Cztery księżyce Galileusza - Io, Europa, Ganimedes i Kallisto.
https://www.astroshop.pl/magazyn/praktyka/porady-spixa/cztery-naraz/i,1442
#astronomia #ciekawostki

Cztery księżyce Galileusza - Io, Europa, Ganimedes i Kallisto.
https://www.astroshop.pl/magazyn/praktyka/porady-spixa/cztery-naraz/i,1442
#astronomia #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
W marcu (14 marca) czeka nas warte uwagi zjawisko astronomiczne. Mowa o tak zwanym krwawym Księżycu. Nasz naturalny satelita przybierze wówczas czerwono-pomarańczowy kolor, a to za sprawą jego zaćmienia. Jednak w Polsce nie będzie możliwe obserwowanie owego spektaklu w pełnej krasie. Ta przyjemność przypadnie mieszkańcom Ameryki Północnej i Południowej.
Zaćmieniem Księżyca nazywamy zjawisko astronomiczne, podczas którego Ziemia znajduje się pomiędzy Słońcem a Księżycem, przez co rzuca ona cień na swojego naturalnego satelitę. W sytuacji, w której dochodzi do zaćmienia całkowitego, a cień Ziemi przesuwa się po Księżycu, może on przybrać zapierający dech w piersiach czerwonawy kolor, którego intensywność zależy od warunków atmosferycznych. To właśnie z powodu wspomnianej barwy, używa się nazwy "krwawy Księżyc". Warto zaznaczyć, że do zaćmienia Księżyca dochodzi tylko wtedy, gdy Srebrny Glob jest w pełni, a więc znajduje się dokładnie po przeciwnej stronie naszej planety niż Słońce.
Co ciekawe, wiele osób uważa, że zaćmienie Księżyca jest znacznie częstszym zjawiskiem niż zaćmienie Słońca. Okazuje się jednak, że jest zupełnie na odwrót – średnio na trzy zaćmienia Słońca przypadają dwa zaćmienia Księżyca. Zaćmienie Księżyca może być jednak widoczne z większego obszaru Ziemi. Stwarza to mylące wrażenie, że owo zjawisko zachodzi częściej.
W Polsce niestety nie będziemy mieć dobrych warunków do obserwacji:
Niestety, mieszkańcy Polski nie będą mieli wówczas dobrych warunków obserwacyjnych. W okolicach zachodu Księżyca 14 marca około godziny 6:00, będziemy mogli obserwować jedynie fazę półcieniową, która poskutkuje nieznaczną zmianą jasności Srebrnego Globu. Należy zaznaczyć, że owa faza może być bardzo trudna do zauważenia, choć wprawieni obserwatorzy mogą dostrzec subtelne zmiany.
Na całkowite zaćmienie Księżyca w naszym kraju entuzjaści astronomii będą musieli poczekać do niedzieli 7 września. Właśnie wtedy możliwa będzie obserwacja satelity przybierającego krwawą barwę
Ale jest też dobra wiadomość:
Znacznie wcześniej, bo już 29 marca 2025 roku, będzie można obejrzeć częściowe zaćmienie Słońca. Warto jednak wówczas zadbać o odpowiednie zabezpieczenia – obserwacja zaćmienia Słońca wymaga zaopatrzenia się w specjalne okulary z filtrem ochronnym, które są zgodne z normą ISO 12312-2.
#astronomia #ciekawostki #ksiezyc
Zaloguj się aby komentować
Pierścień z diamentem
#apod na dziś
https://www.astrobin.com/ci1w50/
Autor: Johnny Qiu
Abell 33, bohater(ka) dzisiejszego apoda to mgławica planetarna znajdująca się ok 2,5 tysiąca lat świetlnych od nas, w gwiazdozbiorze Hydry.
Powstała z gwiazdy podobnej do Słońca, ale nieco starszej: takiej, która przeszła już fazę bycia Czerwonym Gigantem i odrzuciła zewnętrzne powłoki, powoli zmierzając w stronę Białego Karła.
Tak sferyczny kształt nie jest zbyt często spotykany pośród mgławic planetarnych (chociaż oczywiście też występuje) - z reguły mają one bardziej wymyślne kształty (np. oka), widoczne dżety czy w ogóle wyglądają jak różnokolorowa plama na podłodze. Powodem tak regularnego "kółka" jest wolny obrót gwiazdy centralnej. Jakby się kręciła szybciej, to materia bardziej leciałaby "na boki" a od biegunów strzelałaby wspomnianymi dżetami. Tzn. prawdopodobnie mogłaby tak robić, bo kto to wie jakby było gdyby było inaczej.
W połowie drogi między mgławicą a Ziemią znajduje się jasna gwiazda HD 83535, która dopełnia kompozycji i tworzy wspominany w tytule 'diament' na pierścieniu.
Dla mnie oczywiście najbardziej interesujące jest i tak tło i pięknie kolorowe galaktyki poukrywane gdzieś pomiędzy gwiazdami (do tego polecam oglądać zdjęcie w pełnej rozdzielczości, poprzez astrobina).
Dobrego dnia wszystkim!
#astronomia #astrofotografia

Zaloguj się aby komentować
Namalowane jak obraz na Wszechświata płótnie
:v
#apod na dziś
https://www.astrobin.com/6rmi3q/
Autorzy: Vergnes Christophe, Kaeouach Aziz
Messier 78 to najjaśniejsza na niebie mgławica refleksyjna, PRAWIE dostrzegalna gołym okiem - uparci mogą twierdzić że widzą. Leży w gwiazdozbiorze Oriona i należy do jego Obłoku Molekularnego - w dużym skrócie, praktycznie wszystko co tam my amatorzy możemy obserwować w Orionie (Wielką Mgławicę, Running Man, Koński Łeb, Płomień, M78 i generalnie cały szerokokadrowy wodór) to część jednej dużej chmury (albo przynajmniej chmur ze sobą powiązanych) - wrzucam całość na drugim zdjęciu (z wikipedii, autor Rogelio Bernal Andreo). M78 leży w lewym górnym rogu tego "czerwonego okręgu".
Znajduje się w odległości 1350 - 1600 lat świetlnych od nas.* Rozświetlana jest głównie przez dwie młode i gorące gwiazdy, HD 38563A i HD 38563B, zawiera także:
całkiem sporo gwiazd zmiennych typu T Tauri (o zmiennej jasności, dużej średnicy, szybkim obrocie i stosunkowo silnym polu magnetycznym)
młode gwiazdy w procesie formowania
17 (odkrytych do tej pory) obiektów Herbiga-Haro. Są to ciekawe a, w skali kosmicznej, krótkotrwałe zjawiska - dżety zjonizowanego gazu wychodzące od młodej gwiazdy, rozciągające się na ok 0.5-1 parseka, pędzące z prędkością 100-1000km/s, znikające w ciągu kilku tysięcy lat. Żyją szybko, umierają młodo, niczym ludzie z ADHD
Jakby nie patrzeć, ciekawy obiekt.
*co do odległości mgławicy: autorzy zdjęcia podają 1400 ly, wikipedia ENG 1350, wikipedia PL 1600, a w sumie właśnie sprawdzam i ESO podaje także 1400, a nasa 1600 XD Ale z tą NASĄ to idźcie mi stąd, w komentarzu wyjaśnię dlaczego
#astronomia #astrofotografia


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@Pawel45030 Taka z Plutona planeta jak z Australii kontynent xD
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Co by się stało, gdyby sprowadzić na Ziemię łyżkę stołową gwiazdy neutronowej?
Gwiazdy neutronowe są jednymi z najbardziej niezwykłych obiektów we wszechświecie, a ich gęstość wymyka się pojmowaniu.
Mierzące zaledwie około 16 km średnicy, te pozostałości gwiezdne powstają, gdy masywne gwiazdy - o masie co najmniej 10 razy większej niż masa naszego Słońca - osiągają koniec swojego życia, zapadają się pod wpływem własnej grawitacji i ulegają eksplozji supernowej. W rezultacie powstaje bardzo gęsty obiekt składający się głównie z neutronów, utrzymywanych razem przez intensywne siły grawitacyjne.
Ekstremalna gęstość gwiazd neutronowych
Materiał wewnątrz gwiazdy neutronowej jest skompresowany do niewyobrażalnego stopnia. Typowa łyżka stołowa materii z gwiazdy neutronowej waży ponad 1 miliard ton (900 miliardów kg), co odpowiada masie Mount Everest. Wynika to z ogromnej kompresji grawitacyjnej, która zmusza protony i elektrony do łączenia się w neutrony, którym dalsze zapadanie się uniemożliwia jedynie ciśnienie degeneracji neutronów.
Aby spojrzeć na to z innej perspektywy, łyżka stołowa Słońca ważyłaby około 2 kg, czyli mniej więcej tyle, co stary laptop. Łyżka materii gwiazdy neutronowej jest jednak niewyobrażalnie cięższa, co czyni ją niemożliwą do fizycznego uniesienia lub utrzymania w normalnych warunkach ziemskich.
#kosmos #gwiazdyneutronowe #nauka #astronomia #slodkijezu

@Lemon_ no ale co by się stało jakby ją sprowadzić na ziemię? Gradient grawitacji wokół tej materii byłby niesamowity, ale czy wciagałaby ona naszą materię zamieniając ją w materię zdegenerowaną? Czy też może bez grawitacji całej gwiazdy "rozprężyłaby sie" powodując swego rodzaju eksplozję?
Kojarzę, że potencjalnym źródłem FRB są pęknięcia skorupy gwiazd neutronowych, więc energia skumulowana w tej materii jest niewyobrażalna.
@baklazan tak też myślę, bo mimo wszystko ta materia nie jest ściśnięta poniżej promienia Schwarzschilda. Wg. niektórych fizyków GN można uważać za takie dupne jądro atomowe a wszyscy weiemy co się stanie jak rozszczepimy ciężkie jadro na mniejsze. Z tym że normalnie mamy do czynienia z oddziaływaniem silnym, a nie grawitacją. Tutaj by trzeba pewnie jakiejś nielichej matematyki żeby się tego dowiedzieć.
@Lemon_ jeśli założymy że nie rozpadla by się po opuszczeniu pola grawitacyjnego i umieścili byśmy ją na powierzchni ziemi to wbiła by się po prostu jak szpilka. Nabrała by pędu i przebijając warstwy ziemi i łamiąc wszystkie skały które napotka po drodze jak zapałeczki przebiło by się rozpędzone do jądra ziemi. Pewnie ustawiło by się to na środku jądra planety, które jest płynne.
@Lemon_ Mount everest ma powierzchnię styku z "powierzchnią ziemi" liczoną w setkach, jak nie tysiącach km^kw a kawałek neutronowej materii będzie miał powierzchcnię styku liczoną w mm ^2. Z uwagi na punkt stku, będzie jak szpilka. Palcem nie przebijesz balonu, używjąc nawet dużej siły, podczas gdy szpilkę wystarczy przyłożyć poniewać punkt styku szpilki z powiercznią balonu jest niewielki. I podobnie tutaj, uzyskasz ogromną siłę nacisku punktowego skupiając siłe nacisku na niewielkiej powierzchni, podczas gdy siła wielkiej góry jest po prostu rozłożona i nacisk punktowy jest malutki.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Prywatny lądownik Firefly w ramach misji Blue Ghost 1 wylądował na Księżycu. Misja dostarczyła 10 instrumentów badawczych.
Ale że nie jest to #spacex to nikt nie gratuluje.
#wiadomosciswiat #astronomia #kosmos #technologia #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Io (Jowisz I) – trzeci co do wielkości księżyc Jowisza, z grupy księżyców galileuszowych.
https://www.urania.edu.pl/ksiezyce/io.html
#astronomia #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nieśmiało przypominam, że to już dzisiaj w nocy.
28 lutego wyjątkowa noc. Kolejne takie zjawisko w 2161 roku
Nad Polską szykuje się prawdziwa uczta dla miłośników astronomii. To niezwykle rzadki układ planet. W piątek wieczorem po zachodzie Słońca na niebie pojawi się siedem planet, które ustawią się w jednym sektorze nieba
Parada planet to zjawisko, w którym kilka planet jest widocznych w jednym sektorze nieba z perspektywy Ziemi, często po jednej stronie Słońca. Z naukowego punktu widzenia nie oznacza to, że planety układają się w idealnie prostą linię – ich orbity są lekko nachylone względem płaszczyzny ekliptyki, czyli umownej płaszczyzny opartej na orbicie Ziemi wokół Słońca. Z tego powodu w przestrzeni trójwymiarowej ich położenie nie jest perfekcyjnie wyrównane, ale z naszej, ziemskiej perspektywy mogą wydawać się skupione w wąskim obszarze nieba.
Obserwację parady planet możemy zacząć w piątek 28 lutego po zmierzchu, gdy Słońce schowa się za horyzontem, a niebo przybierze głęboki granatowy odcień. Około godziny 17.26 światło dzienne ustąpi miejsca mrocznej głębi nocy, a planety zaczną się wyłaniać na tle spokojnego nieba.
Spoglądając na wschód, jako pierwszego zauważymy Marsa, który na niebie wygląda jak czerwona kropka. Przesuwając wzrok na południe, zobaczymy Jowisza i Urana. Następnie, patrząc na południowy zachód, dostrzeżemy Wenus, Neptuna i Merkurego. Całe widowisko zakończy Saturn, który pojawi się na niebie jako ostatni.
Naukowcy NASA podpowiadają, że przed rozpoczęciem obserwacji parady planet, musimy zwrócić szczególną uwagę na wysokość, na jakiej znajdą się one nad horyzontem. Jeśli chcemy dostrzec planetę gołym okiem, powinna ona znajdować się co najmniej kilka stopni nad linią horyzontu, a optymalnie – 10 stopni lub więcej.
Dlaczego jest to tak ważne? Ponieważ w pobliżu powierzchni Ziemi atmosfera działa jak filtr, który rozprasza i przyćmiewa światło obiektów niebieskich. W takich warunkach nawet najjaśniejsze planety mogą stać się trudne do zauważenia, a czasem wręcz niewidoczne. Ich światło zostanie rozproszone i pochłonięte, zanim dotrą do oczu obserwatora.
Dodatkowe wskazówki jak przygotować się do "parady":
lokalizacja : wybierz miejsce z minimalnym zanieczyszczeniem świetlnym – najlepiej na obrzeżach miasta;
sprzęt: choć większość planet będzie widoczna gołym okiem, w przypadku Urana i Neptuna rekomendowane są lornetki lub mały teleskop. Jeśli chcemy uzyskać maksymalny obraz, warto zaopatrzyć się w stabilny statyw;
technologia: warto skorzystać z aplikacji astronomicznych, takich jak Star Walk 2. Dzięki funkcji "Planet Walk" możemy na bieżąco śledzić ruchy planet, ustalić ich pozycje na niebie i dokładnie zaplanować obserwację. Wystarczy skierować urządzenie ku niebu, a aplikacja wskaże nam, gdzie znajduje się każda z planet.
#astronomia #ciekawostki #planety

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować