Żona wyłapała że w jej korpo jedna z koleżanek zgarnia najlepsze tematy dla siebie i nie dzieli się po równo z innymi co należy do jej obowiązków. Oddaje same śmieci a najlepsze kąski przytula sobie z czego ma nie małą prowizje. Do tego ukrywa to we wszystkich statystykach żeby nikt tego nie wyłapał. Problem w tym że jak żona wrzuciła to na tapetę to jej kierownik mocno na nią siadł i poblokował jej dostępy żeby nie mogła nic podejrzeć. Prawdopodobnie ma odpaloną działkę z tych tematów. Sprawa jest mocno rozgłosniona i jutro będzie rozmowa z dyrektorem. Wiem że są mocno przygotowani i będą chcieli dojechać żonę. Usłyszała od osób trzecich że może to się skończyć sądem za pomówienia. Na szczęście ma udokumentowane dysproporcje i ukrywanie tego, wiec luz. Czuję że jak ją przycisnął to powie żeby sie walili i rzuci papierami. Nie wiem jak mogę jej pomóc sie bronić. Jakieś pomysły? #korposwiat #praca #gownokorpo
Komentarze (59)
@Kronos @AdelbertVonBimberstein Zdziwił byś się. Sąd pracy z góry zakłada winę pracodawcy, i to on będzie musiał udowodnić że tak nie było. Poza tym panu dyrektorowi nie będzie się chciało plątać po rozprawach więc może się okazać że rura zmięknie. Nie wiem dlaczego w Polsce tak mało osób korzysta z sądów pracy. Choć jak zauważyłem tendencja wzrasta ostatnio.
@Taxidriver osoba oskarżona obdzwoniła dzisiaj wszystkich dookoła że żona mogła nagrywać z nimi rozmowy i moze to wykorzystać. Nic takiego nie miało miejsca, ale jej koleżanki prosiły ja zeby to o czym rozmawiały prywatnie zostało między nimi. Boją sie o utrate pracy i udają ze nic nie widzą i słysza. Nie zdziwię sie że może paść na spotkaniu pytanie i ktoś ma włączony dyktafon.
@K44 - może wystąpić na piśmie (email - tak by został ślad) o oficjalne nagrywanie rozmowy - jeśli się nie zgodzą to niech robi notatki i każe powtarzać każde zdanie by mogła je zapisać.
Może też wystąpić (znów oficjalnie) aby na spotkaniu była bezstronna osoba - zwłaszcza jeśli będzie spodziewała się, że będą próbować ją zaszczuć.
Ważne by nie dać się zastraszyć ale także i sprowokować.
@wielbuont napisałeś z góry zakładając winę bohaterki wątku, na dodatek lekceważąco "że ogon próbuje machać psem". To nie tak. Praca w zespole opiera się na współpracy, uczciwości i wzajemnej pomocy. Tak tworzy się zgrane i profesjonalne zespoły. Nie na ruchaniu na kasę bo się da. Przypominam że kierownik małżonki opa próbował ukręcić sprawie łeb. A powinien wyjaśnić sprawę i przedstawić rzeczowe argumenty na temat wątpliwości. Tak to działa u mnie w firmie od lat.
@wielbuont \
nie dzieli się po równo z innymi co należy do jej obowiązków.
Żona Opa chce, żeby w pracy było uczciwie. Bycie szefem to też robota i jak ktoś wali w ciula, to trzeba go naprostować. Pracownik oprócz obowiązków ma swoje prawa, które powinien twardo egzekwować. Kult zapierdolu jest szkodliwy, radzę iść z duchem czasu i rozwoju cywilizacji
@K44 Jak to nie jest jakiś Januszex tylko normalne korpo to standardowo powinna polecieć eskalacja do wyższego menadżera i HR. Niech żona osobiście skontaktuje się z działem HR (najlepiej nie tym na miejscu tylko wyżej w strukturach) i poprosi żeby ktoś z HRu był obecny na tych rozmowach.
Polskim menadżerom niskiego szczebla wydaje się, że są niewiadomo jakimi szychami w korpo a tak naprawdę są zwykłymi robakami do wywalenia przy każdej okazji. Jak w obecności HR żona wspomni o mobbingu, kumoterstwie i możliwej sprawie sądowej to każde korpo odpala wtedy standardowe procedury gaszenia pożaru. Żadne korpo nie będzie się targać po sądach i narażać dobrego imienia żeby tylko stanąć w obronie jakiegoś Wieśka, kierownika regionalnego w Pierdziszewie.
