 10/2025

„Do sprzedaży trafiła październikowa "Nowa Fantastyka". Jej okładkę zdobi niesamowita grafika stworzona specjalnie dla naszego miesięcznika przez jednego z najpopularniejszych polskich artystów komiksowych, Michała Śledzińskiego. W numerze znajdziecie pierwszą część wywiadu z nim oraz galerię jego twórczości.

To nie jest jedyny wywiad w tym wydaniu, bowiem czeka na Was także rozmowa z Michaelem Bacallem - scenarzystą nowej ekranizacji "Uciekiniera", na podstawie powieści Stephena Kinga (pod pseudonimem Richard Bachman), w reżyserii Edgara Wrighta, która trafi na ekrany na początku listopada. Po raz pierwszy na naszych łamach goszczą PigOut i Przemek Corso, którzy w ramach promocji swojej nowej książki "VHS - Przewińmy to jeszcze raz" pochylają się nad, hmmm..., polską szkołą tłumaczenia tytułów filmów. I wreszcie proponujemy artykuł o stworzonej przez Netflix animacji na podstawie gry wideo "Devil May Cry".

W dziale prozy tym razem dwa polskie teksty - Anny Hrycyszyn i Pawła Dybały - i cztery opowiadania zagraniczne - Franka Stocktona, Kena MacLeoda, Maksyma Gacha i Eugenii Triantafyllou. A oprócz tego dostaniecie comiesięczną porcję felietonów, recenzji oraz nowy odcinek komiksu "Ćma".

"Nową Fantastykę" możecie kupić w szanujących się kioskach i empikach, a także w księgarni stacjonarnej wydawnictwa Prószyński i S-ka przy ul. Rzymowskiego 28 w Warszawie. Przypominamy, że można nas znaleźć w nowych kanałach dystrybucji - m.in. w salonikach prasowych sieci Trafika i Świat Prasy. Niezmiennie najbardziej korzystną opcją kupna jest roczna prenumerata, którą możecie znaleźć w Gildii - towarzyszy jej promocja z prezentem książkowym - do wyboru "Pan Gawen i Zielony Rycerz" J.R.R. Tolkiena lub "Blask fantastyczny" Terry'ego Pratchetta.

NF jest też dostępna w Nexto oraz Legimi - w formatach czytnikowych epub i mobi oraz w pdf.

Prenumeratę "Nowej Fantastyki" znajdziecie pod tym adresem internetowym:

https://www.gildia.pl/nf.html

E-wydanie, które również możecie zaprenumerować, na platformie Nexto:

https://www.nexto.pl/e-prasa/nowa_fantastyka_p1204368.xml

NF w Legimi:

https://www.legimi.pl/katalog/?searchphrase=nowa%20fantastyka&sort=score

Bądźcie z nami!”

#ksiazki #czytajzhejto #fantastyka #sciencefiction #fantasy #hejtoczyta

1bd2d512-fdd9-4aa8-a620-3fae35f79b8d

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Dom Wydawniczy REBIS zapowiada dodruk piątego tomu cyklu Roboty. "Roboty i Imperium" Isaaca Asimova ponownie w księgarniach od 30 września 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą ma 360 stron, w cenie detalicznej 69 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Z górą sto lat po śmierci Elijaha Baleya z wolna zaczyna się spełniać jego największe marzenie – kolonizacja Galaktyki. Dzięki przyjaznej polityce Hana Fastolfe’a z Aurory mieszkańcy Ziemi zasiedlają kolejne planety. Gdy jednak Fastolfe umiera, głowę podnosi jego największy przeciwnik, Kelden Amadiro. Kiedy na opuszczonej Solarii zniszczone zostają statki kupców, Przestrzeńcy i Osadnicy - miast wspólnie zajmować Galaktykę - stają na krawędzi konfliktu. Jego wybuchowi zapobiec może tylko Gladia, dawna ukochana Baleya. Wraz ze swoimi robotami, Giskardem Reventlovem i Daneelem Olivawem, oraz potomkiem nowojorskiego detektywa wyrusza w przestrzeń, by uratować ideę Imperium Galaktycznego.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #scifi #sciencefiction #roboty #isaacasimov #asimov

4bdfa7e9-9655-411b-b51f-94779dc4d3cd

Zaloguj się aby komentować

. #hydepark #komiksy #kajkoikokosz #szkolalatania #januszchrista #czytajzhejto #lektury


Mój pierwszy komiks dostałem w ~1983 roku. W sumie to komiksy, bo był to podwójny album wraz z Wielkim Turniejem. Teraz to lektura szkolna.

2b6d52f0-e2b7-432f-a50d-384436d0b5e8
deafone userbar

@cebulaZrosolu kurła, jaka podjebka? Zupełnie co innego, mordo. Kajko i Kokosz opowiadają o Słowianach, nie o Galach. To raz. Dwa, Obeliks jak był mały to wpadł do kociołka z magicznym eliksirem dlatego jest taki silny, a stara Kokosza wpadła do kociołka z bimbrem dlatego Kokosz ma fas.

Szkoła Łatania.

Ja to (w sensie Christę, nie tę dokładnie część) pierwszy raz czytałem jeszcze w Świecie Młodych. Dopiero potem dorwałem całościowe tomy. Nie było z tym łatwo - trza było sporo u kumpli szukać.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!  


Wydawnictwo Czarna Owca ogłasza ósmy tom serii Millennium. "Rysie pazury" Karin Smirnoff w sprzedaży od 15 października 2025 roku. Wydanie w dwóch wersjach - miękkiej i twardej oprawie - obejmuje 400 stron, w cenie detalicznej 49,99 zł za miękką i 59,99 zł za twardą. Poniżej okładka i krótko o treści.


Pewnej wiosennej nocy mieszkańców szwedzkiego Gasskas budzi potężna eksplozja. Wkrótce potem zostaje znaleziony zamordowany dziennikarz. Mikael Blomkvist, który niedawno przeprowadził się na północ, aby być bliżej rodziny, wplątuje się w niebez­pieczną grę. Mimo że zmaga się z własnymi problemami, podejmuje nowe wyzwanie, nie zdając sobie sprawy, jak bardzo ryzykuje.

W tym czasie Lisbeth Salander znów staje się celem. Jej lojalny sojusznik Plague znika bez śladu, a Svala, jej bratanica, znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Ktoś zna sposób, by zwabić Lisbeth – i ją unieszkodliwić.


#ksiazkiwhoresbane  'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki  #czytajzhejto #czarnaowca #kryminal #thriller #millennium #karinsmirnoff

0819328b-93ee-46c5-bd26-09ae0604c2ed

Zaloguj się aby komentować

1336 + 1 = 1337


Tytuł: Fiasko

Autor: Stanisław Lem

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: książka papierowa

ISBN: 9788308083987

Liczba stron: 432

Ocena: 10/10


Muszę przyznać, że Lem, oddając w ręce czytelników ostatni tekst o bardziej znaczącej objętości, zupełnie nie certolił się w tańcu. Rozmach, skomplikowanie i mnogość poruszanych tematów, podawane na tacy bez żadnego ostrzeżenia, robią piorunujące wrażenie.

Nawet sama - nazwijmy to - sceneria nie jest jednolita, tylko na przestrzeni poszczególnych rozdziałów zmienia się znacząco, a i tak wg mnie jest to aspekt, od którego w tego typu książce nie oczekiwalibyśmy jakiejś druzgocącej różnorodności, a raczej przejścia z punktu A do B.

Jednakże pozycja ta osiąga w dwóch aspektach absolutne wyżyny, szczyty wręcz. Po pierwsze: przedstawienie niepojętych naukowych teorii, biorących w obroty choćby czarne dziury i przerabiających je w wyjątkowo praktyczne narzędzia; wprowadzanie technologii przyszłości, których opisy - zarówno budowy, jak i działania - zawierają doprawdy wysokie stężenie skomplikowanych terminów; wreszcie sam rozmach i skala wszelkich operacji, czy to na powierzchni planety, czy to w przestrzeni kosmicznej. Spotkałem się z czymś takich choćby w Expanse, jednakże dopiero tutaj zostało to zrealizowane w sposób pozwalający odczuć choć ułamek potęgi tych dosłownie kosmicznych rozwiązań. Ilość rzeczonych wynalazków, zjawisk, teorii, technologii powinna rozłożyć na łopatki każdego amatora hard sci-fi.

Drugim aspektem jest warstwa filozoficzno-moralna. Nie kłamiąc, niemal w każdym rozdziale znajduje się jakiś dylemat, a stopień ich "dotkliwości" rozciąga się od kwestii stricte osobistych do takich o dosłownie planetarnych konsekwencjach. Nierzadko też dokonanie wyboru poprzedza (a niekiedy i wieńczy) istna kilkustronicowa rozprawa, mająca taką a nie inna decyzję uzasadnić lub też uwypuklić daremność danej sytuacji. Rezultatem jest unikatowe ukazanie prób kontaktu z obcą cywilizacją, których nie ułatwiają ani nieprzekraczalne ograniczenia rzeczywistości, ani tym bardziej niezmienne cechy natury człowieka.

