Pytanie na rozruszanie wyobraźni. Czym byście chcieli jechać do ślubu?


Miałem dyskusję w pracy. Kolega twierdzi ze tylko nowe, bo klima i wygoda. Drugi mówi że klasyk, bo ponadczasowy.

Jeden sam chciałby jechać, drugi być wożony. Fiat500 vs BMW7. Ile gustów tyle opinii. A u was?


#motoryzacja #samochody #pytanie

Komentarze (59)

@szajza231 @emdet No to w sumie zdjęcie z mojego ślubu, jechaliśmy własnym autem. Przed wyjazdem poszło na spa :)


Dla nas auto komfortowe, klima działała. Dużo osób w sumie się dziwiło, ale raczej każdy pozytywnie wspomina

79f3aefa-9504-4366-8749-465d59fdaa10

@szajza231 a to zależy czy chcesz po prostu wziąć ślub czy masz zamiar to hucznie celebrować w każdym aspekcie wydarzenia. W pierwszym przypadku nie ma to żadnego znaczenia, w drugim to i powóz możesz sobie wynając jak lubisz

Myślałem nad wynajęciem czegoś do ślubu i stwierdziłem, że to bezsens, bo i tak stresu tyle, że bym tego nie docenił wystarczająco mocno 😉

@szajza231 Ja miałem ślub na 200 osób (żona z Małopolski, oni tam tak mają) a wiozła mnie do ślubu moja Alfa Romeo Giuletta. Koszt był wysoki, Julka dostała wizytę w spa dla samochodów w nagrodę

@szajza231 Podpowiem tylko że niektóre sportowe auta są z tyłu bardzo ciasne i państwo młodzi mają mało miejsca szczególnie panna młoda więc moim zdaniem najlepsze są jakieś duże auta suvy albo takie troche limuzyny.

@szajza231 My wzięliśmy Ikarusa na żółtych. Spoko opcja - masa miejsca, tani wynajem (duuużo tańszy niż inne auta ślubne).

Z nami na salę weselną trochę gości pojechało, więc zadowoleni, że nie trzeba kombinować z taksówką :D

Autobus przystrojony, z fajną muzą w środku.


Dodatkowo ciężko taki autobus nie zauważyć pod blokiem, a jednocześnie ciężko zrobić bramkę, więc oszczędność na alko

@Syster Ja tam przed żadnym wyborem nie stoje, po prostu ciekawa dyskusja w pracy. Ale Ikarusem/ciężarowym to jednak nie każdy może kierować.

@szajza231 Wiadomo, miałem kierowcę w cenie. Oraz kanara Który rozdawał specjalnie dla nas zrobione bilety. Też całkiem fajna pamiątka.

@szajza231 ja jechałem do ślubu jakimś jeepem a dlaczego? Bo szwagierki chłopaka brat takiego miał i pożyczył nam za flaszkę i koszty paliwa xD ww. Szwagierki chłopak nas wiózł :p


Ogólnie mam to w d⁎⁎ie to tylko samochód :p

@szajza231 Kolejny koszt do i tak drogiego wesela.


Czy my kiedyś wyjdziemy z przekonania, "Postaw się a zastaw się"? Bo czy jest inny powód niż pokazanie się przed gośćmi że szasta się mamoną? Z drugiej strony ten strach przed ciotkowymi plotkami "A Ty widziałaś jakim rzęchem do kościoła przyjechali?", po części wymuszający taki obrót rzeczy. Brak pewności siebie i chęć zaistnienia przed rodziną, żeby pokazać fałszywy dobrobyt.


Dla mnie to kolejna patologia polskiej obyczajowości.

Byłem na weselu na który panna młoda przyjechała autem a pan młody motocyklem. Dla mnie auto jest bez znaczenia. Byle się wygodnie wsiadało i wysiadało

@szajza231 Syrenką

Moi dziadkowie taką jechali, więc takie nawiązanie bym chciał zrobić.

Aczkolwiek nie wiem, czy tak łatwo znaleźć firmę, która by ją udostępniła do ślubu.

Jak braliśmy ślub to moja ówczesna narzeczona miała wymarzonego New Beetle'a i nim jechaliśmy. Mieliśmy zwykłe wesele bez pompy i wcale tego nie żałujemy. W tych czasach i przy tych cenach prawdopodobnie w ogóle nie robilibyśmy wesela.

Pożyczyłem od kolegi SEC500, kierowałem ja, ale kolega powiedział że jak ryska się pojawi to mi jaja utnie xD

@szajza231 dla mnie i dla mojej Żony takie detale nigdy nie były istotne. Do pierwszego ślubu (cywilny) jechaliśmy Fiatem Sedici mojego Taty. Przed drugim ślubem (kościelnym) przyjechała do nas zaprzyjaźniona para i po prostu zabraliśmy się z nimi.


Zawsze ważniejsza była dla nas miłość. Dodatkowo zawsze w okresie ślubu byliśmy bardzo mocno testowani dużymi problemami (oczywiście nie żadne zdrady) - o których wole starać się zapomnieć, niż opowiadać je na Hejto.

Zaloguj się aby komentować