Zdjęcie w tle

Społeczność

AnonimoweHejtoWyznania

8

Prośba na PW w ramach #anonimowehejtowyznania

"Zaraz idę porozmawiać ostarni raz z żoną o rozwodzie, jutro startujemy z prawnikiem. Dzisiaj jest ostatnia szansa aby spróbować to ogarnąć. Ciężkie jest to życie. Trzymacie kciuki Tosie i Tomki!" #zalesie #depresja #rozwod

Gdy jest miłość i sympatia przykryta płaszczem żalu i rozczarowań, to warto spróbować z terapią par. Jeśli jest tylko zobowiązanie i głupia konsekwencja to dobry ruch. Ciężko jest być z kimś, kogo nawet się nie lubi. Wytrwałości.

Jak się nie układa, nie ma tego co było a są ciągle jakieś doły itp to trzeba to zakończyć i się przestać męczyć.


Ja sam zastanawiam się czy dobrze wybrałem, odkąd jest dziecko to wszystko zdechło praktycznie.

Otrzymuję tłumaczenia o wiecznym zmęczeniu, staram się i pomagam ile mogę często poświęcając swoje dotychczasowe strefy komfortu.

Do pracy wyjeżdżam o 7 wracam 10 - 11 by być jak najwcześniej przy nich i pomagać, wstają 8-9 więc jest sama z dzieckiem 2-3h w sytuacji gdy dziecko nie idzie do przedszkola.

Podczas gdy dziecko jest w żłobku/przedszkolu a moja jedzie na 14 do pracy i wraca 20 ja jestem znaczne dłużej.

Ciągle słyszę że wszystko nie tak wszystko źle.

Ratunkiem miały być wakacje choć mówiłem że to nie będą wakacje jak dotychczas tylko latanie za dzieckiem - wybrała 37stC i potem narzekała na mnie że c⁎⁎j nie wakacje.

Były wyjazdy weekendowe - też źle

Siedzenie w domu - źle

Wypad na miasto - źle

Jeszcze jak o mnie chodzi to tam już przywykłem do tego i nawet nie zwracam uwagi ale najbardziej mnie boli i wkurwia jednocześnie jak wyzywa dziecko od bachorów dzieciorów i innymi epitetami wszelkiej maści...


Wiem że czasami święty by nie wytrzymał ale takie coś i to praktycznie codziennie nie jest normalne i prosiłem już kilkanaście razy o to by zapisała się do psychologa- nawet nas wspólnie i niech psycholog rozkminia co jest nie tak bo mi się już skończyły pomysły i siły by to ratować.


Nawet przy stole wigilijnym to mówiłem, nie wspomnę że w gąszczu życzeń nawet nie podeszła do mnie by mi życzenia złożyć

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Przekazuję zlecenie z PW:


Mam pewien dylemat: Jechać na święta Bożego Narodzenia do teściów, czy nie?


Skąd te wątpliwości? Teść to burak, łagodnie to ujmując. Ciągle ma do mnie jakieś przytyki. Zachowuje się jak gimbus. Nie znam go długo, nie znam go dobrze, bo z teściową jest od 2 lat.


Cały czas tylko chodzi w koszulkach ulubionych zespołów punkrockowych, mówi komu to by nie przywalił, udaje młodzieżowego luzaka i jest ruską onucą. Na moim weselu, które odbyło się kilka miesięcy temu, przy głupiej weselnej grze mi groził, że wyląduję w gipsie, jeśli on nie wygra. Po ostatnim spotkaniu z nim stwierdziłem, że nie chcę mieć z tym człowiek więcej do czynienia.


Problem w tym, że różowa nie jest z mojej decyzji zadowolona, choć też go nie lubi. Boi się, że jej matka się na nas obrazi.


Dla mnie spotykanie się w trakcie świąt z takimi ludźmi jest bez sensu. Niby mogę tam się zjawić, zacisnąć zęby i udawać, że wszystko jest OK, ale po co?


Co Wy byście zrobili w takiej sytuacji? Pojechali na chwilę, żeby zachować jakieś pozory relacji, normalności, czy raczej trzymali się z daleka?


#pytanie #rodzina

#owcacontent

Jak jeszcze raz pod postem tego typu przeczytam, że "trzeba się naginać" no puszczę spawa na autora komentarza.


