Zachciało mi się coś słodkiego, ale nic nie znalazłem poza starą czekoladą. Spodziewałem się, że będzie gorzej smakowała i wyglądała a jest prawie taka sam jak świeża.
Edit: jednak jak się tak skupić bardziej na smakowaniu jej podczas jedzenia to różnica w smaku jest większa. Czuć jakby posmak starego orzecha.
Zainspirowany przepisem Strzelczyka, na pomidory małosolne. Postanowiłem z różową też je popełnić.
Jest tu poł kilograma pomidorków truskawkowych i pół cherry... standardowa przyprawa/zestaw do ogórków (liść chrzanu, korzeń chrzanu - pokrojony, kwiaty kopru, pieprz w ziarnach, liście laurowe - kilka sztuk). Pierwszy raz też do roztworu solanki użyliśmy wody gazowanej. (Roztwór - czubata łyżka soli kamiennej, nie jodowanej / 0,5 litra wody). I odstawić na dobę, lekko zamknięte w temperaturze pokojowej.
Na początku daliśmy sól peklową, bo jestem debilem, ale różowa się skapnęła i po 10 minutach przepłukałem składniki i wymieniliśmy solankę.
Jutro będziemy próbować, mam nadzieję, że będzie dobre. Zapas papieru toaletowego jest, jakby co...
#jedzenie #pomidory
EDIT: Jakby ktoś też chciał je popełnić, to słoik wstawcie do miski, będzie ciekło...
@PaczamTylko @Pstronk @monke oooooo uj... Wyszły przejedwabiste. Czuć ta wodę gazowaną, zwłaszcza w tych większych pomidorach. 10/10 w skali skowyrności 😛
Największą robotę zrobiły tu jednak czosnek i koper.
Godzinę temu brat wrócił ze sklepu i mnie budzi i daje dwa lody rożki Monte. Teraz robi się na raty pizza 1 kg a jeszcze on kupił 4 krążki Guseppe z szynką i pieczarkami.
@madhouze nie mam nic do Twojego jedzenia, ale swego czasu byłem zmuszony jeść kuchnie angielska i odruch mam jeden. Jedyne co mi tam smakowało to groszek z masłem do ziemniaków i mięsa.
W #pracbaza jeszcze #22hdokonca, ale przynajmniej zdążyłem rano złożyć karpatkę na groszku ptysiowym. Po obiedzie dostanę info czy dobra. Choć znając moje Dzieciaki - opędzlują w 5 minut.
Kolejny dowód na to, że wiek to tylko cyferka. Kapuśniak 4 lata po dacie ważności zeżarłem ze smakiem. Całą puchę na raz, oczywiście z chlebkiem- bo bez chlebka to wiadomo co. Nie był to może najlepszy kapuśniak jaki w życiu jadłem, ale biorąc pod uwagę całokształt- czuć było tylko delikatną nutkę "dziwności". Profilaktycznie więc doprowadziłem do wrzenia.
Wołam @macgajster dla którego ten kontent powstał.
@PlatynowyBazant20 To pucha sprzed tego szaleństwa jeszcze- jak dobrze pamiętam Ogólnie mam takich rzeczy kilka. Np. przyprawę w płynie z datą 2012 którą niedawno zacząłem używać do zupek chińskich xD
@DonRzoncy na sosie sojowym jest ze zużyć 1miesiac od otwarcia, a mi schodzi zawsze 1,5 roku. Najdłużej miałem gołąbki w liściach winogron z jakiegoś tygodnia greckiego w biedronce, zapodziały się w spiżarni po 8 latach od końca terminu nie ryzykowałem i poszło do kosza
Jak kiedyś trafisz na piwo blisko terminu, a wiesz, że w najbliższym czasie nie wypijesz - bierz śmiało. Z reguły te daty przydatności są o kilka miesięcy zawyżane. Jak trzymasz w ciemności i nie przegrzewasz, spokojnie się nie zepsuje. A nawet jak się zepsuje, to najwyżej Cię przeczyści, ale cierpieć nie będziesz :P
Jakby kto pytał to żyję, nie było efektów gastrycznych, toksycznych, ani halucynogennych (niestety). Tylko normalne kapuściane wzmożone wydalanie gazów. Polecam.
Oua. Zwykła Sriracha straciła dla mnie już dawno swój polot, choć nie wiem czy to wina producenta czy mojego zobojętnienia na ostrość. Ale ta tutaj okazała się tym, za co pamiętam Srirachę sprzed 15 lat. Pali idealnie.
Ja wiem, że są do kupienia dużo gorsze masakratory wlotu i wylotu, ale mam tu na myśli sos codziennego użytku do każdego dania. Jakieś limity muszą istnieć
@Shagwest jeśli lubisz Sriracha, to może nie słyszałeś o sosie Buffalo. Również lubię ostre, ale takie które jest smaczne.
Buffalo salsa - 1:1 Sriracha z masłem. Tropisz na patelni i następnie gotujesz/ smażysz na małym ogniu przez 2-3 min. Proporcja tak na oko - za dużo masła powoduje tłuszcz ktory nie połączy się z sosem.