Nie sposób nie wspomnieć o pokładowym superkomputerze - nazwanym przewrotnie GOD - oraz duchowym-naukowcu Arago, wprowadzających do utworu kolejną warstwę dynamiki m.in. na tle maszynowej niezależności, kwestii odpowiedzialności czy choćby nieoczywistej religijności.

Jestem też w stanie po części zrozumieć pewne rozczarowanie i zarzut części fanów wobec potraktowania Pirxa - i to wszystko, co w tej kwestii napiszę.

Człowiek mógłby tak nadawać i nadawać, ale powoli zacząłby też wchodzić na pole konkretnych przykładów, a tego oczywiście chciałbym uniknąć. Często zapisuję w notatniku fragmenty albo aspekty, które wywarły na mnie jakieś wrażenie, ale przeważnie wspominam o nich we wpisach tylko, jeżeli książka jest na tyle mierna, że jej nie polecę i nie zważam tym samym na spoilerowanie lub też jestem w stanie opisać je na tyle ogólnikowo, ale jednocześnie konkretnie, że nie zdradzę nic, a pewną myśl jednak przekażę. Koniec dygresji i prywaty.

Książka ta stanowi ciężki kawałek do przetrawienia, zarówno pod względem stylu i naukowej terminologii, jak i pesymistycznej oraz lekko straceńczej atmosfery. Mimo wszystko lektura jest najwyższej klasy przyjemnością, lasuje mózg w dobrym tego określenia znaczeniu, przy czym daje do myślenia. Polecam całym sobą i mam nadzieję, że inne książki autora utrzymają podobny poziom.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #lem #stanislawlem #wydawnictwoliterackie #ksiazkicerbera

aa5c82b9-9e91-4b39-a624-2017c49a84c4

Zaloguj się aby komentować

1335 + 1 = 1336


Tytuł: Co ćpać po odwyku

Autor: Jakub Żulczyk, Juliusz Strachota

Kategoria: poradniki

Wydawnictwo: Newhomers

Format: e-book

Liczba stron: 312

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5208451/co-cpac-po-odwyku


Dotarła do mnie niedawno zamówiona w przedsprzedaży książka Żulczyka i Strachoty, autorów podkastu "Co ćpać po odwyku", którego słucham w zasadzie od początku jego istnienia (a które to istnienie zbiegło się w czasie z początkiem mojego trzeźwienia). Dla osób, które podkastu nie znają, to skupia się on na rozmowach dotyczących trzeźwego życia, trudności i pozytywów z nim związanych, ogółem wszelkich aspektów uzależnienia od substancji i czynności przeróżnych. Ostatnio natomiast skupiają się na zapraszaniu ciekawych gości (polecam przy okazji ostatni odcinek z Jankiem Świtałą, ratownikiem medycznym).


"Co ćpać po odwyku" w wersji książkowej jest niejako przedłużeniem podkastu. Ułożone jest głównie w formie dialogu, rozmowy między Strachotą i Żulczykiem na temat tego, co oznaczają dla nich różne pojęcia: lęk, miłość, spełnienie, złość, pogoda ducha. W dłuższych rozdziałach opowiadają z kolei o swojej drodze do trzeźwości — od pierwszego dnia odwyku po teraz.


Choć operują opowieściami, które znamy już częściowo z podkastów (wspominali wielokrotnie o swoich odwykach), to nie jest to kopiuj-wklej transkrypcji odcinków. Czuć to fajne flow, które jest też podstawą ich podkasterskiej relacji. Dobrze się to czyta. Na plus też to, że zamawiając fizyczną książkę w przedsprzedaży, dostałam przy okazji ebooka. A w ebooku lepiej mi się czyta.


Prywatny licznik (od początku roku): 46/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #alkoholizm #trzezwienie

7f7fd54f-50b4-4c87-a299-7e8e7ec5bba0
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

1334 + 1 = 1335


Tytuł: Myśl jak grecki filozof

Autor: Donald Robertson

Kategoria: filozofia

Wydawnictwo: Onepress

Format: książka papierowa

ISBN: 9788328917491

Liczba stron: 368

Ocena: 10/10


Mame patrz nowa cześć "Myśl jak" właśnie wyszła. A tak serio to nie wiem czy to będzie jakaś większa seria. Ot po prostu kolejna książka tego samego autora o podobnym tytule. Tym razem na tapet autor który jest terapeutą w nurcie poznawczo-behawioralnym (CBT) wziął postać Sokratesa. Opisuje jego śmierć, życie, dialogów. Wszystko jak przyznaje sam na początku parafrazując inne źródła bo po Sokratesie zostało tyle co kot napłakał. Masa przytoczonych dialogów jest solidnie przez autora uwspółcześniana.


W tej książce nie jest już jak w tej o Marku Aureliuszu położony nacisk na stoicyzm. Więcej jest o historii, świecie w jakim żył sam Sokrates. Masa jest o wojnie Peloponeskiej, wszystkich bitwach, nastrojach społecznych i geopolitycznej sytuacji Sparty i Aten. Po tym jak już autor naświetli cały lore danego okresu wrzucany jest Sorkates. jego dialogi z innymi, a potem jest wrzucany kontekst terapii i jak to Sokrates odkrył nurt CBT 2,5 tys. lat temu boom drop. I tak do końca książki.


Mi się taka forma bardzo podobała. Poznałem wreszcie jak to wyglądało z całą wojną Peloponeską od Peryklesa do Alcybiadesa. Następny kontekst Sokratesa też był dobrze zaopiekowany. Może moja opinia jest nieco skrzywiona ale mogłem sobie wyobrazić/przypomnieć wszystkie opisywane miejsca (agora, lykejon, pępek w delfach) ponieważ widziałem je rok temu będąc w Grecji. Następnie wątek terapii poznawczo-behawioralnej też pięknie wyjaśniony z przykładami, wypunktowaniami i konkretnymi zastosowaniami.


Na koniec muszę pochwalić zmianę tłumacza. Jest nowa tłumaczka a nie koleś, który tłumaczył poprzednią książkę i zdecydowanie lepiej się to czyta.


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #mysljakgreckifilozof

6e5cc9e3-8988-4ce5-99c1-57500d3adba7
owczareknietrzymryjski userbar

Zaloguj się aby komentować

1331 + 1 = 1332


Tytuł: Atomowe nawyki. Drobne zmiany, niezwykłe efekty

Autor: James Clear

Kategoria: poradniki

Wydawnictwo: Galaktyka

Format: e-book

ISBN: 9788375797381

Liczba stron: 285

Ocena: 7/10


Ta książka naprawdę działa! Jeszcze podczas jej czytania udało mi się wyrobić pierwszy nawyk - sięgania po książkę podczas jazdy autobusem do pracy.


A tak już poważniej i mniej entuzjastycznie, to tak, krótkie rozdziały zdecydowanie pomogły w codziennym wypełnieniu czasu - z reguły udawało mi się przeczytać cały rozdział, a do pracy mam jakieś dwanaście minut autobusem. Do tego stopnia, że złapałem się na tym, że zamiast przeglądać internet, wolałem przeczytać kilkanaście stron książki.


To też udowadnia jedną z teorii ułatwiających budowanie nowych nawyków - zacząć od prostej rzeczy. Chcesz codziennie czytać książki? Zacznij od przeczytania chociaż jednej strony. Raz, że nie wydaje się to trudne - jedna strona to ile, minuta dla przeciętnego człowieka? Dwa, że powoli uczy systematyczności. Trzy, że ta minuta na ogromną szansę zamienić się w następne.


Pokazuje to też, że metodą małych kroków można dojść wszędzie. Budowanie nowego nawyku lubię porównywać do wchodzenia na szczyt góry. Krok po kroku, w swoim tempie, zmierzamy ku sukcesowi. Nawet jeśli się potkniemy (opuścimy trening/odpuścimy dzień diety czy cokolwiek), to najważniejsze jest to, żeby jak najszybciej odzyskać równowagę (wrócić do tworzącego się nawyku) i kontynuować wędrówkę. Czy zajmie nam to godzinę według znaku na szlaku czy trochę więcej, to bez znaczenia.


Dzień po dniu, rozdział po rozdziale udało mi się przeczytać całą książkę. Zajęło mi to znacznie więcej czasu, niż jakbym czytał także po pracy (co robię w przypadku innych książek). Chodziło mi jedynie o sprawdzenie i udowodnienie sobie, że można zamienić przeglądanie internetu podczas podróży do pracy na czytanie książki. Doprowadziło to do tego, że postaram się wykorzystać tę metodę także w przypadku innych nawyków, które chciałbym w sobie wyrobić.


Najważniejsze jednak jest nieodpuszczanie, szczególnie w dni, kiedy nie jesteśmy zmotywowani, nie mamy na nic ochoty albo jesteśmy bardzo zmęczeni. To wtedy, kiedy nam się nie chce, ale jednak zdecydujemy się zrobić to, co powinniśmy, kształtuje się nawyk - oraz charakter. Że lepiej zrobić coś na pół gwizdka, niż nie zrobić w ogóle.


Autor oprócz przedstawienia, jak kształtuje się nowy nawyk, pokazał także, jak pozbyć się jakiegoś niezdrowego nawyku. Jednak to tylko teoria - trzeba jeszcze umieć wprowadzić ją w życie, a to jest w tym wszystkim najtrudniejsze.

Czy polecam? Zobaczymy, czy uda mi się wyrobić nowy nawyk. ; ) Codzienne czytanie jednak było utrwaleniem istniejącego już nawyku i przeniesieniem go po prostu w nowe środowisko. Za jakiś miesiąc czy dwa dam znać, jak mi poszło.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta #rozwojosobisty

fca0275d-e379-4161-87d9-be2cf6ea13b5

@cyberpunkowy_neuromantyk już trochę zapomniałem jak to było dokładnie.

Ale przede wszystkim trzymałem się zasady: uczyń to łatwym. Zacząłem robić pompki po 7-8 powtórzeń w serii i zawsze było to gdzieś mimochodem, nigdy nie robiłem treningu. Zacząłem kojarzyć pewne miejsca bądź czynności z robieniem pompek, i tak np. nie zaczynałem jeść obiadu póki nie zrobiłem tych kilku pompek; tak samo gdy szedłem na spacer i mijałem uprzednio wybrane, ustronne miejsce, to też robiłem tam kilka powtórzeń. Gdy już tych kilka przykładów weszło mi w nawyk, to zacząłem dokładać dodatkowe sposobności na robienie pompek np. początek przerwy w pracy - seria; koniec przerwy w pracy - seria; wstaje rano i pierwsze co po toalecie - seria; przed i po każdym posiłku - seria.

Tak naprawdę to pierwszy intencjonalny trening jaki zaliczyłem, to było już z rok po tym jak zacząłem pompować i robiłem wtedy już jakieś 150pompek/dzień.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS ogłasza nową książkę Adriana Goldsworthy'ego. "Orzeł i lew. Rzym, Persja i wojna nie do wygrania" wyląduje na sklepowych półkach 28 października 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą liczy 624 strony, w cenie detalicznej 99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Imperium rzymskie nie miało sobie równych. Ukształtowało kulturę zachodniego świata, uznane za wzorzec, według którego ocenia się wszystkie inne wielkie potęgi. Rozciągnięte od Brytanii po Saharę, od Atlantyku po Eufrat zapewniało obywatelom pokój i dobrobyt na niespotykaną wówczas skalę.

Jedynego godnego rywala miało na wschodzie, gdzie perscy monarchowie rządzili bezkresnym królestwem i kontrolowali szlaki handlowe do tajemniczych krajów Azji. To przez tamte ziemie przetoczył się dziejowy huragan w postaci Aleksandra Wielkiego, pozostawiając po sobie niedościgniony sen o potędze i chwale. Rzymscy cesarze marzyli o kroczeniu śladami Macedończyka, żadnemu się to jednak nie udało. Tylko tam Rzym musiał spowolnić ekspansję i w końcu się zatrzymać, gdyż dalej po prostu nie mógł już pójść.

W porywającej, epickiej relacji Goldsworthy przebudowuje nasze zrozumienie tej jednej z największych rywalizacji w dziejach ludzkości, prowadząc czytelnika przez historię i kontekst ponad siedmiuset lat współzawodnictwa dwóch mocarstw, w którym ani Rzym, ani Persja nie mogły zwyciężyć.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #adriangoldsworthy #historia #starozytnosc #starozytnyrzym #persja

3778991f-bf0d-4308-9918-d58dedd7cb68

Zaloguj się aby komentować

@binarna_mlockarnia, a mi się pierwsza najbardziej podobała z całego cyklu. Dla mnie to najbardziej wciągająca i klimatyczna książka, jaką czytałem od lat.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a! 


Drugi news / 20.09.2025


Wydawnictwo Powergraph ogłosiło premierę szóstego tomu Opowieści z Meekhanśkiego Pogranicza. "Dusza pokryta bliznami" Roberta M. Wegnera ukaże się 5 grudnia 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie w cenie detalicznej 89 zł. Poniżej szata graficzna serii i krótko o treści.


Słynny oddział Górskiej Straży, Czerwone Szóstki, zostaje oskarżony o zdradę i zesłany do zamku Langre. Tam, w kamieniołomach kruszy się nie tylko skały, ale przede wszystkim dusze osadzonych.

Imperium ma większe problemy niż los pojedynczego oddziału. Uroczyska w całym Meekhanie plunęły dymem, popiołem i monstrami nie z tego świata. Powietrze i ziemia zostały skażone, ludziom grozi klęska głodu. Imperator Meekhanu – zależnie od tego, w którą z plotek się wierzy – został ranny lub zginął w walce z potworami.

Świat się zmienia, a dla niektórych – kończy.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #powergraph #fantasy #robertmwegner #meekhan

9cfcca62-c638-479f-a670-0fc124662d7f

@Whoresbane ooo, i to jest wiadomość. Tyle dobrego, że mają rozum i godność człowieka i nie wydają nowego tomu tylko w nowej, "odświeżonej" szacie graficznej.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Prószyński i S-ka prezentuje następne wznowienie ze Świata Dysku. "Czarodzicielstwo" Terry'ego Pratchetta ma ustaloną premierę na 13 listopada 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 376 stron, w cenie detalicznej 59 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Narodził się czarodziciel – czarownik tak potężny, że w porównaniu z jego mocą wszelka magia jest tylko dziecinną zabawką. Samo jego istnienie doprowadza świat Dysku, który oczywiście jest płaski i płynie w przestrzeni na grzbiecie gigantycznego żółwia, na krawędź totalnej wojny taumaturgicznej. To niedobrze. Na jego drodze stoi jedynie Rincewind, nieudany mag, który chce ocalić świat, a przynajmniej tę część, która zawiera jego osobę. W przygodzie uczestniczą nowe postaci: Conena, barbarzyńska fryzjerka, Nijel Niszczyciel (którego matka wciąż zmusza do noszenia wełnianej bielizny) i być może pierwszy dżin-yuppie, który zajmuje się lampami jako potencjalnie obiecującym rynkiem. Los prowadzi ich na Wschód czy też w stronę Osi, czy jakoś tak.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #proszynski #fantasy #terrypratchett #pratchett #swiatdysku

9541d462-4f17-4140-87fb-546de0e80ffd

@fonfi no nie jest ładna, ale za to te oryginalne stare okładki książek Pratchetta, to najbrzydsza seria okładek w historii. Chyba dwu albo trzykrotnie podchodziłem do czytania Pratchetta, bo gdzieś wyczytałem, że fajne, ale po zobaczeniu tych okładek momentalnie się odbijałem. Dopiero śp moll przekonała mnie do przeczytania kilku.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Brian W. Aldiss
Trylogia Helikonii:
Wiosna Helikonii, 640 stron
Lato Helikonii, 704 strony
Zima Helikonii, 544 strony

