Komentarze (3)

Taka ciekawostka: jak każdy z fiksacją na punkcie ogrodu kilka razy dziennie chodzę po ogrodzie i patrzę, czy już jakiś listek wyszedł. Dziś usłyszałam mnogie bzyczenie. Myślę sobie: pewnie pszczoły w kroku dach buszują. Otóż nie. Olały krokusy i sasanki. Kilkadziesiąt sztuk oblegało wierzbę Hakuro. Nie ten jej wiosną, tylko pozwalam się obudzić i dopiero latem tnę. Hakuro wypuściła bazie i chyba wszystkie okoliczne pszczoły w niej dziś pracowały. Czuję dobrze.

Zaloguj się aby komentować