#pszczelarstwo #ciekawostkipszczelarskie W jednym z uli zalęgły się trutówki. Z powodu nieobecności matki i niemożliwości zrobienia nowej niektóre robotnice zaczynają opychać się mleczkiem pszczelim. No i uruchamiają im się jajniki, dzięki którym mogą składać niezapłodnione jaja, z których wykluwają się trutnie. W odróżnieniu od matek trutówki składają jaja krzywo i niejednokrotnie po kilka na komórkę. W ulu jest jeszcze resztka odkrytego czerwiu i ślad po wygryzionych matecznikach. Co tam się zadziało nie wiem. Czy młode matki przepadły jeszcze w ulu, czy poza nim? Nie mam w rezerwie żadnej matki ale i tak w obecności trutówek wprowadzanie matki jest ryzykowne. Postanowiłem im urządzić Harlem Shake z dala od ula i połączyłem rodziny "na gazetę". Dalej ryzykowne.

1a4ff8ef-9940-46c3-8d51-b80ce7008189

Komentarze (6)

@pierdonauta_kosmolony

Postanowiłem im urządzić Harlem Shake z dala od ula i połączyłem rodziny "na gazetę".

Rozumiem, że to język branżowy - wyjaśnisz lajkonikom o co chodzi?

@koszotorobur Ponieważ trutówki to robotnice które się obżarły i do tego znoszą jaja to zatracają efektywną zdolność do lotu. Wytrząsając pszczoły na trawę w pewnej odległości od ula sprawiamy że trutówki (i niestety młodziutkie pszczoły) zostają na trawie. Problem w tym że obżartuchów nie brakuje i te anatomiczne trutówki które nie zaczęły składać jaj (tamte określane są jako fizjologiczne) zaraz mogą zacząć to robić. Dlatego panuje pewien konsensus ze jest to metoda zawodna, aczkolwiek stosowana często na wyspach i za oceanem.

Zaloguj się aby komentować