„Żli Syny Freyr! Hrl-Ichor-Yhar znów należeć do nas, dwurogich!”
Wyobraźcie sobie świat opanowany przez minotaury walczące z ludźmi, niewolące ludzi, bądź zniewolone przez ludzi, zależnie od pory roku, które trwają po 500-600 ziemskich lat. Świat, w którym ludzie nie są jedynymi człekokształtnymi istotami mówiącymi, w którym dla niektórych organizmów śmierć oznacza narodziny, światowe pandemie umożliwiają przetrwanie ludzkości, w którym istoty wysoko rozwinięte nie umierają do końca, a kontakt z nieżyjącymi przodkami jest czymś normalnym, w którym istnienie organizmów państwowych jest nierozerwalnie związane z rytmem przyrody, i w którym cykl niszczącej cywilizację zimy, odradzającej wiosny i umożliwiające ekspansję lata powtórzył się już kilka tysięcy razy. I niczego nikogo nie nauczył, może z wyjątkiem tych, którzy obserwują to widowisko z planety zwanej Ziemią. Planety, która sama uczy się od swej bliźniaczej siostry Helikonii, jak utrzymać w ryzach destrukcyjny gatunek ludzki.
Helikonia to jeden z najwybitniejszych cykli science fiction. Imponuje rozległością pomysłów astronomicznych, biologicznych, socjologicznych, złożonością i kompletnością konstrukcji świata, inwencją językową, stawianiem niepokojących pytań. Po jej przeczytaniu trudno raczej mieć wątpliwości, kto stoi na moralnie wyższym poziomie – intelektualnie mocniejsi ludzie, czy mniej rozwinięte umysłowo, ale rozumiejące o wiele więcej fagory. Wiosna Helikonii to opowieść o tworzeniu się cywilizacji, walce starego z nowym. Lato – to wizja dynastycznej walki o władzę i jednostki bezradnej wobec historii. Zima – państwowego totalitaryzmu, który siłą chce zastąpić intelektualną refleksję. We wszystkich tych historiach ludzie są kreatywni, odważni, ale i nikczemni. Mężczyźni to okrutni gwałciciele, niewidzący nic złego w swym postępowaniu wobec innych ludzi. Najporządniejsi z nich są chyba kupcy, to oni mają najbardziej otwarte umysły, poza kobietami, które są moralnie lepsze, intelektualnie odważniejsze, ale tłamszone przez państwowe, religijne i społeczne struktury. Państwa to bezmyślne, ekspansywne organizmy. Religie to bezradne systemy nieumiejące wytłumaczyć podstawowych zasad rządzących światem. Przyroda zaś to niezawodny mechanizm, który radzi sobie z ludzką bezmyślnością. Dwurożne fagory czyli dwunożne krowy, różniące się jednak od ziemskich krów nieprzyjaznym usposobieniem wobec ludzi, nieznające pojęcia upływu czasu, a równocześnie pamiętające przeszłość całej planety, to istoty wzbudzające niechcianą nawet sympatię. Brak zdolności do abstrakcyjnego myślenia czyni je lepszymi od przeklętych przez Bataliksę synów Freyra.
Niektórzy zarzucają Aldissowi, że w Helikonii niepotrzebne są tak ostre akcenty seksualne. Cóż, autor oddał całą złożoność natury ludzkiej, w której seks odgrywa często destrukcyjną rolę. Inni twierdzą, że w Helikonii nie ma wyrazistych bohaterów. Nie rozumiem tego zarzutu. Ludzie pokazani w tej trylogii są wyjątkowo ludzcy, i przez to właśnie tak często odpychający.
Wydane w serii Wymiary wydawnictwa Vesper trzy tomy czyta się szybko, z rosnącą niecierpliwością co do zrozumienia rzeczywistej natury świata. Odradzam sięganie po precyzujące wszystko aneksy w ostatnim tomie przed lekturą całości. Całość jest wydana bardzo ładnie, ze starannością o estetyczne szczegóły.
Trylogia spodoba się tym, których urzekł Ciemny Eden Chrissa Becketta, Przełęcz Bułyczowa czy 7 Ew Stephensona. W moim przekonaniu Helikonia spełnia dwa zasadnicze zasadania fantastyki naukowej – rozbudza wyobraźnię i budzi głęboki niepokój. Ta historia i ten świat zostaną ze mną na długo.

#czytajzhejto #ksiazki #fantastyka

44758aa5-d1fc-4ea6-869d-5b22d7667fdc

Piękna jest to seria, nie zapomnę nigdy. Najlepsza wiosna, ale i reszta jest dobra. Szkoda tylko trochę, że autor skacze po czasie i przestrzeni. Zżywasz się z bohaterami jednego tomu a w następnym pyyyyk, trzysta lat później na innym kontynencie ( ͡~ ͜ʖ ͡°) no ale skoro jeden rok na Helikonii trwa ponad tysiąc ziemskich lat to innej drogi nie ma.

Zaloguj się aby komentować

1358 + 1 = 1359

Tytuł: Znachor

Autor: Tadeusz Dołęga-Mostowicz

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Świat książki

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-828-9356-4

Liczba stron: 335

Ocena: 8/10

Znachora zna praktycznie każdy za sprawą filmów, jednego z 1937 kolejnego z 1982 oraz najnowszego z 2023 roku więc nie muszę chyba nic więcej na temat treści książki pisać.

