#bookmeter

171
4760

407 + 1 = 408


Tytuł: The Deadline Clock

Autor: Jeffery Deaver

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: G.P. Putnam's Sons

Format: e-book

Liczba stron: 56

Ocena: 6/10


Tom 3.5 serii z Colterem Shawem. Nie przetłumaczony do tej pory na nasz język.


To taka typowa przekąska z głównym bohaterem: szybka, sprawnie napisana, z rytmem, który Deaver ma w małym palcu, ale też z tą specyficzną frustracją, że zanim historia na dobre się rozkręci, już trzeba ją odkładać. W praktyce działa jak dodatkowa scena po odcinku serialu, a może jako scena po napisach w filmie - miło wrócić do bohatera, złapać jego sposób myślenia i tempo działania, tylko że finał przychodzi za wcześnie.


Fabułowo najciekawsze są smaczki o pracy Coltera "od kuchni". Widać, jak układa relacje z policją (ani służbista, ani samotny wilk w próżni), jak wchodzi w sprawę przez rozmowę, napięcie czasu i pracę z ludźmi, którzy są na granicy wytrzymałości. Te fragmenty: współpraca, tarcia, pragmatyczne zasady gry, postrzeganie innych ludzi - mają fajny, uniwersalny ciężar: pokazują, czemu Shaw działa inaczej niż sztampowy detektyw z kryminału.


Jednocześnie krótka forma robi tu sporą krzywdę. Jest zarys stawki i presji, jest sprawna mechanika śledcza, ale brakuje miejsca na satysfakcjonujące "dokręcenie śruby" i mocniejszą puentę. Zostaje poczucie, że dostałeś połowę emocji, które mogłyby wybrzmieć, gdyby tekst miał dłuższy oddech. Przyjemny suplement i dobre dopalenie świata Coltera, ale właśnie dlatego aż prosi się o wydanie w formie porządnego zbioru opowiadań, bo jednak kilka tych połówkowych tomów serii się uzbierało, a nie osobnych, 50-stronicowych mini-książek.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #opowiadania #czytajzwujkiem

17ed2a12-8517-48f6-b67f-b45ee4325b22

Zaloguj się aby komentować

406 + 1 = 407


Tytuł: Futerał. O urządzaniu mieszkań w PRL-u

Autor: Agata Szydłowska

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

Liczba stron: 600

Ocena: 7/10


Tytuł dosyć jasno wskazuje o czym jest książka. Chociaż nie do końca. Bo nie jest to tylko o tym w jaki sposób urządzano mieszkania, rodzaje mebli, panująca moda, okraszone dużą ilością zdjęć. Jest to rzecz dużo bardziej kompleksowa. I to tak kompleksowa że miejscami przytłaczająca. Poruszany jest temat planowania przez władzę sposobu mieszkania polaków, jak nastroje polityczne wpływały na to planowanie, wpływ społeczny i dużo więcej.

Po tego typu pozycji spodziewalibyśmy się sporo zdjęć. I tu małe rozczarowanie bo nie ma ich aż tyle. Wynika z tego trochę śmieszna sytuacja bo często zdarza się że autorka opisuje nam jakieś zdjęcie a nie pokusiła się o to żeby go zamieścić xD I jest to spory minus.

Pozycja ciekawa bo pozwala spojrzeć na PRL z innej strony, ale trzeba mieć trochę samozaparcia bo jak pisałem miejscami przytłacza ilościa skrupulatnych informacji.


Prywatny licznik: 6/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

b96a0a03-a14a-442d-8901-4485a7427198

Zaloguj się aby komentować

405 + 1 = 406


Tytuł: 20:32

Autor: Marcin Mortka

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Sine Qua Non

Format: audiobook

Ocena: 8/10


Czas trwania: 7h 43m

Czytał: Filip Kosior


Marcin Mortka, który pojawiał się dotychczas na bookmeterze głównie jako autor książek dla dzieci (Przygody Tappiego), tym razem serwuje coś z pogranicza sci-fi i horroru o inwazji obcych.


Fakt, pomysł nie jest zbyt oryginalny, jednak książka napisana jest efektownie. Opowieść wciąga od samego początku. Narracja prowadzona jest naprzemiennie z dwóch punktów widzenia Irminy i Piotra, pokazuje nieraz bardzo odmienny pogląd na te same wydarzenia. Wartką akcję uzupełniają obrazowe opisy, świetnie budowane napięcie, szczegółowe portrety psychologiczne. Piotr jest nieco apatyczny, chciałby mieć święty spokój i wolałby stać z boku. Irmina natomiast przez większą część jest wyjątkowo irytująca i toksyczna, przypierdala się wszystkiego niczym matka z Wron. Nieznane zagrożenie wydobywa z bohaterów wiele skrajności, zarówno najlepsze jak i najgorsze cechy charakteru. Na tym tle niestety naiwnie wypadają nagłe i radykalne zwroty zachowań w tę i z powrotem. Dopiero mniej więcej w połowie zmieniłem nieco podejście do tego słuchowiska i zacząłem je traktować z przymrużeniem oka jako coś w rodzaju polskiego Zombieland z kosmitami. Z drugiej strony, jakby przy okazji, autor przemyca swoje przemyślenia natury społecznej i dotyka poważniejszych tematów jak np. depresja.


A właśnie, jedną z ciekawszych cech książki jest lokalizacja. To nie jest hollywoodzka inwazja, nie ma amerykańskich marines ani Willa Smitha tylko podkoloryzowany polski pseudorealizm. Akcja dzieje się pod Poznaniem, mamy więc typowe polskie elementy krajobrazu: wiaty przystankowe PKS, “k⁎⁎wę” zamiast przecinka, różnice polityczne, patusów i “Barkę” jako wisienkę na torcie.


Ponadto Filip Kosior jak zwykle zaprezentował mistrzowski poziom, a momentami znów słyszałem w nim Garviela Lokena.


Nie jest to jakaś wyjątkowo ambitna literatura, ale do oceny końcowej dodaję +1, bo wciągnęła mnie jak mało co i bawiłem się przy niej znakomicie.


#czytelniczebingo - świeżaczek, książka wydana w/lub po 2025


PS. Usunąłem i dodałem powtórnie, bo pomyliłem społeczność


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

be9543cb-4106-4222-83d0-2112ca40609e
5b50546d-3469-4731-ba20-bbc011913319

Zaloguj się aby komentować

404 + 1 = 405


Tytuł: Mówca Umarłych

Autor: Orson Scott Card

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: e-book

ISBN: 9788376483443

Liczba stron: 374

Ocena: 9/10

Prywatny licznik: 7/30


Druga część sagi Endera. Moim zdaniem lepsza, niż pierwsza. Z perspektywy czasu, pierwszej części dałabym 8/10 (oceniłam na 9/10).

Czuć, że jest to już bardziej dojrzalsza pozycja. Główny wątek jest wokół poznawania nowej rasy na innej planecie oraz tajemnicą z nimi związanych. Dochodzi kilka wątków natury psychologicznej postaci. Też mała otoczka polityczna się tworzy.

Na początku było mi trochę ciężko się rozeznać w postaciach, na start jest ich sporo do poznania.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki

8cdafb5f-c183-420f-90dd-386f18bf0fb3

Zaloguj się aby komentować

403 + 1 = 404


Tytuł: Stanisław Lem. Wypędzony z Wysokiego Zamku. Biografia

Autor: Agnieszka Gajewska

Kategoria: inne

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: e-book

ISBN: 9788308074527

Liczba stron: 707

Ocena: 8/10


Moim zdaniem trudno jest napisać dobrą biografię. Bo czy da się streścić czyjś życiorys, pokazać, jakim był człowiekiem, co go ukształtowało i motywowało na kilkuset stronach? Szczególnie gdy mamy do czynienia z jednym z najwybitniejszych polskich pisarzy. Dlatego nie będę się czepiał, że brakowało mi chociażby zagłębienia w relację Stanisława i jego syna Tomasza. No ale nie ukrywam, że uwielbiam biografie i nie przeszkadzałoby mi, gdyby ta konkretna była znacznie dłuższa. ; )


Uważam, że autorka wykonała świetną pracę, zgłębiając przeszłość Lema, dzięki czemu mogliśmy chociaż trochę zrozumieć, dlaczego był takim, a nie innym człowiekiem. Nie chcę sobie nawet wyobrażać, co musieli czuć ludzie podczas drugiej wojny światowej, którzy obawiali się, że w każdej chwili może ich spotkać śmierć - jak człowiek, który chodzi z fiolką trucizny w kieszeni, miałby stać się kimś łatwym do życia? Szczególnie, jeśli po wojnie wciąż musiał się obawiać. Może nie śmierci, ale odkrycia jego żydowskich korzeni, które wiązałyby się z przymusem emigracji z Polski, gdyby tylko komuś podpadł.


I nie dziwię się poczuciu osamotnienia, które towarzyszyło Lemowi. Nie tylko nie mógł zaufać pierwszej lepszej osobie (a jak historia pokazała, Stanisław przejechał się na kimś, kogo uważał za przyjaciela), ale i niewielu ludzi dorównywało mu intelektem na tyle, by mógł prowadzić z nimi dyskusje na odpowiednim poziomie. Dodajmy do tego fakt, że większą popularnością i poważaniem cieszył się poza granicami kraju, przynajmniej za swojego życia.


Czytanie o PRL zawsze skłania mnie ku myśleniu, jak wyglądałaby polska literatura, gdyby nie konieczność użerania się z cenzorami, którzy mogli bez problemu zablokować twórczość niepasującą do linii partii.


Może trochę za dużo było w tej biografii o polityce, relacjonowaniu poszczególnych wydarzeń, jednak mogło to być potrzebne do nakreślenia realiów, w których musiał żyć Lem. I wytłumaczenia, dlaczego niekiedy był bierny.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #biografia #fantastyka #sciencefiction

6dc62e7f-61f7-4c2b-9a41-dc0bdbe78d48

Zaloguj się aby komentować

402 + 1 = 403


Tytuł: Ucz się do Wielkiego Nauczyciela

Autor: anonimowy, czemu się nie dziwię

Kategoria: mózgotrzep

Wydawnictwo: Watchtower Bible and Tract Society

Format: papierowa

ISBN: 8386930632

Liczba stron: 256

Ocena: 0/10 i honorowa karta VIP szpitala psychiatrycznego w Świeciu


Hello, I'm the BapitanKomba I remember it so you don't have to!


