Gdy Jezus wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie. Nagle zerwała się gwałtowna burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał. Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: Panie, ratuj, giniemy! A On im rzekł: Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary? Potem wstał, rozkazał wichrom i jezioru, i nastała głęboka cisza. A ludzie pytali zdumieni: Kimże On jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne?
Matthew 8:23-27
At that time: When Jesus got into the boat, his disciples followed him. And behold, there arose a great storm on the sea, so that the boat was being swamped by the waves; but he was asleep. And they went and woke him, saying, ‘Save us, Lord; we are perishing.’ And he said to them, ‘Why are you afraid, O you of little faith?’ Then he rose and rebuked the winds and the sea, and there was a great calm. And the men marvelled, saying, ‘What sort of man is this, that even winds and sea obey him?’
Serdecznie zapraszam wszystkich chętnych na HejtoPiwo w Grudziądzu, które odbędzie się w sobotę 25.07.2026!
Jest to środek lata, więc z optymizmem patrzę w przyszłość i zakładam, że będzie ciepło i bez deszczu. Dlatego, żeby móc skorzystać z letniej aury spotkanie odbędzie się na Plaży miejskiej Rudnik.
HejtoPiwo będzie miało formę HejtoOgniska – mam rezerwację miejscówki na godzinę 18:00.
Być może spotkamy się szybciej, żeby przed ogniskiem móc wykąpać się w jeziorze, popływać na supie, pograć w siatę, lub się poopalać. Konkretnie co i jak ustalimy bliżej terminu spotkania.
Będzie to również oficjalne spotkanie kawiarenki #zafirewallem .
Wycieczka, którą planowałem od zeszłego roku, gdy zrobiłem z tatą tę pętelkę, wisiała pod znakiem zapytania, bo Mysz dość dobitnie wyrażała swoją niechęć do górskich wędrówek. Na szczęście Pan Żepete przyszedł z pomocą i poszło gładziutko.
Informacje praktyczne:
Miejsce na kilka(naście) samochodów znajduje się przy przystanku w Rzekach . To chyba dziki parking. Ja zostawiałem tam samochód kilka razy i póki co nic się nie działo.
Powrót z Białego (koniec/początek zielonego szlaku) do Rzek można odbyć busem lub - przy małym szczęściu - stopem. Odjazdy busów lepiej ogarnąć jeszcze w domu, bo na miejscu z zasięgiem słabo.
Baza namiotowa Polana Wały jest dzierżawiona i prowadzona przez SKPB Katowice. Na ten moment nocleg w kilkuosobowym namiocie bazowym kosztuje 15 zł, w namiocie własnym 10 zł. Konieczna jest rezerwacja. Dobrze też sprawdzić w jakich okresach baza funkcjonuje - my trafiliśmy akurat na moment jej rozbijania. Na miejscu mała kuchnia, sławojka, prysznic, miejsce na ognisko. Warto wziąć dużo własnej wody.
Co było fajne:
Świetnie spędziłem czas z Myszą, no było fenomenalnie po prostu. Pomysł z czata na karteczkę z leśnymi znaleziskami do odhaczania był genialny i niezwykle skuteczny w swojej prostocie. Poza tym kupiłem jej jeszcze zestaw odkrywcy (lornetka, lupa i kompas), który był bez przerwy w użyciu. W takich warunkach dodatkowe 30 kg na plecach w ogóle mi nie przeszkadzało.
Trasa do polecenia - piękny las, masa polanek i ładnych widoków, zwłaszcza między Jasieniem a Kustrzycą. Fajnie widać wieże na Gorcu i Mogielicy. Odcinek zielonego szlaku z bazy do Biełego też zjawiskowy, choć fragment prowadzący razem ze strumykiem dość błotnisty.
Kiełba z ogniska, klimat nocowania w górach, poranek ze śpiewem ptaków. O wyspaniu się nie ma mowy, ale kocham ten klimat.
Udało nam się złapać stopa z Białego do Rzek - podwieźli nas przemili starsi państwo, z którymi uciąłem sobie po drodze pogawędkę.
Co było mniej fajne:
Upał, choć i tak było lepiej niż w mieście. Było jakieś 29°C, ale idąc lasem niespecjalnie się to czuło, natomiast przechodząc przez polany była masakra. Mieliśmy łącznie na ten jeden dzień i poranek 7l wody i wystarczyło na styk.
Drużyna rozbijająca namiot dość głośno świętowała, śpiewając donośnie do północy przy ognisku, co trochę utrudniło zasypianie.
Podsumowując: było za⁎⁎⁎⁎ście. Gdyby ktoś myślał o wzięciu dziecka na nocowanie w górach, to mogę polecić tę trasę i bazę, choć według mnie idąc z dzieciakiem lepiej zabrać własny namiot. Dystans i przewyższenia spokojnie do zrobienia, warto tylko pomyśleć o czymś w stylu wspomnianej listy, żeby młode miało z wypadu frajdę.
