Zdjęcie w tle

Społeczność

Hejtokoksy

263

Rozmowy głównie o ćwiczeniach siłowych i diecie. Chętnie podzielimy się swoją wiedzą również z osobami niećwiczącymi w temacie zdrowego żywienia.

Są tacy, którzy zachwycają się sylwetką młodego Marka Perepeczki. Czy młody Marian Glinka też zdobędzie jakiegoś pioruna?

#silownia #kulturystyka

07897074-facf-4d3e-8548-6d4f7d599bdc
cec8d4c6-a95d-431b-80cb-33ed5ee45556
5fc1e928-dad7-4501-95f8-4757c2750fbb

Od razu posypały się słowa krytyki. Ludzie, oni żyli w takich czasach, kiedy nie było internetu, produktów ,,high protein'' i trenerów personalnych, a siłownie to były piwniczne mordownie wypełnione różnegi rodzaju złomem. Sam Paweł Filleborn (gimby nie znajo) w którymś wywiadzie się wypowiadał, że podczas budowania masy wiedzę budowali na własnych błędach a ich dieta opierała się o pieczarki i żółty ser, bo nic innego nie było.

Zaloguj się aby komentować

Nogi zrobione, można używać. Znów kombinowałam z ćwiczeniami, tym razem chciałam zobaczyć jak to jest robić zakroki na maszynie Smitha. Czemu tak? Bo jak robię je z hantlami po 25 kg każdy, to wydaje mi się, że w końcu siła chwytu będzie czynnikiem ograniczającym progres w tym ćwiczeniu. Ono przecież ma być na nogi, a nie na przedramiona. A że trochę bałam się od razu przerzucać się na sztangę, pomyślałam, że poćwiczę na maszynie. Największy problem jaki mam z maszyną Smitha to to, że nie wiem jakie jest obciążenie jej gryfu. Przyjęłam że jakieś 10 kg, więc te 40kg, które widać na screenie to właśnie ów gryf z talerzami 2 x 15 kg.

W trakcie ostatniego treningu nóg, który był w sobotę prawe kolano zaczęło mi szwankować bardziej niż zwykle - może się np. zdarzyć, że w ogóle się zablokuje i przez dłuższy moment nie będzie można go zgiąć, been there, done that. Nie chciałam więc dziś robić przysiadów nie wiedząc, czy czasem nie będzie z tego jakiejś większej kontuzji. Stąd też dziś była suwnica i 4 kg na niej więcej niż gdy ostatnio z nią ćwiczyłam.

Dodałam też 2.5 kg i 2 powtórzenia w odwodzicielach i 5 kg oraz 2 powtórzenia w serii w przywodzicielach.

Reszta została taka sama, bo dalej jest pewnym wyzwaniem. Szczególnie zresztą psychicznym - przy MC wydawało mi się, że po prostu nie dam rady i te założone 12 powtórzeń to o wieeele za dużo. Ale jakoś poszło.

Z głupotek - dziś byłam mimowolnym świadkiem scenki, jak pewien stary koksu chwalił sylwetkę jakiejś dziewczyny, która jak wynikało z rozmowy ma zamiar startować w jakimś konkursie sylwetkowym, niestety nie zapamiętałam w jakiej kategorii, ale nie bikini fitness. I podobno ta dziewczyna nawet ma trenerkę, która ją szykuje do tych zawodów. Hm. Nie powiedziałabym nawet, że ta dziewczyna w ogóle coś ćwiczy. Może poza tyłkiem. Można by ją określić jako skinny fat nie zaś jako sportsmenkę. Więc miałam lekkiego mind fu*ka obserwując to. Inaczej mówiąc - nie powinnam ani na chwilę zdejmować słuchawek podczas treningu i tylko zajmować się tym, co mam do zrobienia, a nie innymi.

#trening #silownia

f3e6f46a-b1aa-4c3f-bf3f-483db8ad6e25

@rain nie myślałaś żeby zamiast 12 powtórzeń martwego robić np. 8, ale większym ciężarem? Mi by się nie chciało j⁎⁎ać z taką liczbą powtórzeń na tym ćwiczeniu. Łatwiej jest mi wtedy wyczuć moment upadku mięśniowego, a nie zwyczajnego znudzenia ćwiczeniem.

Zaloguj się aby komentować

Dziś klata robiona była, co oznacza, że niestety jutro znów nogi. ;0 Trochę pododawałam: 2 kg i po 2 powtórzenia w serii wyciskania (ale robię je teraz na maszynie, więc jest łatwiej niż ze sztangą, np. nie boję się, że się zabiję nią XD). W asystowanych dipach: ostatnio było -19 kg, teraz -12. I na razie to niemal max moich możliwości w tym ćwiczeniu. T bar row: + 5kg, unoszenie przodem: + 0.5 kg. No i rozpiętki (na maszynie) + 2.5 kg i + 2 powtórzenia w serii. Jestem tak silna, że dziś jakaś dziewczyna chciała by jej na bramie opuścić ten "kołowrotek", czy jak się nazywa ten wihajster, przez który przechodzi linka i który porusza się po tej pionowej szynie. Wiecie o co chodzi. XD Wystarczylo tylko pociągnąć za trzpień blokujący. No superpower required.

Niektórzy śmieszkowie chcą, żebym zrobiła #pokazforme, ale to raczej byłoby "bezformie", no bo mogłabym występować na zdjęciach jako "sylwetka przed". Niektórzy po prostu nie mają ładnej sylwetki i choćby się utyrali, nadal będą brzydcy i bezforemni.

#trening #silownia

8cc9fadc-0fa4-4ad8-9f31-456a8a09a28e

Ja tam uważam, że robisz workouty "konkret"

Mi do końca moich dni @rain będzie na brzuchu zwisała skóra i nauczyłem się to akceptować, bym się nie spinał. Jak Ci wleci któryś tam tydzień treningu to się zawsze możesz pochwalić, ale po jakimś czasie wielgachnych różnic w sylwetce nie będzie.


Progresuj progresuj, sam jestem ciekawy na ile mi trening do półmaratonu wpłynie na "overall look"


Kibicuję Ci nieustannie ^_^ \o/


(Dziś idę zrobić pump'a, bo ostatnie cokolwiek siłowe robiłem w poniedziałek, tak to tylko tuptańsko i wyzwania rowerowe, kiedyś cza siłę podtrzymywać heh )

Zaloguj się aby komentować

Dzień nogów. Wrzuciłam najbardziej mechacące mnie ćwiczenie, czyli zakroki na początek treningu. Dzięki czemu udało mi się w nich dorzucić po 2 powtórzenia w serii. Z postępów: + 2.5kg w przysiadach (ale - 2 powtórzenia w serii), + 2 powtórzenia w unoszeniu nóg, odwodzicielach i w martwym ciągu. Reszta została jak była, bo np. przywodziciele po środowym treningu jeszcze dziś mnie męczą.

Z takich głupotek (nie mam gdzie ich wpisać, a chcę się nimi z kimś podzielić): ostatnio zszokowałam koleżanki z pracy. No bo jedna zauważyła, że mam mięśnie na łapach, bo byłam w T shircie. I to był wstęp do owego szoku, bo powiedziałam, że tak, bo ćwiczę 5 razy w tygodniu na siłowni. Mózg ro...bion.XD Już to kiedyś pisałam, ale wolałabym żeby to nie kobiety komplementowały mój wygląd. XD

Ważniejsza rzecz: znacie może takie fajne żarełko od Allnutrition? Np coś takiego: https://allnutrition.pl/ALLNUTRITION_FRULOVE_In_Jelly_Blueberry-opis41975.html Bardzo smaczne i ma mało kalorii. Więc jak znalazł. Jest tego kilka różnych smaków. Fajne jest też np. coś takiego: https://allnutrition.pl/ALLNUTRITION_FRULOVE_Choco_In_Jelly_Cherry-opis42031.html Smakuje trochę podobnie do Delicji. I przede wszystkim - nie czuć chemii.

Oczywiście nie jest to "post sponsorowany". LOL (choć jakby jakiś wielki koncern chciał mnie sponsorować, to zapraszam Cię, BMW ) Chciałam się tylko z Wami podzielić swoimi odkryciami z ostatnich dni, bo może akurat ktoś szuka takiego czegoś, co byłoby dobre i niskokaloryczne.

#trening #silownia

0c43d9c8-7414-4708-a344-ec12e1e6f417

Szybki zestaw dyskotekowy. Trochę udało się dodać: 2 powtórzenia w serii w lat pulldown, 2 x 2.5 kg w arnoldkach, 2.5 kg w wiosłowaniu i paloff rotation, 1 kg większe hantle w Y raise. No i (z pozdrowieniami dla tych z Was, na których robi wrażenie to ile robię w unoszeniu bokiem) po 0.5 kg na hantel (tzn. z 7 na 7.5 kg) w tym ćwiczeniu. Dziwne że tak trudno jest w nim progresować.

Po wczorajszym treningu byłam przez większą część dnia bardzo zmęczona. A przecież nie był jakiś nie wiadomo jaki. Ale to zmęczenie też przeszkadzało mi w ogólnym funkcjonowaniu i pracy, więc nie wiem, zmniejszyć intensywność treningu?

#trening #silownia

6654e909-ebea-4f2e-a8b2-324154390d8c

j⁎⁎ac prundem lat raise hantlami. tylko kable w pochyleniu DO linek i startujac z linkami na wysokosci dloni, a nie glebie. najleposza praca od samego poczatku, w rozciagnieciu miesnia i prostolinijnie rosnacy opor.


ty koksie ty

Zaloguj się aby komentować

Znowu to zrobiłam. Znaczy trening. Chyba muszę pozmieniać kolejność ćwiczeń, bo najbardziej wymagające wypadają mi na końcu. Np. zakroki, które niemal łamią mi charakter. Choć nie one byłyby dzisiaj scenerią dla mojej charakterologicznej porażki, a włażenie na boxa. Ma on wysokość 50 cm, więc wyżej niż moje kolana i już przez samo to dość ciężko mi się na niego wspinać. A co do tego z ciężarem w łapach? Więc już w połowie pierwszej serii doszłam do punktu pt. "nie dam rady, zrobię mniej, znajdę niższego boxa itd." Ale nie zrezygnowałam. Bo, choć zabrzmi to "górnolotnie" nie chodzę na siłownię, żeby mieć wielkie mięśnie (i tak ich mieć nie będę), czy dobrze wyglądać (choć to jest ważna motywacja), ale żeby trenować swój charakter.

Nie byłabym sobą, żebym nie kombinowała z ćwiczeniami, więc dziś zamiast normalnego MC był "trap bar" - bo jeden facet cały czas robi tylko takie martwe ciągi i chciałam spróbować jak to wygląda. No cóż - głównie pracują nogi. I chyba jest minimalnie lżej niż przy standardowym martwym. Te 60kg to wartość samego obciążenia, nie wiem ile ten "trap bar" ważył, ale był stosunkowo lekki, chyba z jakiegoś kompozytu, więc może max 5 kg?

Z dodatków: 2 powtórzenia na serię w przysiadach i unoszeniu nóg, po 5 kg w przywodzicielach i odwodzicielach. Reszta bez zmian, bo i tak jest ciężko.

#trening #silownia

be8f661a-8da4-4f2c-bc9f-1e406900e8f7

@rain Próbowałem wygenerować "Idzie Rain korytarzem uniwerka a dookoła przerażeni studenci bo jak podpadną to mogą dostać plaskacza" ale coś się mnie Leonardo nie słucha.

64aec7fe-be3c-4726-8a61-94f4c9d68f9c

Zaloguj się aby komentować

Tło:

2 miesiące temu wróciłem na pakernię po dluuugim rozwodzie.

Zmotywowała mnie młodzież, która powiedziała na pomysł wspólnych ćwiczeń „- why not?”

Zrobiliśmy sporo ogólnorozwojówki i cross, jest lepsza wytrzymałość i kondycja na plus przez 2 miechy.


Mój cel to utrzymanie BMI - jest dobrze.


Cel dla młodzieży (15 wiosen) to masa (wydaje miś się, że już zaprawa odbyta) - klasyczny suchoklates oderwany od kompa.

Słucham sobie co tam obecnie jest na rolce jeśli chodzi o żywienie i wszystko kręci się wokół kreatyny…kreatyna tu, kreatyna tam.

Pytanie:


Czy to dobry kierunek dla młodych czy raczej trzymać zasadę „ryż i kurczak?¯\_(ツ)_/¯

Nie bijcie…po prostu wypadłem z obiegu i dopiero wracam na tory po x latach.

Polecam smakową z kfd. Jedna miarka rozpuszczasz w minimum 250 ml wody i pijesz. Tabletki są też ale mniej komfortowe... Kfd wychodzi trochę drożej niż sfd ale bije na głowę moim zdaniem jakością

@AndrzejZupa kreatyna monohydrat w proszku, 5-10g codziennie, niezaleznie od posilkow czy treningu - to bez znaczenia kiedy sie ja przyjmuje.

Enjoy

Zaloguj się aby komentować

Byłam dziś na siłowni na treningu grupowym (stąd też nie ma screena z apki), a przy okazji zrobiłam sobie pomiar składu ciała na Tanicie. No i niniejszym #chwalesie bo wyszły całkiem fajne wyniki. Jasne, wiem, że to nie jest strasznie precyzyjny pomiar, ale jednak pokazuje postępy, jakie udało mi się zrobić dzięki ćwiczeniom i "diecie". No i ogólnie zgadza się z tym, co widzę w lustrze, bo np. górę ciała mam już dość ładnie "wyostrzoną" z dość małą ilością tłuszczu podskórnego, ale nogi np. wyglądają przeciętnie, zawsze zresztą fat mi się na nich najbardziej uparcie trzyma. W każdym razie - jestem już tylko 2 kg od osiągnięcia 57 kg, czyli mojej wagi sprzed roku. Gdy mi się to uda nastąpi najtrudniejsza faza - utrzymanie. Jeszcze nigdy nie udało mi się po redukcji na dłuższy czas utrzymać wagi, mam strasznie słabą psychikę.

Abstrahując: szczególnie cieszy mnie rubryka "Wskaźnik budowy ciała", gdzie zostałam sklasyfikowana jako "bardzo umięśniony". Bo chyba jakieś mięśnie udało mi się zbudować, a przynajmniej nie stracić ich podczas redukowania. No i bardzo ładnie wygląda wynik BMR (nie żebym cieszyła się, że moja bazowa przemiana materii to nikłe 1400 kcal), który jest w rubryczce "powyżej średniej".

Dla porównania wklejam też zestawione poprzednie wyniki - z grudnia i z lutego. Gdyby ktoś był ciekawy.

#silownia #odchudzanie #hejtokoksy

bf80607c-edeb-4da0-a8cb-51ab62c8db83
faadc49f-1817-49d5-85ac-347aec7d677e

@rain Musisz się kiedyś pochwalić, tyle pasji w to wkładasz. Oczywiście zamazane co trzeba i w neutralnym miejscu, żeby cię spermiarstwo nie zdoxowało.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Poniedziałek będący międzynarodowym dniem robienia klaty został przeze mnie dziś właściwie uczczony. Dorzuciłam więc 4 kg w wyciskaniu na ławce, ale nie było to ze sztangą, tylko na maszynie stąd też może wynika to, że w ogóle udało się dodać ciężar. W dipach zeszłam z -26 do -19 kg "asysty", więc postęp jest. Ale i trochę zapasu siły również. T bar row - skromne +3 kg. Rozpiętki (na maszynie) + 2.5kg, unoszenie przodem + 1 kg na hantel. W tricepsach musiałam niestety odjąć 2 kg, bo nie dałabym rady zrobić serii nie oszukując na technice.

Ugułem znów mi waga spadła dzień po dniu 1 kg. Pewnie zeszło trochę wody, ale i tak cieszę się, że jest 59.3 kg a nie np. 61.5 kg. Nie będzie zaskoczeniem jednak jeśli np. jutro znów nastąpi skok w górę. Ale jutro będzie futro.

#trening #silownia

febed730-bb3d-4a57-9997-c4d2310de9a0

Czy ktoś może podać nazwę aplikacji z której pochodzi screen? Widziałem wiele razy screeny tego typu ale nigdy nazwy aplikacji.

Zaloguj się aby komentować

Nie było mnie na siłowni kilka dni, ale one i tak były bardzo intensywne jeśli chodzi o ruch - średnio ponad 30k kroków dziennie przez 4 dni. Czyli taki półmaraton pieszo codziennie. Wczoraj więc zrobiłam sobie przerwę od ćwiczeń (choć ponad 10k kroków wpadło), a dziś jestem z powrotem. Z głupotek - między wczoraj a dzisiaj jest kilogram mniej na wadze. I to bez powodu. Wiele razy to powtarzałam i jeszcze raz to napiszę - waga to dama negocjowalnego afektu. #pdk

Jako że był niemal tydzień przerwy od ćwiczeń niemal nic nie dorzucałam, tylko po 2.5 kg w przywodzicielach i odwodzicielach i po 2 powtórzenia w wyprostach na ławce i włażeniu na boxa.

Kiedy tak sobie łaziłam te średnio 22 km dziennie, nawet z ciężkim plecakiem i nie robiło to na mnie większego wrażenia, zastanawiałam się nad tym jak to jest, że można być wytrzymałym fizycznie i w ogóle nie wytrzymałym (nieodpornym) psychicznie. Czemu to się nie łączy? I czy można jakoś tą odporność psychiczną wytrenować?

#trening #silownia

35f117a4-586a-4d5f-842d-3a7853f23451

Według mnie jeżeli masz na tyle silnej woli i dyscypliny, żeby regularnie chodzić na siłownię i zapieprzać, to oznacza, że masz też siłę psychiczną. W końcu bez niej nie pojawiłaby się na siłowni razu. Także może czas ja odkryć w sobie, wymaga to trochę wysiłku, ale warto, tak samo jak warto iść na siłownię, mimo że się nie chce.

Ps: jaka to apka?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@bartek555 zaczynałeś tam gdzie ja chcę skończyć (mniej więcej).

Teraz niecałe 102, docelowo 94.

2300 kcal w dzień nie treningowy, 2600 w treningowy lub jak jestem w pracy. 3000 jak planuje dłuższy wypad rowerem

Masę będę robił jak zbiję do 90. To kwestia motywacji.

Zaloguj się aby komentować

Są tu ludzie trenujący #kalistenika?


Chciałbym zacząć coś trenować ale nie bardzo wiem jak się za to zabrać, mam https://lubimyczytac.pl/ksiazka/114937/skazany-na-trening-zaprawa-wiezienna ale internet twierdzi że to średnie źródło informacji, poza tym o ile ćwiczenia są tam opisane dość fajnie to jakoś nie przekonuje mnie plan treningowy i/lub jego brak.


Moje pytanie brzmi: jak ułożyć plan treningowy żeby miał sens? Trzeba szukać trenera kalisteniki czy da się to ogarnąć samemu? Dodam że nigdy nie robiłem treningów siłowych.

Cel to ogólna poprawa sprawności.

@hayenz Popatrz sobie na yt, jest mnóstwo kanałów, które objaśniają co i jak, moim zdaniem na początek książka jest ok. Ja podzieliłem sobie ćwiczenia na 2, jeden dzień pompki, podciąganie i mostki następny dzień przysiady, brzuch i stanie na głowie, 6 dni ćwiczeniowych 1 przerwy i heja.

@OchoodzkiRyszard dzięki, kiedyś ćwiczyłem z tą książką parę miesięcy, robiłem dwa treningi tygodniowo i jakoś tak powoli to szło.

Nie trenuje kalisteniki.


Jeżeli cel to ogólna poprawa sprawności i czerpanie przyjemności z ćwiczeń to nie musisz mieć rozpisanych porządnych planów - ważne żeby ciało miało odpowiedni czas na regenerację i tyle.


Mialem ta książke, jest spoko pod tym względem że zaczyna się od zupełnego zera co według mnie jest ważne dla kogoś kto nie trenował nic wcześniej, kogoś kto miał długa przerwę od sportów itp


Moja rada to zacząć ćwiczyć, może być według tych planów z książki . Jak dojdziesz do poziomów około 5-6-7 z tej książki ( nie pamiętam co było na ktorych, chodzi mi o etap gdzie już masz sprawność ciut wyżej uprawiającego sporty ogólnorozwojowe nastolatka ) to wtedy myślałbym o jakichś lepszych planach, dojście do tego poziomu traktuj jako wprowadzenie do tego sportu.

Ja nawet nie wiedziałem, że potrzeba trenerów czy książki znalazłem drążek, zacząłem się podciągać codziennie, a reszta ćwiczeń sama przyszła z czasem, bo chciałem nowych rzeczy spróbować.

Zaloguj się aby komentować

Ćwiczone? Ćwiczone. Jak widać nazwy ćwiczeń stają się coraz bardziej ezoteryczne i pewnie niektórzy już się zastanawiają o co kaman. No więc ogólnie o górę ciała i mięśnie core, konkretnie zaś o mięśnie skośne.

Po wczorajszych martwych ciągach boli mnie przy dolnych żebrach, wczoraj też bolało, jeszcze podczas ćwiczeń. Może robię za mocne "usztywnianie" brzucha dla stabilizacji?

#trening #silownia

7090694f-1590-4c57-adf0-deffc7e18a40

@rain zakładając dobre tempo i zakres ruchu to te 7 kg na rękę to jest całkiem sporo. Gdy jeszcze robiłem wznosy, to rzadko brałem na rękę więcej niż 10 kg, a i tak boczne naramienne ładnie urosły. Teraz podjebałem od Jeffa Nipparda wersję z leżeniem na ławce i dziesiątkami to nawet nie próbowałbym robić xD.

Zaloguj się aby komentować

x k⁎⁎wa d. Nie ma to jak dobrze zacząć weekend. Poszedłem na siłkę i ktoś za⁎⁎⁎ał mi z szatni buty.

Nie jest to jakaś wielka strata finansowa, bo to były stare, trochę już rozwalone buty, ale niestety moje ulubione i najwygodniejsze jakie miałem.

Także pamiętajcie, pilnujcie swoich rzeczy i nawet buty wsadzajcie do szafek.

Na szczęście siła trochę do przodu.

#zalesie #hejtokoksy

rith userbar

@rith mi w zeszłym tygodniu ktoś za⁎⁎⁎ał nówki rękawice w robocie, odszedlem tylko na 5 minut... był na tyle cwany, że nie wziął ich ze sobą bo w razie wykrycia (rzucały się w oczy) byłby przypał, schował je więc za rozdzielnią elektryczną, no ale byłem cwańszy i je znalazłem...

@edantes uuu, to drogi interes. Tutaj jest sytuacja dużo dziwniejsza, bo ani te buty nowe, ani drogie xD

Ot stare trampki, tyle że Jordany

Jakby mi ktoś buty na siłce za⁎⁎⁎ał, to bym uznał, że na prawdę potrzebował i na następny raz zostawił tam jeszcze jakąś kanapkę czy jogurt. Może zapomniał z domu i nie chciał odpuszczać treningu.

Zaloguj się aby komentować

Nie lubię przysiadów, więc należało je włączyć do treningu. Ale te 40 kg poszło dość ok, więc myślę, że trzeba było jednak wziąć o wiele więcej. My bad. Z czego jednak jestem zadowolona to brutal reverse lunges. 50kg na 10 powtórzeń. Dorzuciłam też 2.5kg w wyprostach na ławce rzymskiej i pewnie na tej mojej siłce jest to rekordowy wynik.

Jako że był to dzień nóg, oczywiście najbardziej oberwało się przedramionom i dłoniom, w końcu ktoś to wszystko musiał unieść. Więc spodziewam się, że mogą być tu zakwasy.

Ogólnie to #chwalesie Wiadomo, że inni mają o wiele lepsze wyniki, ale po prostu cieszy, że i ja robię jakiś postęp.

#silownia #trening

885d8820-7f1c-4d0c-b086-1dba568a6419

"Jakiś postęp"

No nie wiem @rain , raczej konkretny postęp

Jak się kiedyś sylwetką pochwalisz to pewno 3/4 Hejto zrobi szczęka -> podłoga coś zaczynam podejrzewać ^^


No, powiem Ci, że w zeszłym roku jak robiłem takie dni z cięższymi ciężarami, to już przysiady z 70-80 kg robiły mi robotę, wgle to jest kosmiczne, na maszynie to sobie zrobię 2x taki ciężar spoko a z "krążkami na patyku" oj oj oj, powolutkuuuu i tyłek piecze


Najlepsze jest to, w poniedziałek polazłem na body pumpa z taką bardzo polecaną Panią instruktor z Platynki, bolał mnie tyłek do czwartku, tak dobrze Kaśka Barnaś nam to poprowadziła Są tacy instruktorzy, po których zajęciach się umiera i słusznie!


No i jeszcze, nie trzeba często dużego ciężaru, wczoraj spędziłem 6.5h na Dniu Otwartym StrongFirst, a machałem leciutkimi kettlami, max 20kg a pod koniec to wgl 10tką i technika robi robotę, 200 osób na sali, 35 trenerów, co chwilę ktoś podchodził, poprawiał, mówił co dopiąć... dosłownie WSZYSTKO czuję dziś. Dobre! Szkoda, że tylko raz do roku

Zaloguj się aby komentować

Będę mieć największe łapy i klatę na całej dzielni. To rzecz pewna. XD Zrobiłam pewien postęp w podciągnięciach - dalej były na maszynie, ale wydaje mi się (bo nie było dokładnych oznaczeń), że wspomaganie było mniejsze niż 5 kg. Bo wsadziłam ten "bolec" w otwór pierwszego od góry obciążenia (mam nadzieję, że wiecie o co chodzi), zaś "5 kg" było napisane na 3 od góry obciążniku. No i było mi znacznie ciężej niż zwykle w tym ćwiczeniu. Stąd też myślę, że był progres. Choć ostatnie 3 powtórzenia w drugiej i trzeciej serii były dość dalekie od ideału.

Jako że dziś robiłam takie rzeczy jak dipy i podciągnięcia darowałam sobie pompowanie bica. I tak już był spompowany. Ogólnie trening mogę zaliczyć na plus.

Wczoraj byłam na boksie, było całkiem fajnie i tym razem nie było tak, że cały dzień łaziłam myśląc "nie chce mi się iść dziś na boks" i wymyślając jakieś pozornie logiczne wymówki. Ugułem to nawet, gdybym zaczęła treningi tak z 20 lat temu, mogłabym być całkiem dobra w tym. Nie na jakimś mistrzowskim poziomie, ale może na takim "przeciętnym +". Pod warunkiem wszakże, że lepiej opanowałabym obronę. Jakoś przy szybkich ciosach przeciwnika całkiem się gubię i nie potrafię dobrze trzymać gardy. Ale zawodniczką już nie zostanę, a na takich rekreacyjnych treningach może mnie nikt nie znokautuje. XD

#silownia #trening

7574bf9a-593d-4fb0-b066-0603a727a11b

Jak już dostaniesz ten awans czy co to tam było i zaproszą Cię do jakichś freak fightów MMA, to będziesz miała jak znalazł

@KLH2 już pisałam tydzień temu, że jednak nie dostałam tego awansu. Trochę szkoda, ale w sumie też i nie, bo może bym sobie nie poradziła?

Zaloguj się aby komentować

Zostawienie obciążenia na maszynie i pójście na kolejną to jak niepodcieranie d⁎⁎y po wysraniu i niespuszczenie wody. Nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym.


#silownia #hejtokoksy

-Łydki robiłeś na maszynie?

-Nie no co ty, nie robiłem...

-Pewnie, że znowu robiłeś. Talerzem Eleiko za 250zl


Jak mam czas to sprzątam po takich chamach. Raz dwa całe racki rozebrałem i porozkładałem, wyszedł crossfit a nie ciągi.

No i niestety sieciowki zawsze mają za mało stojaków na talerze.

Zaloguj się aby komentować

Czy ktoś z Was jest trenerem personalnym? Warto spróbować iść w tym kierunku np jako dodatkowe zajęcie? Czy łatwo jest znaleźć pracę na siłowni lub z indywidualnymi klientami? Jakie trzeba mieć kursy? Czy są może jakieś bardziej poszukiwane specjalności takich trenerów? Jak z zarobkami?

#pytanie #silownia #trening #praca

@rain nie jestem, ale ćwiczę z trenerem personalnym, który jest też właścicielem obiektu. Na pieniądze nie narzeka, ale na ludzi, którzy szukają roboty już tak. Generalnie wyśmiewa większość ludzi, którzy przychodzą po kursach bez doświadczenia, bo słabo ogarniają. Rekrutacja wygląda tak, że daje takiej osobie trening do poprowadzenia i obserwuje jak prowadzi zajęcia, jak łapie kontakt z klientem. Według niego, lepiej radzą sobie zapaleńcy, którzy się tym jarają i są samoukami niż ludzie z papierami. Mówimy tu o zwykłych treningach siłowych, aerobowych indywidualnych i grupowych itp. nie żadna fizjoterapia itd.

Według niego, lepiej radzą sobie zapaleńcy, którzy się tym jarają i są samoukami niż ludzie z papierami


@evilonep i to działa wszędzie gdzie nie ma Anetki z haerów która na dzień dobry odsiewa CV po keywordach

@evilonep jeśli chodzi o jaranie się tematem to spełniam ten wymóg, nawet "coś tam" wiem bazując czy to na youtubach, czy na czytaniu bardziej profesjonalnych książek. Ale tak "na gębę" nie wierzę, by ktoś mógł mi uwierzyć, że wiem co robię, więc i tak wolałabym zrobić kurs (no może nie online w 5 minut, ale taki prawdziwy), który dawałby mi "papier". Oraz bardziej usystematyzowaną wiedzę.

@rain znam geja do którego laski na trening jak biegną to się ślinią i sikają po nogach, gdyby któraś coś zerwała pod nieodpowiednim obciążeniem/złą techniką to jeszcze by pewnie przeprosiła - sześciopak, bicek, charyzma, zdziwiłabyś się co robi biznes w tym fachu. i żeby nie było - nie odmawiam mu umiejętności, tylko gdyby się zdażyło...to by się nie zdażyło

Czy ktoś z Was jest trenerem personalnym?

Ja nie. Ale przeczytaj dalej mimo wszystko:

Warto spróbować iść w tym kierunku np jako dodatkowe zajęcie?

Opinie o zarobkach mogą pozornie mówić tak,ALE dowcip polega na tym czy masz na to klientki/klientów którzy będą TOBIE za to gotowi zapłacić najpierw. Tak jest ze wszystkim. Możesz zignorować komentarz przegrywa,ale ten przegryw z grubsza sparafrazował ci specjalistów. To,że tego nie potrafił wdrożyć wynika ze zjebanych cech tego przegrywa, a nie jego braku wiedzy.


Dowiedz się:


  • Ile czasu ci ludzie na to poświęcają (rzetelnie)

  • Ile im płacą

  • Czy masz do tego zdolności

  • Czy potrafisz sprzedawać swoje usługi + robić sobie PR i masz do tego odpowiednie zdolności interpersonalne

  • Czy masz ewentualne klientki/klientów


Naprawdę kompetencje kompetencjami a ty je będziesz musiała jeszcze sprzedać. I to na dłuższą metę nie HR, nie komuś kto popatrzy na papier na siłowni (to to najwyżej kwestia przyjęcia do pracy) ale klientkom/klientom.


A czas i płaca: Jeśli się tym jarasz ale poświęcisz na to dużo czasu a kasy będzie mało - to jesteś pewna,że warto ?


Próbowałaś chociaż - nie wiem - trenować koleżankę np ? A potem zapytałaś ją o feedback ? Hmm ?


I odnośnie tego co piszesz do @mhu - zdziwiłabyś się co jeszcze potrafi funkcjonować na rynku. Może i jestem starym przegrywem z brakiem determinacji ale drugą magisterkę albo i doktorat bym teraz już chyba mógł pisać w temacie niekompetencji ludzkiej i braków organizacyjnych w organizacjach. Choć w sumie nie,doktorat nie - to są wszystko chyba już dawno zbadane i udowodnione rzeczy. I co z tego.


Naprawdę - "marketing" i wrażenie klienta czyni cuda.A kompetencje ?

@dsol17 no co mogę napisać - masz tu rację we wszystkim. Szczególnie marketingowo i interpersonalnie musiałabym polec. Nie bardzo umiem się "sprzedać". Śmieję się, że szczególnie trafiłeś z ostatnim punktem - z trenowaniem kogoś znajomego. Hmmm ja nie mam żadnych znajomych osób, którym bym mogła coś takiego zaproponować. A wiem, że duża część trenerów tak zaczynała - najpierw pomagali znajomym, potem okazało się, że zaczęli przychodzić do nich inni ludzie i tak to się zaczęło kręcić.

Ogólnie interesują mnie tematy siłowniane, to chyba zresztą jedyny rodzaj sportu, oprócz sportów walki, który jakoś mogłabym uprawiać bardziej systematycznie. I przeszło mi przez myśl, że skoro może coś tam wiem, to może by udało się choć trochę tą wiedzę spieniężyć? Niby pracownicy szkół wyższych dostali w tym roku tę podwyżkę o "30%" (tak wysoka to ona niestety nie była), ale zbieram na mieszkanie i chciałabym choć trochę sobie dorobić i nie mam pomysłu jak.

zbieram na mieszkanie i chciałabym choć trochę sobie dorobić i nie mam pomysłu jak.

@rain Sorry za późną odpowiedź (uroki dorywczego zapieprzania na czarno). Z mieszkaniami teraz to może być problem...

Nie wiem w jakiej dziedzinie masz ten doktorat,ale zastanów się nad:


  • komercjalizacją tego co badasz (patent czy tam coś najlepiej,ale i w naukach społecznych coś się da)

  • pobocznymi badaniami - jakieś fuchy dla firm (przy czym nie musi to być nierzetelny artykuł a np. przebadanie jakiegoś tematu bo jest dostęp do narzędzi / ty się na tym znasz a jakaś mała firma nie ma dostępu do np. aparatury)


Ja wiem,trudno ale to logiczne. Co prawda, musisz się przy tym często podzielić z uczelnią czy tam instytutem/przełożonymi, ALE w przypadku pracowników naukowych to najprostsza droga do jakiejś większej dodatkowej kasy. Jak ja byłem na uczelni,to wielokrotnie widziałem - niektórzy pracownicy naukowi naprawdę kręcą swoją karierę nie tylko wokół badań ale i współpracy zewnętrznej z firmami i innymi ośrodkami. To cholernie ważne i popłaca dla całych zespołów z którymi są związani. Ważne by nie robić nieetycznych numerów (np nie dać się kupić).


Inna opcja jeszcze pewniejsza: jeden z profesorów który mnie uczył to był również biegłym sądowym...


Było nie było - od czegoś specjalistką jesteś nie ? Przedsiębiorczość to w maksymalnym skrócie jest trudne (a może nie aż tak ? od człowieka zależy i tematu oraz od środków) trio:

rozpoznanie potrzeby - znalezienie sposobu jej zaspokojenia - posiadanie sposobu wyegzekwowania za to zapłaty


----


Mniejsza kasa ? No to to klasyka pojadę. Książka czy bardziej multimedialne zaprezentowanie jakiegoś tematu.

Oczywiście pisząc jakiś podręcznik czy coś musisz pomyśleć żeby:


  1. nie było to zbyt specjalistyczne dla klientów (bo wtedy mało kto to kupi)

  2. było najlepiej przydatne również dla osób nie będących studentami (bardzo ważne - brak konfliktów interesu i większa masowość)

  3. żeby ktoś to wydał (albo self publishing ale tu bywa ryzyko piractwa itd)

  4. Musi się czymś wyróżniać i rozwiązywać jakiś problem


Osobiście z własną książką ja nie próbowałem,ale jest coś takiego jak self publishing, a różne praktyczniejsze szkolenia (pytanie co praktycznego i masowego znasz) multimedialne można i udostępniać za subskrybcją w formie multimedialnej i te multimedialne rzeczy nieco trudniej spiracić.


Ważna rzecz: sporo pracowników naukowych pisze i wydaje książki itd. Rzecz w tym,że z reguły robią rzeczy zbyt niszowe jak na ich wkład pracy i nie zawsze zrozumiałe dla odbiorcy więc słabo to schodzi. A-a-ale...


No dużo zależy od tego czym się właściwie zajmujesz tak powiem.

Zaloguj się aby komentować