Zacznijmy od tego, jak to się stało, że publikacja świadków Jehowy trafiła w moje ręce. Otóż w pracy mamy inwentaryzację i plikach dokumentów znalazła się ta publikacja. Okazało się, że kilkanaście lat temu pracowała sprzątaczka reprezentująca ŚJ. Ta aż do momentu nieprzedłużenia umowy przynosiła do pracy publikacje, które regularnie były wyrzucane na makulaturę. Ta jedna ocalała. Miała iść na makulaturę, ale z ciekawości wziąłem ją ze sobą do domu, by ją przeczytać, byście mieli o czym rozmawiać, gdy ktoś zacznie was nękać w sobotę o jedenastej.


Publikacja ŚJ kierowana do dzieci, jednak wstęp do książki jest adresowany do rodziców. Cel? Biblia zachęca rodziców, żeby usilnie starali się zaszczepić dzieciom właściwe zasady. Często jednak bywa tak, że im dzieci są starsze, tym trudniej rozmawiać z nimi o sprawach najważniejszych. Książka "Ucz się od Wielkiego Nauczyciela" ma Wam pomóc nie dopuścić do tego, by taka sytuacja wytworzyła się w Waszej rodzinie. Dostarcza rodzicom i dzieciom lektury pożytecznej pod względem duchowym. Co więcej, została tak pomyślana, by pobudzić do wymiany myśli oraz: Co jednak ważniejsze, dzięki tym pytaniom łatwiej się zorientować, co dziecko myśli. Oczywiście jego odpowiedzi mogą pozostawiać sporo do życzenia. Ale po każdym pytaniu znajduje się wyjaśnienie, które ma naprowadzić dziecko na poprawne rozumowanie. Aby ułatwić rodzicom zadanie, wszystkie pytania mają charakter opisowy, gdzie teza zostaje narzucona już w pytaniu. Klasyka gatunku, niech dzieci od małego będą upupiani jak ich rodzice, gdy starszy zboru zadanie pytanie na spotkaniu.


Jest to typowa dla świadków Jehowych publikacja z ich systemem wiary, wobec czego jak ktoś trzymał w dłoni COKOLWIEK od nich to w zasadzie zna już 90% zawartości tej publikacji. Jak trzeba oprzeć swoje dogmaty badaniami naukowymi, nie podaje się konkretnego nazwiska tylko pisze o "pewnym historyku" czy też "pewnym naukowcu". Raz tylko odwołano się bezpośrednio do "The Catholic Encyclopedia". Jak to tak ŚJ korzystają z wydawnictwa wydanego przez Wielki Babilon?!


Interesujące mogą być tylko wstawki o seksie. No kurczę, ŚJ nie bawią się w żadne kiełkujące nasionka tylko w rozdziale "Jezus ma większą moc niż demony" mówią, czym jest stosunek seksualny, penis i srom. Nigdy nie przypuszczałbym, że ŚJ będą skuteczniejsi od Nowackiej.

Jest również inny rozdział poświęcony pedofilom, gdzie dzieciaki są uświadamiane, że nikt nie ma prawa dotykać ich narządów płciowych, a każdą taką próbę mają zgłaszać najbliższym. Pochwaliłbym, ale wiem jak te k⁎⁎wy systematycznie ukrywają skandale seksualne, przez co ten rozdział stanowi obrzydliwy przejaw hipokryzji.


Parę innych ciekawostek z tej książki:

* dzieci aniołów i ziemskich-kobiet poginęły w potopie, anioły zaś ocalały, dołączać do Szatana i stając się demonami. Trochę to nieetyczne pisać, że dzieci, które nie prosiły się na świat, są złe z natury i muszą zginąć pod wielką wodą, a demony żyją po dziś dzień jak nigdy nic;

* Jehowa nie kazał aniołom chronić nas przed każdym nieszczęściem. W zasadzie nigdy nie zastanawiałem się, czy ŚJ wierzą w aniołów stróżów. Cóż, oni ich nie uznają, taka ciekawostka;

* jak ktoś cię uderzy to nie oddawaj tylko przeczekaj, bo ograniczy się tylko do kilku szturchnięć. Z kolei jak są bójki, odejdź jak najdalej i zgłoś sprawę nauczycielom. Pedagogika poziom szkolny pedagog "nieważne, kto zaczął";

* nie wolno obchodzić urodzin, ale można "w dowolnym dniu w roku" przygotować jakieś przyjęcie. Czyli można świętować w dniu urodzin, tylko składamy się po prostu życzenia, nie mówiąc, że to z okazji urodzin?


#bookmeter #bapitankombaczyta #czytajzhejto #ksiazki #swiadkowiejehowy

479eb17c-0f48-4711-a85b-a70891497b53

@BapitanKomba 

Ocena: 0/10 i honorowa karta VIP szpitala psychiatrycznego w Świeciu


Kurka wodna, moje rodzinne miasto!

Zaloguj się aby komentować

401 + 1 = 402


Tytuł: Zbiorowa Tricksteria

Autor: Jakub Ćwiek

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: SQN

Format: audiobook

ISBN: 9788383304250

Liczba stron: 352

Ocena: 6/10


Skończyłem! Pan Jakub nawiązuje do ikon popkultury (bez spoilerów) i jakoś to mu wychodzi. D⁎⁎y nie urywa, ale jest okey.


Polecam/Nie polecam: Raczej polecam jak się czyta serię od początku.


Licznik prywatny: 3/52 (spokojnie, nadrobię)


P.S. I znowu, weźta dajcie tego synchrobooka w opcje gnoje z #bookmeter


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki

3dd5be07-3cdb-4564-b0b9-6c44a1e0dff5

Zaloguj się aby komentować

400 + 1 = 401


Tytuł: Myszy i ludzie

Autor: John Steinbeck

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

Liczba stron: 120

Ocena: 6/10


Krótka, smutna nowela o nieosiągalnych marzeniach i trudnej przyjaźni dwóch mężczyzn. George jest zaradny i odpowiedzialny, a Lennie jest dzieckiem zamkniętym w ciele olbrzyma.


Szlachetna idea, mocny, emocjonalny wydźwięk, ale forma mnie nie urzekła. Sztuczne, powtarzające się, podobne do siebie dialogi i infantylny ton sprawiły, że czytało się to jak lekturę szkolną albo jakby Lennie był adresatem, a nie bohaterem tej książki.


#czytelniczebingo - książka krótka, ale intensywna


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

4cdd6091-9890-402c-a1ac-9405e9d56b41
58bba93c-1de0-4736-8f61-f874f1d0fdb8

Zaloguj się aby komentować

399 + 1 = 400


Tytuł: Wystarczy być

Autor: Jerzy Kosiński

Kategoria: literatura piękna, komediodramat

Format: e-book

Ocena: 9/10


Idealnie trafiła w mój gust. Zabawna choć momentami smutna .

Kosiński trafia do mojego top pisarzy.

Pojawiają się zarzuty ze książka jest plagiatem zupełnie mnie to nie interesuje. Dla mnie liczy się jej zawartość

#bookmeter

#czytajzhejto

c9d06726-7e42-4f9b-93d9-554af76e0c9d

@TyGrySSek Przeczytaj sobie jeszcze "Good night, Dżerzi" Janusza Głowackiego. To jest historia oparta na wątkach z biografii Kosińskiego.

Zaloguj się aby komentować

398 + 1 = 399


Tytuł: Testament Matarese'a

Autor: Robert Ludlum

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: GiG

Format: książka papierowa

Liczba stron: 500

Ocena: 7/10


Dwaj odwieczni wrogowi, najlepsi szpiedzy Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego w czasach zimnej wojny, łączą siły przeciwko tajnej organizacji, która chce opanować świat.

Ciekawa fabuła z mnóstwem zwrotów akcji.  Metody szpiegowskie z używaniem budek telefonicznych, czystych linii i minibomb w budzikach czytało się trochę z sentymentem, a lektura trzymała poziom napięcia do samego końca.


Prywatny licznik: 3/12


#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować

397 + 1 = 398


Tytuł: Wakacje z duchami

Autor: Adam Bahdaj

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Literatura

Format: e-book

Liczba stron: 272

Ocena: 7/10


Prywatny licznik: 12/48


Historia trzech rozrabiaków, którzy na wakacjach bawią się w detektywów, starają się rozwiązać zagadki i rozpracowywać domniemanych przestępców. Myślałem, że mnie bardziej wynudzi, a jednak było dość ciekawie. Z młodym dobrze się bawiliśmy przy lekturze.


#czytelniczebingo 9/25 - Książka starsza od ciebie


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

9fe667e5-74b2-448f-be93-5cdf6013cdf4
9c6efda4-dadf-4c0a-9ccc-badbb926edc7

@l__p jako dziecko uwielbiałem książki Bahdaja, co prawda był daleko za Niziurskim, ale dalej w topce... aleś mi wspomnienia przywołał. Niech mi chłopaki podrosną to będę im czytał

Zaloguj się aby komentować

396 + 1 = 397


Tytuł: Taniec ze smokami (tom 1 + 2)

Autor: George R.R. Martin

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: e-book

Liczba stron: 1392

Ocena: 7/10


Prywatny licznik: 11/48


@bojowonastawionaowca kazał w ramach #zimowewyzwania przeczytać książkę, to przeczytałem ostatni tom pieśni lodu i ognia, bo "Wichrów zimy" się nie doczekamy xD


Ten tom podobał mi się najmniej z całego cyklu. Historia ciągnie się jak guma do żucia, aby zakończyć się na kilku cliffhangerach. Jedynie wątek Tyriona, mojego ulubionego bohatera, trzymał super poziom.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

5ac223ec-e148-4092-b37b-aa6791d40245

Zaloguj się aby komentować

395 + 1 = 396


Tytuł: Ostatni dowód

Autor: Jeffery Deaver

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: e-book

Liczba stron: 424

Ocena: 7/10


Trzeci tom przygód Coltera Shawa znów opiera się na sprawdzonym schemacie: bohater podejmuje się odnalezienia zaginionej osoby, kierując się tropami pozostawionymi w nietypowych okolicznościach. Tym razem jednak sprawa szybko zaczyna splatać się z jego własną przeszłością i historią rodziny. Poszukiwania prowadzą Shawa przez kolejne warstwy tajemnic związanych z jego ojcem - człowiekiem, który przez całe życie przygotowywał go do przetrwania w świecie pełnym zagrożeń. Z czasem dochodzenie przestaje być tylko kolejnym zleceniem, a staje się próbą zrozumienia własnych korzeni.


Największą zaletą "Ostatniego dowodu" jest właśnie jego osobisty, rodzinny charakter. Deaver wychodzi tu poza czysto techniczną konstrukcję thrillera i pozwala lepiej poznać samego Shawa - nie tylko jako tropiciela nagród, ale przede wszystkim jako syna próbującego uporządkować swoją przeszłość i brata. Wątek rodzinnej tajemnicy nadaje historii emocjonalnej głębi i sprawia, że stawka wydaje się wyższa niż w poprzednich tomach. Dzięki temu książkę czyta się z większym zaangażowaniem niż zwykłą historię poszukiwawczą.


Z drugiej strony autor nadal pozostaje wierny swojemu stylowi pełnemu zwrotów akcji, fałszywych tropów i nagłych odkryć. Momentami konstrukcja intrygi wydaje się nieco mechaniczna, jakby kolejne elementy układanki były dokładane według znanego schematu. Niektóre rozwiązania są też trochę zbyt wygodne, przez co napięcie chwilami traci na wiarygodności.


To solidny thriller, który wyróżnia się na tle serii bardziej osobistym tonem i pogłębieniem postaci głównego bohatera. Ta cześć podobała mi się bardziej niż poprzednie 2 tomy. Nie wiem dlaczego, ale miałem vibe Tomb Raidera i ojca zostawiającego dzieciom wskazówki do wyjaśnienia rodzinnej tajemnicy.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

e2e8af4b-2ad9-415b-aea5-0e580a3071b9

Zaloguj się aby komentować

394 + 1 = 395


Tytuł: Zatracenie

Autor: Osamu Dazai

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Czytelnik
Format: e-book

Liczba stron: 132

Ocena: 6/10


To krótka, bardzo osobista powieść stylizowana na zapis odnalezionych notatek człowieka stopniowo pogrążającego się w życiowym rozkładzie. Bohater, Oba Yozo, od dzieciństwa czuje się obcy wśród ludzi i próbuje ukryć swoją niezdolność do normalnego funkcjonowania pod maską błazna i pozornej lekkości. Z czasem jego życie zaczyna się rozpadać - pojawiają się uzależnienia, nieudane relacje i kolejne próby ucieczki od rzeczywistości. Książka jest właściwie zapisem procesu powolnego samozniszczenia, bardziej psychologicznym portretem niż klasyczną fabułą.


Największą siłą "Zatracenia" jest właśnie to studium staczania się człowieka. Dazai bardzo przekonująco pokazuje poczucie wyobcowania i bezradność bohatera wobec świata, a narracja przypomina chwilami spowiedź lub pamiętnik pisany w stanie emocjonalnego rozpadu. Do tego Dzięki temu łatwo zrozumieć mechanizmy autodestrukcji, nawet jeśli trudno je zaakceptować. Yozo nie stacza się sam, przy okazji wciąga w swój upadek również innych, głownie kobiety, z którymi jest w związakch. W wielu fragmentach książka jest niemal bolesna w swojej szczerości i można ją czytać jak zapis depresyjnego doświadczenia od środka.


Jednocześnie trudno się w tę historię naprawdę wciągnąć. Yozo pozostaje postacią raczej jednowymiarową - nie tyle się zmienia, co pogłębia swój stan rozkładu, przez co kolejne epizody zaczynają się zlewać w jeden ciąg upadków. Nawet świadomość, jak bardzo autobiograficzna jest ta książka i jak tragiczne było życie autora, niekoniecznie pomaga – raczej wzmacnia poczucie ciężaru niż zainteresowanie samą opowieścią.


Dobre, momentami mocne studium autodestrukcji, które jednak bardziej się rozumie niż naprawdę przeżywa razem z bohaterem. Zabrakło mi tu więcej momentów, w których mógłbym poczuć więź z bohaterem, zamiast mówić mu: nie rób tego.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

16d408cf-d48f-46d9-abcb-131697dca88b

Zaloguj się aby komentować

393 + 1 = 394


Tytuł: Biała księżniczka

Autor: Philippa Gregory

Kategoria: powieść historyczna

Wydawnictwo: Książnica

Format: audiobook/ebook

ISBN: 9788324581399

Liczba stron: 464

Ocena: 4/10


22 sierpnia 1485 roku Henryk Tudor, wywodzący się z rodu Lancasterów, pokonał Ryszarda III z dynastii Yorków w bitwie pod Bosworth i objął panowanie w Anglii jako Henryk VII. Aby umocnić swoją władzę i zakończyć toczącą się od kilku dziesięcioleci walkę o tron między spadkobiercami Plantagenetów, Henryk poślubił najstarszą córkę Edwarda IV, Elżbietę York. Para dość szybko doczekała się czwórki dzieci, w tym dwóch zdrowo rosnących synów – potencjalnych dziedziców korony, jednak władza Tudora dalej była niepewna w obliczu pojawiających się co i rusz pretendentów do tronu, podających się za zaginionego w niewyjaśnionych okolicznościach księcia Ryszarda Shrewsbury, młodszego syna Edwarda IV i prawowitego spadkobiercy angielskiej korony.


Po kwiatkach fabularnych, jakie Philippa Gregory zaserwowała w Białej królowej, ociągałam się z sięgnięciem po Białą księżniczkę, wiedziałam bowiem mniej więcej, jakich głupot spodziewać się w tej powieści. Początek potwierdził moje obawy – pierwsza 1/3 tej książki to fail logiczny na failu logicznym. Jednak w połowie historia zrobiła się całkiem ciekawa i wzbudziła moje szczere zainteresowanie. Lecz niestety, kiedy już miałam nadzieję, że wysoki poziom utrzyma się do końca, zaczął się kolejny festiwal robienia kurtyzany z logiki.


Co poszło nie tak?


1. Ryszard III, albo Największy Kochanek Świata.


Nie da się ukryć, że plantagenecka część cyklu królewskiego Philippy Gregory wpisuje się w modną od paru dekad w anglosaskich kręgach intelektualnych narrację proricardiańską. Jej propagatorzy twierdzą, że Ryszard III to w sumie dobry chłopak był, zawsze mówił dzień dobry w krużgankach i nie ma takiego dowodu, że wiedział o Holo… Książętach w Tower.


W Gregoryversum Ryszard III nie tylko nie zabił swoich bratanków, ale także zaliczył gorący romans z najstarszą bratanicą, która to w Białej księżniczce przez pierwszą 1/3 powieści wzdycha z tęsknoty za swym Ashleyem Toliboskim, a małżeństwo z Henrykiem i ogólnie panowanie Tudorów traktuje jako dopust boży.


Zacznę może od tego, że wątek romansu Ryszarda III z Elżbietą York nie jest całkowicie wyssany z d⁎⁎y. Za panowania niesławnego króla krążyły plotki o jego kazirodczym związku i to na tyle silne, że Ryszard publicznie zaprzeczył jakimkolwiek pogłoskom, a gdy po śmierci małżonki Anny Neville (bohaterki wrzucanej już przeze mnie Córki Twórcy Królów) rozpoczął starania o rękę portugalskiej księżniczki i równoczesne wydanie Elżbiety za mąż za króla Portugalii Manuela I, odesłał Yorkównę z dworu.


Cokolwiek rzeczywiście zaszło między tą dwójką, niemożliwe wydaje się jednak, aby Elżbieta pałała gorącym uczuciem do człowieka, który:

- uwięził i najprawdopodobniej zamordował jej dwóch młodszych braci;

- publicznie odarł rodzinę Edwarda IV z majątku i tytułów, ogłaszając ślubne dzieci brata bękartami, a swoją szwagierkę – Elżbietę Woodville – ladacznicą, na podstawie najprawdopodobniej spreparowanych na żądanie dowodów świadczących o rzekomej bigamii, jakiej miał dopuścić się Edward IV żeniąc się z Woodville’ówną;

- kazał uwięzić i stracić wuja księżniczki, Antoniego Woodville’a;

- last but not least, BYŁ JEJ STRYJEM (a Plantageneci nie praktykowali incestu w takim stopniu, jak Habsburgowie).


Tak mnie to spermienie Elżbiety do Ryszarda zirytowało, że miałam szczerą nadzieję (i pewnie sama poprowadziłabym w tym kierunku fabułę, gdybym była autorką tej książki), że na koniec okaże się jednoznacznie, że to Ryszard III zabił Książęta z Tower, co by wielka miłoźdź do stryja dostała w końcu plaskacza na ryj.


2. Henryk VII, albo Zawsze Się Trochę Gwałci.


Skoro z Ryszarda III zrobiono tego dobrego, rola szwarccharakteru przypaść musiała jego rywalowi, Henrykowi VII. Gregory nie zostawiła na nim suchej nitki: Henryk VII został ukazany jednocześnie jako tchórz, maminsynek, okrutnik, gwałciciel, paranoik, nuworysz, i cudzołożnik. Nie, żebym była zdziwiona – znając część tudorowską Gregoryversum doskonale wiem, że autorka żywi silną antypatię do całej dynastii (no, może z wyjątkiem Marii I), logiczne więc było dla mnie, że nawet dobrze ocenianemu przez historyków Henrykowi VII się oberwie.


I wiecie co?


