Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Citizen coraz bardziej sobie poczyna, fajne sikory i fajna oferta dla miłośników zegarków, gdy Seiko próbuje się na siłę przesunąć wyżej w hierarchii cenowej (bo to się akcjonariuszom opłaca) i wciska klientom szkiełko mineralne i krzywy bezel w zegarku za dwa klocki, bo uważa że fanboje marki nawet psią kupę z tym logo na nadgarstek założą i jeszcze trzykrotnie przepłacą.
Niby fajnie zrobić delikatny trening pierwszy raz od roku. Trochę ciężarów, trochę pacek i godzinka zleciała.
Zaskoczony byłem, że zostało mi trochę siły, ale wiem, że w niedziele będę umierał.
#silownia #sport
@Zielczan jak nie zależy Ci na tym żeby autem podjechać pod samo lotnisko to można je zostawić w Ostravie i potem przesiąść się na pociąg, który podjeżdża pod samo lotnisko. Zaletą takiego rozwiązania jest to, że po imprezie nie utkniesz w korkach. Jedyny myk jest taki że jest jedna przesiadka jak będziesz startował z dworca Ostrava hlavni nadrazi(Ostrawa główna) ale nie jest to jakoś skomplikowane bardzo. Ogólnie sama impreza jest mega.
@suseu widzicie, tak się dzieje jak nie ogrodzicie mirabeli elektrycznym pastuchem. Przychodzą szpa... Przychodzą takie NatenczasWojskie i wszystko zżerają. Tylko elektryczny pastuch!
Nie ma wolności. Wolność jest tylko iluzją. To, że macie jakiś wybór, to jest tylko i wyłącznie pewne spektrum decyzji, które możecie podjąć w ramach ustalonego systemu. System społeczno-ekonomiczny dyktuje wam wszystko. Każdy pieniądz, jaki zarobicie, wielokrotnie w ciągu waszego życia trafi do kasy państwa. Myślicie, że państwo troszczy się o swoich obywateli? System dba o to, aby mógł funkcjonować, a wasza ciężka praca jest jak krew w jego obiegu.
Myślisz, że masz wybór? Że jesteś wolny? Spróbuj nie chodzić do szkoły albo nie pracować. Nikt przecież siłą nikogo do niczego nie zmusza, prawda? Siłą nie, ale głodem. Nie będziesz pracować, to nie starczy Ci na życie. System jest tak skalibrowany, że większość ludzi musi pracować te 8 godzin, żeby wystarczyło na rachunki i jedzenie. Najlepsza sytuacja jest wtedy, kiedy człowiekowi nie zostaje w kieszeni nic i znowu musi iść do pracy.
Przy poziomie współczesnej techniki i technologii moglibyśmy żyć dostatnio, pracując niewiele. Ale nie — rolę moderatora dobrobytu dzierży państwo, twór, który ludzie stworzyli dla ludzi. Elity i władza dostrajają podatkami wszystko tak, aby człowiek nie wybił się zanadto. Niektórzy swoją zaradnością potrafią nieco namieszać. Potrafią na przykład zarobić wyjątkowo dużo. Ale wtedy wchodzą progi podatkowe. Wszystko po to, aby taki ptaszek nie wyleciał z klatki. Ktoś taki mógłby zarobić kasę w kilka/kilkanaście lat i bardzo długo nie pracować. I wtedy wchodzi cały system. Na biało i ucina tę możliwość. Wszystko skonstruowane jest tak, że pieniądze wracają do skarbu państwa. Wszystkie, wielokrotnie. To nie jest wolność, to niewolnictwo.
I nie widzę sposobu wyjścia z tego systemu. Bo czy można by wrócić do natury i żyć jak ludzie kiedyś? Nie można — nie pójdziesz mieszkać do lasu, nie ma rezerwatu dla dzikich ludzi. Wszystko jest państwowe. Państwowe lasy, państwowe drzewa, rzeki, ryby, zwierzyna w lesie. Wszystko należy do kogoś, cała biosfera jest zagospodarowana. Coś, co kiedyś było naturalnym stanem człowieka, dzisiaj jest nieosiągalne. Jesteśmy niewolnikami systemu... #rozkminy
Myślę że jest sporo prawdy w tym co piszesz ale jakbyśmy próbowali żyć w akapie to przez chwile może by było fajnie ale kłopot jest taki że szybko wybiją się jednostki które będą chciały rządzić i kontrolować resztę. Popatrz na wszystkie gówno kraje gdzie upadł demokratyczny rząd to są dwie opcje 1) rządzi bandycka junta wojskowa 2) albo religijne pojeby (np panśtwo islamskie) i bywa tak że jest jeszcze gorzej niż było. No zawsze musisz wziąć pod uwagę że dla specyficznych jednostek władza to lepszy narkotyk niż wóda i seks
Co za bzdury. To czym jest wolność? Tym że możesz sobie leżeć pod jabłonią i nic nie robić i jedzenie będzie się magicznie pojawiać za każdym razem kiedy potrzebujesz? A może jakiś niewolnik ci przygotuje i przyniesie? Całe życie jest niewolnictwem zapotrzebowania na energię - no i w zasadzie tu jest sedno sprawy, a dzisiejszy świat, ten cały "zły system" jest tego konsekwencją. Bo chcesz żreć - nie ma opcji, musisz ruszyć dupsko i upolować coś lub zebrać z krzaka. Jak się najesz to możesz chwilę poleżeć, ale zaraz znowu jesteś głodny i trzeba ruszyć tyłek. Jak nie zjesz, to umrzesz. Chcesz przetrwać zimę? Musisz ruszyć tyłek. Nie masz wyboru. A współczesne konstrukty typu szkoła, praca tylko ułatwiają przetrwanie. Jak pójdziesz do tego wymarzonego lasu żyć jak pierwotny człowiek to się szybko przekonasz jak bardzo wolny jesteś.
Przy poziomie współczesnej techniki i technologii moglibyśmy żyć dostatnio, pracując niewiele.
Tak? Niby jak? Oświeć proszę. Każdy mógłby pracować niewiele? Czyli ile?
Ale nie — rolę moderatora dobrobytu dzierży państwo, twór, który ludzie stworzyli dla ludzi. Elity i władza dostrajają podatkami wszystko tak, aby człowiek nie wybił się zanadto.
Tak tak, loże masońskie i rząd światowy dbają, żeby szary człowiek nie wybił się ponad średnią.
Prawdą jest, że nie możesz iść do lasu i żyć jak chcesz, bo tą swoją wolnością powodujesz innym ludziom dylemat moralny. Pozwolić ci tam umrzeć, czy może jednak powinniśmy cenić ludzkie życie i ratować? System w którym żyjemy mówi, że dzielimy się swoimi zasobami w pewnym stopniu i udzielamy sobie pomocy i swoją "wolnością" wymuszasz akcje na innych ludziach. Niestety, świat nie jest idealny, ale to co mamy dzisiaj jest najbliższe optimum w całej historii ludzkości, nawet tej na drzewach.
Jutro kierunek Poznań I spowrotem, przede mną dobre ponad tysiąc km, w połowie tylko samochodem. Trzymajcie kciuki za powodzenie wycieczki :)
#wycieczka #gownowpis