Kolejny bieg "z ludźmi" za mną. Mimo tłumu było fajnie. Blisko domu, co pozwoliło mi po prostu dotrzeć na miejsce spacerem. Dla kogoś to może być śmieszne ale... przebiegłem 5 km w czasie 27:55, co jest moim rekordem Lekkoatleta jak sie masz Na mecie przypomniałem sobie jednak, gdzie byłem jeszcze dwa lata temu. A byłem w tzw. d⁎⁎ie czyli mówiąc ładniej zjadały mnie powoli moje demony, #depresja i lęki. Wczoraj zameldowałem się na starcie w tłumie ludzi i w cale nie miałem w głowie jedynie myśli, że za chwilę to sobie głupi ryj rozwalę i że może lepiej dać sobie spokój. To jest na prawdę cudowne uczucie.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@scorp dzięki. W zeszłym roku w listopadzie wybiegałem równo 30 minut na Run Ursynów. Nie mam parcia na wyniki, bieganie to dla mnie bardziej forma medytacji ale nie ukrywam, że miło jest jak człowiek staje się chociaż nieco lepszy w tym, co robi.
@WatluszPierwszy tak jest zawsze, zwłaszcza jak ktoś nie lubi marznąć. U mnie na wiosce znowu za dużo śniegu i lodu na bieganie zimowe, to kupiłem sobie bieżnie do garażu xD
@Tomekku dzięki jest dobrze a mam nadzieję, że będzie lepiej No i wyprzedziłem kilka osób. Sukces. Wygrał Kenijczyk z czasem 14:05. Skubany. Jak ja biegłem na nawrotkę, to on już leciał w drugą stronę
@WatluszPierwszy a o nich to lepiej nie wspominać, to jest całkiem inna liga. To widać, że tutaj warunki w jakich żyją i ewolucja dała im kopa jak chodzi o bieganie. Tutaj to tylko trzeba patrzeć przed siebie i czerpać z tego radość. Jeszcze raz gratki!
@Z_buta_za_horyzont ja do dziś pamiętam, jak wyszedłem pierwszy raz biegać. Dotruchtałem do 2,7 km i wróciłem do domu a żonie powiedziałem, że to jakaś tortura i okropne doświadczenie
@WatluszPierwszy zaczynałem biegać z kolegą i on cały czas pędził na maxa, że ledwie go doganiałem. Gdy on zrezygnował po dwóch tygodniach zacząłem biegać spokojniej i po lesie. Dopiero wtedy poczułem z tego przyjemność i mimo ponad 25kg nadwagi biegałem dalej. Gdy kilogramy spadały rosła też prędkość, chociaż mnie zawsze bardziej kręcił dystans niż szybkość .
@Z_buta_za_horyzont ja mam w ogóle podejście medytacyjne lubię po prostu założyć słuchawki na uszy i biec przez miasto. Obserwuję, jak życie się toczy a ja jestem trochę w swojej głowie a trochę w tym rytmie miejskim. Łeb mi odpoczywa dzięki temu.
@WatluszPierwszy gratulacje, pamietam, ze jak zaczynalem biegac to moje pierwsze 5k zrobilem w 35+ minut a teraz lece sub 20. Nie ogladaj sie na innych i rob swoje