Wczoraj zmarł mój tato...
Nie czuję nic.
#rodzice #zycieismierc
Wczoraj zmarł mój tato...
Nie czuję nic.
#rodzice #zycieismierc
Ja z kolei byłem dzisiaj na grobach moich DZIADÓW (ojciec, babcia, dziadek, siostra). Na wejściu krzyknąłem:
SIEMA, CO TAM U WAS? (dosłownie). Nie słysząc jakiejkolwiek odpowiedzi, jednakże domyślając się jej, żwawo przystąpiłem do prac porządkowych.
Nie trywializuję Twego bólu; chcę Ci powiedzieć, w tych trudnych dla Ciebie dniach, że czas leczy rany (banalne i prawdziwe)
Śmierć bliskich jest jak blizna, straciłem dwóch najlepszych przyjaciół w głupich wypadkach. Mój ojciec zachlał się na śmierć i nie byłem w stanie mu pomóc. Wszystkie te doświadczenia są dla mnie "namacalne" bo z nimi umarła cześć mnie i wspólnej historii ale... Mam wspaniałą rodzinę, kochającą żonę i super córkę. Życie nie jest i nie będzie sprawiedliwe ale żyje się dalej... do śmierci.
@RKS_Huwdu_Hooligans trzymaj się tam ʕっ•ᴥ•ʔっʕっ•ᴥ•ʔっʕっ•ᴥ•ʔっʕっ•ᴥ•ʔっʕっ•ᴥ•ʔっʕっ•ᴥ•ʔっʕっ•ᴥ•ʔっʕっ•ᴥ•ʔっ nie wiem za bardzo co napisać na pocieszenie, ale chociaż masz przytulasa. Jak mój zmarł to byłem mały i dopiero po jakimś czasie skumałem co się stało i bardzo przeżywałem
@RKS_Huwdu_Hooligans wyrazy współczucia. Niestety każdego z nas to czeka... Teraz bądź silny dla najbliższych, czas na smutek jeszcze nadejdzie, zawsze nadchodzi, nawet jeśli to nie rozpacz a ciężkie myśli rozwleczone w czasie :<
Ale jesteśmy tylko ludźmi. Jakby przykro to nie brzmiało, śmierć to zamienna cześć naszej egzystencji.
Zazdrość to złe slowo, ale kiedy odszedł mój najlepszy przyjaciel, to słuchając jego byłej było mi jej nieco mniej szkoda, słysząc jak tłumaczy sobie że teraz jest po drugiej stronie, w lepszym miejscu. W takich chwilach chciałbym mieć w sobie tą cząstkę wiary.
Dużo siły dla Ciebie i dla bliskich życzę. Załatwianie tych wszystkich spraw związanych z pochówkiem jest makabryczne, ale jeśli masz rodzinę u boku to jest łatwiej. Mam nadzieję że możesz na nich liczyć.
@RKS_Huwdu_Hooligans przerabiałem to 3 lata i 27 dni temu. Łatwo mi policzyć bo to też było w październiku. Mimo tego, że różnie nam się układało (ani on nie był najlepszym ojcem, ani ja najlepszym synem) to przydałby się. Cieszy mnie fakt, że widział chociaż trochę tego jak rośnie moja córka, a jego pierwsza wnuczka.
Odwiedzam jego grób, ciężko powiedzieć, ze go, skoro ojciec był ateistą i zabieram córkę, żeby wiedziała, że ktoś tak był. Nic więcej nie poradzisz.
Zaloguj się aby komentować