#bieganie

68
5326

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

33 959,79 + 42,22 = 34 002,01

Siemka, to mój ostatni bieg we wrześniu i trochę głupi to był pomysł ale dowiozlem to co sobie obiecałem czyli przebiegnie #maraton przed zawodami aby wiedzieć jak to będzie na trasie (42km trail 1300m przewyższeń).

Do zawodów mam 2 tyg wiem, że trochę za późno na taki test ale plan zakładał że na płaskim poniżej 145bpm a podbiegi poniżej 160bpm i to się udało no z całości wyszło 144bpm. Już wiem czemu odradza się przebiegnięcia maratony luźnym ( świeżakowym) tempem.

Jak to gówno się dłużyło... Ja ogólnie biegam na tętnie najczęściej biegam więc jestem przyzwyczajony do okolic 6:00+- ale im dalej w las tym było gorzej bo i była 7 a nawet 8 min. Wszystko za sprawą granicy mentalnej którą miałem na 30k ( mój poprzedni najdłuższy bieg). Po tym każdy kolejny km to była walka, skończyły mi się smoothie (nie mogę zdzierżyć żeli, mam plecaczek z kilkoma szt bo ogólnie wybiegłem na papaton ale miałem chrapkę na więcej. Pierwszy kryzys miałem przy około 31 km kiedy się zatrzymałem (ogólnie nigdy w życiu nie stanąłem podczas biegu) potem dosłownie co km musiałem się zatrzymać na chwilę i wyzywać siebie i wszystko wokół. Moje ciało luźno się trzymało ale psychika spadła z rowerka. Nie pomagały wolniejsze km i to że musiałem na bieżąco szyć trasę jak najdalej od domu bo wiedziałem że im bliżej tym większa pokusa by zejść. Krótka pauza na Orlenie gdzie wleciał redbull i drugi na później. Na chwilę pomogło lecz do końca była jeszcze ponad 10km a ja już biegłem 3,5h xdd potem było tylko gorzej przerwa co chwilę a nawet spacerowałem - to też nigdy się nie zdarzyło. Przełom nastał gdy zostało około 4200m wtedy chyba tylko raz się zatrzymałem, ostatnie 1500m było w miarę przyjemne bo porozmawiałem dziewczyna i trochę przestałem myśleć o zejściu. Skończyłem bieg po ponad 5h xd Dowiedziałem się że jestem w stanie tak długo biec w dodatku bez słuchawek. Ze moje asiksy zdają egzamin. Że ludzie którzy na treningu robią maraton to masochiści
Że hrm tri po 5h nie obciera I że jeśli dałem radę sam ze swoją głową pokonać ten dystans to na zawodach bez problemu ogarnę gdy będę trzymał się są kimś. A z takich śmiesznych rzeczy to wybiegłem około 20 więc ciemnica a moja trasa biegła przez lasek i pole, biegnę z tele jako latarka więc widoczność 3m i nagle po mojej prawej respi się gościu z totalnej ciemności, ubrany na czarno bez telefonu, bez źródła światła o mało co nie krzyknąłem xd I to chyba tyle ode mnie teraz mam planach leżeć bo nóżki nie za bardzo chcą nóżkować. :) Miłej nocki i poranku

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

552ba16f-c18a-4348-9866-95055cfa8d8f
606f9bb1-e8ff-4712-bea2-0435958eaed2
cacd85d0-1f57-434d-8238-9640fafffe93

Zaloguj się aby komentować

33 740,12 + 8,99 + 8,29 + 7,16 + 8,92 + 5,00 + 3,94 + 17,13 + 5,30 + 7,59 + 9,97 + 11,35 + 14,86 + 18,43 + 2,33 + 18,19 + 5,02 + 8,93 + 13,78 + 18,11 + 5,01 + 21,37 = 33 959,79


  1. Business Run 2025, udało mi się poprawić życiówkę na Krakowskim Teście Coopera o 7 sekund na kilometr, fajnie W miarę spoko warunki do biegania, nawet pierwszy kilometr rekordowy, grubo poniżej 4:00 raz w życiu, to pokazuje, że trening powolutku robi zapas, na przekraczanie kolejnych granic

  2. Udało mi się odwiedzić New Balance Run Club w Warszawie i załapać się na za⁎⁎⁎⁎stą fotkę z Panią Trener Biegaliśmy trzy "luźne 800tki" na 2 tygodnie przed Pierogowym Maratonem... na tyle luźne, że ledwo co towarzystwo oddychało po trzeciej.

  3. Bieg trzech kopców 2025, kolejny rok, kolejna poprawa, tak z 90 sekund szybciej na mecie + miałem zapas na więcej, ale nie chciałem przeginać. Tu było dużo za ciepło, by wgl się ścigać-ścigać, ten bieg trzeba było przetrwać

  4. Półmaraton Gdańsk, tu mój drugi najszybszy w życiu, najs Rozminąłem się z życiówką o około 80 sekund, świetny sprawdzian formy przed startem na Silesii, o dziwo zero zmęczenia czy ciężkich nóżek dzień po, czyli jest gitara!

A pomiędzy tymi wydarzeniami troszkę treningów było, nawet jeden spacer na Przehybę, skończony zbiegami


Udanego bieganka w Październiku towarzystwo ^_^

@scorp kilometraż za wrzesień 219.67. Zdrowia!

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie #biegajzhejto

d4bc9a10-94ab-4c5c-8277-6239e2e8b79d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

33619,51 + 5,2 + 14,0 + 5,0 + 11,6 + 5,4 + 5,1 + 15,1 + 5,1 + 12,1 + 5,0 + 11,7 + 10,4 = 33725.21

Zimno się robi - do biegania fajnie ale jednak zimno....

Miłego!

#sztafeta #bieganie #biegajzhejto

Zaloguj się aby komentować

33 598,11 + 21,4 = 33 619,51

Też się wybrałem na półmaraton w Gdańsku, ale nie wiem czy było warto. Dosłownie kilkanaście godzin po ostatnim treningu - 16 km, które siadły pięknie w zeszłą sobotę, kompletnie mnie złożyła koronka. Momentalna gorączka, gówno w płucach, no szrot z człowieka. Koło czwartku zacząłem nawet wracać do żywych, co podbudowało mnie i postanowiłem jednak pojechać. Pogoda piękna, ludzie uśmiechnięci, organizacja wspaniała. No ale po około 13 km biegu bożego przy pacemakerach zaczęło mnie składać. Ból u podstawy klatki piersiowej, coraz płytszy oddech, klasyczne słyszalne "charczenie". No palce lizać. I resztę biegu na zmianę stękałem i dochodziłem niestety. Już czułem delikatne głaskanie dwójki z przodu w wyniku ostatecznym, ale nie dałem się bestii. Chyba najtrudniejszy start, jaki pamiętam. Następnym razem się porządnie doleczę.

I pozdrowienia cieplutkie dla @Trypsyna i @scorp, których minąłem bezwiednie przed biegiem, a potem, mimo chęci, już nie znalazłem. Piękne wyniki!

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

4497ad8c-d702-4ed6-8523-26ea1d13e6ac
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

plan czasowy był bardziej ambitny ale coś nie wyszło a to że jestem dzbanem i się spóźniłem 10minut na start nie pomogło XD zacząłem od strefy 4:40h i musiałem wymijać sporą ilość osób i tak sobie przez 25km biegłem przebijając się do przodu  z wyśmienitym humorem az wkoncu zaczęły się trudności (głównie to w mięśniach bo kondycyjnie było ok) więc postanowiłem zacząć brać żele z kofeina(zrobiłem nawet 3tyg detoksu od kofeiny żeby mocniej klepalo) niestety niewiele pomogło i zacząłem coraz bardziej cierpieć i zwalniać aż wkoncu koło 38km to było bardziej człapanie a nie bieg no ale jakoś ukończyłem z czasem 328, bez jakichś większych kontuzji jedynie paznokcie bolą i to by było na tyle maraton zakończył moje 25 tygodni przygotowań podczas których przebiegłem 1704km udało mi się poprawić swoje zyciowki 5km: 25:29->21:34, 10km: 53:31->47min, polmaraton: 2:03->1:54(dzisiejsze pierwsze pół z maratonu i poprawię to za 2tygodnie w krakowie )vomax 47->54 jest to również okres w którym hejto mocno zagościło w moim serduszku i bardzo mnie motywowało do treningów za co wam serdecznie dziękuję #bieganie

0d5f2e74-31c8-4eff-b39a-a2f3abd5e2a8
b31eb803-8499-4e75-9058-fdd5b517d2dd

@BoguslawLecina nooo gratulacje! Maratończyku 😀 Super debiut, 4 godziny złamane z zapasem. Serio bardzo dobry czas jak na pierwszy start, dobra robota 💪🏼

Gratuluję, maraton poniżej 4 godzin do bardzo dobry czas. Za bardzo chciałeś i dlatego tyle przeszkód spotkałeś przed biegiem co w końcu spowodowało spóźnienie .

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

33 459,80 + 2,22 + 15,11 + 21,37 + 4,13 + 15,49 + 14,33 + 23,17 + 5,26 + 5,01 + 5,19 = 33 571,08


No dobra, wyszumiały się dziki z warszawskiego maratonu i gdańskiego półmaratonu, to i ja dorzucę swoje skromne poczynania

Minął niemal tydzień od ostatniej wrzutki, trochę się zapuszczam ale i na zajęcia nie narzekam. Niby dzień w dzień człowiek wstaje z jakimś konkretnym planem, ma teoretycznie dużo czasu na wszystko... i pod koniec dnia zamiast być zadowolonym z odhaczenia tasków to się zastanawia - jakim cudem cały dzień umknął?

No ale jest niedziela wieczór, młodszy syn pogania żeby mu pomóc z plakatem do szkoły to szybciutko dopisuję

Po pierwsze - w końcu udało mi się zaliczyć założony poziom #mikrokoksy czyli dwa wypady na siłkę w tygodniu. Prawie się otarło o trzy, ale jednak w piątek wieczorem leń wygrał xD Na tejże siłce po machaniu na maszynach zawsze zaliczam przebieżkę na bieżni w ramach samoumęczenia i chyba na ostatnim podejściu dotarłem już do właściwej formuły jak to powinno wyglądać: zaczynam z tempem 10 km/h, a następnie co 250m zwiększam o 0,5km/h. Dzięki temu po 2,5 km lecę już tempem 4:00/km, a następnie od trzeciego kilometra zaczynam dość intesywnie zwalniać. Bardzo fajne do zmasakrowania się, będę sukcesywnie starał się wydłużyć ten ostatni fragment z 4:00/km Muszę przyznać, że jest to zdecydowanie fajniejsze od jakiegoś długiego męczenia się na bieżni i nawet zaczynam to lubić

Jak widać, wpadł też jeden #2137 papatonik o poranku - parę razy w tym tygodniu udało mi się nawet wstać o uczciwej porze! Parę razy zamarudziłem i stąd wyniki w okolicach 14-15 km - ot brak czasu, bo trzeba było szybko nakarmić młodego i odwieźć do przedszkola

Natomiast dzisiaj było coś specjalnego, czyli Szybkie Norwidy - piąteczka wokół Zalewu Nowohuckiego. Myślałem, że to będzie taki fajny luzacki bieg towarzyski - tymczasem dobiegam do Zalewu, a tu z oddali widać zabezpieczenie policją i pogotowiem, wielką bramę startową... mammamia! Koleżanka naprawdę się postarała przy organizacji
Doleciałem na 3 minuty przed startem, szybko przypiąłem numerek i po chwili już leciałem.

Szło, nie powiem, całkiem spoko. Pierwszy kilometr łyknięty ze średnią 4:00/km, drugi 4:10/km, trzeci i czwarty 4:15/km. Po kolejnych okrążeniach widziałem, że trzeba będzie dokręcić ciutkę za metą - i finalnie linię mety minąłem z 4,93km na zegarku. No dobiłem do tej piąteczki i wróciłem na metę. Czas wyszedł fajny, 21:02


Tymczasem jak podpytywałem ludzi, to wszyscy na mecie mieli raczej dystanse rzędu 5km z groszami. No cóż, tak to jest jak się zmieni buty i nie skalibruje micoacha xD Muszę to zrobić przed półmaratonem, żeby bardziej adekwatne czasy były
W każdym razie oficjalny czas to 20:38 i jest to zdecydowanie moja życiówka, z której jestem bardzo zadowolony

Po biegu jeszcze potruchtałem kolejną piąteczkę do domu, a potem już nastąpiły standardowe obowiązki domowe.

Miłego niedzielnego wieczoru!

#sztafeta #bieganie

1de533d8-c4ff-4b5f-829e-51cc7174bf1b

@enron Gratki za siłkę, też myślałem o powrocie ale czasowo ciężko. Jak swego czasu chodziłem na silke to ludzie często patrzyli na mnie jak na masochistę bo jak tylko wchodziłem na bieżnie to bez godziny nie schodzilem. Do tego odkryłem swoją zabawę w interwały 5min rozgrzewki a potem 1,5 min na 15-14(chyba to km/h) i zejście do 8 micro trucht, i tak przez bitą godzina. Pani sprzątająca nie nadarzała wiader podstawiać tak się lało xd

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

33 419,52 + 10,6 + 10,6 + 10,6 = 33 451,32


We wtorek wpadł mi PR na mojej standardowej trasie na 10 km, w czwartek też tempo poniżej 4:50, więc dzisiaj stwierdziłem, że biegnę bez spiny - i przypadkiem pobiłem rekord z wtorku Nareszcie się zrobiła temperatura do fajnego biegania


#sztafeta #bieganie

0c9bacc7-46ee-47fd-bd40-f91443acb174

Zaloguj się aby komentować

"A po półmaratonie chodziliśmy na kebaby..."

@Trypsyna 🐷🐷🐷

Banan i moja noga dla porównania rozmiaru ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#bieganie #dieta #kebab

7efc4e0c-a6a5-4616-b580-029a80f975eb

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

33 212,49 + 16,2 + 10,01 + 18,04 = 33 256,74

Siemka, Kolejny tydzień za nami. Zawody za nie całe 2 tyg #maraton z przewyższeniami (1300m). Ten tydzień biegało się super, jest szansa, że przez prezent który otrzymałem. Dostałem pas od garmina nie ten najnowszy ale trochę starszy HRM Tri. Fajna zabawka, wyjątkowo wygodny, słyszałem że może obcierać przy długich biegach. Ponad 2h biegu z pasem i plecakiem biegowym i żadnych obtarć :) Objętość rośnie, ciało się fajnie adaptuje. Ciężko będzie dowieźć 4,5h ale w okolicy 5h to myślę że się zakręcę. Miłej niedzieli :) Miłego popołudnia :)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować