Ktoś coś wspominał że wymrzemy jako gatunek przez ocieplenie. Gdzieś też słyszałem o inwazji UFO, czy tam jakichś kometach
NIECH KTOŚ JE TU WSZYSTKIE SPROWADZI NIECH TO J⁎⁎⁎IE
#heheszki ?
#cojapacze
#niewiemjaktootagowac

Ktoś coś wspominał że wymrzemy jako gatunek przez ocieplenie. Gdzieś też słyszałem o inwazji UFO, czy tam jakichś kometach
NIECH KTOŚ JE TU WSZYSTKIE SPROWADZI NIECH TO J⁎⁎⁎IE
#heheszki ?
#cojapacze
#niewiemjaktootagowac

@koszotorobur dobrobyt który przyniosła nam specjalizacja zawodów był punktem startowym rozwoju naszej cywilizacji.
Dopiero w momencie gdy ludzie mogli przestać martwić się każdego dnia o wyhodowanie/zebranie/upolowanie jedzenia na własne potrzeby mogli zacząć podejmować się innych rzeczy. Np. osoba wykonująca narzędzia rolnicze nie musiała tyrać 16 godzin w polu, bo zadbali o to inni, użytkownicy tych narzędzi.
Ostatecznym efektem byli ludzie nie zajmujący się żądną fizyczną pracą, jak artyści i filozofowie. I to właśnie moment, gdzie nasz rozwój eksplodował.
Więc nie zgodzę się, że dobrobyt jest problemem. On jest niezbędny do rozwoju. Ludzie po prostu różnie go wykorzystują, mniej lub bardziej produktywnie. Ale czy w życiu chodzi tylko o produktywność?
@bekazhejto bo uważam, że osoby, które mają "psynka" są zaburzone psychicznie skoro dla nich zwierzę jest nałogiem potomstwa. Do tego ta kobieta ma zaawansowaną otyłość, która jest nie tylko zła dla zdrowia fizycznie ale też psychicznie, bo nikt o zdrowych zmysłach, nie doprowadziłby się do takiego stanu.
Dodatkowo marnowanie zasobów finansowych państwowych uczelni na takie spierdolenie umysłowe wkurwią mnie bardziej, a ta prelekcja miała miejsce na UW.
@UmytaPacha szanuję Twoje zdanie.
Ja natomiast uważam, że nawet badanie takiego odchylenia od normy jest skrzywieniem. Zwłaszcza za publiczne, nasze, pieniądze.
Dla mnie to coś na zasadzie N-liczby płci.
Może mam zbyt konserwatywne podejście ale to moja opinia i świadomy jestem, że komuś mój komentarz może się spodobać, a innym, jak Tobie, wręcz przeciwnie.
@jarezz Czyli jeżeli uważałbyś homoseksualizm za skrzywienie to nie warto badać jak duży odsetek gejów czy lesbijek istniej w społeczeństwie, jaki jest ich status prawny, odczucia i inne aspekty? Po prostu nie lubisz ich więc nie warto nawet robić nawet głupich ankiet żeby dowiedzieć się ilu ich jest...
To jest tak głupie na tylu płaszczyznach że aż się dziwie że coś takiego napisałeś. Jak można negować naukę, ze względu na osobiste preferencje....
@Mikel no ale Ty mieszasz tutaj oriebtacje seksualne ze zjawiskiem, gdzie ludzie biologiczny instynkt posiadania potomstwa próbują zastąpić posiadanie zwierzęta.
Zakazać badania? Nie, badać pod względem psychiatrycznym, a nie tym jak pies staje się człowiekiem, bo się nie staje.
Jak już pisałem to moja opinia, nie mam mocy sprawczych żeby takie coś zatrzymać ale wyrazić zdanie mogę. Naprawdę uważasz, że jest jakaś wartość dla społeczeństwa w tym, żeby zrozumieć ludzi, który uważają psa za swojego potomka?
@UmytaPacha kulturalna dyskusja to podstawa. Mam nadzieję, że na hejto utrzyma się i nigdy nie zejdzie na poziom konkurencyjnego portalu.
Co do zjawiska zastępowanie dziecka zwierzęciem to nie pierwszy raz się z tym spotkałem. Po prostu uważam to, za nienormalne, a badanie tego pod względem innym niż chorobowym, za bezwartościowe.
No ale jak już napisałem to moja opinia i rozumiem, że wielu osobom może się ona nie podobać.
@jarezz
no ale Ty mieszasz tutaj oriebtacje seksualne ze zjawiskiem, gdzie ludzie biologiczny instynkt posiadania potomstwa próbują zastąpić posiadanie zwierzęta.
Co za różnica w kontekście tego co napisałeś: "że nawet badanie takiego odchylenia od normy jest skrzywieniem"
Skrzywienie to skrzywienie - według jednych jest to orientacja według drugich jest to nazywanie psa psieckiem.
A może UW ma pytać łaskawca @jarezz co jest skrzywieniem a co nie?
Choć z drugiej strony, czego się spodziewam od osoby która merytorykę wykładu podważa ze względu na wagą prelegenta
Nie, badać pod względem psychiatrycznym, a nie tym jak pies staje się człowiekiem, bo się nie staje.
A wiesz czego dotyczył ten wykład?
Był to wykład z dziedziny dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Założyłeś że jest to wykład usprawiedliwiający albo tłumaczący takie zachowania i teraz wyżywasz się na autorach chociaż to Ty nie potrafisz zrozumieć czego dotyczyła treść. Sprawdź sobie autorów i tym czym się zajmują a potem wieszaj psy. Jak na razie przypierdalasz się do autorów wykładu - choć to Ty nie rozumiesz czego dotyczył wykład.
https://www.wdib.uw.edu.pl/pracownicy/wykladowcy/jacek-wasilewski
temat "psich rodziców" istnieje.
@bekazhejto przepraszam, naprawdę, to nic osobistego, ale jedyne co mogę na to odpowiedzieć to:
@Mikel jeśli już się przypierdalam, to do tego, że nawet tytuł wykładu w jakimś stopniu sugeruje uczlowieczanie zwierzęcia i zrobienia z niego substytutu dziecka.
Nie założyłem nic na temat wykładu. To ty założyłeś moje rzekome założenie. Ja twierdzę, że badania tego typu odchylenia lub nazwijmy to trendu, bo zaraz powiesz, że się przypierdalam, są bezwartościowe.
Nie uczestniczyłem w wykładzie ale w miarę rozgarnięta osoba (za taką pozwalam się sam określić) widzi, że dotyczył metodologii badania. Ja przypierdolić się mogę, do stwierdzenia, że. "pies staje się człowiekiem" bo się nie staje.
@jarezz @NiebieskiSzpadelNihilizmu @UmytaPacha @jarezz
Ja uważam że jak ktoś chce się upaść jak świnia to jego osobista sprawa i nic mi do tego, nie mówię innym jak mają żyć i mi nikt nie będzie.
Ale jak ktoś sobie wyhoduje cukrzycę #2, to niech się leczy z własnej kieszeni, nie z mojej, bo to niemoralne.
Bo sami to sobie zrobili, nikt im rury do karmienia na siłę nie wkładał.
Miałem w rodzinie ludzi którzy odłożyli łyżkę bo se wyhodowali cukrzycę, i sami są sobie winni.
@Opornik a nie no, jasne- każdemu jego porno... w jego własnym domu. Póki sobie sam chcesz wierzyć w jakieś psiecka, płaskie ziemie czy inne mordercze szczepionki sterowane przez 5G to spoko, ale jak zaczynasz z tym wychodzić między ludzi, albo rozgłaszać to jako cokolwiek powiązanego z rzeczywistymi badaniami i nauką- kaftan i do Choroszczy. Sorry, ale to właśnie takie "ciche akceptowanie" niczego innego jak problemów psychicznych powoduje rozrost tego raka, który ostatnimi laty się rozrasta jak pojebany. Bo nikt nie powie temu na wczesnym etapie "stop", więc takie jednostki brną w to dalej, utwierdzają się w przekonaniu, że mają rację, a potem jak już się ich nazbiera to jest za późno, bo przy każdej próbie zatrzymania tego pojebowa jest darcie ryja, wymyślanie kolejnych -izmów i -fobii i normalizowanie tego "no bo przecież robili badania i o tym ciągle się gada".
@UmytaPacha Pacha sam jestem pierdolonym grubasem przed którym powinno zamknąć się pieprzoną lodówkę czy coś (ale pewnie bym nie myślał jasno i straciłbym przez to robotę więc tak się nie da...) ale ta kobieta to już jest patologicznie gruba. Nie ma co być poprawnym politycznie - otyłość to choroba ot co.
@Michumi @koszotorobur Wy wiecie co jest w tym opracowaniu? Tytul sugeruje, ze to praca badania procesu uczlowieczania psa przez ludzi. Co jest zlego w tego typu pracy? Czemu oceniacie prace bez znajomosci tresci i jednoczesnie do mnie sie rzucacie, ze jej nie znam xD
Btw. Jak ktos napisze prace o Hitlerze to staje sie nazista? Lol
@maximilianan
tytuł ma przykuwać uwagę i informować
Ze smutkiem stwierdzam, że większość artykułów w sieci nie jest tytułami, bo nie spełnia jednej z tych ról.
@100mph Ta praca jest pod dziennikarstwo, bada proces postrzegania prezentowanych informacji w kontekście z tego tytułu. Raczej skłaniałbym się ku tezie, że to nie uczlowieczanie psa w realnym świecie, tylko na papierze, ergo jest to praca na temat odbioru wiadomości o zwierzętach. Strzelam, że chodzi o prawa zwierząt.
Po części się z tobą zgadzam i miałem podobną refleksję. Ale myślę,że przyczynkiem do tego jest fakt,że "naukowczyni" bada tak idiotyczne kwestie i marnuje przy tym pieniądze podatników nie jest bez znaczenia.Wojna za progiem,Dowódca RSZ mówi,że za 3 lata czeka nas starcie z r0sją a tu takie rzeczy powodujące ból głowy,zażenowanie i rozczarowanie.
Osobiście nie lubię nazywania zwierząt dziećmi czy przykładowo, gdy na ulicy mówią do mojej Daisy ”Daddy loves you" czy coś takiego. Była akcja z gościem co się chwalił psem jak dzieckiem kilka miesięcy temu.
Kocham mojego zwierzaka, ale bez jaj. To przyjaciel. Towarzysz w życiu. Ale nie kurde dziecko. Ludziom odwala. I to mówi ktoś, kto ma 1600 zdjęć na Instagramie (a co, kilkanaście lat już) i z tego tysiąc to pies
Uważam temat za bardzo ciekawy, nie jestem w stanie jednak ocenić dogłębnie źródła, czy temat a treść nie są nieracjonalne albo wręcz narzucają wniosek, bo mam w d⁎⁎ie tutaj szukania źródła.
Nie będę jednak oceniać wyglądu pani prowadzącej zajęcia, bo nie to powinno być tutaj tematem przewodnim, jednak przypomniała mi ona o pewnej naukowczyni z wykopu która mimo czasami ciekawej treści, swoją działalnością na portalu stwarzała wrażenie osoby pie⁎⁎⁎⁎⁎⁎ętej, co wpłynęło na odbiór treści merytorycznej
Zaloguj się aby komentować