Dzisiejszonocne podejście do M13. Tak jak pisałem (gadałem?) w nocy w poprzednim wątku, na koniec zaplanowanej pracy spróbowałem zrobić kilka zdjęć Messierów.
Gromada Kulista w Herkulesie (M13) była sfotografowana na 70 klatkach po 20 sekund, ale mój komputer ma problem żeby je poskładać. Moim błędem było zapisywanie zdjęć w pełnej klatce, bez binningu (32 MB na zdjęcie). Następnym razem będę obserwował z binningiem 2x2, żeby komputer dał radę poskładać wszystkie zdjęcia. Poniższe foto powstało po złożeniu zaledwie 30 klatek, a laptop pracował przez kilka godzin. Redukcji na flat nie było, ale będzie.
Poskładane foto kolejnego Messiera jakoś w przyszłości :).
@nyszom Wiele zależy od jasności nieba, rozmiaru teleskopu (średnica "dziury wejściowej"), jego ogniskowej ("długości teleskopu") oraz użytego okularu. Ale w miejscu, z którego obserwowałem ten sam teleskop pozwoliłby Ci zobaczyć M13 jak plamkę rozlanego mleka (przy jasnym niebie, tj. Księżyc + zła jakość powietrza) lub jako kopczyk diamencików widziany od góry. Tak, byłbyś w stanie okiem dostrzec, że w tym kopczyku są pojedyncze gwiazdy.
Jak pojedziesz pod ciemne niebo (np. Bieszczady lub okolice Lubaczowa, jak Tymce) i będziesz mógł luknąć przez ~40 cm Dobsona, do dostrzeżesz coś podobnego do tego co jest na zdjęciu, ale będzie mniejsze i ciut ciemniejsze.
Pewnie większość z Was wybyła już na długi majowy weekend. Ja też wybyłem. Ale do "pracy", która teraz jest ratującym nerwy hobby. Prognoza jest zaskakująco dobra, więc pewnie posiedzę przy teleskopie do rana i wtedy z buta ruszę do domu przez lasek Wolski.
Dzisiaj w planach ułożyć dane do archiwów i rozdzielić je pomiędzy uczniów, którzy mają ze mną pracować do kolejnego artykułu. Teleskop będzie sobie monitorował T CrB (układ kataklizmiczny) samoczynnie przez parę godzin, a ja będę tylko co godzinę zaglądał, czy nie trzeba przestawić kopuły. A po pierwszej w nocy przestawię sprzęt na M101 i spróbuję zebrać więcej danych do astrofoto. Zachęciły mnie próby sprzed paru dni.
Udanej nocy :). Jeśli coś będzie się działo, będę dodawał update w komentarzach tutaj.
@Oczk No i coś Ty zrobił. 25 minut naświetlania wyprodukowało mi plik tymczasowy po stackowaniu na 72 GB xD. I nie, nie zdecydowałem się na M101, bo już była za blisko Balic. Poszedłem w łatwe rzeczy. Jak się uda stackowanie, a komputer mi nie wyparuje, to wrzucę wynik jutro (dziś).
@Deykun Przypomniał mi się "Parytet żelaza" Henry Kuttnera, jak Ziemianie polecieli na Wenus, ale w tamtejszym systemie monetarnym wszystko było oparte na parytecie żelaza, a złoto było tylko bezwartościowym śmieciem. Polecam.
Księżyc Jowisza Io, najbardziej aktywny wulkanicznie świat w Układzie Słonecznym, widziany przez sondę Juno. A w sumie to "artystyczna reprezentacja" w oparciu o dane przez nią zebrane. Niżej macie fajny filmik z PBS na ten temat po angielsku, ze świeżymi animacjami jego powierzchni.
Potwierdziły się przypuszczenia, że centra galaktyk są miejscami, gdzie najczęściej można spotkać gwiazdowe czarne dziury, a co za tym idzie także interakcje między nimi. Jest to bardzo ciekawa informacja dla całkiem świeżej dziedziny nauk astronomicznych, chodzi o fale grawitacyjne.
Wczoraj zdarzyła się piękna, gwiaździsta noc. A ponieważ mój sprzęt astrofoto czeka cierpliwie na sezon mgławic, to wyskoczyłem za miasto z... telefonem
@TymczasowyNick66 tak, da się. Tylko mi się nie chce i nie mam czasu na to. Może się doczekam funkcji w oprogramowaniu urządzenia która pozwoli automatycznie odrzucać zdjęcia ze śladami satelitów. To chyba nie powinno być trudne do zaimplementowania.
IC 2220, Toby Jug Nebula, czyli upolszczając - Mgławica (Toby) Dzbana, to mgławica refleksyjna w gwiazdozbiorze nieba południowego, Kila. Znajduje się 1200 lat świetlnych od Ziemi. Czasem nazywana także Mgławicą Motyl, ale ta nazwa już jest zwyczajowo przypisana do NGC 6302, więc konkurs na nazwę wygrywa Dzban.
Widzimy tu obłok gazu i pyłu o średnicy około roku świetlnego, wyrzucany z wewnątrz przez gwiazdę HD 65750. Ten Czerwony Olbrzym ma masę ok. 5 razy większą od Słońca i jest kosmicznym bobasem - od jego uformowania się Ziemia wykonała pełny obrót wokół Słońca raptem 50 milionów razy. HD 65750 starzeje się jednak zdecydowanie szybciej niż nasze Sol i jest już w stadium wyrzucania swojej materii w przestrzeń kosmiczną. Ta następnie się schładza i zaczyna świecić światłem odbitym - i voila, mamy mgławicę refleksyjną. Jest to krótki etap życia gwiazdy, przez możemy obserwować niewiele obiektów tego typu benc
Na drugim zdjęciu obiekt od którego IC2220 wzięło swoją nazwę zwyczajową - do dzisiaj nie wiedziałem o istnieniu czegoś takiego XD
Na zakończenie nocnej aktywności ( poprzedni wpis ) zrobiłem siedem zdjęć galaktyki M101 i złożyłem w jedno. Pewnie byłoby lepsze, gdybym zebrał więcej danych, nie było pełni Księżyca i gdybym nie obserwował z Krakowa No ale jest.
#pokazgalaktyke
Randomowe astrorzeczy -> #badespace
+ #astronomia i proszę nie krzyczeć, ale zaryzykuję #astrofotografia
@Oczk odbicie wewnętrzne, niestety. Dziś w ogóle robiłem testy kamery, żeby wiedzieć jak się ona zachowuje w różnych nastawach. Będzie jeszcze roboty z nią.
To jest złożenie siedmiu (nie sześciu, jak się okazuje, ale śpiący bade jest śpiący) zdjęć w filtrze Bessela R, każde zdjęcie 90s; redukcja na darki i flaty.
Poprzeczki w galaktykach spiralnych i dyskowych uznawano się za przejaw zaawansowania ewolucyjnego, dojrzałości. Czułość JWST pozwoliła na zerknięcie w przeszłość znacznie dokładniej i zobaczyć, że 20% galaktyk z czasów 8-9 mld lat temu posiada te poprzeczki. Chyba nadszedł czas na przemyślenie teorii ewolucji galaktyk.
@Pouek tysiące rzeczy się dzieje na raz, tyle że są rozrzucone po bardzo małych niszach. Na przykład zawsze trwa monitoring kilkuset układów typu nowa karłowata. Albo można prowadzić pomocnicze obserwacje jednorazowych wydarzeń zgłoszonych telegramami lub alertami. Tutaj myślę chociażby o mikrosoczewkowaniu lub obserwacji pomocniczej jakichś nietypowych nowych. T CrB jest najbardziej medialna teraz. Dziś w nocy było dobrze widoczne migotanie jej dysku akrecyjnego. Normalnie się nie zajmuję układami symbiotycznymi, ale jak mam możliwość pozbierać sobie dane czegoś, co wydarzy się raz w moim życiu, to czemu nie.
@bade polecisz jakiś wycinek nieba na który warto teraz skierować amatorski teleskop pod kątem układów którymi się zajmujesz? Czy to nie ta liga? :V Możliwe że dziś w końcu będę miał warunki, po raz pierwszy od chyba miesiąca
Ciężko znaleźć informacje, czy widoczna tu galaktyka spiralna NGC 3981 czymkolwiek się wyróżnia - ot taka zwyczajna galaktyka 62 miliony ly stąd, o rozmiarach przypominających Drogę Mleczną. Osobiście bardziej podoba mi się tło tego zdjęcia, gdzie możemy zaobserwować dziesiątki nieskatalogowanych (w żadnych "popularnym" zbiorze) galaktyk. Im dłużej się przyglądać, tym więcej ich widać - polecam otworzyć pełną rozdzielczość na stronie
Galaktyka karlowata I Zwicky 18, uznawana za takiego "pierwotniaczka" w lokalnym kosmosie. Taka opinia bierze się z bardzo niskiej metaliczności, która wg. badaczy przypomina pierwsze galaktyki z przed 13 mld lat. Ostatnio, łaskawie spojrzał na nią Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba.
Co tu dużo pisać, zachęcam do obejrzenia na astrobinie pięknej zorzy z okolic Korsyki.
Jako ciekawostkę mogę tylko podać etymologię nazwy. I kontekst dla której chcę o tym wspomnieć:
Otóż co jakiś czas, w okolicach kiedy zorze polarne widoczne są nad całą Polską a i dalej, nierzadko padają głosy że "coś złego się dzieje", skoro zorze polarne widoczne są tak daleko od bieguna.
Otóż, nic bardziej mylnego. Łacińska nazwa Aurora Borealis (aurora australis na południu) pochodzi z mitologi rzymsko-rzymskiej. Aurora - bogini brzasku, świtu i właśnie zorzy polarnej :v
A więc mamy światła przygnane wiatrem z północy bądź południa. A nazwę tę nadał Galileusz, obserwując "światła północne" w 1619 roku... w Rzymie.
Także zorze są znane w całym basenie morza śródziemnego już od dawien dawna i nic "niezwykłego" się nie dzieje że czasem je zobaczymy i u nas
#astronomia
Edit: zdjęcia zorzy zostały zrobione niedaleko Korsviki w pobliżu Trondheim w Norwegii, nie na Korsyce - przepraszam, jak widać dla mnie to już była późna godzina :d
Wiele ponad to co tu widać, nie trzeba dodawać - mamy słońce tuż po całkowitym zaćmieniu, w trakcie zaćmienia i sekundy przed zaćmieniem (kolejność od lewej). Piękny widok, możemy obserwować perturbacje powierzchni - a warto dodać, że większość tych wybuchów jest "większa" niż sama Ziemia.
Niesamowity widok, z czasem zacznie nam spływać tego więcej i więcej I bardzo dobrze, nie mam nic przeciwko gadaniu o zaćmieniu już po fakcie, a nie od miesiąca przed.