#bialorus
Zaloguj się aby komentować
"Białoruska opozycjia poszukuje w Polsce ochotników do walki zbrojnej z reżimem Łukaszenki. W ciągu zaledwie trzech pierwszych dni organizacja ByPol zrekrutowała ponad 800 osób z grona białoruskich emigrantów przebywających w Polsce – ujawnił wczoraj w Warszawie jej szef Alaksandr Azarau."
@Aryo
Co o tym sądzisz?
Czy to może dlatego ziemniaczanykrul szykuje się na wojnę?
Szykuje się jakiś grubszy przewrót na Białorusi?
Daje tutaj bo tematy są jak najbardziej powiązane geopolitycznie z obecną sytuacją na ukrainie.

@SCC @jeremy-spring Tez mi sie tak wydaje ze to proba szachowania kartoflanego krola zeby sie wlasnej armii z Bialorusi nie pozbywal bo tuz za granica sa juz jednostki "powstancze". Hmm
@Niedobry a może to szachy 3D i kartoflany dyktator będąc przekonanym, że to fejk aby go zniechęcić do pomocy orkom jednak wyślę wojsko na Ukrainę, a wtedy partyzanci rzeczywiście zaatakują?
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Śledzi ktoś sytuację na granicy z #bialorus?
Zaloguj się aby komentować
O co chodzi w konflikcie na granicy Polsko - Białoruskiej? Kim są osoby koczujące na granicy Polsko - Białoruskiej? Co to jest operacja śluza? Dlaczego migranci nie ufają nam i wolą ryzykować przekraczając granicę? Dlaczego każda skrajność w tej sytuacji jest niepotrzebnym biciem piany?
Słowa wstępu - ważne
Obecna sprawa pod względem proceduralnym jest bardzo zagmatwana, dla nas nowa, i zmienia się szybko. Wiele decyzji podejmowanych jest na bieżąco. Jeżeli więc coś przekręciłem, nie jest to zabiegiem celowym. Co do zasady nie jestem przeciw przyjmowaniu uchodźców, ani za przyjmowaniem uchodźców. Proszę więc o nie klasyfikowanie mnie jako radykalnej strony, bo wymieniam zagrożenia związane z wpuszaniem tych osób, czy ponieważ tłumaczę, czemu Ci ludzie wolą się poruszać nielegalnie, niż wystąpić o papier.
Co się dokładnie dzieje?
Od kilkunastu dni obserwujemy od strony Białorusi coraz liczniejsze próby nielegalnego przekroczenia naszej granicy. Od początku tego roku Straż Graniczna odnotowała ponad 3 tysiące prób nielegalnego przekroczenia granicy. Dla porównania w 2020 roku było to 246 prób z czego w 227 przypadkach to były osoby spoza UE, a w 2019 roku 218 prób (201 spoza UE). Widzimy więc znaczny wzrost.
Skąd ten nagły wzrost?
Paradoksalnie nie przez sytuacje w Afganistanie (choć należy pamiętać, że w jakimś % ona też przyspiesza ten proces). Jak wskazują Białoruskie źródła opozycyjne odpowiedzialna jest za nią operacja śluza - czyli plan przygotowany już w 2010 roku przez reżim Aleksandra Łukaszenki, plan mający zdestabilizować sytuacje na zewnętrznej granicy UE.
Prolog - Uruchomienie planu.
Sytuacja zaczęła się, po ściągnięciu na ziemie samolotu linii Ryanair z Romanem Pratasiewiczem na pokładzie, i późniejszym nałożeniem sankcji przez Unię Europejską. Wówczas podczas jednej z konferencji powiedział on "Zatrzymywaliśmy narkotyki i migrantów - teraz sami będziecie ich łapać. Słowa te - wprost sugerujące że Białoruskie służby nie będą przedą przeszkadzać osobom chcącym dostać się do UE pokazywano w irackiej telewizji.
Dlaczego akurat Irak?
Przede wszystkim Irak to również nie jest kraj w którym żyje się dobrze. Jeszcze 5 lat temu na części jego terytorium dział samozwańczy kalifat tzw. państwo islamskie. Odbyła się wówczas bitwa o Mosul - jedno z największych miast tego kraju, które przez pewien czas było pod panowaniem ISIS.
Do tej pory atmosfera jest dość napięta, a ludzie tam żyjący obawiają się zamachów terrorystycznych, potencjalnego konfliktu. Nie jest to jednak państwo upadłe, posiada odpowiednią infrastrukturę do lotów i ostatnimi czasy jest na uboczu uwagi szeroko rozumianego zachodu.
Jak wyglądała operacja śluza w praktyce?
Osoba chcąca dostać się do Unii Europejskiej wykupywała wycieczkę na Białoruś - koszt w zależności od zakwaterowania w jednym z państwowych hoteli wynosił od 600 do 1000 dolarów za osobę.
Część osób faktycznie przylatywała zwiedzać Białoruś, jednak większość w ciągu kilku dni odłączała się od grupy i jechała na granicę początkowo z Litwą, potem i z Polską. Wyciekły nawet nagrania na których widać jak służby Białorusi mają pomagać eskortować te osoby i ułatwiać im przekraczanie granicy, jednak ich autentyczność jest niemożliwa do potwierdzenia (aczkolwiek wspominał też o nich nasz Premier).
Po przekroczeniu granicy, takie osoby miały skonsultować się z umówionymi osobami (przemytnikami ludzi) którzy mieli umożliwić transport do miejsca przeznaczenia - najczęściej do Niemiec, bądź Francji. Tam zalecano złożenie wniosku o azyl. Reasumując jest to Iracka wariacja naszego American Dream.
Usnarz Górny
Oczywiście służby obydwu krajów nie śpią i blokowały próby przekraczania granic. To właśnie przez ostrą reakcję Litwy próbowano przepchnąć transport w Usnarzu Górnym, który zablokowała nasza Straż Graniczna. Powstała sytuacja patowa, w której służby Białoruskie pilnują przez wkroczeniem uchodźców z powrotem na Białoruś, gdyż oznaczałoby to potencjalną utratę kontroli nad tłumem, zaś Polskie przed przekroczeniem granicy z Polską, gdyż oznaczałoby to zaproszenie dla Białorusi na kolejne przerzuty. Sytuacja utrzymuje się od ponad dwóch tygodni, gdzie te osoby de facto pozbawione opieki otoczeni są uzbrojonymi mundurowymi, podczas coraz zimniejszych nocy. Ich stan zdrowia się również coraz bardziej pogarsza.
Kim są osoby w grupie w Usnarzu Górnym i inni?
Są to osoby, które mają pełnie prawo aplikować o status uchodźcy na terenie Unii Europejskiej. Nie są to jednak osoby jakich my rozumiemy jako uchodźców - są to osoby które same opłaciły podróż, najczęściej z oszczędności rodzin, uciekające za lepszym jutrem. Są to też osoby, które zostały oszukane - i wykorzystane jako element gry politycznej. Pamiętajmy też o bardzo ważnej rzeczy, nie ma czegoś takiego jak pas ziemi niczyjej, na granicy państw. Tam gdzie kończy się Białoruś, zaczyna się Polska i na odwrót. Osoby te są na stronie Białoruskiej, jednak kilka metrów od Polski.
Reakcje polityków w Polsce - sceptycy PiS/Konfederacja.
Politycy obozu rządzącego mówią że nie będą wpuszczać nikogo, ponieważ zobowiązani są do bronienia granic. Wskazują też na udział władz Białorusi w powstaniu aktualnej patowej sytuacji. Zachęcają też migrantów o składanie wniosku na przejściach granicznych, bądź w Polskich placówkach dyplomatycznych, do czego oni nie są chętni. Za chwilę wyjaśnię czemu. Konfederacja wskazuje, ze każdy kto przekroczy granicę w sposób nielegalny powinien być deportowany, gdyż to zagraża bezpieczeństwu kraju, oraz państwo nie powinno płacić za utrzymywanie osób które chcą bez poszanowania prawa wdzierać się na terytorium innego kraju.
Reakcje polityków w Polsce - opozycja (PO, PL2050, Lewica)
Politycy opozycji skupiają się na aspekcie ludzkim - pokazują pat w jakim znalazła się tamta grupa osób, jako porażkę rządu i klęskę humanitaryzmu. Wszystkie grupy krytykują też działania straży granicznej, niektórzy w sposób nieparlamentarny (wypowiedź Frasyniuka), czy próbują na własną rękę dostarczyć pomoc osobom koczującym na granicy (rajd Sterczewskiego). Lewica wprost mówi, że żaden człowiek nie jest nielegalny i każdy zasługuje na przygarnięcie, jeżeli potrzebuje tej pomocy. PO i Polska 2050 zajmuje mniej radykalne stanowisko, jednak z wypowiedzi da się wywnioskować, że bliżej im do stanowiska o przyjęciu, przynajmniej grupy z Usnarza.
Dlaczego migranci nie są chętni o składanie wniosków w Polsce.
Powody są co najmniej dwa. Po pierwsze wnioski o ochronę międzynarodową w Polsce nie są chętnie wydawane. Dla przykładu w 2020 roku na 2803 wniosków pozytywne decyzje dostało tylko 383 ludzi (13%). W 2013 na 15253 tylko 381 osób(2.5%). W 2015 na 12325 tylko 567(4.6%).Oczywiście, w innych krajach takie szanse są większe, dlatego ludzie mają nadzieję dostać się na teren kraju, gdzie procent rozpatrzonych wniosków jest najwyższy. Decyzja negatywna to również nakaz opuszczenia kraju w ciągu 30 dni - a takie osoby co do zasady nie mają gdzie się podziać. Poza tym, w przypadku osób które traktują sytuację w kraju jako furtkę do migracji zarobkowej, logicznym jest że najpierw będą próbowali dostać się do kraju docelowego (np. Niemcy) co przez brak granic jest banalnie proste, granica zewnętrzna UE jest tu tylko wąskim gardłem.
Co z Afganistanem?
Ustaliliśmy już, że obecna sytuacja niewiele ma wspólnego z Afganistanem. Ale może mieć, już niedługo czego się obawiają nasze służby, choć się o tym nie mówi. Według google maps, piesza wędrówka do Polski z Kabulu trwa około 3 miesiace, ciągłego marszu. Z przerwami, postojami uznajmy że jest to ok. 5-6 miesięcy. Prawdopodobnie naszą zimę największe grupy przeczekają w cieplejszych krajach, bliskiego wschodu. Będziemy mieć tu więc wesoło na wiosne - lato 2022. Ponieważ szlak południowy (Turcja, Grecja, Bałkany) jest obecnie bardzo zabezpieczony przed nielegalną migracją, po wydarzeniach sprzed 6 lat, logicznym więc jest, że większość osób będzie szukała innego sposobu na dostanie się do Europy. Sposobu, który podaje im na tacy, granicząca z nami Białoruś. Stąd obawa, że obecne 30 osób, czy 3 tysiące w skali roku, zmienią się w 30 tysięcy - 300 tysięcy czy liczby liczone w milionach. W wpisie o Afganistanie, pisałem że liczba uchodźców podczas pierwszego rządu Talibów wyniosła około 3 mln osób, nie wiemy ile będzie teraz, ale należy się przygotować że liczba ta może być większa.
Zagrożenie terroryzmem.
Wiele osób obawia się zagrożenia terroryzmem ze strony osób, które osiedlą się czy to w Polsce, czy to na zachodzie Europy, jednak większym zagrożeniem od obecnych migranów są ich dzieci, ponieważ osoby faktycznie uciekające czy chcące osiedlić się w Europie co do zasady mają czyste intencje. Lwia część osób która wstąpiła do tzw. państwa islamskiego z krajów europy zachodniej to dzieci osób które osiedliły się tam w latach 70-80 XX wieku.
Poza tym w Europie od kilkunastu lat widzimy wzrost radykalizacji młodych ludzi. Ma to związek po pierwsze z naturalnym okresem buntu i idealizmu takich osób, a po drugie z brakiem wspólnoty i zagubieniem, czego doświadcza coraz większa część naszego społeczeństwa, że tylko wspomnę o ilości osób zapadających na choroby cywilizacyjne.
Terroryści rekrutują podobnie jak sekty, wynajdują osoby zagubione, czujące że nie mają perspektyw i wykorzystują je, do krzewienia swoich chorych teorii. Osoby te, nie odnajdując się w Europie XXI wieku, mogą pozytywnie spojrzeć na radykalną wersję islamu, która da im poczucie wspólnoty.
Apel - nie bijmy piany
Jak widzicie sytuacja nie jest zero - jedynkowa. Obserwując debatę publiczną niestety mam wrażenie że wyobrażamy sobie osobę uciekającą z kraju jako przymierającego głodem żebraka, który jest skórą oblepioną kośćmi. Nie wygląda to tak, osoby te mają smartfony (przypomnę - arabska wiosna ludów zaczeła się od social mediów), mają ubrania, i stać ich w skutek długotrwałego oszczędzania na wyprawienie jednej czy kilku osób w rodzinie w podróży za spokojem i normalnością. Tak jak my, byśmy wyprawili nasze dzieci gdyby sytuacja dotyczyła nas.
Racje mają zarówno przeciwnicy przyjmowania osób ubiegających się o status uchodźcy, jak i zwolennicy. Jednak aktualna debata publiczna skupia się przede wszystkim na wyzwiskach od morderców, osób chcąych oddać Polskę dżichadystom i innych równie "miłych" wyzwiskach.
Pamiętajmy też, że infiltracją tych środowisk (uchodźców/migrantów), wyłapywaniem w nich potencjalnych wtyk organizacji terrorystycznych zajmują się służby. Zarówno Straż Graniczna której działania widzimy jak i służby specjalne. Pamiętajmy że te formacje działają po cichu, a o wyeliminowaniu zagrożenia dowiadujemy się po jakimś czasie. Nie inaczej z pewnością jest również tym razem, a to że nic nie słychać o planach na dalszą falę, nie oznacza że różne scenariusze nie są kreślone.
Co możemy zrobić - jak pomóc?
Przede wszystkim możemy dostarczać towary pierwszej potrzeby do ośrodków dla uchodźców, możemy też zgłosić się na wolontariat, jeżeli czujemy taką potrzebę, i mamy odpowiednie kompetencje by w takim miejscu pracować. Dla przykładu kilka dni temu w gminie Podkowa Leśna pod Warszawą, zbierano artykuły pierwszej potrzeby dla pobliskiego ośrodka gdzie przebywały osoby z Afganistanu. Jeżeli jesteśmy pracodawcą, możemy poszukać, wśród tych osób naszego przyszłego pracownika.
Prywatnie marzyłoby mi się, żeby powstał poradnik dla Afgańczyków, jak się odnaleźć w Polsce. Począwszy od zwyczajów, służby zdrowia, znajdowania pracy, informacji o sklepach, potencjalnych zagrożeniach, telefonach alarmowych i tym podobnych.
Co będzie dalej?
Czas pokaże. Tylko ludzi szkoda. Wszystkich.


Skąd teza, że lwia część migrantów ma czyste intencje? Są na to jakieś badania?
Naiwnością jest również twierdzenie, że osoby koczujące w Usnarzu to coś więcej, niż tylko prowokacja. Wniosek o ochronę międzynarodowa bez żadnego problemu można złożyć na przejściu granicznym. Nie robi się tego na polu, ustawa wyraźnie wskazuje procedurę.
@Geekweb Oczywiście że nie ma, tak jak nie ma badań na to, że lwia część migrantów nie ma czystych intencji. Oczywiście są głosy (najczęściej na mocno ideologicznych portalach) mówiące że wszyscy są tacy biedni, albo że wszyscy to jihadyści którzy przyjechali po pieniądze od allaha, ale to ideologiczni ludzie. Obydwoje są siebie warci.
Osobną kwestią jest to, co uznajemy za czystą intencję, czy kończy się ona tam, gdzie zaczyna się popełnianie przestępstw - nielegalne przekroczenie granicy jest przestępstwem, więc wszyscy to już przestępcy czy wyłączamy z tego te jedno przestępstwo, czy może czystą intencją jest chęć życia na socialu etc.
Oczywiście że można, jednak wskazałem czemu Ci ludzie tego nie robią co do zasady. Nie oznacza to, że się z tym zgadzam. Pokazuje, jaka przyczyna za tym stoi.
Ogólnie, mam wrażenie, że to jest problem w tej dyskusji - muszę wierzyć, że Ci ludzie są super, albo że są źli. Nie będę oceniać tego. Zresztą w ankiecie z polsatnews odpowiedziałbym2x tak
@Geekweb To co chcę tym wpisem osiągnąć, to pokazać, że obydwie strony głośno krzyczące (niezależnie czy refugess welcome, czy migranci do domu) opierają się na wierze, domysłach. Że pomimo takiej dyskusji - da się bez manipulacji argumentować za lub przeciw.
Że są przyczyny, takiego - a nie innego sposobu postępowania, przez tych ludzi. Chciałbym, żebyśmy poruszali się na argumentach, i próbowali zrozumieć czy to powód dla któregoś ktoś jest przeciw, czy to powód dla któregoś ktoś jest za.
Ankieta o której mówiłem, jest w linku poniżej. Tak za przyjmowaniem migrantów dotyczy przyspieszonej i ułatwionej procedury w potencjalnym kryzysie, a nie wpuszczenia wszystkich jak leci. Dlatego prywatnie jestem też za murem na granicy.
Zaloguj się aby komentować
Ej, bo mam taką rozkminę. Podczas klęsce kampanii wrześniowej masa Polaków szukała schronienia poza granicami RP. I obce mocarstwa najczęściej udzielały im azylu. To jak to jest teraz? Jak gdzieś się komuś bieda dzieje, to zapominamy o tym, że kiedyś sami byliśmy w potrzebie? Czy o c⁎⁎j chodzi? Bo nie kumam za bardzo?

@alidzi 4) Najpełniejsze informacje mają służby, i są opatrzone klauzulami niejawności. Musimy mieć świadomość że brodzimy we mgle, i nie mamy jak jej rozgonić. Nie wiemy (opinia publiczna) jak wygląda historia tych osób, jak oni zjawili się na Białorusi, który kraj w strefie schengen jest docelowym. Tak samo jak my jesteśmy nieufni w stosunku do nich, tak samo nieufni są Afgańczycy w stosunku do nas.
- Osoby bojące się terrorystów, boją się de facto nie tych osób, które teraz przekraczają granice. Tylko dzieci tych osób. Terroryści działają podobnie jak sekty, rekrutują osoby młode, nie mogące się odnaleźć w świecie, nie czujące perspektyw. A skoro nie umiemy zapewnić poczucia sensu coraz większej części naszego społeczeństwa, co widać np. po wzroście depresji, nerwic i innych chorób cywilizacyjnych,to co dopiero o osobach o jednak innym stylu bycia od naszego, które mają silne poczucie wspólnoty, która jednak u nas zawsze będzie traktowana z kontry. Idealny materiał na terrorystę.
@pescyn Widać to było świetnie na zdjęciu z samolotu. Gro ludzi to młodzi mężczyźni oraz kilka kobiet i dzieci.
@ocotutajchodzi Napisz napisz, chętnie poczytam!
@alidzi Mówisz - masz https://www.hejto.pl/wpis/o-co-chodzi-w-konflikcie-na-granicy-polsko-bialoruskiej-kim-sa-osoby-koczujace-n
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nasila się imigracja z Białorusi
Nasila się imigracja z Białorusi o charakterze zarobkowym i politycznym. To zjawisko może mieć wpływ na polski rynek mieszkaniowy. Sytuację oceniają eksperci portalu RynekPierwotny.pl
Około dziesięć lat temu białoruskie władze zadeklarowały, że Białoruś powinno zamieszkiwać 20 mln - 30 mln osób. Takie plany oczywiście nie były realne, choć nasz wschodni sąsiad otworzył się na imigrantów z krajów Wspólnoty Niepodległych Państw. Obecnie wydaje się, że wyzwaniem dla białoruskiego rządu może być utrzymanie liczby mieszkańców na poziomie wynoszącym około 9,5 miliona. Wydarzenia polityczne z ostatnich 10 miesięcy zmotywowały bowiem wielu młodszych Białorusinów do emigracji.
Więcej na ten temat: https://forsal.pl/nieruchomosci/aktualnosci/artykuly/8200371,nasila-sie-imigracja-z-bialorusi.html
Zaloguj się aby komentować
Od benzyny do wazeliny, czyli Unia uderza w Łukaszenkę
Od dziś (25 czerwca) obowiązują pierwsze w historii sankcje gospodarcze wobec białoruskiego reżimu. Unia uderzyła w eksport finansujący reżim oraz w białoruskie państwowe banki i przedsiębiorstwa.
(...)
Rząd Białorusi, jego agencje i korporacje, jak również państwowe banki zostaną odcięte od unijnych rynków finansowych, a białoruskie rafinerie nie będą mogły sprzedawać produktów naftowych do Europy – wynika z decyzji opublikowanej w oficjalnym dzienniku UE.
To potężne uderzenie w finanse reżimu.
Więcej na ten temat: https://www.rp.pl/Handel/210629584-Od-benzyny-do-wazeliny-czyli-Unia-uderza-w-Lukaszenke.html
Zaloguj się aby komentować
Białoruski MSZ: Zamierzamy ostro reagować na próby „heroizacji nazizmu”
Białoruś zamierza ostro reagować na próby organizowania przez przedstawicieli władz Polski na białoruskim terytorium wydarzeń dotyczących „heroizacji nazizmu i przestępców wojennych” – oznajmił w sobotę w wywiadzie telewizyjnym szef białoruskiej dyplomacji Uładzimir Makiej.