Charakteryzacja Henryka VII na antagonistę wyszła autorce tak nieudolnie, że ze wszystkich bohaterów budzi on paradoksalnie największe współczucie i sympatię. Pozbawiony rodzicielskiej opieki (jego ojciec zmarł przed jego narodzinami, a matkę wydano powtórnie za mąż i wysłano na drugi koniec kraju), jako nastolatek musiał uciekać z Anglii i kilkanaście lat żył na wygnaniu. Wychowywany w przekonaniu, że jest prawowitym spadkobiercą tronu, jednocześnie żył w ciągłym strachu przed potencjalnymi skrytobójcami. Wygrana w grę o tron odbiła mu się sporą czkawką, gdy okazało się, że kraj jest zrujnowany kolejnymi fazami wojny domowej, poddani gotowi byliby go sprzedać za paczkę fajek samozwańcom pretendującym do tronu, a przyszła żona, z którą musiał jak najszybciej począć dziedzica, wesoło skakała wcześniej po bolcu własnego stryja. Krótko mówiąc, facet nie miał lekko i nietrudno uwierzyć w portret, w którym wyraźnie widać, jak lata ciągłego napięcia odbiły się na psychice bohatera. To naprawdę świetnie wykreowana postać i szkoda, że tak rzadko udaje się Gregory stworzyć podobnie pełnokrwistych bohaterów.


3. Perkin Warbeck, albo Książę Wszystkich Serc.


Na początku krótka nota historyczna: Perkin Warbeck był młodym mężczyzną z Flamandii, który pod koniec XV w. wysunął roszczenia do tronu Anglii, podając się za cudownie ocalałego księcia Ryszarda Shrewsbury. Jego losy potoczyły się podobnie do losów znanych z rodzimej historii Dymitrów Samozwańców – chociaż relacja z rzekomego cudownego ocalenia kupy d⁎⁎y się nie trzymała, Warbeck dość szybko znalazł poparcie wśród europejskich władców, którzy planowali wykorzystać go, aby namieszać w Anglii. Hojnie wspierany finansowo przez ościenne państwa Warbeck trzykrotnie próbował dokonać inwazji na Anglię, aż wreszcie został pojmany i po jakimś czasie osadzony w Tower, z której zbiegł, a pojmany ponownie, został wreszcie stracony.


W Białej królowej wyraźnie pokazane jest, że w Gregoryversum Warbeck = książę Ryszard Shrewsbury, ale nawet jak ktoś nie czytał drugiego tomu cyklu, to podczas lektury Białej księżniczki prędko zrozumie, że w zamierzeniu autorki młody samozwaniec to prawdziwy książę, Gregory bowiem nieustannie i z subtelnością radzieckiego czołgu podkreśla, jaki z Warbecka prawdziwy królewicz. Młody, przystojny, czarujący, inteligentny, po latach spędzonych na obczyźnie w przebraniu chłopca z gminu na każdym kroku ukazuje swą wyższość moralną i mentalną nad „nuworyszami” Tudorami. A gdy umiera, jego największy wróg przeżywa po nim głęboką żałobę. Jak więc widać, w kontrze do Henryka VII, Warbeck to postać całkowicie wyidealizowana, klasyczny Gary Stu.


A jak reaguje na Księcia Ludzkich Serc główna bohaterka? Oczywiście nie ma wątpliwości, że to jej zaginiony brat (chociaż bezpośrednio nie wiedziała, pod jakim mianem braciszek trafił na obczyznę), kocha go i popiera całym sercem i do głowy jej nie przyjdzie, że gdyby samozwaniec rzeczywiście pokonał Tudora, to w trymiga znalazłaby się z dziećmi wraz z Tower i sama po pewnym czasie „zaginęłaby w akcji”. Co prowadzi do stwierdzenia:


4. Elżbieta York, albo Jelonek Bambi.


… że Elżbieta York w tym wydaniu to zwyczajna idiotka. Zwykła głupia gąska, która, jak to nawet wyrzuca jej w pewnym momencie fabuły mąż, nigdy nic nie wie i tak naprawdę nie ma własnego zdania, ponieważ jej uczucia i nastawienie zmieniają się w zależności od widzimisię autorki. Gregory potraktowała protagonistkę dzieła nie jak pełnoprawną postać, a naczynie dla kolejnych imperatywów narracyjnych – najpierw Elżbieta rozpacza za Ryszardem, potem całkowicie o nim zapomina i zakochuje się w mężu (który wcześniej wymuszał na niej seks i na każdym kroku okazywał jej swoją pogardę), potem tak samo bezrefleksyjnie przestaje kochać męża i zaczyna wspierać rzekomego brata, a na końcu tak samo bezrefleksyjnie wybacza Tudorowi skazanie na śmierć ukochanego braciszka.

Długi to był wpisów i pełen spoilerów, TL;DR: nie polecam tej powieści. Widziałam, że Alison Weir popełniła powieść o Elżbiecie York, mam nadzieję, że tamta okaże się znacznie lepsza od wypocin Gregory.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

33abde83-0569-4ca4-9ad5-b90c79538b47

Zaloguj się aby komentować

392 + 1 = 393


Tytuł: Dom na granicy światów

Autor: William Hope Hodgson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Czytelnik

Format: książka papierowa

Liczba stron: 160

Ocena: 8/10


Krótka, ale bardzo wciągająca opowieść o mężczyźnie, który wraz z siostrą i psem zamieszkał w starym domu.

