Komentarze (86)

@bojowonastawionaowca Steve Jobs jak pracował w Atari, to chciał urlop żeby pojechać do Indii "odnaleźć siebie" i takie tam. Wrócił po 7 miesiacach z czerwonka, świerzbem i wszami, za to bez złudzeń

@bojowonastawionaowca Kraj podobno tylko dla wytrwałych. Ja zmęczyłem się siedząc przed kompem i oglądając kolesia co akurat był w podróży w Indiach.

@tomilidzons weź sobie kup fantę z Hiszpanii i porównaj do tej z Polin. Ja 13 temu kilka palet przytargałem i rozdałem po znajomych i rodzinie. Kazdy chwalił, oczywiście ktoś powie chłopski rozum za tobą stoi. Nie, pomarańcze w Hiszpanii występują częściej niż psie kupy na trawnikach i chodnikach w Polsce, szczególnie po zimie. Prościej i taniej jest je pozbierać, wycisnąć i na tej bazie wyprodukować produkt adekwatny do konsumenta. Dlatego gorszy smak ma tylko fanta z Węgier.

@cebulaZrosolu wgl historia co drugiego niemieckiego przedsiębiorstwa wygląda śmiesznie xD 1920 -1939 produkujemy nasz produkt 1920-1939 produkujemy nasz produkt za pracowników mając więźniów obozów pracy i przymusowych robotników, dodatkowo produkujemy cyklonB, smigła do Messershmitów oraz mydło z ciał ofiar obozów zagłady 1939-1960 nic się nie staoooooo 1960-2026 potężna międzynarodowa korporacja, tęczowe flagi wszędzie, o 2 wś nie wolno wspominać bo niemiaszki mają słabe serca i mogą pozchodzić na zawały

Pracuję w niemieckim korpo xD

@cebulaZrosolu Co śmieszniejsze twórca nazistowskiej fanty, składniki które były wykorzystywane do jej produkcji, opisywał jako "leftovers of leftovers"

@paulusll

Miałem napisać ciętą ripostę, ale przed publikacją sprawdziłem aktualne składy paru popularnych napojów.

Coś się zmienia.

Po wprowadzeniu podatku cukrowego, prawie wszyscy producenci dawali 4,9% w cukrów, a resztę uzupełniali słodzikami.

Doszło do paradoksu, że odsądzona od czci i wiary Czerwona Coca-Cola była pod tym względem "zdrowsza" od innych napojów.

Teraz słodziki znikają z napojów "nie zero"

Czyżby konsumenci zagłosowali portfelami?

Ogólnie te napoje są ku⁎⁎⁎⁎ko słodkie, jak można to pić, tylko się po tym pić chce jeszcze bardziej.

Tak jak sobie teraz myślę, to mogła być moja nietolerancja glukozy - gdzie glukoza, zamiast zostać przyswojona, była wydalana z moczem i w rezultacie taki napój po prostu rzeczywiście mnie zawsze odwadniał i zwiększał pragnienie.

@GazelkaFarelka fanta i kurewsko slodka to jakies nieporozumienie. to gowno jest gorzko-kwasne w najlepszym wypadku. nigdy nie rozumialem fenomenu tego napoju. jesli ktos chce lyknac cos smacznego, gazowanego i pomaranczowego, to od tego jest mirinda.

@GazelkaFarelka Kwestia przyzwyczajenia. Kiedyś piłem kawę z cukrem i nie wyobrażałem sobie że można bez. Teraz jak nie używam cukru to kawa posłodzona nawet jedna łyżeczka jest dla mnie niepijalnym gównem.

@Pstronk cóż, człowiek może się przyzwyczaić do wielu rzeczy i nie zawsze to jest dobre. Np obozy koncentracyjne, łagry. To jest nawet okropne do jak złych warunków człowiek potrafi się dostosować

@GazelkaFarelka btw - tesciu ostatnio kupil soda stream i pacze na etykietke fsnty a tam jakies 5 czy 8g cukru/100ml. Normalna tez wychodzi, ze tyle ma, a obstawialem ze maja duzo wiecej. Moze kiedys mialy?

@GazelkaFarelka ogolnie tak, ale w stosunku do niektorych sokow, ktore wiekszosc uwaza za zdrowe to malo.

Sok tymbark jablko - 11g /100g

Fanta ma jednak blizej 6*

@ZohanTSW nikt nie kaze nikomu pic fanty, za to podatki, restrykcje i wymogi UE obowiazuja juz kazdego. Jebac UE po calosci. Jak ktos myslal, ze wstapimy to UE i bedziemy dostawali kase za free, bogacili sie za free to byl glupi i pewnie nadal jest. UE jest dla zachodnich krajow sposobem na kontrole reszty europy

@ZohanTSW wychwalanie UE bo zrobila cos nieznacznego zeby poprawic nasz byc, gdzie od lat szkodzi niemilosiernie, a ostatnio to nawet sie w tym rozpedza.

@ZohanTSW wystarczy 1 argument: zmusza kraje czlonkowskie do przyjmowania i utrzymywania ludzi z 3go swiata. W praktyce wyglada to tak ze lokalsi pracuja i utrzymuja nielegalow, a ci z nudow popelniaja przestepstwa. pozniej nielegale organizuja sie w mafie i terroryzuja lokalsow. Z racji braku obowiazkow i zycia na cudzy koszt rozmnazaja sie szybciej niz lokalsi, wypierajac ich z wlasnego kraju.
Ten argument jest za slaby i trzeba jeszcze jakis przyklad ci podac?

@666 tak? Zmuszają? A jak? I tak po prostu nie można nie chcieć? Czy może to wygląda tak, że najpierw kraje członkowskie uchwalają jakieś przepisy, a potem trzeba tych przepisów przestrzegać, jak w jakimś (hatfu) cywilizowanym kraju?

A masz jeszcze jakiś argument, czy to jedyny? Tak z ciekawości

@ZohanTSW politycy przyklepuja porozumienia wbrew wlasnym obywatelom. Oczywiscie korupcja w tym pomaga - sam Von der lajem byla oskarzana o korupcje.
zielony ład? absurdalny deal z mercosur pokazujacy oblude UE (normy jakosci i chemi)? przed peknieciem nord stream gaz ziemny byl zielony (doplaty do kotlow gazowych), a potem nagle przestal byc; rozszerzenie Erazmusa na polnocna Afryke zeby jeszcze bardziej przyspieszyc migracje; rolnicy na smyczy zwanej doplatami; normy spalin wykanczajace europejski przemysl + silowe wdrazanie elektrykow gdzie nie mamy wlasnych zasobow by je wytwarzac; ladowanie sie w wiatraki/ solary wbrew ekonomii -> bardzo drogi prad...
Absurdy mozna wymieniac godzinami.

@666 te kwestie które poruszyłeś są złożone i nie powinno się ich brać na chłopski rozum. Zacznijmy od tego, że zdecydowanie powinno się przykładać większą wagę do tego, kogo wybieramy do europarlamentu i powinni to być przede wszystkim politycy którzy potrafią tworzyć sojusze w europarlamencie, bo w ten sposób uzyskuje się deale korzystne dla nas (dla każdego kraju, sprawni europosłowie właśnie tak robią).


W powszechnej "wiedzy" jest spory szum wynikający z niewiedzy. Zacznijmy od zielonego ładu - jego intencje raczej powinny być oceniane jako dobre, no bo chodzi o nasze zdrowie, wynikające np. z jakości powietrza, którym oddychamy. Póki jesteśmy silnym i bogatym kontynentem, możemy narzucać trendy i zmieniać w ten sposób świat, bo zapotrzebowanie na produkty eko w Europie tworzą podaż, a ta podaż może tworzyć popyt na to samo w innych krajach. No ale Zielony Ład jest bardzo restrykcyjny, raczej zbyt mocno i przy konieczności przerzucenia dużych środków na zbrojenie w całej Europie, stał się kulą u nogi. Generalnie idea piękna, a wykonanie, no, sam wiesz jakie.

Jeśli chodzi o umowę o handlu z Mercosur to tu jest mnóstwo mitów i pierdololo, bo ta umowa nie znosi restrykcji na jedzenie z Ameryki Południowej. Te produkty też będą musiały spełniać pewne standardy, tak jak europejskie. Najgorsze w tej sprawie jest to, że ciężko znaleźć cokolwiek o tej umowie, bo wszystkie artykuły to kalka innych i brakuje jakichś rzetelnych informacji, podsumowania zalet i wad. To, co udaje mi się znaleźć, to jednoznaczna krytyka całej umowy, z której jasno wynika, że zniszczymy rolnictwo Unii, ale Niemcy będą mieli zysk ze sprzedaży samochodów. Sprawy bardzo rzadko aż tak czarny kierunek.

Jeśli chodzi o gaz, to tak, kiedyś uważany był za eko, ale nie powiedziałbym, że był zieloną energią. Jeśli porównasz stopień emisji różnych substancji (nie tylko dwutlenku węgla) ze spalania węgla z emisją wynikającą ze spalania gazu to tak, gaz wypada znacznie lepiej i jest bardziej eko. Kiedy dodasz kontekst w którym węgiel jest u nas absolutną podstawą energetyki (powiedzmy pierwsza dekada wieku), to każdy piec gazowy jest krokiem w zieloną stronę. Po 20 latach sytuacja się znacząco zmieniła. Mamy programy wymiany piecy węglowych i ich udział sukcesywnie się zmniejsza i widać to chociażby po pomiarach zanieczyszczeń powietrza. Mamy znacznie lepsze wyniki niż ~2017 kiedy popularne zaczęło być sprawdzanie tego. Dodatkowo łatwiej jest dziś tworzyć miks energetyczny w oparciu chociażby o OZE, bo technologia się rozwinęła i panele fotowoltaiczne czy turbiny wiatrowe są tańsze i bardziej wydajne. Zmieniło się zdanie społeczeństwa na temat atomu. A przy atomie i OZE gaz już nie wypada tak dobrze. Także obecnie mamy sensowne eko alternatywy, węgiel jest w odstawce i poza węglem który pozostał, gaz jest najmniej eko. Wysadzenie Nord Stream nie miało tu wpływu, bo terminy restrykcji wobec poszczególnych paliw były znane od dawna. Co do wykorzystywania naszego naturalnego zasobu jakim jest węgiel, przeczytałem kiedyś ciekawą propozycję - żeby nasi naukowcy zaczęli pracę nad technologią ekologicznego spalania węgla. Może jest to możliwe, w końcu np. spalarnie śmieci funkcjonują, bo jednak w pewnych warunkach (bardzo wysoka temperatura) można spalać śmieci w dość ekologiczny sposób. To by było rozwiązanie zadowalające zwolenników naszego węgla, oraz ekologów.

Dalej szczerze mówiąc nie mam czasu opisywać, po krótce napisżę - przyznam że powodów rozszerzenia Erazmusa nie znam, ale mogę się założyć że to nie jest po to, żeby ściągać więcej członków potencjalnych mafii, dopłaty do rolników - no cóż, wymagania co do żywności są wysokie, co powoduje też nie tak efektywne plony i te dopłaty w pewien sposób rekompensują straty. Ale dzięki temu mamy żywność najlepszej jakości na świecie. Pamiętam w późnych latach 90 i wczesnych 00 colę w markecie marki cola, która była tańsza od wody. Nie wiem z czego to było robione, ale cieszę się, że już tego nie ma. Po obrazku ze składu fanty widać, że zwyczajnie jemy żywność lepszej jakości. Przymus elektryków - to moim zdaniem za szybko, bo nie jesteśmy na to gotowi. Upatruję tutaj rozpaczliwej próby ratowania europejskiej motoryzacji przed zalewem chińskich tanich elektryków. Ten przepis mógł dać kopa inwestycyjnego w tym zakresie. O ile całkiem lubię elektryki, to uważam że na dzisiaj one się nadają do jazdy po mieście i okolicach. Gdybyś chciał jechać na drugi koniec kraju to potrzebujesz silnika spalinowego. Hybrydy plug-in for the win.

Wiatraki/farmy fotowoltaiczne - nie wiem czy taki drogi prąd, zdecydowanie opłaca się mieć swoje panele na dachu. Poza tym kluczowe jest zbudowanie miksu energetycznego. Im więcej źródeł, tym lepiej, bo państwo wtedy staje się bardziej odporne na kryzysy energetyczne.

@ZohanTSW nie zastanawia cie to ze czego sie ue nie dotknie to jest źle? Zawsze chca dobrze, ale zawsze wychodzi hujowo? Bo wg mnie to wiekszosc z tych programow ma na celu wyssanie kasy z panstw czlonkowskich.
UE poszla nie w ta strone ktora powinna. Urzednik w brukseli ma decydowac o ogrzewaniu zarowno w hiszpani, jak i estonii - jedna wizja nie moze zadzialac. Urzednik dostal wladze i sam z niej nie zrezygnuje.
Mial byc wolny handel i swoboda przemieszczania sie, a jest spelnianie oderwanych od rzeczywistosci wizji chorych urzednikow z brukseli.

@666 to wcale nie jest tak, że czego UE się dotknie to jest źle. Polecam spojrzeć szerzej. Te negaywne rzeczy oczywiście że są rozdmuchiwane najbardziej i stąd masz takie wrażenie, a za przykład bierzesz teraz zielony ład i mercosur (chociaż nie wiadomo czy umowa UE Mercosur jest aż tak zła jak się ludziom wydaje), bo o innych kwestiach nie można tak powiedzieć.


Mial byc wolny handel i swoboda przemieszczania sie, a jest spelnianie oderwanych od rzeczywistosci wizji chorych urzednikow z brukseli.


Oczekiwałeś że Polska będzie za darmo, bezwarunkowo dostawać pieniądze do końca świata? UE to pakt w którym państwa członkowskie ustalają wspólne zasady na pewnym poziomie, wspólne standardy i się muszą ich trzymać. Kraje członkowskie są na różnym poziomie rozwoju i trzeba jakoś sprawić, żeby te biedniejsze były w stanie dostarczać produkty o jakości wymaganej przez bogatsze kraje, stąd dopłaty. No i za tym idą właśnie wymagania, to nie są pieniądze na przepierdolenie, tylko na inwestycje. I to są właśnie te "chore wizje". Gadasz trochę jak typowy lewak-krokodyl. Małe rączki do pracy (do wypełniania umów), wielka morda do brania pieniędzy. Te "chore wizje" tworzą również nasi politycy - dlatego powinniśmy większą uwagę przykładać do wyboru europosłów, którzy będą negocjować a nie tupać nóżką, obrażać się i wygłaszać przemówienia jaka ta UE jest zła. Mało tego, w obecnej formie mamy więcej do gadania w Europie niż bez Unii. Te normy i restrykcje otwierają rynek zbytu na cały bogaty kontynent, dzięki czemu jest łatwiej sprzedać.


Za sukces UE uważam skok cywilizacyjny jaki zrobiliśmy przez te 20 lat, poziom życia kontynentu, to, że mogę sobie na luzie pojechać do innego kraju jak do innego miasta, zrobić zakupy i wrócić. Nie potrzebuję paszportu, nie muszę stać godzinami na przejściu granicznym. Mało tego, wiem mniej więcej czego się można spodziewać prawnie w innym kraju, bo mamy podobne standardy, a tym samym bardzo łatwo jest rozpocząć pracę w innym kraju. Żywność ma znacznie zredukowaną listę szkodliwych substancji, więc w zasadzie interesuje mnie w składzie ilość cukru, oleju palmowego i syropu glokozowo-fruktozowego, bo to są główne red flagi. Tylko tyle i aż tyle. No i jeszcze jedna ważna rzecz, UE to sojusz który zapewnia również pokój (oczywiście głównie NATO, ale korzyści gospodarcze wynikające z członkostwa w UE są dużo bardziej atrakcyjne niż zbrojne interwencje). Podsumowując, największe zalety to te, które mamy od początku członkostwa. Ludzie się do tego chyba przyzwyczaili i znudziło im się, bo zapomnieli jak wyglądał świat wcześniej, więc obecne przywileje nie budzą już pozytywnych emocji. W ogóle, jakie mamy alternatywy? Brytyjczycy narzekają na Brexit. Myślisz, że nasi durni politycy popisowo-onucowi wyprowadzą nasz kraj na lepsze tory? Że będąc mniejszą gospodarką niż Wielka Brytania jesteśmy w stanie lepiej przejść te zmiany? I to nie mając żadnego planu B? Bo może warto zacząć dyskutować o planie B zamiast płakać że UE jest zła i wyjdźmy z niej, a co potem to się zobaczy jak wyjdziemy? Bo dokładnie taka jest narracja eurosceptyków.

@666 a, jeszcze mała dygresja co do zdania


Mial byc wolny handel i swoboda przemieszczania sie, a jest spelnianie oderwanych od rzeczywistosci wizji chorych urzednikow z brukseli.


Od samego początku wiadome było, że będą dopłaty, ale będą też wymagania, mało tego, po pewnym czasie będziemy do Unii dopłacać. Wchodząc do Unii wiedzieliśmy o tym i się na to zgodziliśmy. Zgodziliśmy się również przyjąć walutę Euro. Uproszczenia tematu działają tak, że wszyscy tylko gadali o dopłatach i teraz są w wielkim szoku, że są wymagania. Jest sporo pieprzenia, że to jest okupacja UE, jakiś komunizm, otóż było referendum i naród wyraził się jasno - chcemy wejść do Unii. Nikt nas nie zmuszał. Jest pieprzenie o braku suwerenności w konstytucji - to samo, było referendum czy przyjmujemy obecnie obowiązującą konstytucję, naród się wypowiedział. Żadne z tych referendum nie były fałszowane. Faktem jest, że konstytucja zawiera zapisy które wprost przekazują władzę w pewnych obszarach podmiotom zagranicznym. To był warunek przystąpienia do UE. Czy wyszliśmy na tym źle? Osobiście bilans zysków i strat na UE jednoznacznie oceniam na pozytywny. Obecne niedogodności nie są dla mnie wystarczającym powodem, by opuścić tę unię. Poziom chujowizny oceniam na podobny, lecz mniejszy niż w przypadku naszego krajowego sejmu.

@ZohanTSW uwaga przewiduje przyszlosc, rob creeny: w tym roku beda wielke zmiany. Zakonczy sie wojna na Ukrainie bo RU posypie sie gospodarczo. W UE bedzie rozlam i stworzy sie blok - opozycja blokujaca autodestrukcyjne plany UE, byc moze ktorys kraj bedzie szykowal sie do opuszczenia EU. Ida wybory w kilku krajach i wygra je prawica - w UE sie nie ciesza. Teczowy rafalek to bylo preludium tego co u nas bedzie w przyszlym roku. Mam nadzieje ze nowy rzad bedzie odrzucal te gowniane wymogi z UE - oczywiscie nadzieja wiadomy czyja jest matka, ale chce wierzyc.

@inty cieszysz sie z fanty z mala iloscia cukru, ale nie widzisz ze UE rucha cie na podatkach od doslownie wszystkiego. Placisz za prad najwyzsze stawki na swiecie, ogrzewasz do tak jak ci powiedza, bedziesz jezdzil tym czym ci pozwola, ale za to jakis marginalny produkt jak fante masz lepsza.

@666 ja się cieszę, że są normy, które dbają aby producenci nie pakowali największego syfu w produkty bo tak im tanio i wygodnie mając w dupie zdrowie ludzi.


UE nie rucha mnie na podatkach bo te ustala państwo, w prądzie jest z 15-30% ets zależy od dostawcy większość to opłaty stałe, które mają głównie wpływ na cenę.


Ogrzewanie na plus, że się dba aby ludzie palili jak najmniej śmieciami. Co do aut tutaj racja, że euro 7 zabija motory spalinowe bo ciężko je spełnić.

@inty Gemini twierdzi ze 1 kWh energii w taryfie G11, kosztuje ~1.15pln z czego ok 0.3pln to oplata za emicje CO2. Sami sobie zakladamy kaganiec i placimy 35% wiecej niz powinnismy. To nie jest normalne. Kraj 3go swiata Indie przegoni nas w wysokich technologiach za niedlugi czas. Oni juz teraz wykupuja europejska motoryzacje, a my co? zwiekszamy normy. TRAGEDIA

UE rucha cie na podatkach od doslownie wszystkiego. Placisz za prad najwyzsze stawki na swiecie

@666 Skoro to unia jest winna przez swoje podatki, to jak rozumiem we wszystkich kraja unii jest ta sama stała, najwyższa na świecie cena, co nie? Bo nie przez np nasze własne podatki, czy takie rzeczy jak najdroższy (najbardziej nierentowny) węgiel, którego używamy do wytwarzania tego prądu?

@MJB to ze wszystkie kraje naokola maja min 1 elektrownie a Polska nie, to jest oczywisty sabotaz i celowe dzialanie na nasza szkode. Kto za tym stoi? spore szanse ze DE i RU w rownym stopniu.
Inna sprawa ze placimy z wlasnej woli 1.15zl/kWh, zamiast 0.85zł/kWh. Kolejna sprawa ze doplacamy do kopalni zmiast kupic na wolnym rynku -> i znowu moznaby obnizyc to 0.85zl a wtedy to bylaby juz rosadna kwota.
Chce po prostu zaznaczyc ze koszt emisji CO2 to fikcyjna kwota o ktora moznaby obnizyc cene doslownie w ciagu 1 dnia. Drenowanie gospodarki pod pozorem walki o XYZ czyli cokolwiek

@666 a nie przyszło ci do głowy że za brakiem EJ stoi po prostu nasza "klasa" polityczna a nie Niemcy, Francuzi, Szkoci i inni? coś się ruszyło s tym temacie ale na efekty jeszcze długo będziemy czekać. ¯\_(ツ)_/¯

@paulusll to ze skonczeni idioci sa w rzadzie to jest oczywistosc. Ale prace na EJ byly ropoczete juz dawno. Z tego co pamietam to mieli oddac ja do uzytku w 2018, albo w 2020. Jeszcze do niedawna nie bylo wybranego miejsca, a na obsluge wydano setki milionow zlotych. To jest celowe dzialanie, nie ma innej mozliwosci.

@666 sorry że AI. Historia planów:

  • 1971 r.: Pierwsza decyzja rządu o budowie elektrowni jądrowej.

  • Lata 80.: Budowa Elektrowni Jądrowej Żarnowiec (rozpoczęta 1982 r., wstrzymana w 1989 r. po katastrofie w Czarnobylu).

  • 2010 r.: Powstanie spółki PGE EJ1, mającej budować pierwszą elektrownię z celem uruchomienia w 2020 r. (lokalizacja Choczewo/Gniewino).

@paulusll lata 70 i 80 to inny temat, inne realia.
Pisalem wlasnie o tym projekcie z 2010. Kurwa az sie plakac chce. 16lat pozniej i nie ma nic, nawet budynkow. Spokojnie mozna bylo do tego 2018 postawic taka elektrownie, wyrobic sie akurat przed kryzysem 2018 i odcinac kupony z tanszej elektrycznosci. Teraz powinnismy budowac 3cia elektrownie majac na uwadze jak wyglada sytuacja takiej elektrowni w czasie wojny.

@666 w czasie wojny ruscy głównie biją w elektrociepłownie... Fakt faktem EJ by nam się przydała i to nie jedna ale moim zdaniem priorytetowa była budowa dróg w tym okresie i tutaj akurat dali radę.

@paulusll dramat

Wydatki PGE EJ1 w latach 2009 - 2018 wyniosły 447 mln zł (...) W tym czasie na wynagrodzenia wydano 102 mln zł.

Potem w 2021 spolka zmienila nazwe na Polskie Elektrownie Jądrowe i mozna uznac ze wszystko sie zeruje i liczymy od nowa...

Sa tylko 3 mozliwosci:
- zainteresowane strony pilnuja tematu i dzialaja by EJ nie powstala
- nasi politycy wola wydac kase na 800+ albo 13stki/14stki dla seniorow bo to sie zwroci w formie poparcia politycznego
- oba powyzsze jednoczesnie -> kaplica, nigdy nie powstanie EJ bo nikomu nie zalezy

@666 czas największej prosperity przypadał na okres 2010 do jeszcze nie określonego czasu. Tak masz rację, część kasy z tego wyżu gospodarczego zostało przepalone na socjal, UE nie miała z tym nic wspólnego prócz dotacji do budowy dróg.

@paulusll A propos budowania drog. Przypomnialo mi sie jak te barany z rzadu cisnely budowe drog i stadionow pod Euro 2012. POD KOPANIE PILKI! Gdzie tam jakies elektrownie - stadion, to jest cos! Budzety stadionow z gumy, podwykonawcy plajtowali bo panstwo nie placilo. Pamieta ktos afere z chinska firma budowlana Covec? zeszli z budowy i mieli oddac w ramch odszkodowania ponad 700mln pln. Podpisano tajne porozumienie w tej sprawie. Nie wiadomo ile i czy w ogole oddali kase. Chinska firma miala lać asfalt w Polsce bo Polakowi sie nie oplaca xDDD
Chinczyk w Polsce budowal strategiczny obiekt! trzebaby sprawdzic ten fragment co zrobili czy nie ma niespodzianek.

@666 Noo a tu akurat wyciągnęli wnioski i dzięki wygranej Chińskiej spółki w przetargu budowa drogi S1 przeciągnęła się o 5 lat.


Znów AI, przepraszam.

China State Construction Engineering (CSCEC), która brała udział w przetargu na budowę odcinka trasy S1 (Mysłowice – Oświęcim), gdzie była skuteczna w odwołaniach, choć ostatecznie GDDKiA unieważniła postępowanie, co wiązało się z sądową batalią między nimi

  • Firma: China State Construction Engineering (CSCEC).

  • Projekt: Budowa odcinka drogi ekspresowej S1 Kosztowy – Oświęcim.

  • Kontekst: Firma została początkowo wykluczona z przetargu, ale skutecznie odwołała się do KIO (Krajowej Izby Odwoławczej), co dało jej szansę na realizację projektu, choć sprawa była złożona i zakończyła się unieważnieniem postępowania przez GDDKiA z powodu przegranej w sądzie.

@666 czekaj, sabotaż ze strony innych bo zbudowali sobie to co potrzebowali, zamiast łaskawie czekać aż Polska pierwsza sobie to wybuduje? xD

@MJB sabotaz polega na tym ze w tej czesci Europy jestesmy "wschodzacym tygrysem", a nasza ekonomia od lat 90tych do teraz to wzor ktory stawia sie innym. Niemcom bardzo nie na reke byloby gdyby Polska miala tania energie. Rosja to samo z bardzo wielu powodow. Majac sprzedawczykow w rzadzie trzeba wszelkie strategiczne projekty ubijac i kraj magicznie nie skoczy wyzej bo ceny energii go dusza. Cos ci to przypomina? UE i jej certyfikaty na CO2?

@666 Jesteśmy światowym Tygresem! Tak, Polska zjebała sprawę z EJ, Niemcy zjebaly jeszcze bardziej bo sobie zamknęli działające EJ XD

@paulusll cud tranformacji Polski od lat 90tych jest faktem, to juz sie dokonalo i tego nic nie zmieni. Trzeba sie cieszyc z naszych sukcesow. Szkoda jedynie niewykorzystanego potencjalu, bo daloby sie lepiej

@666 Jestem jak najbardziej za konstruktywną krytyką! Coś zrobiliśmy zajebiście a parę rzeczy zjebalismy po całości, cóż zrobić każdy popełnia błędy, mam tylko nadzieję że będziemy ich popełniać jak najmniej.

Zaloguj się aby komentować