W sumie to tak się zastanawiam, co się właściwie dzieje z gospodarką Białorusi? Śmieszki śmieszkami ale przecież kacapia będzie musiała utrzymywać ten kartoflany grajdół, a to jednak jest 10 milionów ludzi. Ma ktoś jakieś dane? Przed wojną jednym z głównych partnerów handlowych Białorusi była Ukraina, z wiadomych przyczyn ten stan się dłużej nie utrzyma. Będzie to oznaczać gigantyczny deficyt w kartoflanym księstwie.