Lubię Beskid Wyspowy, kiedyś nawet myślałem żeby zrobić główny szlak ale mało schronisk, sklepów i jakoś logistycznie mi się nie zgrywało by iść na lekko.
Nie zajmuj się na raz wielu sprawami, mówią, jeżeli chcesz zachować pogodę ducha. (...) Gdyby bowiem kto nie mówił ani nie czynił przeważającej części tego, co mówimy i czynimy, a co nie jest konieczne, miałby i więcej czasu, i mniej niepokoju. Stąd też przy każdej sprawie należy przypominać sobie, czy też ona nie jest jedną z tych, które nie są konieczne. A należy nie tylko strzec się czynów niekoniecznych, ale i myśli.
@splash545 Błąd systemu - zaczęłam myśleć o tym, które z moich myśli są konieczne, a które niekonieczne, a potem, czy myślenie o tym też kwalifikuje się jako konieczne lub niekonieczne Swoją drogą, bez myśli niekoniecznych trudno chyba czasem o inspirację napędzającą kreatywność.
@Apaturia jeżeli myślenie wynika z pracy nad sobą i doprowadzi do zrozumienia tego, co jest ważne, a odrzucenia tego, co nieistotne, doprowadzi Cię tam, gdzie powinno.
Praca nad sobą to nie 5-minutowe rozwiązanie. To praca, która z czasem owocuje.
@Apaturia inspiracja napędzająca kreatywność nie wygląda jak myśli niekonieczne.
Myśli niekonieczne to życie wyobrażeniami – zamartwianie się potencjalnymi scenariuszami, albo wieczne planowanie bez realizacji, bądź zastanawianie się co też kto o mnie myśli.
Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”. Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?”. Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego: cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.
Matthew 16:13-19
When Jesus went into the region of Caesarea Philippi he asked his disciples, “Who do people say that the Son of Man is?” They replied, “Some say John the Baptist, others Elijah, still others Jeremiah or one of the prophets.” He said to them, “But who do you say that I am?” Simon Peter said in reply, “You are the Christ, the Son of the living God.” Jesus said to him in reply, “Blessed are you, Simon son of Jonah. For flesh and blood has not revealed this to you, but my heavenly Father. And so I say to you, you are Peter, and upon this rock I will build my Church, and the gates of the netherworld shall not prevail against it. I will give you the keys to the Kingdom of heaven. Whatever you bind on earth shall be bound in heaven; and whatever you loose on earth shall be loosed in heaven.”
Nowe Miasto nad Metują (Nové Město nad Metují) to niewielkie miasteczko położone w Republice Czeskiej w kraju hradeckim całkiem blisko polskiej granicy. Z Polski łatwo dojechać tam od strony Kudowy Zdroju. W Nowym Mieście nad Metują zobaczyć można piękny zamek z renesansowym ogrodem, uroczy rynek otoczony domami w stylu renesansowym, a także mury obronne, które zachowały się niemal w całości. Nowe Miasto nad Metują jest częścią projektu Miasta stojące murem.
Oto lista miejsc, które koniecznie trzeba tam zobaczyć:
Zamek z renesansowym ogrodem i drewnianym mostem, który swój obecny wygląd zyskał na początku XX wieku. Spacer po dziedzińcu, ogrodach i drewnianym moście jest darmowy, ale warto też kupić bilet do środka.
Niemal kompletne mury obronne, które zachowały się tu prawie w całości, osiągając ponad 800 metrów długości. Spacerując wzdłuż nich, koniecznie zwróćcie uwagę na potężne baszty (największa stoi za kościołem) oraz imponującą wieżę dawnej bramy Krajskiej.
Malowniczy Rynek (Husovo náměstí) to serce miasteczka, otoczone zjawiskowymi renesansowymi kamienicami z arkadami. Choć centralna część służy dziś za parking, plac i tak zachwyca. Na płycie rynku znajdziecie m.in. zabytkową studnię, kolumnę maryjną i pomnik Trójcy Świętej.
Kościół Świętej Trójcy, który znajdziecie tuż przy rynku. Gorąco polecam wejść do środka, czeka tam na Was przepiękne barokowe wyposażenie.
Miejskie Muzeum mieszczące się tuż przy wschodniej linii murów obronnych. Bilet wstępu jest bardzo tani, a wizyta to świetna okazja, żeby szybko poznać historię tego uroczego miejsca.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu I to wszystko ręczna robota, tradycyjna ilustracja, poligrafia, montaż, skład.... trochę tego liznąłem za młodu, na szczęście zaraz pojawiły się komputery, to już wtedy była wymierająca technika. Ale pamiętam np. takie kalki do mang/komiksów z cieniami się kupowało i wycinało skalpelem.