Jeśli typ jest patologiczną spierdoliną to bądź jedynym mężczyzną w tym niedziałającym schemacie i to naprostuj, a nie się ustawiaj pod teściową bo a nuż będzie stosowała victim blaming na Was. Teściowa też niech szantaże sobie podaruje

@Afterlife bez kitu, nie jestem w stanie pojac tekstow w stylu "idz na kompromis" albo "przyjdz i sie nie angazuj zbyt duzo" xd

Koles autentycznie ci grozi, pluje na ciebie, a ty jeszcze przyjdz i udawaj, ze wszystko cacy, bo byc moze ktos inny cie zaszantazuje. No zacheta w chuj. Moglbym to jakkolwiek zrozumiec, gdyby w gre wchodzila jakas zaleznosc finansowa, ale to raczej nie jest taki przypadek.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry, dziś nietypowo, bo w zastępstwie za @anonimowehejto - przed godziną jeden z użytkowników mnie zapytał, czy mogę to opublikować jako #anonimowehejtowyznania - co niniejszym czynię:


"Chyba się zakochałem, poznałem człowieka w internecie na głupiej stronce, trochę gadaliśmy i za każdym razem mi go zaczyna brakować. Nigdy go nie widziałem, jedno zdjęcie gdzie twarzy nie widać. I tak trochę rozumiem, dlaczego się tak czuję, byłem lata tak samotny, że chwila atencji mnie po prostu zaskoczyła. I teraz czuję się rozbity, zakochany w kimś, kogo nie znam. I z uczuciem, że teraz pragnę tego, żeby ktoś na mnie zwrócił uwagę. Nie wiem, jak to opisać. Nigdy się tak nie czułem, nawet jak za małolata się spotykałem z dziewczynami. Pokoleń chyba teraz jak samotny jestem i jak mi brakuje kogoś, kogo mogę przytulić i posiedzieć razem."


#anonimowehejtowyznania #samotnosc

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

@bojowonastawionaowca trzymam kciuki za autora tych słów, bo nie ma na tej planecie nic gorszego niż samotność i mówię to jako introwertyk

Zaloguj się aby komentować

Witajcie Hejterki i Hejterzy


Chyba jednak powinienem zabrać się za siebie i na początek spróbować wprowadzić w życie chociaż jedno postanowienie noworoczne. Nie planowałem mieć żadnych, bo po co, leń jest we mnie silny.

Teraz myślę, że jednak jedno nie zawadzi, a może nawet pomoże.


Koniec ze spychologią, koniec z odkładaniem na zaraz, później, na za chwilę!

Co trzeba zrobić, to będę robił na cito. O ile będzie to wykonalne. A jak nie, to tak szybko jak się da.

Moja filozofia "zrób to później" zaprowadziła mnie w końcu w miejsce, w którym nie chciałbym być.


Moce wszelkie miejcie mnie w opiece, a parę życzliwych kciuków też nie zawadzi.

@Zielczan Może, ale to mój pierwszy wpis (dotychczas lurker, niedzielny komentator). Uznałem że anonimowe będą pasować. Chociaż rozważałem też mocno #gownowpis i #przegryw. Koniec końców stanęło na czym stanęło. Nie widziałem jak dodać wpis do paru społeczności (da się w ogóle?).

Zaloguj się aby komentować

W związku z tym ze mam kilka następnych projektow na których muszę się skupić, poszukuje jednej osoby która mogłaby mi pomoc w moderowaniu #anonimowehejtowyznania 🖖Najlepiej jeśli osoba ta ma już jakieś wcześniejsze doświadczenie jako moderator treści i czas by akceptować/odrzucać wpisy i jest osobą która potrafi własne poglądy schować do kieszeni i oceniać wpisy neutralnie.


Jeśli masz czas i chęci, zapraszam na priv 🖖

b9a087cd-2c7e-4d7e-9ba1-47d9f06168a4

1.ile mniej więcej będzie z tym roboty i czy będzie można z niej potem odejść.

2.Po co ta cała moderacja ?


Nie żebym kandydował bądź nie - to są po prostu właściwe pytania.

Zaloguj się aby komentować