Miejsce znajdywało się mocno na uboczu i posiadało opinię diabelskiego miejsca. Dopiero po latach tam spędzonych, główny bohater miał doświadczyć wydarzeń, które potwierdziły złą sławę domu.

Klimat książki jest niepokojący, ciężki. Wydaje się jak zły sen, który raz wydaje się do złudzenia prawdziwy, a za chwilę zmienia w niemożliwą do pojęcia abstrakcję.

Książka została po raz pierwszy wydana w 1908 roku, jak na tamte czasy wydaje się być czymś zupełnie nie ze swojej epoki.


#bookmeter

5ea218c3-7792-44ed-a189-4f0f4b4289e3

Świetna książka, pamiętam jak przeczytalem ją pierwszy raz za małolata, ściągnąwszy z półki rodziców. Pare dobrych dni miałem schizy czy to była prawda czy nie xd

c4fff473-fe91-46b1-ac90-5bc1bc5644f5

Zaloguj się aby komentować

391 + 1 = 392

Tytuł: Dynastia Krwi

Autor: Marcin Łoziński

Kategoria: beletrystyka

Wydawnictwo: Brave New Ads Marcin Łoziński

Format: e-book

Liczba stron: 435

Ocena: 8.5/10

Zaznaczę na początku, że e-booka otrzymałem za darmo (a nawet dostałem gratyfikację finansową za przeczytanie). Książka zgrabnie spina 3 historie, fajnie się to czyta. Może nieco przewidywalna momentami, ale to jak się słyszało o strzelbie Czybyszewa nie zawsze jest wadą.

Czemu taka ocena, liczę na to, że autor dopisze kontynuację i będę mógł jej dać więcej.

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #milaczyta #milaczyta2026 #milacontent

Zaloguj się aby komentować

390 + 1 = 391

Tytuł: W rany

Autor: Petra Dvorakova

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Stara Szkoła

Format: e-book

Liczba stron: 180

Ocena: 6/10

Kontynuacja historii z Wron. Jest bardzo podobnie. Za bardzo. Eksplorowane są te same emocje, te same charaktery, w bardzo podobny sposób, a nawet są już trochę przerysowane. Nadal to dobra powieść, ale trochę niepotrzebna. Za drugim razem już nie ma takiej samej świeżości.

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

0fe061af-59a9-4afa-821c-a79dd1911df1

Zaloguj się aby komentować

389 + 1 = 390


Tytuł: Ojciec chrzestny

Autor: Mario Puzo

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Albatros i Audioteka

Format: audiobook

Ocena: 8/10


Czas trwania: 18h 54m

Czytali: Krzysztof Banaszyk, Janusz Gajos, Adam Woronowicz, Łukasz Simlat, Borys Szyc, Kamilla Baar, Tomasz Kot i inni


"Włosi mają takie powiedzonko, że świat jest tak twardy, iż człowiek musi mieć dwóch ojców, żeby się nim opiekowali i dlatego ma ojca chrzestnego."


Klasa. Historia znana od dekad, a mimo to słuchałem z zainteresowaniem i przyjemnością. Nie ukrywam, że nie wszystkie wątki były dla mnie równie interesujące, ale doceniam różnorodność i zróżnicowaną perspektywę. Wspaniała opowieść, złożone postaci, świetnie napisane sceny.


Jeśli chodzi o słuchowisko, to zostało przygotowane bardzo profesjonalnie. Rewelacyjnie spisali się przede wszystkim Krzysztof Banaszyk jako narrator, Janusz Gajos w roli Vito Corleone oraz Adam Woronowicz jako Tom Hagen, za to nie do końca mi pasował Borys Szyc jako Sonny, zapewne z uwagi na kontrast względem filmowej wersji.


#czytelniczebingo - książka, która sprzedała się w milionach


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

1d61ccff-7cb4-445a-9c2b-a1c8b2a7a349
715a66c7-a644-4267-b4f3-694c45c374a3

@saradonin_redux Może Ken Follett, albo coś wojennego Ja czytałem Czarną kroplę, ale trochę mnie wymęczyłą i raczej nie polecam

@saradonin_redux słuchałem ale na story tell czytane tylko przez jednego lektora, a to brzmi fajnie, muszę sobie kiedyś sprawdzić, może jakimś darmowym kodem na audioteke na parę dni.

Zaloguj się aby komentować

388 + 1 = 389

Tytuł: Hjem

Autor: Ilona Wiśniewska

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Ocena: 7/10


Najnowszy reportaż mojej ulubionej reportażystki, oczywiście w klimatach dalekiej północy. Tym razem motywem przewodnim jest migracja mew z naturalnego skalistego habitatu na klifach do Tromso z powodu zmian klimatu, gorącego oceanu, nieobliczalnych sztormów. Wokół tej osnowy autorka wplata historie ludzi i ich codziennych zadań.


Lubię ten czuły i otulający styl pisarki, książka solidna, zapewnia rozrywkę na trzy wieczory i zapewne rozmyje się w pamięci po jakimś czasie, tak jak i poprzednie...


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

85d7b383-a3f3-4d18-9024-645656707667

Zaloguj się aby komentować