W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.
Matthew 11:28-30
At that time: Jesus declared, ‘Come to me, all who labour and are heavy laden, and I will give you rest. Take my yoke upon you, and learn from me, for I am gentle and lowly in heart, and you will find rest for your souls. For my yoke is easy, and my burden is light.’
Miałem okazję poobserwować siebie w odmiennym środowisku (hehe, mikro [!?] hejtopiwo wiz @MuojemuKotu).
Po tych kilku dniach czuję się jakbym zrobił zwrot o 360 stopni ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ba! Udało się wyciągnąć wnioski, że zamykam tytułowe wewnętrzne dziecko w szafie na cały rok, po czym daję mu wyjść na kilka dni i to tyle.
A po ludzku, to sam sobie zabieram możliwość cieszenia się, bycia pozytywnym, bycia sobą. Dlaczego daję wolność sobie tylko przez te kilka dni? Hm, otoczenie jest luźne, biorę przykład z ludzi. Tylko dlaczego dorosły chłop ma korzystać z zewnętrznego przyzwolenia i dostosowywać się, zamiast samodzielnie regulować? To schemat przetrwania z dzieciństwa.
Minęły trzy dni od powrotu do rzeczywistości, ale staram się utrzymać wajbik pozytywności ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
Wszyscy oni, powiadam, zmierzają do radości, lecz nie wiedzą, skąd wziąć radość trwałą i całkowitą. Tamten oto szuka jej na ucztach oraz w rozpuście, ów w zaszczytach i w zgromadzonym wokół siebie tłumie klientów, ten u kochanki, a kto inny jeszcze chce ją uzyskać z czczego popisywania się opanowaniem nauk uważanych za godne ludzi wolnych i znajomością niczego nie naprawiających pism. Wszyscy oni dają się zwieść zdradliwym i krótkotrwałym uciechom, takim, jak pijaństwo, które jednogodzinne wesołe szaleństwo okupywać każe długim okresem obrzydzenia; jak poklask i życzliwe okrzyki przyjaźnie ustosunkowanego tłumu, które i zapewnia się sobie, i przypłaca tylko wielkimi kłopotami. Zważ więc, że zawsze jednakowa radość jest wyłącznie skutkiem mądrości. Usposobienie mędrca jest takie, jak stan niebios powyżej księżyca:
W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić.
Matthew 11:25-27
At that time Jesus declared, ‘I thank you, Father, Lord of heaven and earth, that you have hidden these things from the wise and understanding and revealed them to little children; yes, Father, for such was gracious will. All things have been handed over to me by my Father, and no one knows the Son except the Father, and no one knows the Father except the Son and anyone to whom the Son chooses to reveal him.’
@bojowonastawionaowca chyba to że już mam to za sobą (no prawie bo jeszcze kilka rzeczy zostało).
A poza tym to rozkład pomieszczeń zrobiłem sobie sam (nawet zainwestowałem 300 PLN w soft do tego), tempo realizacji wyszło całkiem przyzwoite jak na pierwszą budowę w życiu (20 miesięcy od wbicia łopaty do przeprowadzki) i mam pompę ciepła która potrafi chłodzić podłogą (co sprawdza się doskonale póki co).
No i brzoza co była atutem przy wyborze działki fajnie rzuca cień na taras po południu.
Biore was z zaskoczenia, wtem (czyli nagle) wracamy do tagu #klamrawpodrozy
Właśnie zaczynam wyprawę urlopową. Tym razem ja i mój mały #landrover kulamy się nad Bałtyk. A dokładnie pojeździmy po Wolinie i okilicznych wyspach. Landek objuczony jak Beduin, foto-video skompletowane, więc oczekujcie relacji. Oczywiście będzie film, choć to jak zwykle niepewne xD.
Stay Tuned (° ͜ʖ °)
#ciekawostki #podroze
@Klamra Lubię tą okolicę. Jeśli nie byłeś u tych (pozytywnych) wariatów na Jomsborgu, to absolutnie polecam. No i Kamień Pomorski jest ładny, ale to pewnie wiesz.
Mylą się bowiem, mój Lucyliuszu, ci, którzy sądzą, że los obdarza nas bądź czymś dobrym, bądź też czymś złym. Daje on nam tylko materiał, z którego może powstać dobro lub zło, tylko zarodki rzeczy, które to zarodki mogą rozwinąć się u nas w zło albo dobro. Silniejsza bowiem od wszelkiego losu jest nasza dusza, która skierowuje swoje sprawy w jedną lub drugą stronę i staje się dla siebie przyczyną szczęśliwego albo nieszczęśliwego życia. Zły wszystko w zło obraca, nawet to, co mu się dostało w jak najlepszej postaci. Człowiek uczciwy natomiast i nieskazitelny naprawia nawet złe dary fortuny, a kłopoty i nieprzyjemności łagodzi przez to, że umie je znosić. On ci i powodzenie przyjmuje wdzięcznie a skromnie, i niepowodzenie znosi spokojnie a odważnie.