@K44 ja ze swojego doświadczenia powiem tak:
świata nie naprawi, najlepiej to przygotować sobie kwity, Udokumentować różnice w wynagrodzeniu, ogarnąć sobie inna robotę, a obecną podać do sądu (koniecznie dobry adwokat) - pozwać o zwrot niewypłaconej prowizji
Opcja nr 2
Nie rzucać papierami, czekać na ruch pracodawcy aż zwolnią sami
Wówczas jak wyżej tj prawnik i pozwać tylko nie o kasę a o przywrócenie do pracy i wówczas zaczyna się zabawa
Przerabiałem oba tematy i oba "do przodu"
-
prawie 40k z odsetkami ale czas trwania 3 lata
-
ugoda na 18k ale czas tylko 4 miesiące
Już wszystko sie wyjaśniło. Na spotkaniu była również osoba z HR bo doszło do nich że może być grubo. Finalnie było grzecznie. Kierownik przedstawił swojego Excela a wiadomo ze excel nie kłamie a tym bardziej kierownik! Świeta trójca w składzie dyrektor, kierownik i osoba z HR sprowadzili żonę do parteru. Nie miała szans 3/1 do tego mocni zawodnicy! Żona miała "złe" dane tzn chyba za dokładne 😀 Cały proceder miał miejsce w ostatnich 2 miesiącach, wiec żeby to ukryć to przedstawili statystyki od początku roku. Żona poprosiła, aby osoba z HR sprawdziła ostatnie 3 m-ce. Zgadnijcie kto wszystko przygotuje dla działu HR żeby były miarodajne i uczciwe? Zgadliście! Kierownik 🤣 Najbardziej irytuje mnie fakt że koleżanki z firmy, które również o tym wiedziały i wydzwaniały że to nie fair nie wychyliły nawet nosa. Jedyne co od nich usłyszała to zeby ich w to nie mieszać i że żona jest waleczna. 💪Jebaniutkie zapomniały jakie warunki wynegocjowała dla nich i dzięki temu ich wynagrodzenie niejednokrotnie wzrosło prawie dwukrotnie. Szkoda strzępić ryja.
Wołam: @Kronos @AdelbertVonBimberstein @Hjuman @pawel-4 @Dartof @Fingal @Stary @razALgul @koszotorobur @jakub-krol @AndrzejZupa @wielbuont @Taxidriver @Taxidriver @wielbuont @pawel-4 @Giban @utede @TwojStaryJeSuchary @lipa13 @Bumelant @slawomiras @Fly_agaric @GazelkaFarelka @utede @Enzo @30ohm @Czokowoko @voy.Wu @Odwrocuawiacz
@K44 - dzięki za update i zawołanie.
To, że silni w trójkę ustalili sobie co tam chcieli na tym spotkaniu nie oznacza, że to jest wiążące.
Żona może oprotestować ustalenia i wytknąć, że na spotkaniu była nierównowaga sił i że żąda raportu przygotowanego przeze kogoś bezstronnego - jeśli odmówią to jest to większa podkładka pod piękna sprawę sądową która się tu buduje.
Żona niech się spodziewa, że będą jej robić pod górkę - ale posiadanie kręgosłupa jest tego warte.
Do tego niech się nie da złapać więcej na żadne spotkania, wszystko ma iść oficjalnie przez maile - a jak chcą spotkania to tylko z prawnikiem.
@utede dowody ma, ale była gorzej przygotowana. Za tydzień dogrywka. Mleko sie rozlało i poszło na całą firme. Wiec albo udowodni swoje albo jakieś oficjalne przeprosiny za pomówienia. Ma utrudnienie bo kierownik zablokował jej dostępy ale zdążyła udokumentować najważniejsze i wie jak na około dotrzeć do różnych informacji. Czas pokaże.
@Czokowoko zmęczona i zniechęcona. Rzucała dzisiaj konkretami, ale kierownik pokazywał swoje dane z dupy i z automatu oblal argumenty żony. Nie może teraz odpuścić. Na pewno musi przycisnąć że chce porozmawiać o samych statystykach z 2 m-cy i mieć możliwość przeanalizowania tego co przedstawi kierownik. Ma racje, a na ten moment jest tą złą.
Zaloguj się aby komentować