„Działania przeprowadzone na terytorium Białorusi nie tyle były głupie, co w ogóle nie rozumiem, jak ktoś mógł wpaść na pomysł, żeby organizować w naszym kraju, który stracił podczas II wojny światowej jedną trzecią ludności, podobne wydarzenia: uczczenia w ich mniemaniu bohaterów, których u nas całkowicie zasadnie uważa się za przestępców” – powiedział Makiej.
Więcej na ten temat: https://forsal.pl/swiat/aktualnosci/artykuly/8137529,bialoruski-msz-zamierzamy-ostro-reagowac-na-proby-heroizacji-nazizmu.html
Zaloguj się aby komentować
Łukaszenka: Polska przelała czarę goryczy
"Ostatnią kroplą" w stosunkach Białorusi z Polską nazwał we wtorek Alaksandr Łukaszenka "próby heroizacji bandytów i przestępców wojennych". Na naradzie dotyczącej polityki zagranicznej ocenił, że Polska prowadziła wobec jego kraju podwójną grę.
- Ostatnią kroplą, która przepełniła czarę goryczy, były próby heroizacji bandytów i przestępców wojennych, przeprowadzenie w tym celu imprezy dla białoruskiej młodzieży w Brześciu. A w Grodnie - udział destruktywnej grupy osób narodowości polskiej pod kierownictwem niektórych działaczy tak zwanej polskiej emigracji w nielegalnych akcjach – oświadczył Łukaszenka.
Więcej na ten temat: https://wiadomosci.dziennik.pl/historia/artykuly/8134876,alaksandr-lukaszenka-bialorus-polska-ostatnia-kropla-goryczy.html
Zaloguj się aby komentować
Łukaszenko chce by 17 września był świętem narodowym Białorusi
Aleksander Łukaszenko proponuje uznać dzień agresji Związku Radzieckiego wobec II Rzeczypospolitej za święto narodowe Białorusinów.
"Przyzwyczailiśmy się już, że władze mają negatywny stosunek do mniejszości polskiej, oddają hołd tym, którzy mordowali Polaków – mówi Poczobut. W białoruskich miastach nie tylko roi się od pomników „działaczy" komunistycznych organów represyjnych, ale też od „ulic 17 Sientiabria" (17 września). Znajdziemy je m.in. w Grodnie czy Brześciu"
Więcej na ten temat: https://www.rp.pl/Bialorus/302289971-Lukaszenko-chce-by-17-wrzesnia-byl-swietem-narodowym-Bialorusi.html

@HaHard Trochę szkoda, że nasza Rzeczpospolita, zapewniając słusznie wolność mniejszością narodowym żyjącym na jej terenie nie jest często w stanie wymóc na krajach takich jak Litwa, Białoruś czy Ukraina podobnego statusu dla mniejszości polskiej.
@piwowar wiesz, jeżeli chodzi o Białoruś sytuacja jest skomplikowana dlatego, że znajdujemy się na granicy dwóch światów, na granicy dwóch ładów. Białoruś reprezentuje poradziecki ład (obecnie rosyjską strefę wpływów), a Łukaszenka jest satrapą. Natomiast na Litwie mniejszość polska jest na tyle duża, że oni ją pojmują jako zagrożenie strategiczne. Chociaż to się zmienia na korzyść. No i jednak Akcja Wyborcza Polaków na Litwie też jednak nie zawsze grała fair. Białorusinów w Polsce rzeczywiście przybywa (i dobrze), Litwinów też (też dobrze), jednak oni nie tworzą takich struktur jak Polacy na Litwie. Niektórzy obawiają się tego ze strony Ukraińców.
@HaHard Jeśli Litwini traktują autochtoniczną mniejszość polską jako zagrożenie i dlatego są jej wrodzy, to tutaj właśnie jest moim zdaniem miejsce na interwencję Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Oglądałem kiedyś nagrania z Wileńszczyzny z okresu końcówki ZSRR, piękne były ujęcia z zebrań narodowych itd. Nie dziwiłbym się jeśli Litwini pamiętają o tych wydarzeniach, ale tutaj, moim zdaniem, powinna ich przekonać do słusznego zachowania, zasada symetryczności.
Zaloguj się aby komentować







