Zdjęcie w tle

Społeczność

Heheszki polityczne

30

Heheszki od prawa do lewa

Na inauguracyjnym spotkaniu Rady Pokoju w Waszyngtonie Donald Trump wygłosił blisko godzinne przemówienie.

Po raz kolejny kpił sobie z Norwegów, iż nie przyznali mu pokojowej Nagrody Nobla, ale pochwalił ich za zapowiedź zorganizowania następnego spotkania "Board of Peace" (co musiało zdziwić samych adresatów, bo norweski rząd nie ma takich planów). Ogłosił też swoją kwietniową wizytę w Chinach, gdzie miałby oczekiwać "wielkiego spektaklu" na swoją cześć.


Kiedy wskazywał przywódców krajów Zatoki Perskiej, zachwycał się ich fortunami. Rozpływał się również nad urodą prezydenta Paragwaju, Santiago Peñi (przekręcając przy okazji jego nazwisko): "Młody i przystojny. Ale ja nie interesuję się młodymi i przystojnymi mężczyznami. Kobietami, owszem". Wreszcie podziękował… terrorystom z Hamasu za to, że zwrócili izraelskim rodzinom zwłoki zakładników: "Kopali, kopali i kopali. Trzeba im oddać, wykonali ciężką robotę" (sic).


Niektórzy z pozostałych uczestników szczytu dostosowali się do pogodnej atmosfery. Szef FIFA Gianni Infantino, odzierając sam siebie z resztek godności, rechotał przed kamerami i pozował w czerwonej czapce z napisem "USA". Równie rozpromieniony prezydent Argentyny Javier Milei chwycił w pewnym momencie za mikrofon i zaczął śpiewać, wzbudzając zachwyt siedzącego obok Viktora Orbána.


Znajdziemy za to nader ciekawy fragment (Rozdział III, Artykuł 3.1), dotyczący struktury zarządzania Radą:

"Decyzje będą podejmowane przez większość Państw Członkowskich, obecnych i uczestniczących w głosowaniu, i będą podlegać ostatecznej akceptacji przez Przewodniczącego. Przewodniczący ma też decydujące zdanie na temat znaczenia, interpretacji oraz implementacji Karty".

Przewodniczącym Rady Pokoju jest i będzie, nawet po zakończeniu swojej drugiej kadencji, Donald Trump. Zgodnie z zapisami powyższego dokumentu, owe miliardy dolarów, zadeklarowane przez Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie czy same Stany Zjednoczone, Trump będzie mógł wydawać wedle własnego widzimisię.


Fragmenty tekstu Pana Marka Magierowskiego (WP).

Polecam cały artykuł.


https://wiadomosci.wp.pl/rechot-rady-pokoju-opinia-7256413061302656a

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ta, dzisiaj kretyna Czarnka słyszałem w radiu to jedyne co miał do powiedzenia to jakieś pierdololo chłopskorozumowe, że usa to jak nasz sąsiad zza płota i my go prosimy o pomoc i nieładnie tak pluć, także Czarzasty wziął i nam zepsuł stosunki z najlepsiejszym sojusznikiem, hultaj

@fadeimageone podoba mi się jak pis postawił wszystko na jedną kartę - współpracę z pedofilem, skazańcem, chamskim dziadem z demencja (to akurat znamy co nie), który w życiu nie powiedział słowa prawdy.


Z pisem się nie walczy, pisowi się nie przeszkadza zwalczać się samemu.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@keborgan Trzeba docenić przemianę w panu Januszu - martwi się tym, że ktoś inny nie ma czym domu ogrzać. Toć to prawie komunizm

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

z tym brakiem strachu o swoje życie u Francuzów to zależy czy nie pojedziesz do Marsylii albo czy nie skręcisz w złą uliczkę w Paryżu

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Deykun Na pierwszy rzut oka śmieszne, ale tego typu materiały świadczą tylko o naiwności twórców materiału - twórcy nie rozumieją faktu, że prawo międzynarodowe, nie jest "prawem" w takim samym znaczeniu jak prawa państwowe, ponieważ nie istnieje, i nigdy nie będzie istnieć instytucja zewnętrzna gwarantująca jego egzekwowanie. W wypadku praw państwowych są sądy i policja, które w zamyśle mają tego prawa pilnować. W wypadku prawa międzynarodowego nie istnieje żadna "policja", która pojedzie po Putina na Kreml i go tam zaaresztuje.


Jeśli ONZ zostanie zastąpione jakąś inną międzynarodową organizacją, organizacja ta będzie miała dokładnie te same problemy. Jedynie powstanie jakiegoś mitycznego "rządu światowego" byłoby rozwiązaniem konfliktów, ale niosłoby za sobą jeszcze więcej problemów innej natury.


W środowisku braku zewnętrznego mechanizmu egzekwowania prawa, konflikty muszą być rozwiązywane siłowo - co więcej, podpisywane traktaty muszą być tak sformułowane, aby obu stronom nie opłacało się jego złamanie. To jest np. problem wszystkich dotychczasowych wizji pokoju na Ukrainie, dlatego ta wojna jeszcze trochę potrwa.

@Deykun Fajne, takie splunięcie w twarz prawie 200 żołnierzom UN którzy stracili życie na misji w ciągu ostatnich 3 lat tylko.

To, że nie są to siły ofensywne to nie znaczy, że nie potrzebne, ja ta mnie oceniam źle UNPROFOR podczas misji w Jugosławii.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@eloyard jeden z ostatnich dowódców wojskowych z realnym doświadczeniem militarnym spada z rowerka (i w dodatku do tej pory zaufany człowiek Xi Jinpinga


cały czas powtarzam, nie ma opcji na wojnę w Tajwanie

@eloyard albo Xi za wszelką cenę by chciał, ale wszyscy po kolei dowódcy wiedzą, że to nie ma żadnej szansy powodzenia, albo faktycznie tamtejsza armia jest niewiele mniej przeżarta korupcją niż rosyjska


Co tak czy siak nie świadczy to najlepiej o możliwości wojny o Tajwan

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować