Donald Trump kontynuuje deprecjonowanie swoich poprzedników. Pod portretami prezydentów USA, jakie wywiesił w Białym Domu, umieścił tablice z krytycznymi tekstami na temat niektórych z nich:
Reagan: „Był fanem Trumpa zanim jeszcze Trump zdecydował się na start w wyborach”
Obama: „Barack Hussein Obama był pierwszym czarnoskórym prezydentem... Jedną z najbardziej polaryzujących postaci politycznych w historii Ameryki”.
Biden: „Śpiący Joe Biden był zdecydowanie najgorszym prezydentem w historii Ameryki... Nazywany zarówno „śpiący”, jak i „skorumpowany” Joe Biden był kontrolowany przez swoich radykalnych lewicowych doradców”.
@Pleban Ale to będzie satysfakcjonujące, jak trump w końcu zejdzie i odbędzie się wielkie czyszczenie Białego Domu z tych wszystkich idiotyzmów. A przynajmniej mam nadzieję że do tego dojdzie.
"Polskie elity nie mogą dać się rozgrywać ideologicznie. Nich żaden polski konserwatysta nie wierzy, że Amerykanie dążą do rewolucji konserwatywnej. Po liniach wartości za darmo się instrumentalizuje innych. Amerykanie są pod tym względem pragmatyczni. Jeśli będzie trzeba to będą wspierać i komunistów. Im nie przeszkadza kto ma jakie poglądy, tak długo jak relizuje interesy amerykańskie"
juz teraz przy wypelnianiu ESTA pytaja o social media.
Chcialem im link do LinkedIn wkleic -> Wyjazd byl sluzbowy a tam bylo widac powiazanie z obecnym pracodawca i co? GUNWO linku nie moglem wkleic bo wywalalo blad XD
Wiec wrocilem o 1 krok i zaznaczylem, ze jednak nic nie mam...
Fortunate Son – piosenka zespołu Creedence Clearwater Revival, pochodząca z ich albumu Willy and the Poor Boys z 1969 roku[3]. Jest jedną z najbardziej znanych i charakterystycznych piosenek wykonywanych przez ten zespół[4].
Piosenka, wydana w okresie szczytowego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w wojnę w Wietnamie, nie zawiera jednoznacznej krytyki tej konkretnej wojny; raczej — jak stwierdził jej autor John Fogerty — „odnosi się bardziej do niesprawiedliwości klasowej niż do samej wojny” oraz do faktu, że dzieci bogatych mogły unikać poboru do wojska. „To stare powiedzenie o tym, że bogaci mężczyźni rozpętują wojny, a biedni muszą je toczyć.”[6]
W 2015 roku dodał: Myśli stojące za tą piosenką — było w nich dużo gniewu. Trwała wojna w Wietnamie. … Zostałem powołany do wojska i kazali mi walczyć, a nikt tak naprawdę nie określił dlaczego. To wszystko we mnie narastało i usiadłem na krawędzi łóżka, i wtedy wypłynęło: „It ain’t me, it ain’t me, I ain’t no senator’s son!”. Wiesz, napisanie tej piosenki zajęło około 20 minut.[7]
W swojej autobiografii Fogerty stwierdził, że pisał tę piosenkę, myśląc o Davidzie Eisenhowerze — wnuku prezydenta Dwighta D. Eisenhowera i zięciu prezydenta Richarda Nixona. Eisenhower służył trzy lata w wojsku, większość tego czasu jako oficer na pokładzie USS Albany na Morzu Śródziemnym.[8]
„Fortunate Son” nie była w rzeczywistości inspirowana jednym konkretnym wydarzeniem. Julie Nixon spotykała się z Davidem Eisenhowerem. Słyszało się o synu tego czy innego senatora albo kongresmena, któremu przyznano odroczenie służby wojskowej albo wygodne stanowisko w armii. Wydawali się uprzywilejowani i — czy im się to podobało, czy nie — byli symboliczni w tym sensie, że nie dotykało ich to, co robili ich rodzice. Nie byli dotknięci tym tak jak reszta z nas.[9]
[...]
Piosenka została odtworzona podczas wiecu wyborczego Donalda Trumpa w 2020 roku, co Fogerty uznał za „dezorientujące”[21], a następnie wydał nakaz zaprzestania i zaniechania [cease and desist order], zwracając uwagę na to, że Trump uzyskał odroczenie poboru do wojska.[22]
Utwór został wykonany przez orkiestrę Armii Stanów Zjednoczonych Downrange podczas Parady z okazji 250. rocznicy Armii USA 14 czerwca 2025 roku, co wywołało krytykę i doprowadziło do spekulacji, że wykonanie było formą protestu wobec Donalda Trumpa, który doprowadził do zorganizowania parady w dniu swoich urodzin, mimo że nigdy nie odbył czynnej służby wojskowej.[23]
@100mph To sprowadza na nich mimo wszystko niebezpieczeństwo, że jakiś zbłąkany pocisk tam wleci i zrobi rozpierduchę. Według mnie ewakuowali by się natychmiast.
A potem, żeby nie drażnić ruskich, zablokowaliby cały sprzęt dostarczony NATO.
Kilka lat temu nie miałbym wątpliwości, a teraz serio nie wiem do kogo by strzelali.
Na dziś usa nie są naszymi sojusznikami - na papierze oczywiście. Według pisu to przyjdzie trump i własnym ciałem nas zasłoni (choć czuję, że sami w to już przestali wierzyć, ale nie wypada się do tego przyznać).
@LovelyPL Wedlug mnie w razie W okresla Ruskim strefe, do ktorej maja sie nie zblizac i chuj. Identycznie jak bylo w Syrii. Zreszta nas Ruscy nie musza podbijac militarnie bo podbijaja nas w mozgach ludzi. Jeszcze kilka lat i Polacy sami chetnie wyjda z Unii, a potem to juz z gorki.
Jeśli założymy, że obecna administracja USA jest przeżarta ruską agenturą, to wszytko układa się w logiczną całość.
Zresztą nie byłby to pierwszy raz. Administracja Roosvelta też była przeżarta komuchami, co skutkowało sprzedaniem całej Europy środkowo-wschodniej Stalinowi za bezcen.
Ale załóżmy że tak nie jest. Punkt widzenia Stanów Zjednoczonych jest mniej więcej taki:
Europa dokonuje regresu gospodarczego na wskutek błędnej polityki lub ideologii, tracą tym samym konkurencykność wobec innych mocarstw.
Europa dodatkowo osłabia się , otwierając swe bramy falom masowej imigracji, zmieniając swój skład etniczny w sposób, który dekonstruuje jej historyczne narody i niszczy samą tożsamość, która niegdyś nadawała kontynentowi spójność.
@Dom_Perignon nie jestem przeciwnikiem imigracji, jestem przeciwnikiem nielegalnej imigracji gdzie nielegalny imigrant chce dostawać hajs za nic. Nielegalnemu który chce pracować sam bym pomógł ogarnąć sprawy pobytu i integracji. Niestety nasza prawica jest debilna, wrzuca wszystkich do jednego worka nie widząc tego że w c⁎⁎j z nich było albo jest imigrantem xD
i mówi o tym USA? kraj imigrantów wszelakiej maści...
To co robi administracja Trumpa to zwykły systemowy rasizm - polecam sobie zobaczyć jego wypowiedzi o Somalijczykach, czy dowolnym kraju Afrykańskim. Człowiek jest przesiąknięty stereotypami i rasizmem. Zresztą łapanie przez ICE ludzi na ulicy tylko dlatego, że nie są białymi obywatelami bardzo dobrze się w to wpisuje.
Europa nie dokonuje regresu, tylko mierzy się z innymi niż USA problemami. Już nie chce wskazywać palcem przez kogo ta masowa imigracja ma miejsce, kto się wpierdalał na bliskim wschodzie zaprowadzając demokracje.
Takie bzdury to można sobie wypisywać bez żadnego realnego poparcia w liczbach bo w taki dokument można wpisać wszystko. Szczególnie jak kreujesz rzeczywistość na bieżąco jak to robi administracja Trumpa, niekoniecznie zgodnie z faktami. W tych samych wysrywach wskazują Rosję jako "wiodącą" siłę w Europie, która według wszelkich wskaźników nie jest nawet w Europie gospodarką top 3 i przed wojną też nie była