#anonimowehejtowyznania


Przekazuję zlecenie z PW:


Mam pewien dylemat: Jechać na święta Bożego Narodzenia do teściów, czy nie?


Skąd te wątpliwości? Teść to burak, łagodnie to ujmując. Ciągle ma do mnie jakieś przytyki. Zachowuje się jak gimbus. Nie znam go długo, nie znam go dobrze, bo z teściową jest od 2 lat.


Cały czas tylko chodzi w koszulkach ulubionych zespołów punkrockowych, mówi komu to by nie przywalił, udaje młodzieżowego luzaka i jest ruską onucą. Na moim weselu, które odbyło się kilka miesięcy temu, przy głupiej weselnej grze mi groził, że wyląduję w gipsie, jeśli on nie wygra. Po ostatnim spotkaniu z nim stwierdziłem, że nie chcę mieć z tym człowiek więcej do czynienia.


Problem w tym, że różowa nie jest z mojej decyzji zadowolona, choć też go nie lubi. Boi się, że jej matka się na nas obrazi.


Dla mnie spotykanie się w trakcie świąt z takimi ludźmi jest bez sensu. Niby mogę tam się zjawić, zacisnąć zęby i udawać, że wszystko jest OK, ale po co?


Co Wy byście zrobili w takiej sytuacji? Pojechali na chwilę, żeby zachować jakieś pozory relacji, normalności, czy raczej trzymali się z daleka?


#pytanie #rodzina

#owcacontent

Komentarze (52)

@bojowonastawionaowca  założyć Nelsona, powiedzieć "k⁎⁎wo j⁎⁎⁎na zabije Cię jak się nie uspokoisz", puścić go, podzielić się opłatkiem i siąść do wigilijnego stołu oddając się magii świąt.


A tak serio to jak sam nie chcesz interweniować to niech różowa powie swojej mamuśce dlaczego nie chcecie tam jechać i niech ogarnie tego frędzla. A jak ona tego nie zrozumie to serio lepiej będzie jak się na was obrazi bo będziecie mieli Święty spokój

@bojowonastawionaowca @cebulaZrosolu jak widzicie Państwo, nasi koledzy @AdelbertVonBimberstein i @bartek555 już gotowi

#pdk

546de53c-f3a5-4dfc-9895-894a21868201

Na przywitanie podaj rękę tesciowi, pociągnij, wal z dyni. Jak padnie możesz obkopać, z racji więzów rodzinnych nie jest polecane skakanie po leżącym. W ten sposób ustalcie pozycje w stadzie i unikniecie na przyszłość niepotrzebnych tarć.

@bojowonastawionaowca  Zostawiłbym to różowej do roztrzygnięcia, ew zaproście tesciową do siebie i daj znać, że bez buca ma przyjść. I tak do niego to nie dotrze więc, niech sobie sam odpierdziela na chacie...

Nie wiem ile masz lat, ale część ludzi gdzieś w okolicach czterdziestki dochodzi do wniosku, że...

Warto żyć dla siebie i dbać o swoje granice.


Nie pozwalaj się krzywdzić teściowi przez zaraz emocjonalny żony.

Ja bym pojechal. Lubie prostowac talich typow :) Mialem podobne kontakty z tesciem, ktory myslal, ze jak robie obiad zamoast wesela to jestem biedny jak mysz koscielna i ciagle mi probowal dogadywac i sie smiac. No i sie tak smialismy do jego pierwszej wizyty u mnie w domu xD

@100mph A ja potrafię prostować takich typów, mój nick nie jest przypadkowy, ale stwierdziłem z wiekiem, że szkoda na to mojego wysiłku i zdrowia. Jak piszesz, że lubisz prostować takich typów to brzmi, jakbyś był bardzo do takiego typa podobny.

@bojowonastawionaowca  Powiedz różowej, że możecie pojechać, spotkać się z jej matką na wigilię w restauracji, ale bez teścia. Propozycja będzie odrzucona, ale będzie wiadomo w czym jest problem, bez żadnych niedopowiedzeń.


[edit]: Alternatywa, bardziej realistyczna, ale pracochłonna - zaproście jej matkę na wigilię do siebie.

@ZohanTSW Po pierwsze, zaprosić tylko ją, i zaznaczyć że on nie jest mile widziany. Po drugie, jeśli przyjedzie mimo to, to po prostu powiedzieć, że jego tu nie zapraszaliśmy, i go nie wpuścić. Będzie afera, ale od toksyków trzeba się po prostu odcinać, w trosce o swoje własne zdrowie psychiczne. Mówię to jako ktoś, kto się od jednej bliskiej osoby w 100% odciął.

Jak żonie zależy to spotkajcie się tylko z nią. Jak jej to nie będzie odpowiadać to odcinać pępowinę.

Niech matula wybiera kto jest dla niej ważniejszy i tyle...

Co się teściowa obrazi, trzeba jej powiedzieć że nowy fagas to po prostu kawał c⁎⁎ja i ze względu na niego nie chcecie spędzać tam świąt. Jeśli się obrazi po wyłożeniu karty na stół, to znaczy że wy się możecie obrazić, bo ona ma was w d⁎⁎ie

porozmawiaj na spokojnie z zona - powiedz, ze nie masz nic przeciwko niej ani tesciowej, ze nie robisz tego na zlosc, albo zeby cos pokazac, tylko ze przy tym czlowieku czujesz sie zagrozony i niekomfortowo i ze o ile lubisz tesciowa, to znoszenie buraka nie jest tego warte, zaproponuj ze nie ofochasz sie jak pojedzie sama, albo zeby sama zaproponowala jakies kompromisowe rozwiazanie

co to w ogole za dylemat, ja pi⁎⁎⁎⁎le xD

tesciowa sie obrazi xD a nie obraza sie na swojego fafasa za jego akcje? chlop niech spierdala, a jak baba ma problem, to niech sobie z nim zyje do usranej smierci xD

niesamowity dylemat, czy chce spędzać czas z idiotą, czy nie


wiecznie zachodzę w głowę co ludzie mają z tym że nie przyjadę na święta i "ktoś się obrazi" xD co to w ogóle jest za argument? dlaczego trzeba sie tym przejmować?


to jedyny okres w roku kiedy mam w miarę luz w robocie i chce odpocząć i mam go spędzić z jakimś toksycznym przygłupem bo inaczej mama się obrazi xDxD mama też z jakiegoś powodu z nim jest, więc znaczy że jej pasuje takie towarzystwo, ale innym nie musi


odcinanie się od toksycznych ludzi to absolutna podstawa funkcjonowania w zdrowiu psychicznym i wystarczy co roku wyjeżdżać na święta na jakieś wyspy i żadna z rodzin nie ma pretensji bo nie ma cię ani tu ani tu, polecam ten stan

A czy teściowa jest w ogóle świadoma co ten jej facet odwala? Dogaduje Ci w jej obecności? Warto może by z nią pogadać na spokojnie jak wygląda sytuacja i pojechać tylko na chwilę już po samej Wigilii? Pokazać się na chwilę jeśli Twojej na tym bardzo zależy a potem utrzymywać tylko kontakt z teściową.

Nie jechać i już. Ty masz swoje lęki, różowa swoje. W tym temacie niech każdy ruszy w swoją stronę. Różowa niech dogodzi w swoim zakresie mamie i musi to unieść, a Ty unikaj konfrontacji. W ostateczności możesz spróbować pogadać, albo nadal być emocjonalnym smietnikiem dla teścia.

@bojowonastawionaowca  

W życiu jak w polityce, trzeba czasem pójść na pewne ustępstwa.

Pojedź, ale w wersji minimalistycznej, na krótko. W ten sposób usatysfakcjonujesz żonę i teściową. A te kilka godzin jakoś przeżyjesz głupio się uśmiechając.

Za to będziesz miał wymówkę aby nie spotykać się z nimi w wigilię za rok.

@Marchew  jaki sens w spędzaniu czasu w znaczącym dyskomforcie psychicznym tylko po to żeby kogoś usatysfakcjonować?


są granice poświęcania się dla innych i rujnowanie sobie psychiki z całą pewnością leży daleko poza tą granicą

@festiwal_otwartego_parasola o to to. W tym układzie tylko jedna osoba się bawi i to kosztem innych. Stop takim zachowaniom i cichej akceptacji poprzez nie wyciąganie konsekwencji.

Ja miałem problem ze szwagierką i szwagrem. Pojechałem po bandzie mówiąc wszystko to co o nich myślę. To byl największy możliwy cios. Polecam bardzo. Jak jest taki kozak niech spróbuję ci walnąć, potem dzwoń na pały, tesciowa przejży na oczy i dziękuję dowidzenia.

Takich ludzi się usuwa z listy kontaktów i tyle. Nie daj sobie wmówić, że to Ty tu jakiś problem i konflikty w rodzinie robisz, bo to oczywiste, że tak nie jest.


Takich przygłupów zawsze się usprawiedliwia, że no on tak ma, no zignoruj go, no daj spokój. Wychowanie w kulturze ustepowania głupszemu.

To chyba jest dość proste. Nie jedziecie a żona mówi matce że jej mąż nie lubi tego gościa i niech nie bierze tego do siebie że nie przyjada

Żadnych półśrodków. W ogóle gdyby ktoś mi groził to już byśmy byli po napierdalance to tak na marginesie. Wytłumacz kobiecie że nie, wyjaśnij konkretnie dlaczego i tyle. Nie daj się namówić. Twoja żona wie o groźbach?

Tutaj widzę w zasadzie problemem nie jest to czy pojechać, a bardziej pewna sprzeczność interesów.


Ty nie chcesz się widzieć z teściem, a różowa chce się zobaczyć z mamą.


Jedyne chyba co zostaje to albo porozmawiać z różową, a potem (albo ona, albo wspólnie z teściową) i wyjaśnić sprawę i spróbować zostać w domu. Albo spróbować wypracować jakiś kompromis. Spotkanie na krócej, albo spotkanie w jakiś sposób, żeby się odbyło bez teścia. Mimo wszystko ona chce się spotkać ze swoją mamą. Widocznie to jest dla niej ważne i dobrze by to było w jakiś sposób wziąć pod uwagę.


Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Najważniejsze to jednak usiąść i porozmawiać. I coś wypracować wspólnie.

@bojowonastawionaowca jedź pokazać twarz, wypić barszczyk i zostawić prezenty i spierdzielaj stamtąd tłumacząc się, że zajęty i każdy chce się spotkać.

Poza tym teściowa i żona też chyba powinny trochę stanąć murem razem z Tobą, bo czemu ma sobie pozwalać na takie akcje?

OK, będę tym minusowanym.... a czemu nie porozmawiasz ze swoją różową i nie uprzedzisz jej ze idziesz na konfrontacje. Teściowi mowisz że jest burak i zeby sie odpierdolił (w skrócie). Tylko wylewanie żali na portalu jak to ciężko. Mam taką samą sytuację, odkąd "zaznaczylem swoje terytorium" teśc ma do mnie szacunek i nie wchodzimy sobie w droge. Ot, zwykłe zwierzęce zasady. Wydaje mi si3 ze lepsze to, niż co pół roku stes że ktoś sie moze na nas obrazić.

@qwedud ja jak widze agresywne, grozne zwierze, to omijam je szerokim lukiem, a nie upadam na cztery lapy i zaczynam na nie szczekac

@qwedud 

Tylko wylewanie żali na portalu jak to ciężko.

Ale nikt nie wylewa zali, to ty sobie ujebales. Koles tylko zapytal o porade i opisal sytuacje.

@bojowonastawionaowca Jak różowej zależy to może i bym pojechał, ale zaznaczył wyraźnie i jej i teściowej że jak stary będzie niemiły albo coś odwali to zawijasz się i dziękujesz za kolejne zaproszenia.

Jak jeszcze raz pod postem tego typu przeczytam, że "trzeba się naginać" no puszczę spawa na autora komentarza.


Jeśli typ jest patologiczną spierdoliną to bądź jedynym mężczyzną w tym niedziałającym schemacie i to naprostuj, a nie się ustawiaj pod teściową bo a nuż będzie stosowała victim blaming na Was. Teściowa też niech szantaże sobie podaruje

@Afterlife bez kitu, nie jestem w stanie pojac tekstow w stylu "idz na kompromis" albo "przyjdz i sie nie angazuj zbyt duzo" xd

Koles autentycznie ci grozi, pluje na ciebie, a ty jeszcze przyjdz i udawaj, ze wszystko cacy, bo byc moze ktos inny cie zaszantazuje. No zacheta w chuj. Moglbym to jakkolwiek zrozumiec, gdyby w gre wchodzila jakas zaleznosc finansowa, ale to raczej nie jest taki przypadek.

Zaloguj się aby komentować