Od razu mówię, nie oglądałem tej najnowszej adaptacji ale jednak ta pierwsza z 1937 roku wydaje mi się najwierniejszą adaptacją książki, ba nawet chyba kręcony na oryginalnym scenariuszu na którego podstawie powstała później książka. Jako że znałem dwie adaptacje filmowe z XX wieku to myślę sobie że 10 zl za książkę to śmieszy pieniądz, więc kupiłem ją i rozprawiłem się z nią w trzy popołudnia.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#czytajzhejto #ksiazki #hejtoczyta #literatura #bookmeter #gownowpis

32907631-10c2-4916-852c-a2dd5a3342f3

Zaloguj się aby komentować

1356 + 1 = 1357


Tytuł: Things: A Story of the Sixties; A Man Asleep

Autor: Georges Perec

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Verba Mundi

Format: e-book

Ocena: 5/10


Prywatny licznik: 30/50+ (14 książek, 4 komiksy, 3 klasyki, 9 klubowych)


Ebook z dwoma mikro powieściami Pereca. "Rzeczy" to bardzo specyficzna powieść eksperymentalna i jak dla mnie, jest to przerost formy nad treścią. Podobnie z "Człowiek, który śpi" (propozycja z #klubczytelniczy - dyskusja w niedzielę), zupełnie do mnie nie trafiła.


P.S. W Polsce oczywiście jak w lesie - żadnego ebooka Pereca nie znalazłem -.-

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

8e795534-a192-4d1d-bc7c-25a71375dfa7

Zaloguj się aby komentować

1355 + 1 = 1356

Tytuł: Wieczór Trzech Króli

Autor: William Shakespeare

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Gebethner i Wolff

Format: e-book

Ocena: 5/10


Prywatny licznik: 29/50+ (14 książek, 4 komiksy, 3 klasyki, 8 klubowych)


Kojarzycie polski kabaret i "hahaha, chłop za babe przebrany, nie wyczymie no ze śmiechu..."? To tutaj mamy na odwrót: baba się za chłopa przebrała. Nic ciekawego moim zdaniem. No ale była to pozycja z #klubczytelniczy


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

08b8d6c8-45ce-42c1-b37b-02632bc0731a

Zaloguj się aby komentować

1354 + 1 = 1355


Tytuł: Wiek niewinności

Autor: Edith Wharton

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: e-book

Liczba stron: 352

Ocena: 6/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4956011/wiek-niewinnosci


Nie jestem pewna, czemu sięgnęłam po tę książkę. Któregoś dnia po prostu wrzuciłam ją na czytnik i zapomniałam o niej. Nie miałam nic szczególnego w kolejce do czytania, więc z ciekawości zabrałam się właśnie za "Wiek niewinności".

Akcja książki odbywa się głównie w latach 70. XIX wieku w Nowym Jorku, w społeczności elity skupionej w publiżu 5th Avenue i Central Parku. Suknie, dorożki, przyjęcia, rękawiczki... Spokój tego konserwatywnego światka zaburza przybycie Ellen Olenskiej — młodej dziewczyny owianej aurą skandalu, bowiem uciekła od swojego męża z Europy. Tu pojawia się wątek polski, ponieważ hrabia Olenski jest Polakiem. Główny bohater, Newland Archer, ma wkrótce ożenić się z kuzynką Ellen, May. Nad widmem zarówno rodziny May, jak i Newlanda, zawisa widmo społecznego potępienia związanego z czynem hrabiny Olenskiej. A Newland coraz częściej zaczyna zerkać w stronę ekscentrycznej hrabiny, która nijak nie może dopasować się do społeczności skostniałych nowojorczyków.


To książka trudna dla współczesnego czytelnika. Wielu odniesień i aluzji nie jesteśmy w stanie zrozumieć bez szerszego kontekstu. Wiele myśli i znaczeń jest niewypowiedzianych, co ma ukazać nam, jak wówczas porozumiewało się i funkcjonowało to hermetyczne społeczeństwo oparte na konwenansach. Ale gdy przyzwyczaimy się do tego aspektu, to zauważymy, jak wielowymiarowe są ukazane tam postaci, jak różne motywacje nimi kierują, i jak szybko czyjaś pozycja w społeczeństwie może się zmienić.


Na minus, niestety, zasługuje tu przedpotopowe tłumaczenie, które zabiło dla mnie przyjemność z lektury. Interpunkcja leży, gramatyka leży, a chyba najgorsze są zwyczajne błędy w przekładzie (np. "Dutch merchants" zostało przełożone jako "Duńscy kupcy"...). Podobno ukazało się w międzyczasie jakieś nowe tłumaczenie — być może wrócę do tej książki w przyszłości i je wówczas porównam.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto

306183c0-655d-4103-9009-ec1ca2e70500
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować