1442,09 + 21,37 = 1463,46
50 413,13 - 21,37 = 50 391,76
Się biega, się ma obowiązki papajskie.
Miłej, pięknej soboty!
#bieganie #sztafeta #2137

1442,09 + 21,37 = 1463,46
50 413,13 - 21,37 = 50 391,76
Się biega, się ma obowiązki papajskie.
Miłej, pięknej soboty!
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
No i ja się pytam człowieku dumny ty jesteś z siebie zdajesz sobie sprawę z tego co robisz?masz ty w ogóle rozum i godność człowieka?Ja nie wiem ale żałosny typek z ciebie, chyba nie pomyślałes nawet co robisz i kogo obrażasz, możesz sobie obrażac xenosow co na to zasłużyli sobie ale nie naszego imperatora omnizjasza naszego imperatora wielką osobę ,i tak wyjątkowa i ważną bo to nie jest ktoś tam taki sobie że możesz go sobie wyśmiać bo tak ci się podoba nie wiem na jakiej ty się wychowałes planecie ale chyba ty nie wiem nie rozumiesz co to jest duch maszyny .Jeśli myslisz że jestes wspaniały to jestes zwykłym psionikiem którego ktoś nie odizolował jeszcze od immaterium ,nie wiem co w tym jest takie śmieszne ale czepcie się horusa albo necronów albo innych zwyrodnialców a nie czepiacie się takiej świętej osoby jak awatar omnizjasza imperator ludzkości .Jak można wogóle publicznie zamieszczac takie zdięcia na servitorach?ja się pytam kto powinien za to odpowiedziec bo chyba widac że do miejsc kultu nie chodzi jak jestes nie wiem heretykeim albo wierzysz w jakąs zwyrodnialą inteligencję czy wogóle jestes może ty sługą Chaosu a nie będziesz z imperatora robił takiego ,to ty chyba jestes jakis nie wiem co sie jarasz dark mechanikusami .Wez pomyśl sobie ile imperator zrobił ,on jest kimś a ty kim jestes żeby z niego sobie robić kpiny co? kto dał ci prawo obrażac wogóle imperatora naszego ?pomyślałes wogóle nad tym że to nie jest osoba taka sobie że ją wyśmieje i mnie będa wszyscy chwalic? wez dziecko naprawdę jestes jakis psioniczek bo w przeciwieństwie do ciebie to imperator jest autorytetem dla mnie a ty to nie wiem czyim możesz być autorytetem chyba takich samych jakiś chaos korutped jak ty którzy nie wiedza co to kult imperialny i adeptus mechanicus ,widac że się nie modlisz i nie studiujesz mechaniki intuitywnej ,widac nie szanujesz kultu maszyny to nie wiem jak chcesz to sobie wez swoje zdięcie wstaw ciekawe czy byś sie odważył .naprawdę wezta się dzieci zastanówcie co wy roicie bo nie macie widac pojęcia o tym kim jest nasz imperator ludzkości jak nie jestescie w pełni rozwinięte umysłowo to się nie zabierajcie za taką osobę jak impertaor ludzksci bo to świadczy o tym że nie macie chyba w na planecie aquili ani jednego symbolu świętego nie chodzi tutaj o kult imperialis mnie ale wogóle ogólnie o zasady kultu żeby mieć jakąs godnosc bo imperator ludzkości nikogo nie obraża a ty za co go obrażasz co? no powiedz za co obrażasz taką osobę jak imperator kudzkosci ?brak mnie słów ale jakbyś miał pojęcie chociaz i sięgnął po lectio Divinitatus i poczytał sobie to może byś się odmienił .nie wiem idz do swiatyni bo widac już dawno chaos jest w tobie człowieku ,nie lubisz kultu imperialis to chociaż siedz cicho i nie obrażaj innych ludzi .
#heheszki #pasty #hejtoobrazapapieza #2137 #warhammer40k

Zaloguj się aby komentować
Kiedyś pociąg, którym jechał wykładowca KUL-u, ksiądz Karol Wojtyła, spóźnił się. Czekający na egzamin studenci – wobec braku egzaminatora – rozeszli się. Pozostał tylko jeden ksiądz, który nie znał Wojtyły – nie chodził na jego wykłady, a do egzaminu przygotowywał się z pożyczonych notatek. Po dwóch godzinach wpadł niewiele starszy od zdającego, zziajany Wojtyła. Ksiądz – student, ucieszony, że nie będzie zdawał sam, zapytał:
– Stary, ty też na egzamin?
– Na egzamin – przytaknął ksiądz Wojtyła.
– Facet się spóźnia, wszyscy się rozeszli, a ja czekam, bo muszę zdawać dzisiaj – wyjaśnił student.
– A co, nie znasz Wojtyły? – zapytał nowoprzybyły.
– Nie, to podobno nudny facet, nie chodziłem na jego wykłady, mówili, że abstrakcyjne i bardzo trudne – tłumaczył student.
Od słowa do słowa rozmowa przekształciła się w… powtórkę materiału. Wojtyła pytał, słuchał i tak jasno tłumaczył zawiłe problemy filozoficzne, że student powiedział w pewnym momencie:
– Stary, jaki ty jesteś obkuty! Proszę cię, kiedy przyjdzie ksiądz profesor, nie wchodź przede mną na egzamin, bo po tobie na pewno obleję.
Jakież było jego przerażenie, kiedy usłyszał:
– Daj indeks, jestem Wojtyła.
Wpisał mu p⁎⁎dę i narysował c⁎⁎ja na zdjęciu – wspomina ówczesna studentka, Krystyna Sajdok – a KUL-owska młodzież, która powtarzała sobie tę opowieść, bała się Wojtyły.
#2137 #heheszki #pasta
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Rany Julek jakiś wirus mi czytnik zaatakował hejto pomusz
#2137

@AdelbertVonBimberstein wyślij zgłoszenie na [email protected]
Słyszałem że #nowywlascicielhejto pomaga biednym Tomeczkom w takich sprawach
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
977,09 + 22,73 = 999,82
No tyle się nasłuchałem o tej pięknej krakowskiej choince, że nie było wyjścia, musiałem zobaczyć
A zaczęło się od tego, że wczoraj wieczorem zapomniałem kupić zapas arbuza, więc dziś o 6 rano jako razowy arbuzoholik pierwsze co zrobiłem to sprawdziłem, czy już jest czynna biedra na dworcu głównym jest czynna. Była. Szybko zacząłem sobie wyliczać trasę pod #2137 - i kurczę, jak bym nie próbował to za każdym razem wychodziło więcej. A potem sobie pomyślałem, że jak się okaże że jest tylko jakiś paździerzowaty pięciokilogramowy bydlak i musiałbym go targać z powrotem 11 kilometrów, to chyba nie warto.
I wtedy odezwała się moja krakoska dusza, zapytała "A KIEDY OSTATNIO BYŁEŚ NA RYNKU?" i zrobiło mi się wstyd - więc po prostu postanowiłem odwiedzić ponoć najpiękniejszą choinkę, zrobić rundkę wokół Rynku.
Biegło się dość przyjemnie - znowu cieplutko i tylko -1°C, solidny wiatr przewiał wszelki smog. Na mojej ulicy było BOSKO - nietknięty od wczoraj, skrzypiący biały puch
Na Rynku spotkałem międzynarodowe towarzystwo, sporo religijnych ludzi - było "O Jezu", "O Boże", "My God" i nawet "Mein Gott" się trafiło. Do kompletu brakowało jedynie "Mon Dieu"
Skoro już byłem na Rynku, to nie omieszkałem kupić obwarzanków - a wracając jeszcze obróciłem przez jedną fajną piekarnię, gdzie kupiłem pyszne pieczywo i słodkości. Tanio nie było, ale było warto - w zasadzie wszystko zniknęło w domu za sprawą moich rodzonych jamochłonów
Jak widać, przestrzeliłem papaton o półtora kilometra - ale mniej mnie to boli, niż by mnie bolało gdybym będąc tak blisko Rynku go nie odwiedził
Miłej niedzieli kochani!
#bieganie #sztafeta

@CapraCrepa @pluszowy_zergling no koniec końców arbuza nie kupiłem - bo nie wspomniałem o jednym aspekcie sprawy. Otóż młody bardzo wcześnie wstał, żona źle się czuła i skończyło się tak, że zostałem w domu przez jakiś czas, zajmując się młodym. Potem żona stwierdziła, że już w sumie może się zbójem zająć, a ja obiecałem że polecę i wrócę na 11. A że zbierałem się jak sójka za morze, to tyle czasu uciekło że chcąc dotrzymać słowa miałem do wyboru - biedra albo Rynek. No i stwierdziłem, że jednak Rynek, a arbuza se kupię jutro rano
brak powtórzeń i przecinania trasy
możliwość zakupu bułek
możliwość zakupu arbuza na max 1 km przed końcem trasy
a to niełatwe, ale już mam pewien zamysł
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować