716 + 1 = 717
Tytuł: Echeverría
Autor: Martín Caparrós
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: ArtRage
Format: książka papierowa
ISBN: 9788367515856
Liczba stron: 348
Ocena: 5/10
Opowieść o Estevanie Echeverríi, argentyńskim wieszczu narodowym, tworzącym w okresie romantyzmu.
Na LC ta książka jest podciągnięta pod kategorię „powieść historyczna”, lecz tak naprawdę ciężko ją podporządkować gatunkowo – ani to powieść historyczna, ani biografia, ani esej. Forma książki nie ułatwia jej odbioru, nieprzystępny jest też styl autora - napakowany irytującymi powtórzeniami i trochę przywodzący na myśl monologi Pietrka Kogucika.
Co do tytułowego bohatera, nazwanie go „argentyńskim Mickiewiczem” nie będzie żadną przesadą, bowiem życiorysy obu twórców okazały się zaskakująco zbieżne. Obaj panowie mieszkali w Paryżu, obaj pod wpływem zachodnioeuropejskich trendów literackich stworzyli wiekopomne dla swoich narodów dzieła, które dekady później przeszły do kanonu lektur. Trzeba też złośliwie dodać, że obaj podchodzili do partnerek życiowych w sposób, nawet jak na realia epoki, bardzo przedmiotowy, jak również, że obaj za wolność naszą i waszą walczyli tylko na papierze, czytaj: w newralgicznym momencie walki z tyranią po prostu zwiali (Echeverría wpierw na wieś, później zagranicę).
Ciężko mi polecić tę pozycję, bo mimo niewielkiej objętości okazała się dość męcząca w odbiorze, a główny bohater też nie był specjalnie fascynującą postacią. Imo to raczej ciekawostka dla polonistów siedzących w romantyzmie. Ciekawe jest, że na Goodreads ta książka ma więcej recenzji po polsku, niż po hiszpańsku.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter

