#pszczelarstwo #ciekawostkipszczelarskie W jednym z uli zalęgły się trutówki. Z powodu nieobecności matki i niemożliwości zrobienia nowej niektóre robotnice zaczynają opychać się mleczkiem pszczelim. No i uruchamiają im się jajniki, dzięki którym mogą składać niezapłodnione jaja, z których wykluwają się trutnie. W odróżnieniu od matek trutówki składają jaja krzywo i niejednokrotnie po kilka na komórkę. W ulu jest jeszcze resztka odkrytego czerwiu i ślad po wygryzionych matecznikach. Co tam się zadziało nie wiem. Czy młode matki przepadły jeszcze w ulu, czy poza nim? Nie mam w rezerwie żadnej matki ale i tak w obecności trutówek wprowadzanie matki jest ryzykowne. Postanowiłem im urządzić Harlem Shake z dala od ula i połączyłem rodziny "na gazetę". Dalej ryzykowne.

















